Naukowiec NASA zasugerował, że żyjemy w sztucznej rzeczywistości stworzonej przez zaawansowaną obcą cywilizację

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że nasza rzeczywistość nie jest tak realna jak wydaje się to niektórym z nas. Może być ona wynikiem symulacji komputerowej, w której wszyscy się znajdujemy. Oczywiście podstawowe pytanie jaki zada w takiej sytuacji rozumna istota brzmi: kto stworzył tę symulację? Wśród możliwych rozwiązań są takie, że zrobił to Bóg, albo jakaś zaawansowana obca cywilizacja.

 

Prekursorem teorii, że nasza rzeczywistość jest tylko symulacją jest brytyjski filozof Nick Bostrom z Oxford University. W pracy naukowej, pod tytułem "Modelowanie" wydanej 4 lata przed stworzeniem hollywoodzkiego filmu Matrix, zasugerował, że najprawdopodobniej żyjemy w wielkiej symulacji. Badania przeprowadzone przez innych badaczy również wskazują na to, że nasz wszechświat jest dobrze wykonaną holograficzną iluzją.

 

Jedna z teorii zakłada, że z pomocą wirtualnej rzeczywistości ktoś może dokonać symulacji czasu w przeszłości lub odtwarzać, jak żyli ich odlegli przodkowie. Jeśli żyjemy w symulowanej rzeczywistości ma to konkretne konsekwencje. Każde uczucie, każde wspomnienie może zostać wygenerowane przez superkomputery. Innymi słowy, jest wszystko jest produktem wysoce zaawansowane kodu komputerowego.

W pierwszej chwili wydaje się to mało prawdopodobne i brzmi jak scenariusz do filmu science fiction, ale nawet niektórzy eksperci z NASA uważają, że dr Bostrom może mieć rację. Według Richa Terrile, dyrektora w NASA Jet Propulsion Laboratory, dowodem na prawdziwość tej hipotezy są zasady mechaniki kwantowej. Cząstki nie mają określonego stanu, chyba że są one postrzegane. Innymi słowy widzimy to, co oczekujemy zobaczyć i dzieje się to wtedy kiedy na to patrzymy.

Terrile sugeruje, że już obecnie najszybsze superkomputery NASA są w stanie pracować z około dwukrotną szybkością ludzkiego mózgu. Jeśli posłużymy się prostymi obliczeniami i zastosujemy prawo Moore'a, wedle którego moc obliczeniowa komputerów podwaja się co dwa lata, może się okazać, że już za dziesięć lat, będzie można obliczyć symulację całego ludzkiego życia, w przeciągu miesiąca

 

Pomysł Bostroma, że nasz wszechświat jest tylko symulacją, stworzona przez Superumysł i generowaną za pomocą kodu komputerowego rozwiązuje szereg niespójności i tajemnic kosmosu. Wyjaśnia to słynny paradoks Fermiego. Genialny fizyk twierdził, że wielkość i wiek Wszechświata sugeruje, że musiało istnieć wiele zaawansowanych cywilizacji pozaziemskich. Jednak ta hipoteza wydaje się nieprawdziwa z powodu braku jakichkolwiek śladów ich bytności.

Słońce jest typową i stosunkowo młodą gwiazdą, a w całej Galaktyce istnieją miliardy gwiazd , które są miliardy lat starsze. Z dużym prawdopodobieństwem, niektóre z tych gwiazd obiegają planety podobne do Ziemi. Zakładając, że Ziemia jest typową planetą skalistą, na wielu z nich mogło się rozwijać inteligentne życie. Niektóre z tych cywilizacji powinny rozwinąć technologię podróży międzygwiezdnych. Nawet w wolnym tempie bez zdolności do zaginania czasoprzestrzeni, cała galaktyka zostałaby skolonizowana w ciągu kilkudziesięciu milionów lat.

Według jego toku myślenia, Ziemia powinna zostać skolonizowana już dawno, a przynajmniej inne cywilizacje powinny nas odwiedzić. Nie ma jednak dowodów oznak inteligencji w innych częściach naszej galaktyki lub gdziekolwiek w obserwowalnym wszechświecie. Pozostają dwie możliwości - albo jesteśmy sami we wszechświecie albo rzeczywiście jesteśmy produktem jakiegoś Boga czy też jak kto woli Superumysłu.

 

Wyjaśnienie paradoksu Enrico Fermiego, może być takie, że Ziemia i ludzkość są naprawdę centrum wszechświata, ponieważ jesteśmy produktem wysoce zaawansowanego kodu komputerowego. Oznacza to jednak, że żyjemy w cyfrowym więzieniu zaprojektowanym przez obcych.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika to ja

No i znowu matrix, może

No i znowu matrix, może dopiero teraz ten film gość oglądał i nagle wpadł na taki niezwykły pomysł na ktory "nie wpadł nikt inny" z wyjątkiem ludzi związanych z filmem amtrix z anime na ktorym jest splagiatowane i z wyjątkiem milionów ludzi oglądających to i z wyjątkiem wszystkich ludzi przed tym filmem myślących o tym.

