Nikt nie chce kupić angielskiego pubu, w którym straszy dziewczynka o czarnych oczach

Kategorie: 

Źródło: Internet

Angielski pub Four Crosses znajdujący się od 1636 roku w Staffordshire stoi opuszczony przez złośliwe duchy, które rzekomo tam straszą. Przez te kilkaset lat zebrało się opowieści o aż czterech zjawach.

 

Wśród nich jest na przykład pijany duch Charlie i załamana panienka Emily, jest też duch żołnierza i najbardziej przerażający miejscowych - duch dziewczynki chodzącej w łachmanach, która ma czarne oczy bez białek.

 

Pub Four Crosses oprócz części restauracyjnej ma 10 pokoi hotelowych oraz parking na 80 pojazdów. Budynek wróci do biznesu jak tylko znajdzie się chętny zapłacenia 325 tysięcy funtów. Jak dotychczas owiany złą sławą budynek stoi opuszczony.

Największe zamieszanie zrobiło pojawienie się czarnookiej dziewczynki. Coś takiego widziano w okolicy Staffordshire mniej więcej 30 lat temu. Według nowych doniesień kilka osób natknęło się ostatnio na coś, co mogło być tą niezwykłą zjawą.

 

Duchy z Four Crosses są szerzej znane w Wielkiej Brytanii, ponieważ w 2012 nawiedzony pub znalazł się w finale programu rozrywkowego Great British Ghosts. Niestety sukces medialny nie przekłada się na możliwość sprzedania budynku, a wręcz przeciwnie.

 

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika szybki lopes

"Angielski pub Four Crosses

"Angielski pub Four Crosses znajdujący się od 1636 roku w Staffordshire stoi opuszczony przez złośliwe duchy,"
No i jak to kupić skoro nawet duchy (te złośliwe) spierzdzieliły stamtąd :D:D:D:D

ossa jacta est Biggrin

Portret użytkownika Fanka1

W artykule jest mowa o duchu.

W artykule jest mowa o duchu. Natomiast opisano wiele przypadków spotkań z czarnookimi dziećmi - materialnymi.  cyt. "...Wspólną nicią łączącą wszystkie spotkania z czarnookimi dziećmi jest strach – głęboki lęk odczuway przez ofiarę jeszcze przed zauważeniem ich całkowicie czarnych oczu. Skąd się on bierze? Chociaż czarne soczewki kontaktowe nadają noszącej jej osobie wygląd czarnookich dzieci, nie powodują strachu. Nie powodują go również oczy narkomana. Również przytomność umysłu tych dzieci nie jest zgodna z zachowaniem ludzi będącyh pod wpływem narkotyków. Jeszcze jest żądanie zaproszenia – tak jak hollywoodzkie wampiry, te czarnookie dzieci nie mogą wkraczać w naszą przestrzeń bez zaproszenia. W wielu relacjach ci, kórzy natknęli się na te poprawnie wyrażające się, pewnie siebie czarnookie dzieci, odczuwają przymus podporządkowania się im. Z kolei opisach bliskich spotkań z obcymi istotami brak jest tej konieczności zaproszenia. Dla odmiany demoniczne byty potrzebują tego. Według chrześcijańskich podań demoniczne byty – upadłe anioły ze Starego Testmentu – potrzebują dobrowolnego zaproszenia, aby móc zamieszkać w ludzkim nosicielu. Dowcipnisie? Narkomani? Istoty pozaziemskie? Demony? Zasada brzyty Ockhama głosi: “Jeśli mamy dwie konkurencyjne teorie, które przewidują dokładnie to samo, prostrza z nich jest lepsza”. Niestety w świecie zjawisk paranormalnych żadna teoria nie jest prostsza."
Relacje z takich przypadków spotkań są na http://asiula2k.bloog.pl/id,330779156,title,TAJEMNICZE-DZIECI-O-CZARNYCH-OCZACH,index.html

    Portret użytkownika Juszka1980OGL

    Może to dziwne ale akurat w

    Może to dziwne ale akurat w takie doniesienia nie do końca jestem sceptycznie nastawiony.
    Niedaleko mojej miejscowości w latach 80 jakiś chłop budował dom, nie dokończył go jeszcze a już zostałą zamordowana tam dziewczyna. Mimo ze zakończył budowę w stanie surowym nie miał ochoty tam mieszkać ponieważ zaczeło tam straszyć. Od tamtej pory było 6 lub 7 właścicieli a ostatni niemal już za bezcen próbuje go sprzedać od chyb a 5 lat. Odbywały się egzorcyzmy poświęcenia itd... a w domu dalej straszy.
    Miejsce Pawłowiczki pow. Kędzierzyn-Koźle.

    Portret użytkownika robertus

    Zgodzę się z Tobą. Obok mojej

    Zgodzę się z Tobą. Obok mojej miejscowości jest także wieś w którym z jednych domów niby straszy i też jest wątek z dziewczynką. Przejeżdżam nie raz tamtędy na wycieczce rowerowej, dom jako taki sam przeraża, iż jest nie zamieszkany. Były właściciel już nie żyje i też tam w sumie bardzo mało mieszkał. Miał chętnych kupców, ale go nie sprzedał i zapowiedział, że póki żyje, to go nie sprzeda. Hmm, dalej stoi pusty... Z tego co opowiadają starsi ludzie, były przeprowadzane także egzorcyzmy, ale na nic się to zdało.

    Skomentuj