Nowe dowody na małżeństwo Jezusa z Marią Magdaleną

Kategorie: 

Źródło:

Wczesne lata życia Jezusa nie są nam tak dobrze znane jak zdaje się większości katolików. Wiadomo nam kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach doszło do jego narodzin ale cała reszta pozostaje nieznana. Według Ewangelii Łukasza, Jezus miał dwanaście lat kiedy pojechał do Jerozolimy wraz z rodzicami, aby uczcić Paschę. Wszystko inne przedtem i dopóki Jezus nie przekroczył 30 lat pozostaje tajemnicą.

W związku z tym, na przestrzeni lat wiele osób usiłowało poznać tajemnice zaginionego okresu w życiu Chrystusa. Zazwyczaj powołując się na tak zwane teksty apokryficzne, czyli fragmenty Biblii, które zostały wykluczone z kanonu Pisma Świętego przez chierarchów kościoła. Autorzy nowej książki zatytułowanej "The Lost Gospel" są przekonani, że natrafili na dowód na to, że Jezus miał dwóch synów i poślubił Marię Magdalenę.

Bynajmniej nie jest to pierwsza publikacja sugerująca że Jezus przed swoją męczeńską śmiercią, ożenił się i miał dzieci. Jednakże tym razem sytuacja jest dość interesująca ponieważ dowody na taki stan rzeczy nie pochodzą z niezidentyfikowanej jaskini na Bliskim Wschodzie a z archiwum Brytyjskiej Biblioteki Narodowej.

Starożytne teksty mające pochodzić z 570 roku naszej ery, zostały napisane w języku syryjskim i stanowiły replikę oryginalnego manuskryptu mającego pochodzić z I wieku n.e. Przed przybyciem do Biblioteki Brytyjskiej starożytny manuskrypt został nabyty przez Muzeum Brytyjskie w 1847 roku od sprzedawcy, który twierdzi, że uzyskał go z klasztoru św. Makarego Starszego w Egipcie. Jest to dość mało znany święty uważany za jednego z ojców egipskiego monastycyzmu.

Po sześciu latach analizowania tajemniczego tekstu twórcy publikacji czyli Simcha Jacobovici oraz Barrie Wilson uważają, że odnaleźli zaginioną piątą ewangelię, która opowiada historię życia Jezusa ze wspomnianego wcześniej nieznanego okresu. Jeśli odkrycie to zostanie zaakceptowane przez środowisko naukowe, stanie się największym i najważniejszym objawieniem w kwestii życia Jezusa w ciągu prawie 2000 lat.

Naukowcy prezentują znane nam z Biblii postaci w nieco innym świetle. Przykładowo twierdzą, że Jezus w rzeczywistości nazywał się Józef i że opisywana w tłumaczonym przez nich tekście kobieta o imieniu "Aseneth" była w rzeczywistości Marią Magdaleną. Domniemane tłumaczenie starożytnych tekstów wskazuje na to, że nawet ówczesny egipski faraon był obecny na ich weselu mówiąc do Aseneth:

"Błogosławiona jesteś przez Pana, Boga Józefa, ponieważ jest pierworodnym z Boga, a teraz będziesz nazywana Córką Boga Najwyższego i oblubienicą Józefa na wieki wieków."

Nie da się ukryć, że sam ten fragment wystarczyłby aby obrócić całą znaną historię Nowego Testamentu do góry nogami. Co więcej, starożytny tekst kontynuuje ten wątek i opowiada o tym, że po siedmiodniowej uczcie:

"Józef odbył stosunek płciowy z Aseneth. . . A Aseneth poczęła od Józefa i urodziła Manassesa i jego brata Efraima.

Jak nie trudno się domyśleć, większość historyków nadal nie jest przekonana co do wiarygodności rzekomego dokumentu oraz przeprowadzonych na nim badań. Nie trudno się zresztą dziwić ponieważ nawet fakt odnalezienia rzekomego manuskryptu w ogromie archiwum Brytyjskiej Biblioteki Narodowej, nie wspominając już o jego pochodzeniu które jest co najmniej osobliwe wydaje się dość niesamowity. Sceptycyzm w tej kwestii wydaje się więc zrozumiały. Jednakże jeśli okazałoby się że wersja historii prezentowana przez Simcha Jacobovic'a oraz Barrie'go Wilsona to prawda, w najczystszym tego słowa znaczeniu, co oznaczałoby to dla nas?

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Kmieciu

Afrykańskich podstawowej

Afrykańskich podstawówek dla młodocianych samobieżnych bomb jeszcze nie było, bo nie wymyślono jeszcze islamu, kałaszy i trotylu... Tylko wąglik i Ebola już były u lokalnych człowiekowatych, ale to po prostu z ogólnego syfiarstwa onychże - takiego zwykłego, prymitywnego, nie nakazanego przez jakiegoś bozia Księżyca Wink

 

Portret użytkownika Kmieciu

Zaczynamy odliczanie do

Zaczynamy odliczanie do komentarzy pełnych święt(oszkowat)ego oburzenia, pt.: "Nieprawda heretycka, albowiem we Biblii - Piśmie naszem Świętem, co do słowa na 1 000 000% prawdziwem - stoi, że [...]!!!" Blum 3 . Kto pierwszy ten lepszy i dostanie w nagrodę pocieszenia... pocieszenie, że Pan Jezus go kocha i MOŻE nawet nie wyśle po śmierci do nieskończoności cierpienia Blum 3 . Ale jakby co, to przecież z tej miłości i Serca Chrystusowego, więc nawet jak ktoś trafi w płomień nieugaszon y wiekuisty, to i tak powinien Panu Jezusu za to dziękować z całego niechrystusowego serca Blum 3 ...

 

 

Portret użytkownika Fur

W sumie nic nowego to nie

W sumie nic nowego to nie wnosi. Nawet jakby dać dowód w postaci pisma napisanego samą ręką Boga, to i tak KK i tym podobni by ją podważali.

Z pare lat temu czytałem książkę "Święty Graal święta Krew" w której autorzy poprzez badanie faktów historycznych i tekstów biblijnych itp. dochodzili do wniosku, że: nie dość, że Maria Magdalena była żoną Jezusa to jeszcze Barbasz (jest to przydomek znaczacy "Syn ojca" a nie odrebne imię, że jest to przydomek uznał to nawet KK)  był synem Jezusa. Dlatego żydzi uratowali Barbasz a nie Chrystusa, ponieważ woleli uratować następcę tronu który walczył o ich wolność a nie Chrystusa który głosił idee pokoju i nastawiania policzka. 

Książka zawierała dużo kwestji odnośnie życia Jezusa i to o wiele wiele ciekawszych.

Portret użytkownika Kmieciu

Też czytałem. Była u nas w

Też czytałem. Była u nas w bibliotece i jakiś niedoj*bany żydokatolik najpierw w niej pomazał jak niedorozwinięte dziecko - analfabeta, jakieś "nieprowda i kłamstwa dyabelskie, bo Koźciółeg śfinty prawi inacy!" co drugą kartkę, a potem chyba sk*rwysyn na ch*ju do chrztu podawany ją wziął i zaj*bał, bo od lat jej nie widziałem na półce... Tylko patrona pedofilów papy Katza xywa "Wojtyła" teraz tam od zaj*bania na półce z tematyką (podobno) religioznawczą Sad ...
 

 

Strony

Skomentuj