Portret użytkownika Daniel Laskowski

Fajny pomysł! Może teraz

Fajny pomysł! Może teraz będziemy uczestniczyc w komputerowej wojnie z Ruskimi i będziemy mieli po kilka żyć? Zdaje się, że to wszystko zmierza ku temu. Nie dajmy się zwariować, kiedy chodzi o nasze zdrowie i życie.  

Portret użytkownika ghm

Naukowiec NASA albo każdy

Naukowiec NASA albo każdy inny, który jak chrząszcz łazi po samochodzie to tu to tam i zastanawia się co to jest i do czego służy bo kolorowe ale jakieś obce, niby blisko ziemi a trawa na tym nie rośnie i skryć się trudno. Robiono doświadczenia z różdżkarzami i zawsze wychodziło, że przy zamkniętych oczach różdżka po prostu "nie działa", ktoś powie po co różdżkarzowi oczy równie dobrze może zapytać po co pianiście palce a naukowcom rozum. Jeden szalony pseudonaukowiec wyjmował z biednego zwierzęcia różne organy bo sprawdzał, bez których biedne zwierzę będzie w stanie żyć, ogólnie to tak naukowcy podchodzą do materii, a przecież wszystko czemuś służy każda komórka ciała ma swoje zadanie do wykonania i nie pyta czy ma to robić, robi swoje zamienia materię w energię a energię w materię. Łatwo to sprawdzić podczas posiłku i prześledzić drogę materii do własnej energii i odwrotnie.

Portret użytkownika DarFet

1. Jeżeli jesteśmy w

1. Jeżeli jesteśmy w programie komputerowym to w jakim celu o tym rozmawiamy? ( czy nie jest to waga która sama się chce zważyć?)
2. Kolonizacja kosmosu bez możliwości dożycia efektu końcowego - każdy ma własne JA. Po co? Kosmos jest tak wielki że to tak jakby Bill Gats wcisnął tylko pierwszy klawisz w klawiaturze i nie doczekał drugiego kliknięcia. Czy myślicie, że powstał by Windows?
3. Stopień skąplikowania natury i ludzkiej myśli ( wiersze, idee itp.) po co to wszystko jeśli można to wycofać. Wszystko to musi być umotywowane tylko jednym - Miłością czyli Bogiem.
Konkluzja - rzadne więzienie cyfrowe (tłumaczenie na aktualną modłę) tylko CEL czyli coś co jest motywacją do działania.

Portret użytkownika benet

Skłaniałbym się bardziej ku

Skłaniałbym się bardziej ku temu, że nasze postrzeganie świata rzeczywistego  jest ograniczone i to na nasze własne życzenie. Zawsze intrygowała mnie wiedza i  praktyki szamańskie, które przetrwały wieki, a które niejednokrotnie dowodzą  istnienia odrębnej rzeczywistości, jednak nie jest ona ani iluzją ani wytworem wypobraźni. I jak twierdzą szamani ich system poznawczy jest inny niż przeciętnego człowieka, poziom życia zazwyczaj tez jest inny, ale przez to właśnie bardziej wartościowy, mają inne priorytety a ich głównym celem jest rozwój duchowy. Dlatego czasami warto zwolnić tempo życia  spojrzeć na wszystko z innej perspektywy i zacząć dostrzegać prawdziwe wartości 

Portret użytkownika Roberto

Wiem, że podam teorię

Wiem, że podam teorię kontrowersyjną dla wielu ale większość prezentowanych tu teorii można również tłumaczyć wielorakimi uszkodzeniami centralnego układu nerwowego i zaburzeniem postrzegania rzeczywistości u części populacji, wpływem manipulacji społecznej i konsekwencjami nadużywania substancji psychoaktywnych różnego rodzaju. Rzeczywistość pozostaje niezmienna ale postrzeganie jej u części społeczeństwa ulega zaburzeniu poprzez wpływ manipulacji społecznej: zróbmy mały eksperyment co stanie się z nami po odłączeniu od substancji psychoaktywnych i różnego rodzaju stymulantów typu radio, internet, TV, media społecznościowe, opinie celebrytów, alkohol, narkotyki itp. i po kilkutygodniowym pobycie w naturalnym środowisku homo sapiens czyli w przyrodzie, naturze i aktywności fizycznej)zapraszam do tego małego wysiłku bo nachlać się i słuchać pierdół Wojewódzkiego i Owsiaka zawsze zdążymy od poniedziałku do niedzieli. Wielu pisze myślcie ale kto to w końcu zrobi?

