Nowe megalityczne odkrycia potwierdzają niezwykłość świata starożytnych

Kategorie: 

http://popotopie.blogspot.com/

W Baalbek odkryto jeszcze większy monolit niż słynny "kamień brzemiennej kobiety". Nowe sensacyjne odkrycie kolejny raz odsłania braki ewolucyjnej teorii o pochodzeniu cywilizacji ludzkiej.

 

Przy południowym wjeździe do miasta Baalbek znajduje się dawny kamieniołom, w którym były obrabiane bloki kamienne używane do budowy świątyń (ale nawet i to nie jest pewne). Obecny tam starożytny kamienny blok-monolit jest uważany za największy obrobiony megalityczny element na świecie, ewolucjoniści rozgłosili, że pochodzi on z I wieku n.e. co wydaje się niedorzecznością znając odkrycia Christopher Dunna na płaskowyżu z Giza, a co moim zdaniem pochodzi z tego samego okresu przedpotopowej ludzkości.

 

Wokół nie odkryto żadnych wskazówek jakie mogłyby rzucić światło na to jak przetransportowano te przeogromne bloki skalne na wymaganą wysokość. Dzisiejsza technologia ma ciągle trudności z odtworzeniem tak gigantycznych "elementów" konstrukcyjnych, najprościej ujmując je jako nie mające zastosowania w kulturze czy przemyśle obecnej cywilizacji.

 

 

"Kamień Południa" lub "Kamień brzemiennej kobiety" ma wymiary 21,5 x 4,8 x 4,2 m i waży przypuszczalnie około 1170 ton, choć inne zródła podają jego wagę bliską 1500 ton. (zdjęcie poniżej)

Najnowsze badanie tego terenu przez Janine Abdel Massih i jej zespół przyniosło odkrycie jeszcze większego obrobionego prostokątnego głazu, ma on mieć rozmiary 19.6 metra długości, 6 metrów szerokości i 5.5 metra grubości, choć odkrywcy zastrzegli, iż mogą to być zaniżone wartości, gdyż nie dotrali jeszcze do kamiennego dna.(5 zdjęc poniżej)

Janine Abdel Massih powiedziała, że niedługo ponownie rozpoczną przerwane chwilowo prace wykopaliskowe i wtedy zapewne dowiemy się więcej o tym odkryciu. Osobiście sądzę, że to ta sama metoda obrabiania materiału skalnego co zastosowana w kamieniołomi Aswan, w Egipcie.

 

Poniżej zdjęcie ze strzałkami wskazującymi ślady maszynowego obrabiania skały w świecie przedpotopowym, jest to jedno z nielicznych gdzie widać wyraznie nieznaną nam metodę zmiękczania, bądz innego sposobu usuwania materiału by wydobyć gotowy obelisk lub prostokątny głaz jak ten z Baalbek. Najciekawsze z punktu technologii kamieniarskiej było by zrozumienie, w jaki sposób dolna część tego obelisku była obrabiana, jaką metodą, czy bradziej jakimi specjalnymi maszynami wykonywano to zadanie ? Ślady pozostawione przez nieznaną technologię maszynową, a zaznaczone przez strzałki, zaprzeczają różnym teoriom, że istniał kiedyś czas w którym wszystkie skały na ziemi były miękkie jak plastelina lub, że wszystkie budowle są wykonane ze starożytnego betonu.

Ewolucyjni archeologowie uparcie twierdzą, że tego typu gigantyczne monolity były wycinane przez Rzymian, co zdaniem wielu niezaleznych badaczy jest daleko posuniętym nieporozumieniem. Znając możliwości techniczne Rzymian, trzeba przyjąć wersję o przedpotopowej cywilizacji Viman, by uznać za sensowną i możliwą produkcję tak wielkich bloków skalnych, jako pewnego rodzaju starożytnej "cegły"

Musimy pamiętać o odkryciach Christophera Dunna, są one najważniejsze w całej archeologii z dziedziny kamieniarstwa oraz zaawansowanej wiedzy, o której wspominają starożytne przekazy egipskie czy hinduskie. Moim zdaniem tylko niezwykły świat przedpotopowych wegetariańskich geniuszy był zdolny do budowania z tego typu potężnych bloków skalnych.

