Opuszczony szpital Old Changi w Singapurze to jedno z najstraszniejszych miejsc na Ziemi

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Richard Lee/CC BY-NC-ND 2.0

Szpital Old Changi, powszechnie uznawany za jeden z najbardziej nawiedzonych miejsc świata, widział w swoich murach wiele śmierci i okrucieństwa. Miejsce to było wcześniej znane jako Szpital Królewskich Sił Powietrznych. Został zbudowany przez rząd brytyjski w 1935 r. W okresie japońskiego zajęcia miejsce to służyło jako szpital wojskowy dla rannych japońskich żołnierzy, a także był tymczasowym głównym obozem więziennym.

 

Ludzie zaczęli wierzyć w duchy zamieszkałe w szpitalu. Każdy, kto został uznany za działacza antyjapońskiego został odizolowany, zabierany do opuszczonych części Singapuru i zabity.

 

Uważa się jednak, że wielu zabrano do obozu w celu dokonania na nich straszliwych tortur. W 1997 r. szpital zamknięto. Miejscem zainteresowali się badacze miejsc paranormalnych. Dziś opuszczony szpital Old Changi zalicza się do jednych z najstraszniejszych miejsc na Ziemi.

W 2006 r. prywatni inwestorzy zabrali się za rozwój szpitala. Firma Bestway Properties chciała przekształcić historyczną witrynę w kompleks wypoczynkowy z uzdrowiskiem i restauracją. Jednak plany nigdy nie doszły do skutku prawdopodobnie ze względu na kryzys finansowy w 2008 r. Zapomniany szpital został ponownie opuszczony - przypadek?

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Nazwisko lub pseudonim

"Jednak plany nigdy nie

"Jednak plany nigdy nie doszły do skutku prawdopodobnie ze względu na kryzys finansowy w 2008 r. Zapomniany szpital został ponownie opuszczony - przypadek?"

Nie przypadek tylko kryzys finansowy, jak to autor  napisał jakieś 6 wyrazów wcześniej w tym samym zdaniu...

Portret użytkownika zibi1973

No nie wiem czemu,może miał

No nie wiem czemu,może miał wyznaczony czas,teraz jest pobór jak do wojska,Grzegorz Stelmaszewski,Roger Moore,muszę założyć notatnik,widać że to się dopiero zaczyna,jak patrze u mnie w miasteczku co trzeci dzień nowy nekrolog,tak myślę kiedy mój nadejdzie i jaki,widać że innych baranków to nie interesuje,może mają watę zamiast mózgu,jest kilku a to za mało żeby głośno zabeczeć,ale jak nie chcą to niech czekają na swoją kolejkę do rzeźni

Skomentuj