Podróże w czasie są możliwe, a najłatwiej przenieść się w przyszłość

Kategorie: 

Źródło: www.dreamstime.com

Brytyjski profesor Brian Cox uważa, że podróże w czasie są możliwe. Zastrzega jednak, że najłatwiej przenieść się w przyszłość. Według fizyki najłatwiej przenieść się w czasie w przyszłość. Znalezienie sposobu, aby skoczyć w czasie o kilka tysięcy lat może być wykonalne, ale znalezienie drogi powrotnej jest już zdecydowanie większym kłopotem.

 

Pomocna w rozwiązaniu tego problemu może być szczególna teoria względności zakładająca istnienie tuneli czasoprzestrzennych. Takie osobliwości kwantowe z pewnością mogą mieć zdolność do sprawiania zadziwiających rzeczy często przeczących normalnym prawom fizyki. Nadal jednak stworzenie tunelu i jego kontrolowanie może nastręczać wielkie trudności. 

 

Większość fizyków nie chce się wypowiadać na takie zagadnienia, ale nie można wykluczyć, że niechęć ta ma jakiś związek z prowadzonymi w niektórych miejscach testami napędów mających na celu operowanie czasoprzestrzenią w celu przyspieszenia prędkości statków kosmicznych. NASA zaczyna już oficjalnie mówić na temat takiej technologii. Wszystko wskazuje na to, że jeśli tunele podprzestrzenne rzeczywiście istnieją to ich okiełznanie stanowiłoby milowy krok w rozwoju ludzkości.

Według jednej z teorii obserwowane często niezidentyfikowane obiekty latające pojawiające się w trakcie wydarzeń uznawanych potem za doniosłe dla losów świata, to nic innego tylko wizytujący nas potomkowie z przyszłości, którzy opanowali tajniki posługiwania tunelami. Trzeba przyznać, że hipoteza ta nie jest zupełnie irracjonalna, ale jak to zwykle bywa w przypadku większości takich teorii brakuje niepodważalnych dowodów wskazujących na to, że UFO to po prostu wehikuły czasu z przyszłości.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)



Komentarze

Portret użytkownika Asiek

Nooo to nareszcie jak dobrze

Nooo to nareszcie jak dobrze zrozumiałam naukowcy będą prawidłowo przewidywać pogodę ?????
 
Nie wiedzą jak powstaje życie, nie potrafią zbadać nawet prawidłowo ciała rośliny, prawa fizyczne i modele są niedopracowane i tak naprawdę nic nie tłumaczą ale ... będą w przyszłość skakać ... pajace.

Portret użytkownika simon

ale mamy spatki na słońcu, aż

ale mamy spatki na słońcu, aż ludzi głowa boli .. ja nie wiem czasami czemu wy rozkminiacie rzeczy których sami nie jesteście w stanie nawet realnie sprawdzić budując wasze wymyślone wehikuły, i im bardziej są wymyślne, tym bardziej możecie co jedynie sobie wkręcać, że to zadziała .. to zadziała ale nie mam częsci, haha xD no bitch please
zobaczcie sobie film:" to już jest koniec" gówno satanistyczne, sie śmieją z apokalipsy, nie do pomyślenia, i kto wpada pierwszy w otchłań piekła>? Rihanna, princess Illuminati, USA chce was wybić do nogi, albo otruć, albo zniewolić, albo cokolwie, niebawem sie dzieci nie beda rodzić bo chłopcy nie beda mieli plemników w nasieniu od metali ciężkich zawartych w szczepionkach, jeść kukurydze skażoną randapem, aspartam !
Gdzie wy się chcecie ludzie przenosić, jak im więcej toksyn wchłaniacie tym głupsze stają się wasze wizje ...  idź i sie śmiej z diaboła lepi
 

Portret użytkownika koko007

Przeszłość to wspomnienia a

Przeszłość to wspomnienia a przyszłość wyobrażenia. Te rzeczy nie istnieją. Nie można się przenieść do czegoś co już było(bo już tego nie ma) ani do czegoś co jeszcze nie powstało. Proste. Jest tylko "tu" i "teraz". Get over it.

