Niezwykłe UFO zarejestrowane nad Rumunią

Kategorie: 

Źródło: YouTube

Nad miejscowością Predeal Brasov w Rumunii sfotografowano coś, co wielu uważa za niezidentyfikowany obiekt latający. Obiekt uchwycony na zdjęciu nie przypomina żadnej znanej konstrukcji latającej z Ziemi. Autor nagrania skontaktowali się z amerykańską organizacją badającą niezidentyfikowane obiekty łatające - MUFON.

 

Z jej raportu wynika, że świadek wykonywał zdjęcia okolicy, ale nie widział niczego nadzwyczajnego. Co innego zobaczył aparat fotograficzny, na którym uwiecznione zostało UFO.

 

Początkowo założył, że to jakieś zanieczyszczenie obiektywu, albo ptak, ale im dłużej patrzył na zdjęcie tym bardziej utwierdzał się w przekonaniu, że to jednak coś innego. Autor fotki najpierw powiadomił lokalnych badaczy UFO, którzy potwierdzili, że zarejestrowano niezidentyfikowany obiekt latający, ale ze względu na brak możliwości analizy zdjęcia polecili przekierować jego badanie do niemieckich specjalistów. Oni jednak nigdy nie podjęli tematu i w ten sposób Rumun trafił do MUFON.

 

Obiekt rzeczywiście wygląda niezwykle, ma bardzo opływowy kształt. Nie można chyba zupełnie wykluczyć tego, że może być to jakiś ptak. Jeśli jednak jest to urządzenie latające, to bez wątpienia nieznanego zupełnie typu.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Komentarze

Portret użytkownika sio

Są dwie

Są dwie możliwości:
1.Płaszczka,która nauczyła się lewitować.
2.Mengele albo jeden z jego przyjaciół, który poczuł się samotny bez ludzkiej energii więc wyruszył na żer

Portret użytkownika sio

Filut ja nie jestem nawet z

Filut ja nie jestem nawet z najstarszych gałęzi, ani z pnia.
Wywodzę się z korzeni a nawet bezpośrednio z ''Nasienia''.
Jestem tuż obok - nie musisz się ze mną zgadzać - nawet nie mam takich oczekiwań

Portret użytkownika sio

Nasiono, z którego wyrosło

Nasiono, z którego wyrosło drzewo - to sam Bóg.
A świadomość ciała nie interesuje mnie od dzieciństwa.
Jestem tu gdzie muszę być i powinienem i nie walczę z tym.
Walczę tylko z ludzkim i nieludzkim zrozumieniem - w sobie - inni mają podobno wolną wolę
 

Portret użytkownika sio

Bóg to nie drzewo. Drzewo

Bóg to nie drzewo.
Drzewo istnieje dzięki Niemu.
Problem z tobą polega na tym, że wierzysz w ewolucję ducha, którą Chrystus według ciebie sfinalizował.
Otóż nie - nie jest tak. Chrześcijaństwo to jedna z gałęzi i widzisz obecnie jej odpadające listki - jest zima.
Obecnie możesz zrobić salto i nie potrzebujesz się ewoluować.
Nie akceptujesz przeszłości a będziesz musiał jej doświadczyć jeszcze wiele razy a wszystko dlatego ze nie wykonasz salta w obecnym czasie i spocząłeś na laurach

Portret użytkownika Didi

Ewidentnie jest to pikujący

Ewidentnie jest to pikujący ptak złapany na zdjęciu pod odpowiednim kątem. I nie potrzeba żadnych analiz żeby stwierdzić że obiekt jest na pierwszym planie. Stwierdzi to każda odrobinę ogarnięta osoba

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Naprawdę nie znacie tego

Naprawdę nie znacie tego kształtu?.Gdzieś tam pisałem że podczas zakładania tego świata,opis otaczającego was Istnienia i najważniejsze ciekawostki wiedzy ,zapisaliśmy w Ksiedze Natury a w tym i te w wodach mórz i oceanów.Ten model myśliwca(bo w rzeczywistości nim jest)jest zapisany w wyglądzie płaszczek(manty).Latałem na takich i byłem podobno bardzo w tym dobry.