Portret użytkownika Kazek12

Umysł  jest  narzędziem

Umysł  jest  narzędziem  świadomości  i  tworzy  obrazy  w  umysle , wg  Kanta nie  wiedząc  co  ogląda,  bo  działa  tylko  w ramach  czasu, przestrzseni  i  materii, natomiast  nie  zna  rzeczy  samej  w  sobie  -  tzw.  Noumen  i  Fenomen,  gdy  w  rzeczywistości  czas, p[rzestrzeń  i  materia  nie  istnieją.
Umysł  tworzy  złudzenie , że  to  co  odtwarza  jest  prawdziwe i  dlatego  może  istnieć  sytuacja, że  żyjemy  w  wirtualnej  sztucznej  rzeczywistości.

Portret użytkownika Kazek12

Przeszłości nie  da  się

Przeszłości nie  da  się  zmienić pod  warunkiem, że  jest  prawdziwa, bo to co  zaistniało nie  może  ulec  zmianie. 
Zmiana  może zaisnieć  tylko  w  teraźniejszości  lub  w  przewidywanej  przyszłosci i równiez  pod  warunkiem , ze  taka  zmiana nastapi.  Ten  kto  twierdzi inaczej  kłamie lub  celowo mwprowadza  w  błąd.

Portret użytkownika Kazek12

Tym , którzy  sie  nie

Tym , którzy  sie  nie  zgadzają, że  przeszłości  nie  da  sie  zmienić  proponuję  aby  zmienioli  to co  sie  strało  w  perzeszłości.  Prawdy  nie  da  sie  zmienić,  bo  do Prawdy  trzeba  sie  przystosowac, a  nie  naginać  ja  do  swoich  wymagań,  bo  Prawda  jest  tylko  jedna, a  taką  jest  prtzeszłość.

Portret użytkownika rabeusz

hmmm... teoria ciekawa może

hmmm... teoria ciekawa może ogladał ktoś film "TRZYNASTE PIĘTRO"??? Może jak w tym filmie ktoś stworzył grę symulacji życia a my jesteśmy tylko elementem fabuły... polecam film jak najbardziej w temacie... Biggrin

Portret użytkownika JWD

"dowodem na prawdziwość tej

"dowodem na prawdziwość tej hipotezy są zasady mechaniki kwantowej. Cząstki nie mają określonego stanu, chyba że są one postrzegane. Innymi słowy widzimy to, co oczekujemy zobaczyć i dzieje się to wtedy kiedy na to patrzymy."
 
To jest kompletny nonsens i brak wiedzy niespotykany. Cząstki zawsze mają jakiś tam swój ściśle określony stan energetyczny, zawsze jeden i zawsze konkretny. Tyle, że obecnie nie potrafimy jeszcze zmierzyć tej ich energii bez ingerencji w nią, stąd utarło się powiedzenie, że "obserwator wpływa na wynik pomiaru", co z kolei idioci interpretuja na mistyczny  sposób science fiction.. Ale to nie znaczy, że cząstki nie mają stanu, ależ mają, mają. W związku z tym, że współczesna fizyka pragnie być opisywana symbolicznym językiem matematycznym, to przyjęło się zgrubne i oczywiście tymczasowe i świadomie błędne założenie, że cząstki znajdują się w superpozycji, tzn. dla potrzeby równań są wszędzie. Ale to tylko tak by można było pisać równania. Podchwycili to jednak poszukiwacze sensacji i popularyzują to w sensie potocznym.
 
Autorze przestań wierzyć w bajeczki wymyślone przez piskownicowych filozofów
 
PS Wymyślanie teorii, jakoby życie zostało stworzone przez "obcą cywilizację" napotyka od razu na pytanie: a kto stworzył tę obcą cywilizację. To jest kompletny nonsens. Polecam postarać się o dobrą wodę do picia, bezfluorową. Fluor wyżera mózg. 

Portret użytkownika Mysl_logicznie

Skoro taki wybitny fizyk z

Skoro taki wybitny fizyk z Ciebie to wytłumacz eksperyment bombardowania ekranu elektronami poprzez przegrode z dwoma szczelinami, i obraz interferencyjny powstaly na ekranie...wytlamacz brak tego obrazu w przypadku jednej szczeliny, oraz brak obrazu interferencyjnego w przypadku dwoch szczelin przy jednoczesnej probie zbadania trajektorii poszczegolnych elektronow...