 

Ich wegetariańskie umysły posiłkujace się wielkimi ilościami tlenu miały inną świadomość rzeczywistości, dążyli oni zapewne do innych celów niż obecna cywilizacja pieniądza. Starożytność ciągle jest mało znanym historycznym epizodem dla obecnego społeczeństwa będącego sterowanym przez "elitę trzymającą go na uwięzi wiedzy o początkach"

Proponuję państwu przyjrzeć się zbudowanej i działającej części konstrukcji Wielkiej Piramidy jako urządzenia. Jest to element maszynerii piramidy z Giza, został on wykonany na podstawie badań szybów Piramidy oraz całości tej tajemniczej konstrukcji. Dunn uruchomił go uzyskując efekty o jakich pisał w swojej znakomitej książce "Giza power plant", jednak cele dla których została wzniesiona Wielka Piramida ciągle nie są znane, jej zastosowanie jest nadal najbardziej ukrywaną starożytną tajemnicą przedpotopowej Ziemi. Osobiście mam nieco odmienne poglądy na temet jej zastosowania, od tych propagowanych przez tego znakomitego naukowca.

Badania wspomnianego Christophera Dunna we wnętrzu piramid z Giza oraz innych pozostałości statożytnej przedpotopowej Ziemi nie pozostawiają najmniejszych złudzeń, że ludzkość Noego posiadała wiedzę i środki techniczne wybiegające dalego poza naszą obecną rzeczywistość wiedzy materiałowej.

 

Starożytne budowle, a zwłaszcza tej pierwszej ludzkości, wskazują że zajmowali się oni innymi wymiarami rzeczywistości, że znali jej budowę lepiej niż my.  Pozostałość tej zaginionej nauki możemy obserwować nadal w światowych religiach jako odbiciu starożytnej wiedzy o budowie wszechświata i Istot ją zamieszkujących, a co najważniejsze o Boskim Projektańcie.

 

Część badaczy sugeruje, że Piramidy z Giza są Biblijną Wieżą Babel, a ta miała być wzniesiona po to by ludzkość nie została rozproszona w wyniku decyzji Boga lub by miała chronić przed kolejnym potopem. Jeżeli piramidy miały być specjalistycznym urządzeniem chroniącym przed kolejnymi wodami lub wytwarzającym specjalne pole dookoła tych terenów lub całej Ziemi, to byłyby konstrukcją zbudowaną po pierwszym potopie, przyjmując że wystąpiły dwie powodzie globalnych rozmiarów.

 

Jak państwo wiedzą istnieje wiele śladów na samych piramidach jak i wokoło nich, świadczących że są to pozostałości świata przedpotopowego. Biblia wskazuje, że Wieża Babel była konstrukcją wzniesioną po drugim potopie, czyli ostatnim jaki znała ludzkość z ograniczonym czasem istnienia biologicznych ciał, a to jest niezgodne z teorią, że Piramidy są tym, co się uznaje za wspólny wysiłek jednej ludzkości z równiny Shinear (Pomijając inny środek budulcowy)

"...I mówili jeden do drugiego: "Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu". A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, rzekli: "Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi.." Ks. Rodzaju 11:3

Biblia Warszawska:

"..Potem rzekli: Nuże, zbudujmy sobie miasto i wieżę, której szczyt sięgałby aż do nieba, i uczyńmy sobie imię, abyśmy nie rozproszyli się po całej ziemi!..."

Jak widać jedna ludzkość chiała dokonać czegoś za sprawą wiedzy o innym wymiarze zwanym Niebem, oraz ingerować w jakiś nieznany nam sposób w swoje istnienie tak by każdy posiadał tajemniczy znak-imię-informację, pozwalającą się rozpoznać, mającą za zadanie przeciwdziałać nadprzyrodzonej decyzji Stwórcy, który chiał by ludzkość zasiedliła całą Ziemię jako rózne narody, posługujące się różnymi językami. Nieodzownym będzie wspomnieć o tym, że najstarsze przekazy języka hieroglificznego z Egiptu datuje się na okres zbliżony do tego zwanego Biblijnym rozproszeniem ludów.