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Jesli już przy tym jestesmy

Jesli już przy tym jestesmy aby do tego nie wracać naświtlę do czego służa te dwa "ogony".Jak się przekonał nieostrożny entuzjasta poskramiania wężów i gadów,w ostrych końcach tych ogonów jest śmiertelny jad.W myśliwcu w tych ogonach jest zamontowana bodaj najgroźniejsza broń do zwalczania tej klasy statków a nawet wiekszych.Jest to "kierunkowy impuls destrukcji rzeczywistości".Jej nośnik jest wysuniety poza gabaryty statku bo od tego zależy ich moc.To tak jaby pchła miała moc ukąszenia i lość jadu żmiji.Duże statki maja tą broń ukrytą w swoim poszyciu.Dwa ogony są dlatego,że struny grawitacyjne skałdają się z dwóch zobojętniających sie nawzajem gradientów sił ,które należy rozdzilić,aby dokonać "szarpnięcia" wybraną wiazką strun,które na chwilę zaburzają kontinuum na swoim kierunku.Pilotom wojskowym wszelkich nacji odradzałbym ich zaczepiać,jeśli nie chcą spadać na kupie szmelcu.Gdyby mieli wrogie zamiary,już dawno by was zjedli z butami.

Portret użytkownika HannaH

Moze za kilka lub kilkaset

Moze za kilka lub kilkaset lat im sie cos przypomni i sobie ksztalty skojarza, kto to wie?
odpowiesz  mi tu jak nalezy ta metafore o ciele zlozonym w jaskini i niebieskim kamieniu interpretowac?

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Spróbuję to rozwikłać w dwóch

Spróbuję to rozwikłać w dwóch częściach.||Dostępem do drzewa życia i jego owocem ,są nieśmiertelne ciała.Dotyczy to rzeczywistości niebiotycznych i biotyczno-niebiotycznych.Teolodzy mylnie upatrywali raju w krainie geograficznej na ziemi,bo to za mało.Do tego musi być tam nałożona rzeczywistość niebiotyczna na biotyczną.Ta ziemia jest przystosowana do tego ,więc można uznać ze skrawek raju mogł na niej być.I tak było w miejscach inicjacji pierwiastków życia a w tym człowieka,zabranego ziemi do której musi wrócić(z ludu gdzie człowiek ma życie niesmiertelne:ziemia-metafora ludu,czyli najniższej formy gatunku,niekoniecznie śmiertelnego.).Aby stworzenie wygnać z raju(odebrać mu dostęp do drzewa życia)należy mu zabrać nieśmiertelne ciało.Te ciała są jednak niezniszczalne więc należy je przechować i pochować na czas misji lub wygnania.I do tego służą jaskinie skalne.To metafora bo są to wydzielone nisze w niebiotycznych strukturach światów i zabezpieczone przed niepowołanym dostępem, barierą z wszystkich rodzajów mocy i Nicości-w ks.Rdz "połyskujące ostrze miecza".Ja takie miejsca widząc obraz powierzchni planety z lotu ptaka rozpoznaję na pierwszy rzut oka.Dla tych którzy wyszli od Boga ta metafora ma wyższy stopień znaczenia,który tu pominę.Wygnanie człowieka z raju oznaczało przniesienie ich jestestw w śmiertelne organizmy - "ubranie w skóry zwierzęce"(dosłownie:ciała organiczne i zmysły zwierzęce).To dlatego tych którzy polowali na zwłoki w Łodzi ,nazwano "łowcami skór".Zejście w najniższą z możliwych formę życia,czyli organicznego,dotyczy nie tylko rodzaju człowieka, ale i wielu stworzeń rozumnych i istot.Możliwe jest zejście całego gatunku,części lub jednostek.I tak od pradziejów się dziejenie tylko tutaj lecz w całej wszechrzeczy i Istnieniu.O kamieniach w drugiej cześci.CDN.