Portret użytkownika יהוה

Nie rozumiesz jak działa

Nie rozumiesz jak działa świat.
 
Czas to wymiar, taki samy jak długość i szerokość, czy też wysokość. Możesz pojechać do sklepu i wrócić. Tak samo jest z czasem.
 
Przyszłość nie jest zdefiniowana, i podróż w przyszłość nie działa oczywiście jak wyjazd do sklepu. Aby udać się w przysżłość musisz znaleźć się w dylatacji czasu która ten czas spowalnia. Przykładem jest lot z prędkością 99.999% światła. Godziny dla ciebie to lata na Ziemi. Nie przeniesiesz się w przyszłość zdefiniowaną, tylko poczekasz aż upłynie czas, ale ty będziesz w miejscu gdzie czas płynie wolniej niż gdzie indziej.
 
Jest tu i teraz, ale możesz wpływać na to jak szybko czas płynie lokalnie. 100 lat na ziemi, to inny okres czasu niż 100 lat na merkurym. Nie mówię tu o okresie obiegu dookoła słońca. Dwa zegarki na tych planetach pokazywały by inną godzinę, ponieważ jedna porusza się znacznie szybciej, i silniej odziałuję tam grawitacja słońca.
 
O cofaniu się w czasie nic nie powiem, bo nauka jeszcze tego nie poznała.

Portret użytkownika cytadela

... to ze istnieje to co

... to ze istnieje to co istnieje (dla kazdego cos innego) wynika z racji iz gdy powstała świadomość czyli energia, ta świadomość zaczeła wyobrażać sobie to co ją otacza inaczej kreowac świat ją otaczający. To że widzimy materie taką jaka widzimy np: drzewa, domy ludzi itd wynika tylko z racji ze w tym kierunku owa świadomość sie rozwinęła, inna świadomość mogła sie rozwinąć w całkiem innym kierunku i jej wyobrażenie byłoby całkiem inne niż to "nasze". Kazda nasza myśl kreuje świat nas otaczający niestety a raczej stety nie potrafimy jeszcze tego kontrolowac, gdyby bylo inaczej, zapewne stworzylibysmy sobie niewyobrazalne pikło, za duzo negatywnych mysli pojawia sie w naszej glowie, wyobraziłbys sobie zabojce to bys zginą.
Niema czegos takiego jak przyszłość czy przeszłość jest tylko i wylacznie terażniejszosc nasze ja kreuje przyszłość w czasie rzeczywistym jak i "zapamietuje" terażniejszosć w czasie przeszłym.
   Wszystko jest hologramem stworzonym przez nas samych my i Bóg to to samo z tym ze "my" nie jestesmy tego swiadomi natomiast dla Boga to "normalne".

Portret użytkownika Fanka1

Jest tylko drobna różnica.

Jest tylko drobna różnica. Jak pomyślę: niech mi przed domem stanie moje nowe auto, to jak popatrzę z okna - nadal widzę tylko moje stare. A gdy Bóg pomyślał: niech stanie się kosmos itd., to się mu stał sam z niczego, ze samej Jego świadomości (słowa). Nie bądźmy więc pyszni, bo jak chcemy nowe auto, to musimy zarobić kasę a sama świadomość niczego nie stworzy. Czyli świadomość (marzenie, plan, chęć zmiany) wymaga od nas działania i to działanie dopiero może coś stworzyć lub zmienić. Ńatomiast samą świadomością możemy zmieniać swoje postrzeganie świata i innych istot. W człowieku jest więc iskra boża ale ludzka świadomość nie ma zdolności kreacji. Tak jest tylko w bajkach u czarnoksiężników.