 

Na przykład "Teksty Piramid" były inskrypcjami pogrzebowymi, które zostały wyryte na ścianach piramid najprawdopodobniej, jak się w przybliżeniu szacuje, między rokiem 2350 a 2175 p.n.e. Opierając się na analizie językowej tekstu, uważa się, że faktycznie powstały około roku 3000 p.n.e., a zatem przynajmniej 650 lat wcześniej. To ogromny szmat czasu, a istnieją pewne przesłanki, by sądzić, że starożytne pismo hieroglificzne jest częścią systemu nadprzyrodzonej ingerencji Boga w Biblijne rozproszenie, będąc swego rodzaju pozostałością świętości przekazanej ludom rozrzuconym w specjalne lokalizacje na powierzchni naszego globu. Tematem Tekstów Piramid jest podróż faraona po Zaświatach – Krainie Wiecznej Szczęśliwości, jego nieustanna wędrówka i ciągła przemiana (alchemiczna) jego duszy w Świetlaną Istotę.

 

Znane większości z was ślady maszyn, które cięły bloki skalne na płaskowyżu z Giza w czasach gdy było budowane to urządzenie:

W tzw. starożytnym Egipcie obserwujemy także ślady maszynowego obrabiania skały widoczne na posągach, mają one być częścią dzialania urządzeń, które sterowane przez wtajemniczonych kamieniarzy pozostawiły w nich mało znaną wiedzę alchemiczną, obecną w większości budowli świata przed i popotopowego, co jest skrzętnie ukrywaną nauką zawartą w Biblii czy hinduizmie.

Miejmy nadzieję, że to nie koniec nowości archeologii przedpotopowej ukazującej inny bardziej niezwykły świat od tego propagowanego przez naukowy beton błotnistej prazupy.

 

Wszystkich państwa zainteresowanych pradawnym kamieniarstwem zapraszam na stronę gdzie zgromadziłem więcej informacji, o niezwykłych i zarazem tajemniczych osiągnięciach starożytnych konstruktorów:

http://popotopie.blogspot.com/2014/02/technologia-kamieniarska-cywilizacji.html

 

Źródło:

http://www.gizapower.com/

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika alienn

dziwia mnie wpisy

dziwia mnie wpisy prymitywnych lludkow.

sa tak samo prymitywne jak ich rassa.

wierza w to co im wbito do malych ograniczonych mozdzkow w szkollach.

wierza w to co mowi ich kosciool.

wierza w to co pokazuje tv i pisza w gazettach.

sa tak prymitywni, ze wierza w to co im sie wpaja i nie sa w stanie otworzyc swoich prymitywnych mozdzkow.

wszechswiat jest cudowny a ziemia to ziarnko w waszym piassku.

Portret użytkownika zŁo3000

a nie przyszło Ci kiedyś do

a nie przyszło Ci kiedyś do głowy że ludzie żyjący 5 a nawet 10 tysiecy lat temu używając mózgów i taniej siły roboczej sami zbudowali piramidy? naprawde musiał im ktoś pomagać? 'przedpotopowa cywilizacja=dzieci boga, kosmici, czary' ubliżasz egipcjanom nie mając żadnego argumentu a nam wpierasz, że to głupcy bez matematyki bez astronomii bez wiedzy...

Portret użytkownika Renee

A czy ty zdajesz sobie sprawę

A czy ty zdajesz sobie sprawę że obecna cywilizacja jaką my tworzymy nie jest w stanie powtórzyć dokonań (przy pomocy obecnej technologii maszynowej) tej o której piszesz że dokonała tego przy pomocy niewolników .... nie wierz co piszesz . Hejtować każdy może .... za to z samodzielnym myśleniem jest już dużo gorzej nawet przy tak dużej jak niektórzy sądzą "wysoko rowiniętej cywilizacji" ....

Portret użytkownika Monolitek

Szkoda, że do tej głowy nie

Szkoda, że do tej głowy nie przyszło też olśnienie o takim urzadzeniu jak głowica do rozbijania ultradźwiękami kamieni nerkowych Smile Jak widać dźwięk jest tym co umożliwia przynajmniej na naszym etapie technicznym wykonywanie z kamieniem już czegoś na co nie wpadli geniusze z uniwerków bo nie mogli. Tak ich uwarunkowano na współczesnych niewolników aby o tym nie wiedzieli. W linku masz taki wesoły film, ale tylko do połowy wesoły. Nalezy go słuchac na słuchawkach lub większych głośnikach inaczej jest niezrozumiały. Zgadnij dlaczego ? Jesli nosisz mózg pod czaszką. A co do samej czaszki to sławna kryształowa czaszka też została wykonana za pomoca technologi rezonansu dźwięku. No co rozwijamy się czy uciekamy na drzewo ? - http://youtu.be/6m0UuEI3duU

Portret użytkownika KosmiciMiToZrobili

Tak. Nasza starożytna

Tak. Nasza starożytna historia jest pełna tajemnic o jakich filozofom się nie sniło. Wiele z nich może być wyjasnionych tylko ingerencją istot pochodzących z poza Ziemi.

