Okrutny eksperyment potwierdził istnienie duszy

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Różnica między uczonymi radzieckimi i rosyjskimi polega między innymi na tym, że ci pierwszy dowodzili naukowo, że Bóg nie istnieje a drudzy wręcz przeciwnie udowodnili niedawno istnienie duszy.

 

O tym, że naszą aurę, która uważana jest za poświatę duszy, można rejestrować wiemy już od dawna. Odbywa się to za pomocą metody polegającej na wizualizację wydzielanego przez ciało śladu pola energetycznego.

Doktor nauk technicznych, Nikołaj Zalicew twierdzi, że nie tylko można zrobić zdjęcie aury, ale wręcz da się zważyć duszę. Dokonano tego dzięki eksperymentowi, który zakładał wykorzystanie myszy laboratoryjnych, które umieszczane były na superczułej wadze i zostawały zabite. Porównanie wagi przed śmiercią zwierząt i po niej wskazuje na to, że z ciała myszy coś ubyło. Gasła sygnatura energetyczna zwierzęcia, co musiało zostać odebrane przez pole grawitacyjne.

 

Jak wiadomo podobne eksperymenty robiono na ludziach. Oczywiście nie uśmiercano ich celowo tylko badano ludzi umierających. Słynne badania w tym zakresie prowadził już w 1907 roku doktor Duncan MacDougall z Massachusetts. Uznał on, że w momencie śmierci dochodzi do uwolnienia masy około 3/4 uncji, co odpowiada 21 gramom.

 

 

Źródła:

http://www.snopes.com/religion/soulweight.asp

http://rationallyspeaking.blogspot.com/2007/03/does-soul-weigh-21-grams.html

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika pulsar

http://pl.wikipedia.org/wiki/

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dusza_%28religia%29
[quote]Dusza – (...) W wielu językach etymologia tego słowa nawiązuje do oddechu, tchnienia (w szczególności do ożywiającego tchnienia Boga), powiewu. W polskim bliskie duszy są np. słowa "dech", "dusić, "dyszeć", "zdechnąć".

(...) W Starym Testamencie człowiek jest niepodzielnym organizmem psychofizycznym.(...) W akcie stwórczym człowiek staje się (lub jest) nephesh, a nie otrzymuje lub "posiada" nephesh (Rdz 2,7). W hebrajskim pojmowaniu człowieka nie przypisywano duszy samodzielnej egzystencji poza ciałem lub bez ciała. Żaden biblijny tekst w wyraźny sposób też nie przedstawia nephesh istniejącej przed narodzinami człowieka lub też po jego śmierci. Najważniejsza księga Judaizmu Pięcioksiąg, w opisie stworzenia w Księdze Rodzaju, czterokrotnie wspomina o duszach (nephesh) pozostałych poruszających się zwierząt.

Innym określeniem jest ruach (hebr. oddech, tchnienie), zastosowane w drugim opisie stworzenia, kiedy Bóg tchnie w Adama, a on stają się Istotą żyjącą ("żywą duszą" – nefesz hadża)".
Ruach tłumaczone jest jako "duch" lub "siła życiowa", która tkwi zarówno w człowieku, jak i w zwierzęciu. Według Koheleta (Kohelet 12,7) śmierć to utrata ducha, czyli życiodajnego tchnienia, a nie duszy.

(...) Biblia Gdańska: "dusza, która grzeszy, ta umrze"; można oprzeć wniosek, że dla Żydów w tamtym okresie żywa istota była duszą, a nie miała duszę.
Potem pod wpływem koncepcji platońskich pojmowanie duszy radykalnie się zmieniło. Judaizm przejął część tych filozofii, jednak różne frakcje miały odrębne podejście do tematu. Saduceusze, reprezentujący najstarsze poglądy judaizmu, byli materialistami, nie uznającymi niematerialnej duszy, ani życia po śmierci. Faryzeusze wierzyli w dusze, ale dusze według nich istniały także przed narodzinami i podlegały reinkarnacji, mogły jednak być również potępione. Kult duszy istniał u Hellenów i Rzymian, nie istniał zaś u Żydów.

(...) Współcześni znawcy Biblii często uważają, że wyobrażenia, jakie dzisiaj nasuwa wyraz dusza, nie są zgodne ze znaczeniem słów néfesz i psyché, którymi posługiwali się pisarze biblijni. Profesor C. A. Briggs napisał: "Obecnie w języku angielskim słowo dusza oznacza zwykle coś zupełnie innego niż hebrajskie נפש [néfesz] i łatwo może być źle zrozumiane przez nieuważnego czytelnika.
(...) Biblijne pojmowanie duszy zawsze zakładało niepodzielność człowieka. Pismo św. nie zna wyrazu, który oznacza tylko ciało, jako odrębne od duszy. I odwrotnie – dusza w terminologii biblijnej niemal zawsze oznacza człowieka wraz z jego ciałem.
(...) New Catholic Encyclopedia podaje: "Nepes [néfesz] to termin znacznie pojemniejszy niż nasze słowo ‚dusza’, oznacza bowiem życie, oraz jego rozmaite ważne przejawy: oddychanie, krew, pragnienie. Dusza w Starym Testamencie nie oznacza jakiejś cząstki człowieka, lecz całego człowieka jako żywą istotę. Podobnie w Nowym Testamencie oznacza życie ludzkie: życie jednostki, świadomej istoty. Dusza w Biblii jest rozumiana też jako pierwiastek życia u zwierząt.  
[/quote]

