Podczas obrządku w Malezji szaman sam ugotował się żywcem

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

W taoistycznej świątyni w Malezji starszy człowiek ugotował się w kotle opalanym stosem drzewa. Ofiara nazywała się "szamanem" i przez ostatnie dziesięć lat wielokrotnie przechodził rytuał, mający  oczyścić jego duszę.

Tym razem człowiek jak zwykle wspiął się do kociołka, zawieszony nad ogniem. Ale po pół godzinie obsługa świątyni usłyszała, rozpaczliwe uderzanie w ścianki kotła przez spanikowanego samozwańczego szamana.

Mężczyzna został wyciągnięty, ale nie zdołano go ocalić. Oficjalnie zmarł z powodu zawału serca i oparzeń drugiego stopnia. Poinformowano również, że ostatnio starszy mężczyzna cierpiał na nadciśnienie tętnicze i lekarze wielokrotnie odradzal mu praktykowanie takich rytuałów.

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.5 (2 votes)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika Kmieciu

Ale różdżkarstwo jest "be" i

Ale różdżkarstwo jest "be" i "grzysne" dla żydokatolickiej władzy (ponoć tylko duchowej) w żałobnych kieckach i verboten, pomimo że działa. Ba, dlatego że działa! Murzyńsko-egipskiej boginiej Maryjej tam nie wzywajo ani papcia Wojtyłka! Lucypery!

 

Strony

Skomentuj