Kosmici mi to zrobili!

Portret użytkownika Io600

Odkrycie baterii z Bagdadu

Odkrycie baterii z Bagdadu podpowiada, że być może uważna obserwacja świata przez starożytnych pozwalała ich niezaśmieconym umysłom obserować działanie sił, które dziś wykorzystujemy od d...py strony. Chodzi o elektryczność. Widocznie można ją pozyskać bardzo prosto, z powietrza, bo cały wszechświat jest elektryczny więc samochody powinny być elektryczne. Ale to by było zbyt normalne, a ta planeta nie jest normalna. Dlatego "trzeba" budować spalarnie węgla, zanieszyszczać środowisko, truć ludzi, niszczyć lasy, truć ludzi, budować elektrownie jądrowe, truć ludzi, bo elektryczność jest darmowa i jest wszędzie, a cywilizacja oparta na elektryczności była by bogata, zdrowa, czysta i nie generwała by dochodu. Dlatego cała prawda o elektryczności została zamieciona pod dywan, a ludzi uczy się, że ropa to najlepsze źródło energii dla silnika twojego samochodu. To jest właśnie polityka. Politycy to doskonali kłamcy. Taka praca to nic innego jak kłamanie 24/dobę i otrzymywanie za to pieniędzy. Polityka sprawia, że ślimak to ryba, a marchewka to owoc. Polityka sprawia, że niebo jest zielone, a trawa jest czerwona. Gdyby ludzie otrzymali prawidłową edukację i wiedzieli jak samemu uzyskiwac tą darmową energię, to ich koncerny i korporacje dawno gryzły by ziemię, dlatego jest to dla nich tak ważne, żebyśmy byli sto tysięcy lat za murzynami.

Portret użytkownika El Koto

Cywilizacje powstają, a potem

Cywilizacje powstają, a potem upadają. Henry Kissinger człowiek, który od lat steruje wszystkimi prezydentami USA zapowiedział publicznie, że do 2020 państwo Israel przestanie istnieć. Według jego słów kraje takie jak Hiszpania Polska Ukraina Węgry itp mają za zadanie przyjąć po 3,5 miliona uchodźców żydowskich. Aktualnie już rozpoczęło się masowe wydawanie Polskich paszportów obywatelom Israela. Ziemia lasy przemysł infrastruktura w tych krajach już jest w rękach żydów i czeka jedynie na nowych właścicieli. Maszyny drukujące paszporty przegrzewają się i psują. Chętnych do posiadania Polskiego paszportu jest tak dużo, że ustawiają się w kolejki pod polskim konsulatem. Acha żydy mają zakaz wyjazdów do Anglii, Holandii prawdopodobnie kraje te znikną niebawem pod wzrastającym poziomem wody ... Fajne chłopaki Egipcjanie to przynajmniej wyciosali sobie jakieś kamyki i piramidę nawet zbudowali zanim przyszła PO nich Wielka Lichwa i zabrali im nawet sznur by nie mieli się na czym powiesić. Ciekawe co zostanie po Polakach ? Chyba wiem co po was zostanie. Wypada zacytować tu wybitnego znawcę tego tematu: ''Chu... dup... i kamieni kupa '' To pisałem ja - wasz El Koto. Blum 3