Portret użytkownika John

"Cząstki nie mają określonego

"Cząstki nie mają określonego stanu, chyba że są one postrzegane. Innymi słowy widzimy to, co oczekujemy zobaczyć i dzieje się to wtedy kiedy na to patrzymy" - glupota i frajerstwo.
 
Podam przyklad ktory obala te teze tak szybko jak pudzian obalil najmana Smile
Wyobrazmy sobie droge z punktu A do punktu B - niech to bedzie droga z domu do pracy.
kazdego dnia tamtedy chodzimy tym samym szlakiem, chodnikiem itp.
Znamy te droge na pamiec.
To dlaczego jesli ja tam wyrzuce na trawnik opakowanie po chipsach, butelke po coli itp to ty to  zobaczysz idac  ta sama droga za 30 min?
Dlatego ze materia ma przez caly czas swoj niezmienny okreslony stan debile niedouczone hahah.
ten ze papierek czy butelka bedzia tam lezala poki jej ktos nie podnieszie i wyrzuci do kosza.
 
                                                                                                                                  " Trzeba bym pajacem by wierzyc w cos bez podwazenia tego"
                                                                                                                                                                                                                                                    JA

Portret użytkownika angelus maximus rex4

 Z pierwszą częścia postu się

 Z pierwszą częścia postu się zgadzam,; z puentą nie.
 Wszechświat nie powstał z materii, lecz z nicości niematerialnego umysłu poprzez materializację myśli ( "stoliczku nakryj się"...)
 Myśl,jako niematerialny byt, jest niematerialnym Bogiem, którego nikt nie musiał stworzyć, bo jest nicością, której w sensie materialnym nie ma.
 Na stworzenie Wszechświata nie została zużyta żadna energia, jak i na wytworzenie myśli.
 Błąd logiczny materialnego człowieka polega na tym, że uznaje on, iż myśl powstaje wskutek impulsu elektrycznego neuronów mózgu, co jest nieprawdą.
 To myśl indukuje elektryczny impuls w mózgu w celu wykonania jakiejśc materialnej czynności.

Portret użytkownika jesteś_nikim

Chcę poznać to o czym

Chcę poznać to o czym piszesz, bo gdzieś w środku wiem że jest mi to bardzo bliskie. O czymś takim nie piszę się od tak dla żartów. Interesuje mnie droga, którą przebyłeś żeby dotrzeć do zrozumienia "tego" czegoś. Bo jak dobrze wiesz droga istnieje i nie istnieje. itd itd itd.
Nie darowałbym sobie, że przestałem szukać. Docieranie do prawdy czym ona by nie była to chyba tak na prawdę skupienie uwagi na jakimś małym punkcie i poznanie jego założeń od każdej możliwej strony. To jedyny sens tego życia, który do tej pory poznałem. 
Od cząsteczki do atomu. Od atomu do cząsteczki. Nie ważne czy to jest ból czy taniec. Jest to wejście w pewien świat perfekcji, która pochłania bez reszty. Cena tego poznania jest bardzo wysoka, ale ten smak i niezapomniany zapach tego „czegoś” jest silniejszy.

Portret użytkownika JWD

Ależ jasne, że tak. To wynika

Ależ jasne, że tak. To wynika nie tylko z Biblii i informacji zawartych w pradawnych zapisach innych cywilizacji. To jest bardzo łatwe do zaobserwowania, gdy spoglądamy na świat przez mikroskop z narastającym powiększeniem, to w końcu wszystko znika i tylko wiemy, że gdzieś tam to wszystko jest zapisaną niematerialną informacją. Zatem nie ma o co kruszyć kopii, w tym sensie wszechświat jest złudzeniem, czymś w rodzaju kina w którym jesteśmy zarówno aktorami jak i widzami. Powiedziałbym, że więcej, jest tylko "Jeden Jedyny Duch". Każdy może to sam zaobserwować z łatwością, trzeba tylko trochę spokojnej obserwacji, takiej do własnego wnętrza.
Ale mnie nie o to chodziło, tylko irytujące jest obserwowanie używania mechaniki kwantowej jako podręcznego wytrycha wichajstera. Jeśli coś ktoś chce mądrego obecnie udowodnić, no to cyk, zaraz powiada, że:  "fizyka kwantowa pokazuje, że..." itd. I zaczynają się kompletne nonsensy. Po prostu chodzi o to, aby nie mieszać pojęć. Konwencja naukowa ma swoje paradygmaty i umowne wymagania. Dobrze jest posługiwać się elementarną logiką. Oraz starać się nie używać dawno ustalonych wąskich naukowych ściśle umownych pojęć w sensie potocznym. Niestety niedoinformowane pudła rezonansowe robiły to od dawna, od lat i teraz zaczyna to być wszechobecne i potem nawet na tutejszym portalu szanowni autorzy z prędkości się zagalopowują. 