Portret użytkownika Popiół z feniksa

CD.Każdy słyszał o

CD.Każdy słyszał o tzw.trzecim oku.To czakra ciała wewnętrznego przez którą przenikają wiązki komunikacyjne w spoleczności jednorodnej(mające wspólne korzenie od zarania,czyli są ulepieni z tej samej gliny).Związane to jest ze źródłem ich wspólnoty we Wszechrzeczy.Mawiamy"swój zaraz pozna swego",a jest to podświadoma więź ,którą odczuwamy z takim człowiekiem.Niektóre osobniki w miejscu tej czakry mają diadem z kamieniem(rzeczywiste lecz tutaj niewidzialne).Są różne diademy i kamienie o różnych kolorach.Nie są to li tylko ozdoby,lecz autentyczne przekaźniki łaczności z konkretnym przybytkiem w niebie i atrybuty dostojeństwa.Kształty i kolory mają konkretne znaczenie i dla tych którzy to widzą jest to natychmiast czytelene.Głowy rodów(gatunków) mają konkretne kamienie,królewskie są inne,a władcy gór mają jeszcze inne.Jeśli te przymioty są na jednym osobniku,wtedy na diademie pozostaje najważniejszy kamień,a z pozostałych są zaznaczone oprawy tego kamienia.Kolor niebieski kamienia to znak przynależności do rodu synów Bożych,w innym pojęciu ojcostwa i synostwa niż to jest u ludzi.Oznacza to że elementaraną jednostaką siadomości takiego osobnika nie jest jestestwo lecz bóstwo.Przebywając w formie zycia lub egzystencji niższej, właściwe ciało i ten kamień z bóstwem pozostawia na swoim poziomie a udaje się niżej ze znamieniem bóstwa.To niewidzialny"wysięgnik"świadomości powodujący doznawnie obecności tam gdzie ma to nowe niższe ciało.Tamto zaś wraz kaminiem pozostaje w jaskini skalnej.Stąd macie legendy o śpiacych rycerzach.Aby ci woda sodowa nie uderzyła do głowy ,nie powiem ci jakiego rodzaju jest skała w której jest jaskinia z twoim ciałem i diadem z kamieniem.Sama to odkryjesz kiedyś.Ja miałem wiele kamieni o róznych kolorach ale teraz mam już ostateczny diadem z kamieniem,bo zwycieżyłem w zawodach które trwały nieomal wieczność.Mam go już tutaj.To na tę okoliczność "grono szyderców"zmutowało płód cielęcia w Indiach,które ma tzw.trzecie oko.Nawiasem mowiąc kolor się nie zgadza.Odrębną rolę w tym wszystkim ma Ciało Chrystusa,które pozwala objąć swoje dziedzictwo ,pozostawiając grzech za sobą.Jest to adekwatne z tym,gdzie Jezus mówi o wstąpieniu do Ojca.

Portret użytkownika HannaH

Wielkie Dzieki za

Wielkie Dzieki za odpowiec.!
Nie bede cie torturowac abys wyjawil to czego ci nie wolno, ale chciala bym zweryfikowac z toba, te historie.
Wiem ze jest zielony,czerwony i niebieski kamien,to wazne kolory czesto wymieniane w Bibli. Ale czy jest galaz istnienia z pomaranczowym diademem? i czy jest czarny diadem,chciala bym fantazje oddzielic od prawdy w tym co on opowiada.

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Jest czarny i jest

Jest czarny i jest biały.Czarny jest głowy rodu jednej z gałężi bogów.Natomiast biały to kamień głównego kapłana Przybytku Spotkania.Pomarańczowy to kamień głowy rodu alternatywnego do naszych nianiek.To tych których chciałem na opiekunów snu ludzkości,lecz mnie nie posłuchano.Są też kamienie o łączonych barwach i wielu posrednich kolorach.Połowa jeden kolor a druga połowa inny.Na diademach przymiotowych ,taki jaki otrzymałem,kamienie są o specjalnych wymyślnych kształtach.Tamte przypominają spałszczoną kulę.

Portret użytkownika HannaH

a czy ci od czarnego kamienia

a czy ci od czarnego kamienia zasneli snem wiecznym w ciele Adama?
To samo z tymi pomaranczowymi, dlaczego ich wybrales, wnioskuje ze dazyles ich zaufaniem, czy przedstawiciele ich tez weszli w lud i sa wsrod nas?
P.S
ciagle mysle mysle nad znaczeniem wyspy oczekujacej, ale rzeczywiscie bez pamieci  z niecierliwoscia oczekuje pouczenia. 