Portret użytkownika Homo sapiens

O co chodzi z tą całą

O co chodzi z tą całą historią starożytności ? Starożytność, a zwłaszcza ta najstarsza udowadnia, że pierwsza ludzkość była świadoma istnienia Super Bytu, Najdoskonalszej Istoty mającej możliwości stwarzania świata ziemskiego oraz Wszechświata galaktyk i gwiazd, że znała tajemnice, o których my mamy ledwo mgliste pojęcie.
Mamy dowody inteligentnego projektu w maszynach molekularnych, których powstania nie może wyjaśnić darwinowski dobór naturalny. Te zintegrowane, skomplikowane układy, które mikrobiolog Michael Behe nazywa „nieredukowalnie złożonymi", obejmują systemy przekazywania sygnałów, silniki i wszelkiego rodzaju obwody biologiczne. Jaki argument można sformułować na ich podstawie? Te biologiczne maszyny, aby funkcjonować, wymagają wszystkich swoich różnorodnych części. Ale jak taki system mógłby powstać w wyniku darwinowskiego procesu doboru naturalnego, działającego na przypadkowych zmianach? Dobór naturalny zachowuje tylko to, co jest funkcjonalne. Inaczej mówiąc, utrwala się to, co pomaga organizmowi przetrwać do następnego pokolenia, czyli to, co jest najsprawniejsze. Problem w przypadku układów nieredukowalnie złożonych polega na tym, że nie spełniają one żadnej funkcji, dopóki wszystkie ich części nie są na swoim miejscu i nie współdziałają z sobą w sposób skoordynowany. A więc dobór naturalny nie może dopomóc w zbudowaniu tych układów. Może je tylko utrwalić, kiedy są już zbudowane. A jest praktycznie niemożliwe, by ewolucja mogła wykonać tak ogromny przypadkowy skok, by zbudować taki układ od razu w całości. Stąd bierze się oczywiste pytanie: jak te maszyny biologiczne powstały?  Behe mówi, że być może te układy biologiczne wyglądają na zaprojektowane dlatego, że naprawdę zostały zaprojektowane. Jest bowiem tak, że kiedykolwiek spotykamy się z jakimś nieredukowalnie złożonym układem, o którym wiemy jak powstał, to zawsze przyczyną jego powstania okazuje się być inteligentny projektodawca.
Kolejny przykład działania Boskiego Projektanta to eksplozja kambryjska, która jest uderzającym argumentem na rzecz inteligentnego projektu w historii życia. W okresie kambryjskim pojawia się od 20 do 35 zupełnie nowych projektów organizmów żywych. Następuje olbrzymi skok w stopniu złożoności przy braku wszelkich form pośrednich. Jest to pozytywny argument na rzecz inteligentnego projektu, ponieważ z naszego doświadczenia wiemy, że informacja jest zawsze rezultatem świadomego działania. Tutaj mamy do czynienia z ogromną ilością nowej informacji biologicznej, niezbędnej do zbudowania tych nowych organizmów. A z punktu widzenia geologii ona pojawiła się nagle, co znacznie przekracza możliwości wszelkich mechanizmów darwinowskich. Proszę pomyśleć, jak szybko pojawiły się te nowe kształty ciał. Pewien paleontolog powiedział: „Chciałbym się tylko dowiedzieć od moich przyjaciół biologów, jak szybko ta ewolucja musiałaby przebiegać, zanim przestaliby nazywać to ewolucją?". Darwin powiedział, że natura nie robi nagłych skoków. Ale tutaj mamy olbrzymi skok, a wiemy, że do czegoś takiego są zdolne inteligentne podmioty. A więc eksplozja kambryjska to nie tylko argument negatywny przeciwko ewolucji darwinowskiej, lecz także przekonujący argument pozytywny na rzecz inteligentnego projektu.
popotopie.blogspot.com/2013/10/ewolucja-czy-stworzenie.html
(zdjęcie odkrytego nieznanego stworzenia przedpotopowego, rodzaj gigantycznej dżdżownicy !)
 

Problemy hipotezy ewolucji

Przede wszystkim są to tylko hasła nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, ponieważ:

- geny są informacją. Czy informacja może mieć jakiekolwiek dążenia, skoro nie jest intelektem?

- poza tym tezy te nie sprawdzają się w praktyce, np. osoby wykształcone i dobrze sytuowane bynajmniej nie "rozmnażają się w dużych ilościach".

Uważam istnienie praw przyrody za najmocniejszy argument wskazujący na Boga jako twórcę tego świata. Zastanówmy się przez chwilę, jak dużo jest praw rządzących tym światem - np. prawa matematyki, dobrze nam znane funkcje kwadratowe lub całki czy twierdzenie Pitagorasa mające zastosowanie w praktyce. Chciałbym przypomnieć - może niepotrzebnie - że te prawa istniały przed ich odkryciem i sformułowaniem przez ludzi.
SKĄD SIĘ WZIĘŁY TE NIEPRZELICZONE ILOŚCI PRAW? Czyżby przypadek i dobór naturalny to sprawiły? Jednak prawa nie są materią, a poza tym - z czego miałyby ewoluować i na jakich zasadach? Głupotą byłoby wstawiać przypadek i dobór naturalny przy wyjaśnianiu powstania praw przyrody.
 