Portret użytkownika tubylec

"Innymi słowy widzimy to, co

"Innymi słowy widzimy to, co oczekujemy zobaczyć i dzieje się to wtedy kiedy na to patrzymy."
 
Tak jest w świetle dnia kiedy wszystko jest dobrze widoczne i można szybko zdefiniować co się ma przed oczami, ale w nocy już jest nieco inaczej, np. idąc nocą przez ciemny las widzę jakiś ciemny kształt przed sobą ale nie widzę dokładnie co to i wtedy mózg podpowiada różne wersje .. powalony pień, dzik .. w momencie tej niepewności mózgu kształt "faluje", jest jakby płynny, niezdefiniowany, równie dobrze może być jednym jak i drugim .. ale to trwa krótko bo zazwyczaj mózg szybko definiuje (że pień, dla bezpieczeństwa Smile ), jak chcecie zróbcie doświadczenie choć najlepiej to wychodzi gdy się nie jest przygotowanym. Ponoć szaman który potrafi przedłużyć tą chwilę doprowadza do "zatrzymania świata" (cokolwiek to znaczy) i wtedy widzi co jest czym naprawdę a wszystko jest energią w różnej postaci Smile
Dobrze widoczne to jest po grzybach halucynogennych, wtedy definiowanie rzeczywistości zachodzi bardziej spontanicznie ale czasem chaotycznie hehe (zależy od osoby) i np. jeśli ktoś pod wpływem grzybów mówi że ucieka przed dzikiem (chociaż w oczach trzeźwego nic go nie goni) to znaczy że ucieka przez nim naprawdę, w swojej projekcji rzeczywistości, bo oczy są projektorami a nie kamerami i koleś sobie za szybko "stworzył" dzika i nakręcił się nim tak że teraz przed nim wieje Smile Może to mało zabawny przykład grzybowego schiza (czego nikomu nie życzę) ale i tak się zdarza .. i jeśli nie mamy dobrego pomysłu jak mu to "odkręcić" to pozostaje mu życzyć powodzenia i szybkich nóg.

Portret użytkownika lehi

Według mnie podstawowym

Według mnie podstawowym pytaniem jest nie kto stworzył wirtualny świat, ale jak to udowodnić, bo pieprzyć bzdury za pieniądze mogę i ja, jeżeli nie muszę tego poprzeć dowodami. I dopóki ten cały "stwórca", lub Bóg, albo też jakieś wielkie i mądre głowy nie przybędą i nie wytłumaczą ludziom wszystkiego, to tak na prawdę możemy też być w bańce z nosa kosmicznego hipopotama. Poza tym większość teorii jak i wszelakich wzorów matematycznych stosowanych do wyliczania tych teorii jest tylko i wyłącznie zwykłym przypuszczeniem jakiś, nie rzadko, opętanych naukowców. I jeśli obliczenia robione w/g owych wzorów nie układają się w logiczną całość, to wtedy wymyśla się boskie cząsteczki i inne bzdety, aby tylko nie popaść w niełaskę publiki zbyt wcześnie. Naukowcy obecnie pracujący nad zjawiskami nadnaturalnymi, jak np. owy wirtualny świat, wymyślają teorie i próbują dopasowywać do nich inne już znane teorie czy twierdzenia. Często gęsto nie udaje się im takie dopasowanie lub ich teoria stoi w sprzeczności z wcześniejszymi dokonaniami i wtedy impas i nie wiadomo co zrobić. A ja myślę, że najprostsze rozwiązania są zawsze najlepsze i jeśli już ktoś jest przekonany, że świat, w którym żyjemy jest wirtualny i stworzony przez jakieś komputery, to musi istnieć coś jak rozdzielczość naszego świata. Wtedy bierzemy najmniejszą cząstkę jaka istnieje i sprawdzamy jej przesunięcie. Cząstka o wielkości jednego piksela nie może się przesunąć o pół piksela, a z kolei piksel nie może być nieskończenie mały. Ale, co ja tam wiem. W du.ie byłem i gó.no widziałem hehe

Portret użytkownika laxim

skala bracie - matematyczna

skala bracie - matematyczna skala - na człowieku żyjąmilardy mikroskopijnych istot - jedne się tłuką z innymi, inne  kolonizują ciało, inne znów je chronią - Człowiek ich nie widzi - dopiero jak użyje narzędzia - mikroskopu - okazuje się że człowiek to mały wszechświat - to samo My - jesteśmy tylko bakteriami hodowanymi na potrzeby tych którzy nas powołali - świat ducha - to swiat energii