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Własciciel czarnego

Własciciel czarnego kamienia,nie zaznał snu od czasu zalożenia tego świata i na długo jeszcze przed tym.Pisałem juz o nim w innym kontekście,że jest tym Setem o którym jest tutaj:[" Adam raz jeszcze zbliżył się do swej żony i ta urodziła mu syna, któremu dała imię Set, "gdyż - jak mówiła - dał mi Bóg potomka innego w zamian za Abla, którego zabił Kain". 26 Setowi również urodził się syn; Set dał mu imię Enosz.
Wtedy zaczęto wzywać imienia Pana"].Zwróć uwagę,że imiona setytów i kainitów nakładaja się na siebie,co wyklucza rozumienie tego w prosty sposob pochodzenia po ludzku.Set jest potomkiem Adama i Ewy a wśród kainitów jego potomkowie są wymienieni jako potomkowie Kaina.Rozpisz sobie te pochodzenia,to zobaczysz że w rozumowaniu sztafety pokoleń jest to bez sensu.A Pismo się w tym nie myli.Należy pod tymi imionami rozumieć gałęzie rodu ,lata liczone tak jak u Boga, a użyty czas przeszły jako proroctwo które musi się spełnić.Tego który ma być tym Setem poznałem bardzo dawno temu w niezwykłych okolicznosciach.Załoga statku kosmicznego uprowadziła mnie na pokład z jednego ze światów.Wtedy nie wiedziałem ,że było to zwyczajne odbicie dziecka wcześniej uprowadzonego i wcielonego w tamten naród.Byłem wystraszony gdy zaprowadzono mnie do rosłego osobnika z groźnym obliczem z diademem na czole,którym oprawiony był czarny kamień.Mówił coś do mnie ale prawie nic nie rozumiałem.Potem dał mi chleb abym się posilił.Był w kolrze szmaragdowym o pastelowym odcieniu,a smakiem przypominał rzepę z kminkiem.Potem dowiedziałem się że był to pełnowartosciowy pokarm dla sporadycznych "pasażerów",bo oni nie jedli pokarmów.Nie smakował mi więc nie chciałem go jeść.Wtedy rozsunęły się drzwi boczne i stanęła w nich kobieta i z niemym bólem w oczach patrzyła na mnie.Miała przed sobą syna którego jej porwano na jednym ze światów innego wszechświata,gdzie oni mają swoje ziemie.Miał obcy wygląd z cieła narodu gdzie mnie uprowadzono.(Atlantydzi to jedno z ich plemion,które sprowadzono tutaj aby doglądało harmonijnego rozwoju ludzkości.O tym co się z nimi stało pisałem.).Na tym to wspomnienie mi przerwano.Sporo lat po smierci mojej ziemskiej matki stąd przypomniały mi się te oczy.Była tutaj moja matką i zwyczajną prostą kobietą,choć jej cechami możnaby obdzielić kilku hojraków.Z właścicielem czarnego kamienia juz niedawno przeprowadziliśmy wymianę myśli i obrazów,gdzie mi naświetlił sporo spraw z dziejów i obecnej sytuacji.O pomarańczowym kamieniu w nastepnym fragmencie.CDN.

