Niewidzialna siła, która miała zmienić świat - tragiczna historia odkrywcy eteru międzyatomowego

Kategorie: 

Źródło:

Energia tego eteru jest nieograniczona i trudna do zrozumienia - te słowa Johna E. W. Keeleya, wynalazcy, który twierdził, że odkrył rewolucyjną technologię, mogły zapoczątkować nową erę. Niestety, jego odkrycie nigdy nie doczekało się realnego zastosowania, a sam Keeley padł ofiarą prześladowań i zmarł w zapomnieniu.

 

Rok 1888. W rozmowie z "The New York Times" Keeley opisuje swoje rewolucyjne odkrycie w prosty sposób: "Jeśli odrzucimy wszystkie terminy techniczne, proces sprowadza się do tego: biorę wodę i powietrze, dwa ośrodki o różnym ciężarze właściwym, i wytwarzam z nich efekt pod wpływem wibracji, który uwalnia z powietrza eter międzyatomowy i wody". Wynalazca twierdził, że "energia tego eteru jest nieograniczona i trudna do zrozumienia", a jego ciężar właściwy jest około cztery razy mniejszy niż ciężar właściwy wodoru.

 

Pochodzenie Keeleya były skromne. Urodził się niedaleko Filadelfii, został osierocony w młodym wieku i wychowywany przez dziadków. Wykonywał wiele zawodów, od stolarza po artystę cyrkowego, ale nigdy nie zdobył formalnego wykształcenia naukowego. Jednak czas spędzony jako mechanik dostarczył mu podstaw do stworzenia jego radykalnych teorii - i około 2000 maszyn.

 

W 1874 roku, rok po natrafieniu na teorię eteru międzyatomowego, Keeley zaprezentował wczesny prototyp małemu tłumowi w Filadelfii. Mówił o potędze wody, sugerując, że pociąg złożony z 30 wagonów mógłby jechać z Filadelfii do Nowego Jorku z prędkością mili na minutę, mając na sobie tyle wody, ile można zmieścić w dłoni.

 

Generator eteru z pewnością wyglądał na odpowiednią część. Jeśli nalano do niego wody z kranu, wytwarzało się ciśnienie 10 000 PSI, zamieniając wodę w parę i dostarczając energię pobliskim samochodom. Kilku obecnych na miejscu zainwestowało w firmę Keeley Motor Company.

 

Dziesięć lat później Keeley podarował światu pistolet parowy - "karabin ładowany od zamka, który ważył 500 funtów" - według wynalazcy. Sześć kropli wody wystarczało, aby wystrzelić 20 kul o wadze pięciu uncji każda. Prasa uznała demonstrację maszyny za "wielki sukces".

 

Przez dziesięciolecia Keeley i jego technologia przyciągały wielu przeciwników. Brakowało przejrzystości, regularnie odrzucał on możliwości komunikacji z kolegami naukowcami, a "Scientific American" okazał się nieustanną solą w oku wynalazcy. Artykuł zatytułowany "Oszustwo Keely'ego" przewidywał, że "cena akcji jego firmy, która niegdyś była bardzo wysoka, zaczyna spadać i wkrótce wszystkie pięknie wygrawerowane certyfikaty giełdowe niewątpliwie trafią do skarbców handlarzy szmatami i papierem".

 

Kiedy pod koniec następnej dekady wynalazca zmarł na zapalenie płuc, "Scientific American" odwiedziło laboratorium Keeleya, aby przetestować jego długo utrzymywane teorie. Okazało się, że wszystkie wyniki uzyskane przez Keeleya można było powtórzyć przy użyciu sprężonego powietrza w odpowiedniej aparaturze. Wkrótce po opublikowaniu raportu firma Keeley Motor Company została rozwiązana, co oznaczało ostateczny koniec jej maszyn perpetuum mobile.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
loading...

Skomentuj