Portret użytkownika Fanka1

  Aha, i jeszcze jedno. Uwagi

 

Aha, i jeszcze jedno. Uwagi cytadeli i lol co do mojej osoby typu:
-Fanka1 zamiast oglądać "Dlaczego ja" poszperaj w int.i poczytaj,wówczas nie będziesz zadawała takich pytań    
- Widzę, ze nie zrozumiałas tego co napisałem :). Nie bede wyjasniał bo ktos kto świadomości otwartej nie posiada, pojąć tego nie bedzie w stanie.
nie są w stanie zastąpić uzasadnienia niezrozumiałego tekstu ani też nie są w stanie mnie obrazić, a mogą jedynie świadczyć o manii wielkości tych, którzy to napisali.
New Age pod pozorem teorii "naukowej" jest w istocie religią. 
Kaznodzieje na kazaniach muszą się nieco wysilić, wytłumaczyć i dawać przykłady praktyczne "ciemnemu ludowi" na - podobno na moim poziomie - oglądającemu wg was jedynie programy trypu: Dlaczego ja.
Nauczcie się Panowie, że same uwagi tego typu niikogo do niczego nie przekonają.

 

Portret użytkownika cytadela

Moj komentarz nie miał na

Moj komentarz nie miał na celu obrażania kogo kolwiek :). Wlasnie tego uczą na tych religiach ze zawsze ktos kogos obraza, bije poniża nie dopuszczacie do swojej swiadomości ze wiekszosc dla was obrazliwych sformułowań obrazliwymi są tylko w waszym mniemaniu - pokierujcie sie troszke miłością a nie ślepą gonitwą za świętoscią.

Portret użytkownika Fanka1

Ja to wszystko rozumiem,

Ja to wszystko rozumiem, Twoje żale też. Chodzi mi o to, że jest jedna wspólna dla wszystkich rzeczywistość, choć takie same zdarzenia różni ludzie w różny sposób odbierają - piszę to w kontekście hologramów indywidualnych. Ludzie różnią się między sobą wieloma cechami i mają różne charaktery, psychikę, wrażliwość na bodźce i różne obawy a ich wcześniejsze doświadczenia też rzutują na ich postrzeganie. Ale to jeszcze nie znaczy, że są różne holograficzne rzeczywistości.
Wiara w Boga Stwórcę nie jest dla nikogo obowiązkowa (i nie chodzi mi tu o religię) ale nie mając świadomości zdolnej do kreacji nie róbmy się na siłę bogami. Tylko o to mi chodzi.

Portret użytkownika Fanka1

 Jak pisze sam autor

 Jak pisze sam autor powołanego przez ciebie artukułu z 2010 roku: ..... "To, czy holograficzny paradygmat Bohma i Pribrama zostanie zaakceptowany przez współczesną naukę czy też umrze śmiercią haniebną, będziemy mogli wkrótce ujrzeć." Nauka nie wypowiedziała się do niego ostatecznie do dziś.
Ja ci powiem, że uznaję zjawisko transkomunikacji międzykomórkowej ale dla mnie nie ma to nic wspólnego z doczepionym sztucznie na końcu twej wypowiedzi stwierdzeniem zrównującym każdego z nas nas z Bogiem, To zwykła pycha, i tyle.
Powtarzam: jak chcesz tutaj taką tezę nam wylansować, to się trochę wysil i wytłumacz ją własnymi słowami.