Portret użytkownika Xystos

"sie wylogowali" ? a moze

"sie wylogowali" ? a moze wszystko zalezy od szybkosci slimak widzi czlowieka gdy ten stoi gdzy czlowiek idzie-jest niewidzialny dla slimaka pozatem nalezy traktowac wszystkie teorie sprawiedliwie-"choroby psychiczne" to tylko teorie niepodparte jakimi kolwiek naukowymi dowodami,rzady wielu kraji wcielily psychiatrie do neurologi by szamanow mozna bylo nazywac doktorami kazdy szanujacy sie neurolog niechce miec nic z psychiatrami wspolnego to tak jakby ich zmuszac by do "babek szeptuchów" muwic per kolego pod tym wzgledem spoleczenstwo polskie jest ciemniejsze niz najciemniejszy pigmej ale nazwac go tak nienalezy gdyz sie obrazi i do sadu sprawe o zniewazenie wniesie.Ponizej link,jest w wielu jezykach lecz nie po polsku,dlaczego ? http://cchr.org

Portret użytkownika MiterMan

Królicza norka do ktorej w

Królicza norka do ktorej w drodze ewolucji psychologicznej  probojemy sprostac do jej ujrzenia że rzeczywisty system ktory w matrixie jego gniazda zyjecie nie zobaczycie i nie dacie wiary w jak bardzo w hologram jestescie wprojektowani.. nie dacie wiary w to ze zostaliscie oszukani....

Portret użytkownika sio

Mózg ludzki nie funkcjonuje w

Mózg ludzki nie funkcjonuje w pełni - jest uśpiony i działa w niecałe 10% i to w wyjątkowych osobowościach
Dlatego nie odbiera rzeczywistości jaką jest.
Tak czy owak jest to znak, że duch ludzki jest bardzo słaby i nie komunikuje się z otoczeniem w pełni i nie odbiera go właściwie
 

Portret użytkownika Io600

Nie - mózg działa w 100%,,

Nie - mózg działa w 100%,, tylko jego wydajność wynosi 10%. Gdyby twój mózg działał w 10% to byś się zachowywał jak niepełnosprawny fizycznie i umysłowo. To tak samo jak z mięśniami. Masz w pelni sprawne ciało, ale jeden jest chudy, a drugi dobrze umięśniony. Ten przypakowany wykorzystuje mięśnie w takim stopniu, w jakim ma wyćwiczone partie ciała. Mózg posiada rejony odpowiedzialne za poszczególne funkcje i działają one na takim poziomie, na jakim operuje nimi mózg. Uśpiony mózg, to powolne funkcje, niedostrzeganie szczegółów, niedosłyszenie, niska inteligencja, niska prędkość kojarzenia, słaba pamięć, słaba koncentracja, niska komunikatywność, brak samokontroli itd. 

Portret użytkownika drako_tr.

@Io600 Nie zgadzam się z

@Io600 Nie zgadzam się z Tobą…np. to, że komputer jest uśpiony, nie znaczy, że nie działa
„…Uśpiony mózg, to powolne funkcje, niedostrzeganie szczegółów, niedosłyszenie, niska inteligencja, niska prędkość kojarzenia, słaba pamięć, słaba koncentracja, niska komunikatywność, brak samokontroli itd….” właśnie opisałeś podstawowe funkcje, które nie są uśpione, i działają w 100%(przynajmniej u niektórych), tak jak funkcje odpowiedzialne za podtrzymanie życia…i to właśnie jest te 10%...czemu mądralo nie wspomniałeś o m.in: telepatii, lewitacji, postrzeganiu pozazmysłowym, poruszaniu, lub, deformowaniu siłą woli przedmiotów…? Właśnie to jest uśpione, czy też wyłączone, lub zablokowane.

"JEŻELI BOISZ SIĘ GŁOŚIĆ PRAWDĘ - JUŻ JESTEŚ NIEWOLNIKIEM"
https://www.youtube.com/watch?v=XOQeHDDYSzs