Prawa te - odkryte i nie odkryte - - rządzą całym światem: ruchy obiektów niebieskich, działania mechanizmów (spalanie w silniku spalinowym), przemiana materii w świecie biologicznym oraz wszystko inne.
 
Prawa te ściśle się uzupełniają i nie mogą być ze sobą sprzeczne. Dużą ilość z nich naukowcy opisali w postaci definicji i wzorów matematycznych i z powodzeniem wykorzystują w praktyce.
 
Kiedy zastanawiamy się nad jakimikolwiek prawami, to musimy dojść do wniosku, że ich istnienie ma jakiś cel. Na przykład prawo karne czy cywilne lub handlowe reguluje określone rzeczy. Jednak kiedy coś ma cel, to nasza logika i doświadczenie mówią, że za tym na pewno kryje się jakiś intelekt. Nikt o zdrowych zmysłach nie powie, że prawo handlowe wyewoluowało przypadkiem z innego prawa bądź że powstało przypadkiem z niczego.

popotopie.blogspot.com/2013/12/pitekantrop-kontra-homo-sapiens.html

Charles Thaxton zwraca uwagę na to, że połączone siły biologii i matematyki dostarczyły dowodu przeciwko  słuszności przyjmowania metodologii naturalistycznej w naukach przyrodniczych (czyli takiego podejścia, które zakłada, że wszystko można wyjaśnić, odwołując się tylko do procesów naturalnych). Stosując bowiem do biologicznej wiedzy o DNA zasady matematycznej teorii informacji, musimy uznać, że kod genetyczny jest informacją w czystej postaci – gdyż przejawia cechy ujęte w definicji informacji: jest aperiodyczny (nukleotydy nie są ułożone w prostej, powtarzalnej kolejności) oraz wyspecyfikowany (opis jego utworzenia wymaga wielu instrukcji, ponieważ konieczne jest podanie dokładnego położenia każdej „litery” kodu).

 

Po ustaleniu tego faktu wystarczy zastosować przywołaną przez Thaxtona metodę wnioskowania z doświadczenia (czyli abdukcji), aby określić, jaka mogła być przyczyna pojawienia się owej informacji genetycznej. Trzeba zatem prześledzić naszą dotychczasową wiedzę w poszukiwaniu wszystkich znanych nam okoliczności powstawania różnego typu informacji. Takie wnioskowanie z doświadczenia prowadzi nas do uznania, że w tworzeniu informacji (wg definicji matematycznej) zawsze bierze udział inteligencja.
Judaizm i chrześcijaństwo uczą wyraźnie, że jesteśmy czymś więcej niż tylko materią. Ze nie jesteśmy tylko „komputerami zrobionymi z mięsa", jak wyraził się Marvin Minsky, lecz że zostaliśmy stworzeni
na podobieństwo Boże. Mamy zdolność refleksji na temat samych siebie, uprawiania sztuki symbolicznej, posługiwania się językiem, rozwijania twórczości. Nauka nie jest w stanie wyjaśnić tego rodzaju świadomych działań jako samych tylko funkcji materii fizycznej w mózgu. Skąd te zdolności pochodzą?

 

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Seba

Zastanawiajace jest jedno

Zastanawiajace jest jedno skoro naukowcy twierdzą że tak potężne skalne bloki były obrabiane recznie.
To niech obliczą ilu potrzeba by ludzi , i jaki był by czas obróbki takiego megalitu , do takiego stanu jak jest pokazane na foto , sadzę że trwało by to do dziś.

Portret użytkownika xwing

"To było wtedy, gdy na

"To było wtedy, gdy na planecie żyli Atlanci. Byli oni rasą istot zamieszkującą Ziemię w momencie jej utworzenia. Wtedy przybyli do nich przedstawiciele rasy Anunnaki i wynegocjowali porozumienie pozwalające Anunnakom na wydobywanie substancji znajdującej się blisko rdzenia planety; substancji, którą - w jej sednie - moglibyśmy współcześnie nazwać złotem."

„Ich ciała były eteryczne. Nie potrafiliby wydobywać złota gdyby było ono fizyczne. Potrzebowali ciał, które byłyby w stanie funkcjonować na Ziemi i wydobywać złoto.”

