Naukowcy z Wielkiej Brytanii planują badać magiczne księgi!

Kategorie: 

Źródło: pixabay

Zdolność do przyzywania magicznych istot za pomocą oprawionych w skórę starodawnych ksiąg wydaje się być dzisiaj jedynie echem przeszłości. Jednakże są ludzie, którzy dążą do poznania prawdy na temat zawartych w nich rytuałów i bynajmniej nie są to czarodzieje, a badacze z Uniwersytetu Exeter. Całkiem niedawno rozpoczęli oni specjalne badanie w celu zbadania kolekcji książek magii i grimuarów z XV i XVII wieku, które służyły do przywoływania wróżek, demonów i innych istot paranormalnych.

 

Wspomniane księgi zawierają między innymi wskazówki odnośnie sztuki czarnoksięstwa i nekromancji. Co ciekawe, szczególnie istotną rolę w zawartych w nich rytuałach pełniły nie same demoniczne siły jak uważamy obecnie, a małe leśne istoty znane dziś jako wróżki. Było tak głównie dlatego iż zgodnie z powielanymi wówczas teoriami te mityczne leśne duchy są zdegradowanymi aniołami, duchami zmarłych, prehistorycznymi prekursorami ludzi a nawet pomniejszymi bóstwami czczonymi w pogańskich wierzeniach.


Mając to na uwadze, liczne księgi zaklęć, opisywały nie tylko sposoby na przyzwanie demonów ale i wróżek co robiono zarówno dla celów szlachetnych jak i tych nikczemnych. Zespół naukowców odpowiedzialny za ich badanie, zamierza podjąć się mozolnej pracy przeanalizowania setek średniowiecznych manuskryptów dostępnych w angielskich bibliotekach. Ostatecznym celem badania jest odnalezienie dowodów i zapisków dotyczących tego w jaki sposób wykorzystywano "magiczną" moc wróżek i innych paranormalnych bytów.

Z racji tego że mowa tu o okresie ostatnich 300 lat, naukowcy skupiają się na nieco mniej magicznych aspektach tych ksiąg a więc ich wpływie na życie i kulturę żyjących wówczas ludzi. Oto co o samym badaniu powiedział jeden z jego uczestników:

"Dzięki pełnemu zrozumieniu tych praktyk możemy często zrekonstruować i zrozumieć to jak racjonalne w świetle ówczesnych przekonań wydawały się historie o wróżkach i demonach. Łatwo jest spojrzeć na przeszłość lub żyjące wówczas kultury i odrzucić je jako "prymitywne", ale dokładne zrozumienie tych bardzo różnych światopoglądów podkreśla, że ​​nasze własne spojrzenie na świat jest po prostu jednym z wielu."

Należałoby jednak zadać pytanie. Czy zabawy z okultyzmem w imię nauki nie są zbytnio ryzykowne? Czy tego typu księgi, są naprawde jedynie pamiątką po zamierzchłych czasach i niczym więcej? Biorąc pod uwagę kontrowersje związane z tematami takimi jak tabliczka Ouija czy popularne ostatnio w popkulturze demoniczne opętania, nawet jeśli część z zawartych w tych księgach rytuałów to coś więcej niż czcza gadanina, badacze z Wielkiej Brytanii mogą paść ofiarą sił w których istnienie nie wierzą.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Polsky

Powinni uwolnić bibliotekę

Powinni uwolnić bibliotekę papieską w Watykanie. Tyle wynalazków w niej jest opracowanych. Najpierw kradli zapiski a potem wyzywali od heretyków i palili na stosie. Dzisiaj przypisują swoim syjonistycznym braciom te wynalazki i zarabiają na nich miliony.

Portret użytkownika mordulec

Okultyzm to nie demony,

Okultyzm to nie demony, piekła i opętania jak to pierdzieli żądny ciemnych niewolników kościół, tylko poznawanie aspektów będących póki co poza zrozumieniem człowieka. Po to ta cała demoniczna otoczka wokół okultyzmu, aby ludzie się go bali, nie odkrywali nieznanego, nie badali samych siebie w zakresie duchowym, bo to pozwala spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość z zupełnie innej perspektywy, wyciąganie wniosków, poznawanie siebie i zwiększanie świadomości oraz co najważniejsze wyrzucenie z głowy programu zwanego religią, odrzucenie wymyślonych bożków oraz parsknięcie śmiechem na pierdoły, które próbują nam wmówić kapłani i ciemny motłoch. Im bardziej świadomy człowiek, tym bardziej jest atakowany i uciskany przez system.

Portret użytkownika Kmieciu

No, nareszcie! Najwyższa pora

No, nareszcie! Najwyższa pora na walkę z odradzającą się w XXI w. ciemnotą! W końcu jasno i przejrzyście się okaże, że każda zabobonna abrakadabra to przesądy nieuków i przygłupów - KAŻDY zespół badający rzekome zjawiska paranienormalne do tej pory obalał "odkrycia" i "dowody" pretendentów po nagrodę (całkiem sporo $) za jednoznaczny dowód na w/w zjawiska - jakoś "duchy" i "czary" nie lubią jasnego światła i kamer / mikrofonów o wysokim poziomie jakości nagrywania Blum 3 ... Jeszcze niech za biblie, korany i inne talmudy się wezmą, żeby od razu, oprócz rzekomych "czarów" zrobić raz na zawsze porządek z rzekomymi "bogami"! Nauka rules!!!

 

Portret użytkownika michel

Taaa nauka rules!!!!..

Taaa nauka rules!!!!...sztuczna inteligencja ...ktora cie wyeliminuje w przeciagu chwili ...Takiej przyszlosci oczekujesz? Przypomnij sobie slowa szekspira ...na swiecie sa  takie rzeczy , o ktorych sie filozofom nie snilo..Jak mi odpowiesz na pytanie ..kto stworzyl piramide Heopsa ...dam ci plusa

 

Portret użytkownika mordulec

Za ,,śnięte" księgi się nie

Za ,,śnięte" księgi się nie wezmą, bo im korporacje religijne nie pozwolą, gdyż owe księgi przynoszą ogromny zysk i tabun niewolników. To tak jak w koncernach farmaceutycznych >wyleczony pacjent, to stracony klient< Smile Też jestem za nauką, pod warunkiem że jej motorem napędowym nie jest ludzka chciwość, nienawiść oraz żądza zabijania i degradacji istot żywych.

Portret użytkownika Delta

To akurat nikogo nie powinno

To akurat nikogo nie powinno dziwic, wszyscy ci specjalisci to szarlatani i pseudo naukowcy siegaja do zrodla . Najpierw egzorcyzmy a pozniej  zimny prysznic i lagodne podejscie. Naukowcy z piekla rodem.

Skomentuj