Obiekt o średnicy kilku kilometrów sfotografowany z orbity okołoziemskiej

Kategorie: 

Źródło: NASA

W archiwach NASA udało się odnaleźć kolejną ciekawą anomalię. Tym razem jest to obiekt w kształcie spodka, który udało się sfotografować gdzieś nad oceanem.

 

Zdjęcie odkryto w listopadzie 2013 roku, ale potem na długo zostało zapomniane. Sądząc po opisie zostało ono wykonane z pokładu wahadłowca Columbia. Skoro tak, to było to w czasie tej samej misji, która miała za zadanie wyniesienie kosmicznego teleskopu Chandra, musiało być to pod koniec lipca 1999 roku.

Zastanawiające jest to, że obiekt musi mieć wielkość od kilku do kilkunastu kilometrów. Brak do dzisiaj jakichkolwiek godnych rozważenia wytłumaczeń dla tej niezwykłej obserwacji, a NASA po prostu ignoruje to zdjęcie.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika m65

Dajcie spokój. Takich nagrań

Dajcie spokój. Takich nagrań są setki jeśli nie tysiące. I co? I nic. I tak dostajemy marne popłuczyny faktycznych informacji i nagrań. Tych najważniejszych i najciekawszych nikt z nas nie zobaczy. No chyba, że wreszcie nadejdzie dzień, kiedy zaczną na dobre straszyć nas inwazją Obcych. Ale to jeszcze trochę...

Portret użytkownika baca

to mógł być: 1 jakiś drobiazg

to mógł być:
1 jakiś drobiazg przed kamerą który odpadł z wahadłowca (tego samego zresztą, który całkiem się potem rozpadł) 
2 ufo wielkie na parę kilometrów nad Ziemią
brzytwa Occhama mówi że bardziej prawdopodobna możliwośc jest tą prawdziwą.
żadnych problemów z oszacowaniem odległości nie miałem natomiast dziś jak oglądałem:
Atak Mutanta
http://www.liveleak.com/view?i=5a4_1412124312
komentarze pod mutantem rozwalają
"mutant STANĄŁ w obronie przyjaciółki"
masakra...

Portret użytkownika pasjonat

Znow wyglada to na

Znow wyglada to na manipulacje... skad wiadomo w jakiej odleglosci byl od ziemi i od stacji ? to rownie dobrze ze byc inny satelita (sonda) i wyglada mi to na srednice kilku metrow co najwyzej.

Myślę, więc jestem...

Skomentuj