Portret użytkownika Io600

Bzdura, bo po pierwsze nie ma

Bzdura, bo po pierwsze nie ma badań dotyczących lewitacji ani telepatii, więc nie wiadomo co mogłoby być za nie odpiweodzialne, gdyby na codzień były realne. Twoje stanowisko odnosi się do takich filmów jak Superman, Xman czy Archiwum X. Nie ma związku z rzeczywistością. Skąd założenie, że codzienny wysiłek mózgu, to tylko 10%? Wolę nie pytać co byś umieścił w pozostałych 90%, bo byś musiał wypunktować super moce ze wszystkich filmów s-f jakie w życiu widziałeś. Tylko, że życie, to nie film. Zazwyczaj nadwysiłek mózgu kończy sie przemęczeniem komórek. Gdybyśmy byli w stanie zwiększyć wydajność mózgu, to musielibyśmy zwiększyć właśnie wytrzymałość komórek. Superkomórki miał tylko Superman. Batman już nie, bo Batman miał fajne gadżety i gadał growlingiem. Jak chcesz możemy przejść na konwersację o komiksach, bo to jest ta sfera.
Druga sprawa to zdolności duchowe. Jeśli ojciec Pio umiał podczas modlitwy lewitować i miał zdolność bilokacji, to nie wynikało to zapewne z procenta wykorzystania jego mózgu. On musiał poprzez połączenie z Głównym Architektem hackować zasady rzeczywistości, ale my, zwykli ludzie nie wiemy na jakiej zasadzie zasady te były hackowane. Możemy się tylko domyślać, że Ktoś mu pomagał, bo człowiek jest narzędziem w rękach Boga, a nie jest Bogiem, Supermanem czy Xmanem. Kosmici również mogą korzystać z technologii przewyższającej naszą o 1000 lat i dlatego mogą przechodzić przez ściany itp. To nie supermoce, to technologia.

Portret użytkownika Won

1. ŻADEN KATOL NIE

1. ŻADEN KATOL NIE LEWITUJE!!! - chyba że wisi na szafocie obok innych watykańskich okupantów Smile
2. - NIE MA BOGA!!! - argumenty "jesteś debil, bo przecież ktoś musiał stworzyć kosmos!!!!!" są tyle warte co twierdzenie że istnieją niewidzialne krasnale, bo przecież ktoś musi wygryzać dziury w polskich drogach
3. yahwe był tylko najbardziej nieumytym spośród wszystkich anunnakich i miał u nich "charyzmę" jak justin bimber wśród gimbazjalnych krzyżowców-bimberowców, dlatego nazwali go bogiem i wierzyli w jego brednie że stworzył kosmos, tak samo jak w Korei Północnej ludzie wierzą że Kim Ir Sen stworzył Ziemię a ich kraj to jedyne miejsce gdzie są ludzie na świecie Smile
Ha, i co?

Portret użytkownika drako_tr.

Io600 napisał: „…nie ma badań

Io600 napisał: „…nie ma badań dotyczących lewitacji ani telepatii…” a czy są badania dotyczące istnienia Boga, o którym wspomniałeś…? które to, potwierdziły by, ponad wszelką wątpliwość jego obecność…też NIE NIEMA…mimo to, w niego wierzysz…a mi zarzucasz nadmiar filmów s-f…hehe, „przyganiał kocioł garnkowi” Biggrin
„Skąd założenie, że codzienny wysiłek mózgu, to tylko 10%?,…” – to nie tak, te 10% aktywnego mózgu wykorzystywane jest w 100%...
Kiedyś tam, pewni „nałkoffcy” sami wciskali nam, że wykorzystujemy 10% możliwości naszych mózgownic, a teraz temu głooośno zaprzeczają…czemu…?...temu, że owi „nałkoffcy”, niewiele różną się od tych, co im płacą, i podsuwają „karteczki” z info, co, i kiedy mają powiedzieć…ot i cała „naukowa” prawda.
Proponuję byś podchodził do ich badań, z większym dystansem,, bo za jakiś czas, jak ktoś inny, zapłaci więcej, i podsunie „badaczom” swoją, „karteczkę z gotowymi odpowiedziami”, możesz być bardzo rozczarowany.
Jeszcze jedno, czy wiesz jak można „wnerwić” kogoś do białości…?...mówiąc mu prawdę, czy to o nim samym, czy też, o jego rodzinie, tylko to ma być sama  PRAWDA, bez zakłamań, ani domysłów.
Sam zobacz,  jak gwałtownie zareagowało „pseudo-naukowe” środowisko, po wyemitowaniu filmu „Lucy”…pytanie czemu??…czyżby, prawda ich „zabolała”…?
http://neurobigos.pl/2014/08/10/jak-wykorzystac-100-mozgu/
P.S
Prośba do admina i moderatorów, nie kasujcie linka który wkleiłem, nie jest moim  zamiarem reklamowanie jakiejkolwiek strony, tylko, ukazanie reakcji po emisji filmu „Lucy”

"JEŻELI BOISZ SIĘ GŁOŚIĆ PRAWDĘ - JUŻ JESTEŚ NIEWOLNIKIEM"
https://www.youtube.com/watch?v=XOQeHDDYSzs