Reasumując, używane w tekście oryginalnym Pisma Świętego wyrazy tłumaczone na „dusza” (hebr. néfesz [נֶפֶשׁ] i gr. psyché [ψυχή]) mogą oznaczać człowieka, zwierzę bądź też ich życie. Znaczenie przypisywane dzisiejszemu na ogół słowu „dusza” wywodzi się nie z hebrajskiej czy greckiej części Pisma Świętego, lecz głównie ze starożytnej filozofii greckiej, oraz z innych pogańskich myśli religijnych, np: hinduizmu.
W przeciwieństwie do greckiej nauki, według której psyché („dusza”) jest niematerialna, nieuchwytna, niewidzialna i nieśmiertelna, Pismo Święte wykazuje, że zarówno psyché, jak i néfesz w odniesieniu do ziemskich stworzeń oznaczają coś, co jest materialne, namacalne, widzialne i śmiertelne.
Słowo néfesz najwyraźniej wywodzi się od rdzenia oznaczającego „oddychać” i dosłownie można je przełożyć na „oddychający”, bowiem jest to „dech", który czyni człowieka i zwierzę istotą żyjącą, której siedliskiem jest krew. Zatem, dusza = żywa istota, jednostka, osoba.

Natomiast co do aury,...

http://wiedza.cc/rodzaje-fal-mozgowych-a-magnetorelaksacja.html
[quote]Mózg każdego człowieka objawia aktywność elektromagnetyczną, elektryczną i elektrochemiczną. Począwszy od okresu przedurodzeniowego (perinatalnego) aż do momentu śmierci mózg produkuje prądy elektryczne o niewielkich wartościach napięcia i natężenia. Służą one zapewnieniu komunikacji w układzie nerwowym.[/quote]

Skoro zatem mózg to elektrownia i sterownia, gdzie produkuje się prąd elektryczny, a nerwy to linie przesyłowe - to logicznym jest wniosek, iż każdy żywy organizm posiadający system nerwowy wytwarza pole elektryczne wokół siebie, co niektórzy biorą za aurę duszy nieśmiertelnej.

Portret użytkownika sceptyyk

pulsar,ta stronka ma jakies

pulsar,ta stronka ma jakies tam ambicje... Twoja puenta:               "Skoro zatem mózg to elektrownia i sterownia, gdzie produkuje się prąd elektryczny, a nerwy to linie przesyłowe - to logicznym jest wniosek, iż każdy żywy organizm posiadający system nerwowy wytwarza pole elektryczne wokół siebie, co niektórzy biorą za aurę duszy nieśmiertelnej."                 dla mnie i mi podobnych-ktorzy zajmujemy sie tymi zagadnieniami zawodowo- ukazuje Ciebie jako dyletanta z elektrotechniki i elektroniki.Ja potrafie zrozumiec juszke,mierzacego woltomierzem prad i odczytujacego wynik w mV,jest budowlancem,ma prawo do pomylek w tym temacie.Ty bedac moderatorem-ksztaltujesz dyskusje... jesli juz, to pisz to na czym sie znasz.Pozdro.

Portret użytkownika Juszka1980OGL

Rzetelnie i na temat a jak

Rzetelnie i na temat a jak ktoś nie wierzy może wziąć sobie woltomierz i zmierzyc prąd jaki wytwarza proste i skuteczne doświadczenie (kilka mV czy jak to tam się pisze) do tego człowiek wytwarzaenergię cieplną uv pole elektromagnetyczne i grawitacyjne itd.... może jakąś z tych fizycznych zmierzono a już się podaje ze jest to dusza coś co dla mnie ma inny wymiar jest nie z tego swiata, coś jak myśl wiemy ze wszystko ją posiada a nie możemy jej zanalizować(wykazać że istnieje się udało) jest poza wszystkim nie ma ograniczeń totalnie żadnych może dusza to ta myśl???
 

Portret użytkownika robertus

" Ciało zrodzone z duszy,

" Ciało zrodzone z duszy, jest cudem - ale dusza zrodzona z ciała, była by cudem nad cudami " 
Coś w ten deseń, dokładnie nie pamiętam. Przeczytałem w jakiejś książce, iż były to słowa Jezusa. Czy dokładnie Jego, nie wiem. Mamy tyle odłamów wiary, katolików, buddystów, etc. Wszystkie są podobne, mają matki dziewice i ich synów niepokalanie poczętych. Wszystko zaś było już opisane wcześniej przez Sumerów - Izyda i jej syn Horus. Gdzie leży prawda, nie wiem i raczej nikt, no może większość, nie wie. Tak czy owak, przesłanie proste, to nie ciało rodzi duszę. Tak to ja oczywiście widzę...

Portret użytkownika benet

 To ile waży dusza zależy od

 To ile waży dusza zależy od tego kto ile ma na sumieniu.Czytałem kiedyś o naukowcach,którzy uważali że dusza żyda wcale nie waży 21 gramów,tylko 1kg a czasami i więcej,choć byli i tacy którzy twierdzili,że oni nie mają duszy.Ech ci naukowcy czasami naprawdę przeprowadzają okrutne eksperymenty.

Strony

Skomentuj