„To były odpowiedniki małpoluda; bardzo daleka wersja przedludzka. Jednak byli oni naszymi przodkami. Czasami nazywamy ich terminem: Człowiek 1.0.”

„Człowiek 1.0 urósł do całkiem sporego poziomu w zakresie umiejętności mówienia czy też komunikowania się. To było główne rozszerzenie, jakie Marduk dodał do Człowieka 1.0. Jednakże, nastawienie psychiczne wynikające z faktu bycia klonem, było zbyt ciężkie dla Ludzi 1.0. Wszyscy wyglądali tak samo, mieli te same myśli, więc do pewnego stopnia komunikacja przydawała się, przykładowo do koordynowania zadań, ale jeśli chodzi o posiadanie własnych pomysłów… to nie było ich wcale. Doprowadziło to ich do depresji i stanu psychicznego, w którym, według WingMakers, dosłownie oszaleli.

„Defekt ten był dużym problemem. Anu zdecydował się ich pozbyć, i tu dochodzimy do historii o potopie. Mardukowi udało się ocalić trochę Ludzi 1.0 przed potopem, jak również część flory i fauny, ale to był koniec Człowieka 1.0.

„Następnie stworzono Człowieka 2.0. Był to etap, w którym ludzie posiadali zdolność do samodzielnej reprodukcji. A kiedy było to już dostępne, niektórzy Anunnaki zapłodnili ludzkie kobiety i wnieśli swoje linie rodowe w gatunek ludzki. Rezultatem tego była odmienność. To rozpoczęło ideę, w której ludzie przestali być dłużej klonami. Pojawił się jednak niepokój, iż Ludzie 2.0 mogą stać się zbyt potężni i świadomi samych siebie. A co jeśli atlantowe źródło zasilania stałoby się świadome, że jest istotą nieskończoności?

„To był punkt, w którym Anu zdecydował, że powinien zostać Bogiem. Ludzie musieli mieć pana lub władcę nad nimi, tak aby było oczywistym, że są gorsi od zewnętrznego władcy. To stanowiło kluczowy aspekt programu indoktrynowania ich. We współpracy z Mardukiem i Syriuszanami, stworzył środowisko Edenu oraz paradygmat Ewy, jako prowokatorki upadku ludzkości. Był to, jakby to można było nazwać, Anu jako Bóg - Akt 1. Został on odegrany, aby zaszczepić w Ludziach 2.0 wyraziste poczucie istnienia zewnętrznego autorytetu, oraz że zostali wypędzeni z Raju, ponieważ próbowali stać się samourzeczywistnieni.

„Było to jak skarcenie ludzkości pięścią rozgniewanego stwórcy, który chciał, aby jego stworzenie identyfikowało się ze swoim uniformem ludzkim. Coś jak powiedzenie słów: Ani przez moment nie myślcie, że możecie być jak ja.”

więcej na:

http://www.wingmakers.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=363&Itemid=1

Portret użytkownika as

"Przy południowym wjeździe do

"Przy południowym wjeździe do miasta Baalbek znajduje się dawny kamieniołom, w którym były obrabiane bloki kamienne używane do budowy świątyń (ale nawet i to nie jest pewne). Obecny tam starożytny kamienny blok-monolit jest uważany za największy obrobiony megalityczny element na świecie,"

A nie jest nim jeden z monolitów tworzących platformę, będącą częścią świątyni Jowisza w Libanie???

Portret użytkownika as

Ale kamień pokazany na

Ale kamień pokazany na zdjęciu i wspomniana przeze mnie podstawa świątyni nie są tym samym. Chodzi mi o kamienie tworzące platformę tej świątyni.  Ile one ważą i czy przypadkiem to one nie są najcięższe?

Portret użytkownika Sylar

Autor tylko wyciaga wnioski

Autor tylko wyciaga wnioski na podstawie artefaktow czy budowli ze starozytnosci. Teoria ktora proponuje zgadza sie z tym co sam o tym uwazam. Trzeba byc naprawde zaslepionym i niedouczonym lemingiem zeby nie zauwazyc sladow uzycia maszyn na budowlach starozytnych. Homo sapiens to jeden z nielicznych, ktorzy wiedza co pisza a jego artykuly sa zawsze na poziomie. Twoje zachowanie to typowe postepowanie "polaczka" jak sie czegos nie rozumie albo nie potrafi ogarnac to trzeba zrugac.

Skomentuj