Portret użytkownika Popiół z feniksa

CD.Abym mógł opisać

CD.Abym mógł opisać pomarańczowy kamień należy cofnąć się wstecz do pradziejów w Istnieniu i Wszechbycie,przed wiele końców i początków Porządku Rzeczy.Postaram się skrócić opis do minimum posługując się tym co już opisywałem.Oto zacznę od takiego stadium:Wszechświaty (ponad sto)jeden po drugim wystawione na działanie szatana, pogrążone w olbrzymich konfliktach unicestwiają się nawzajem za sprawą możliwości które otrzymały szczególne osobniki w Istnieniu.To nie jest zagłada planet lecz zrywanie zrębów rzeczywistości w wakuolach w których są rozmieszczne.Polega to na unicestwieniu kontinuum w takim Giga pęcherzu.Wszelkie stworzenie rozumne w nim w kilka chwil zostaje pozbawione środowiska a jestestwa z niego pozostają w zwiesinie pramaterii,gdzie aby się nie zapadła ich świadomość,tworzą społecznosci myśli.Jest to obcowanie mentalne i "wirtualne rzeczywistośći".W tym momencie Bóg przerywa ten proces rozbierając wszechrzecz,porządkując co się da,i stwarzajac na nowo.Pokazano mi symulację tego która trwała kilka minut.Z tych zniszcznych wszechświatów,pozostaje osiem które jeszcze się nie unicestwiły.Stary Porzadek Rzeczy był zorganizowany na Gigabycie Nadrzędnym {zwierzęta polne z ks.Rdz które organizują strukturę pola- a więc wykonują procesy stwórcze}który został opanowany przez diabła i szatana.Powstał w ten sposób "wąż starodawny" i to była przyczyna tych niewyobrażalnych zniszczeń.Aby temu zaradzić Bóg z Gigabytu Nadrzednego który spaja cały Wszechbyt(Absolut)tworzy w nim konkurencyjny i przewyższjący pod każdym względem "węża starodawnego" multizwierzę-Gigabyt Nowego Porządku Rzeczy.Odtąd całe Istnienie jest zawieszone pomiędzy nim a "wężem starodawnym".Polega to na tym,że jeśli z "wężą"wychodzą destrukcyjne zlecenia na Wszechrzecz,GNPR je natychmiast odwraca ,jesli jest taka wola Boga.To zastrzeżnie dlatego,że niektóre z tych destrukcyjnych zleceń godzi w interesy samego "węża",co Bóg widzi lepiej,bo jest nieomylny.Odtąd zaczyna się żmudny proces wyzwalania Istnienia spod władzy "węża",w którym bardzo długo potem należy umieścić stworzenie człowieka i historię metaforyczną przy "drzewie poznaia dobra i zła".Jak czytamy w ks.Rdz.-Przez grzech pierwszych ludzi zło wyszło spowrotem na świat(czyt:na Istnienie).W tym momencie Bóg obiecuje ludziom ratunek przez Mesjasza i przenosi ich w śmietrtelne ciała,co jest jedynym sposobem (w przyszłości)wydobycia ich spod władzy i wpływu węża.Zaczyna się exodus którego najważniesza ze ścieżek,to historia na Diurze(Mars)i założenie tego świata.To życie w organizmie jest sposobem na odseparownie człowieka o wężą,choć pod jego wpływem:{na brzuchu bedzięsz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia}.Niniejszym został związany na materii a Stworzenie otrzymuje szansę ucieczki spod jego wpływu.Dalej to już dzieje walki "węża" o odzyskanie dawnego znaczenia wszelkimi sposobami poprzez stworzenia i istoty pozostające pod jego wpływem,z których naczelne miejsce zajęło.To jako przeciwwagę dla niego,Bóg powołał naród którego głowa(chrub Wszechrzeczy) nosi ten pomarańczowy kamień-Głaz Istnienia.Ten naród jest tym nowym dzierżawca z przypowieści:"rolników marnie wytraci ,a winnicę odda w dzierzwę tym ,którzy w porę będą mu oddawli plon".Ci którzy prostacko odczytują Pismo,niech czasem nie powiążą tego ,ze smokiem barwy ognia"z Apokalipsy.Całe pismo jest usiane podobnymi dualizmami,bo słowo Boże,to *|miecz obosieczny|*.Kto ma złą wolę,może go obrócić przeciw prawdzie,jak śj "synagoga szatana"i "Wielka Nierządnica"adresują dziedzinie św.Piotra.

Portret użytkownika Popiół z feniksa

W tekście znikło dwa

W tekście znikło dwa słowa.Powinno tam być:...z których naczelne miejsce zajęło"plemię żmijowe".To ono ślepym nauczycielom wytłumaczyło ,iż Jezus mówił tak o starszyźnie i arcykapłanach narodu wybranego.Tymczasem jest to niewidzilny i nieodłączny towarzysz człowieka,wszędzie tam gdzie próbuje on poznać prawdę;Czyli przenosi się wraz z Królestwem Bożym.Wdedy głowne siły kładło na naród żydowskia a teraz na polski.To dlatego w naszym kraju wszystkie nogi idą w innym kierunku.

Portret użytkownika Jaśko Korkowiec

To nie ufo tylko bąk.

To nie ufo tylko bąk. Obejrzał kasetę z filmem z "Ringu" i stał się trochę niewyraźny... Nie bujcie się, za 7 dni ta poczwara wylezie ze studni, znajdzie go i zeżre.

"Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz... Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm"     Cz. Miłosz

Portret użytkownika Q...

Nie mam oka do zdjęć?. Kilka

Nie mam oka do zdjęć?. Kilka artykułów wyżej jest "UFO" klasy "Las Dron'as" z okolic Phoenix w USA. Tam też wyglądało to jakby latało za masywem pagórków widocznych na filmie. Potem elegancko wylądowało przed nimi w żaden sposób nie przemieszczając się w stronę obserwatora.  Doskonale zdaję sobie sprawę jak można się nabrać oceniając perspektywę na płaskim obrazie. A że jestem w "większości"?. To miłe wiedzieć że mamy Qmaty Naród. Wink

Skomentuj