Portret użytkownika Io600

Akurat kwestia boga jest tu

Akurat kwestia boga jest tu nieistotna, bo każdy wierzy w co chce, jednak mózg i jego praca to nie kwestia wiary, a faktów. Dla mnie bóg jest inteligencją komórek, z którą można się skomunikowac podświadomie i w ten sposób nakłonić komórki do procesu zdrowienia - na przykład. Jest to więc moje wyższe Ja i wyższe Ja każdej istoty żywej, lub tez po prostu wyższa inteligencja ciała. Kontakt z bogiem to dla mnie komunikacja wewnętrzna na wyższym poziomie inteligencji, kiedy podświadomość współpracuje z tym, co określamy jako świadomość. Bóg pozaistotowy jest dla mnie nienamierzalny i dlatego napisałem to, co napisałem w kontekście supermocy, a nie rzeczywistości. Różnice w postrzeganiu między ludźmi są tak duże, że ktoś mógłby zacząć gadać o jakimś zewnętrznym wyobrażeniu, np. Jahwe, czy Ra i dodawać jakąś tam filozofię... Nevermind. Wracając do tematu, nadal nie wiem o co Ci chodzi z tym 10%, dlaego zapoznam się z tym filmem, o kótrym piszesz i zobaczę o co kaman.

Portret użytkownika zLo3000

życzę powodzenia w

życzę powodzenia w uzdrawianiu własnych zębów za pomocą czego - umysłu? czy bajek
oczywiście kondycja psychiczna odbija piętno na kondycji fizycznej ale samouleczanie za pomocą silnej woli to bzdura pokroju religii

Portret użytkownika drako_tr.

Widzę @sio, że wreszcie coś

Widzę @sio, że wreszcie coś Ci „drgnęło” i zacząłeś normalnie pisać… Biggrin
Uważam dokładnie jak Ty, przez ową blokadę ludzkiego mózgu, nie możemy postrzegać świata takim jaki jest naprawdę, i dopóki ta blokada nie zostanie zdjęta, dopóty możemy sobie tylko „gdybać”,a nasz duch, może, nie tyle jest słaby, co po  prostu śpi.
Kto jeszcze nie oglądał, proponuję jak najszybciej to uczynić…film pt.: „Lucy”
 

 
http://www.cda.pl/video/155933fe/Lucy-2014-Lektor-PL-_-by-E89
 

"JEŻELI BOISZ SIĘ GŁOŚIĆ PRAWDĘ - JUŻ JESTEŚ NIEWOLNIKIEM"
https://www.youtube.com/watch?v=XOQeHDDYSzs

Portret użytkownika kuzYn

Nikt Ci nie kasuje zdjęcia

Nikt Ci nie kasuje zdjęcia drako, po prostu źle je wkleiłeś, albo foto miało zabezpieczenia. A swoją drogą to Lucy ogladaliśmy juz latem zeszłego roku, więc  jesteś trochę opóźniony ...  w ...... Biggrin

 

Portret użytkownika drako_tr.

Niestety drogi kuzYn -ie,

Niestety drogi kuzYn -ie, pomyliłeś się twierdząc, że: „…Lucy ogladaliśmy juz latem zeszłego roku…”jak widzisz, Io600 nie oglądał tegoż filmu, tak jak nie oglądało go sześć osób, które wczoraj w pracy zapytałem… wobec powyższego,  Twoja ocena mnie, iż jestem cyt. „…trochę opóźniony ...  w ….(domyślam się, że kropi oznaczają –rozwoju)…” też jest chybiona.
Ale ok. rozumień Cię, wszak, ”rzeczą ludzką jest się mylić, Boską zaś, wybaczać”  tak więc wybaczam Ci kuzYn -ie, a że jestem w „boskim” nastroju, pokuta też nie będzie uciążliwa, wystarczy, że zmażesz ten paskudny wąs, coś nabazgrał Scarlett, upodabniając ją do „Conchity-kiełbasy”… zdrowaśki już Ci odpuszczę Biggrin

"JEŻELI BOISZ SIĘ GŁOŚIĆ PRAWDĘ - JUŻ JESTEŚ NIEWOLNIKIEM"
https://www.youtube.com/watch?v=XOQeHDDYSzs

Portret użytkownika drako_tr.

„Nikt Ci nie kasuje zdjęcia

„Nikt Ci nie kasuje zdjęcia drako…”
hmmmm…???? kuzYn, a o co chodzi…? toć ja się nie uskarżam…(za to, ciekawi mnie, kto dorysował jej „wąsik” :O )
Co do filmu, oglądałem go na początku tego roku, a dałem doń linka, bo akurat pasuje do tego, o czym pisaliśmy. Ponadto założyłem, że są osoby, które go jeszcze nie oglądały, lub nie mają pojęcia o jego istnieniu…a warto go zobaczyć.

"JEŻELI BOISZ SIĘ GŁOŚIĆ PRAWDĘ - JUŻ JESTEŚ NIEWOLNIKIEM"
https://www.youtube.com/watch?v=XOQeHDDYSzs

Strony

Skomentuj