Naukowcy zbliżyli się do prawdy o Merlinie! Czy legendarny czarodziej istniał naprawdę?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Legendy o Królu Arturze, Pani Jeziora, Excaliburze i Rycerzach Okrągłego Stołu, fascynują ludzkość już od wielu wieków. Jedną z najciekawszych postaci zawartych w tych opowieściach, jest czarodziej Merlin. Niedawno okazało się, że znalezione w 2019 fragmenty XIII-wiecznego rękopisu opisanego jego imieniem, zawiera jedno z najwcześniejszych znanych odniesień do czarodzieja w historii ludzkości.

 

Analizowane fragmenty, pochodzą ze starofrancuskiej sekwencji tekstów znanej jako cykl Wulgaty lub cykl Lancelota-Graala, datowany na początek XIII wieku. Część tego cyklu mogła być wykorzystana przez Sir Thomasa Malory'ego (1415-1471) jako źródło dla jego publikacji pt. Le Morte Darthur (po raz pierwszy wydrukowanego w 1485 roku przez Williama Caxtona). Jest to główny tekstem źródłowy dla wielu współczesnych reprodukcji legendy arturiańskiej. Po dwóch latach żmudnych badań i renowacji przy użyciu najnowszych technologii i kryminalistycznych analiz pisma ręcznego, naukowcy z uniwersytetów w Bristolu i Durham opublikowali swoje wyniki w nowej książce pt. „The Bristol Merlin: Revealing the Secrets of a Medieval Fragment”.

 

Zgodnie z ich wynikami, odnalezione dokumenty, mogą potencjalnie dowodzić istnienia najsłynniejszego czarodzieja w historii. Datowanie rękopisu, z którego pobrano fragmenty, sugeruje iż powstał on na przełomie lat 1250-1275. Za pomocą analizy paleograficznej (pisma ręcznego), badacze umiejscowili jego autora w północnej Francji. Sam tekst (Suite Vulgate du Merlin) został napisany około 1220-1225. Dzięki adnotacji na marginesie, badacze zdołali ustalić, że rękopis znalazł się w Anglii w latach 1300-1350. Większość rękopisów tekstu, została skomponowana po 1275 roku, więc jest to szczególnie wczesny przykład historii o okrągłym stole.


Jeden z fragmentów ukazujący uszkodzenie tekstu. Źródło: Don Hooper

Jak opisano w komunikacie prasowym, profesor Leah Tether, przewodnicząca Międzynarodowego Towarzystwa Arturiańskiego, podegająca pod Wydziału Anglistyki w Bristolu, jej mąż, historyk średniowiecza i specjalista od rękopisów, dr Benjamin Pohl z Wydziału Historii Uniwersytetu i dr Laura Chuhan Campbell, specjalistka od starofrancuskich opowieści z Durham University, przeprowadziła analizę z pomocą profesora Andy'ego Beeby'ego z Wydziału Chemii Uniwersytetu Durham, którego mobilny spektrometr pomógł dokładniej odczytać uszkodzone segmenty rękopisu. Rękopis szczegółowo opisuje zdolności Merlina w interpretacji snów i jego zdolność do usypiania ludzi. W nieco stonowany sposób, odnosi się on również do relacji, pomiędzy Merlinem a czarodziejką Vivianą, znaną w późniejszych przekazach, jako Pani Jeziora. W niektórych sekcjach pojawiły się dłuższe opisy działań różnych postaci – szczególnie w odniesieniu do walki.

 

Jednym z przykładów jest to, że Merlin instruuje armię i decyduje kto poprowadzi każdą z czterech dywizji sił Artura, postacie odpowiedzialne za każdą dywizję różnią się od znanych wersji narracji. Wydarzenia zawarte na odrestaurowanych stronach, zaczynają się od Artura, Merlina, Gawaina i innych rycerzy, w tym króla Bana i króla Bohorsa, przygotowujących się do bitwy pod Trebes przeciwko królowi Claudasowi i jego zwolennikom. W pewnym momencie, gdy siły Artura stają w ciężkiej sytuacji, przemówienie Merlina wzywające ich do walki i odwagi, odwraca sytuację, a Merlin osobiście prowadzi atak. Używa do tego specjalnego smoczego sztandaru, który podarował Arturowi. Zgodnie z opowieścią, sztandar ział prawdziwym ogniem.

Narracja następnie przechodzi do częściowego wyjaśnienia snów Bana i Elaine przez Merlina. Następnie Merlin spotyka Vivianę, która chce wiedzieć, jak usypiać ludzi (chce to zrobić swoim rodzicom). Merlin zostaje z Viviane przez tydzień, najwyraźniej się w niej zakochuje, ale nie chce z nią spać. Następnie, wraca do Benoic, aby ponownie dołączyć do Artura i jego towarzyszy. Profesor Tether jest pod wrażeniem precyzji, z jaką stare i uszkodzone teksty, zostały poskładane w całość.

 

Ukazało to również, jak legendy arturiańskie rozwinęły się w późniejszych tekstach. Ukazują one postać Merlina, jako czarodzieja generała, który przypomina nieco Gandalfa z Władców pierścieni, aniżeli nadwornego czarodzieja i wróżbitę. W pewnym sensie, urealnia to również tę postać. W miarę pojawiania się nowych technik analitycznych, które pozwolą naukowcom interpretować nawet starsze fragmenty rękopisów, nie wykluczone, że pewnego dnia, zdołamy powiązać opowieści z prawdziwym Merlinem i Arturem.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
loading...

Skomentuj