Portret użytkownika Fanka1

Jak chcesz mnie przekonać do

Jak chcesz mnie przekonać do swojego New Age, to mi daj przykład praktyczny swojej myśli: "wszystko jest hologramem stworzonym przez nas samych". Ja ci dam taki prosty przykład. Wjeżdżam samochodem na skrzyżowanie, bo widzę zielone światło. To wg ciebie jest mój hologram. A co jeśli ktoś z innych kierowców jadących z prawej lub z lewej wyobraził sobie, że ma też zielone albo nie ma skrzyżowania, bo on ma swój własny hologram? Wierzysz sam w to, co piszesz? Bo jeśli tak, to lepiej nie prowadź nawet roweru.
Albo to: "my i Bóg to to samo", to zbrodniarze hitlerowscy według ciebie też pewnie byli bogami. W takim razie nikt nie mógłby ich postawić przed żadnym międzynarodowym trybunałem, nawet Bóg nie mógłby ich osądzić a cóż dopiero inni ludzie. Czy wyobrażasz sobie, że morderca, gwałciciel, pedofil albo inny przestępca jest bogiem ... bo jeśli tak, to sądzić nikt nie może.
Chciałbyś byśmy jak bogowie tworzyli rzeczywystość - każdy własną, wg swojego upodobania? To ja ci powiem, że nikt na tym świecie nie żyje sam. Nawet New Age mówi, że wszystko jest jednością, a w takim razie jak mógłby każdy żyć w swoim własnym hologramie, żyjąc jednoczesnie z innymi ludźmi widzącymi wszystko inaczej według własnych wyobrażeń a każdy te wyobrażenia miałby inne?
Załujesz tylko, że: skoro "Bóg i my to to samo" to dlaczego my nie jesteśmy tego świadomi natomiast dla Boga to "normalne". Otóż ci odpowiem. Całe szczęście nie jesteśmy bogami.
 

Portret użytkownika cytadela

"Załujesz tylko, że: skoro

"Załujesz tylko, że: skoro "Bóg i my to to samo" to dlaczego my nie jesteśmy tego świadomi natomiast dla Boga to "normalne". Otóż ci odpowiem. Całe szczęście nie jesteśmy bogami." Czy Tobie sie wydaje ze "my" składamy sie tylko z ego ? Ego to tylko jedna malutka wartwa którą jeszcze najmocniej odbieramy, skladamy sie z wielu warstw ego to tylko wierzchnia warstwa istotna jest jeszcze podświadomość itd.

Portret użytkownika cytadela

"Jak chcesz mnie przekonać do

"Jak chcesz mnie przekonać do swojego New Age", Ja nie chce nikogo przekonywac :). Poprostu wydaje mi sie ze jak ktoś sam do tego nie dojdzie to nikt inny nie jest w stanie mu tego wyjasnic.

"Ja ci dam taki prosty przykład. Wjeżdżam samochodem na skrzyżowanie, bo widzę zielone światło. To wg ciebie jest mój hologram. A co jeśli ktoś z innych kierowców jadących z prawej lub z lewej wyobraził sobie, że ma też zielone albo nie ma skrzyżowania, bo on ma swój własny hologram?" Kto powiedział ze jest jakiś drugi "kierowca" ? Wszystko dzieje sie w głowie i to nie jest tak ze kazdy ma inną głowe, jest tylko jedna i w twojej wierze nazywa sie ona "Bóg" czy "dusza" (z resztą to to samo). My nie widzimy hologramu my nim jesteśmy. Biblia tak doskonale to wszystko opisuje jednak ludzie czytają ją i rozumieją w powierzchowny sposob.

"Albo to: "my i Bóg to to samo", to zbrodniarze hitlerowscy według ciebie też pewnie byli bogami. W takim razie nikt nie mógłby ich postawić przed żadnym międzynarodowym trybunałem, nawet Bóg nie mógłby ich osądzić a cóż dopiero inni ludzie. Czy wyobrażasz sobie, że morderca, gwałciciel, pedofil albo inny przestępca jest bogiem ... bo jeśli tak, to sądzić nikt nie może."
Każdy z nas po śmierci sam sie osądzi i bedzie to osąd bardzo sprawiedliwy wprostproporcjonalny do swych czynów, nikt inny nie bedzie nas osądzał bo niema takiego prawa ale uwierz mi bedziemy dla siebie surowi. Oni tez są "Bogiem", każdy z nas popełnia błedy, robi straszne rzeczy ważne jest by tego żałowac i wyciagac wnioski, niema ludzi bez grzechu, wszyscy jestesmy tacy sami nie raz sobie pomyslales jak ktos Cie naprawde zdenerwował "zabije Cie", myslisz ze sama myśl nie jest takim grzechem jak czyn ? Nie rozni sie niczym(w Bibli jest w prost to napisane). Każdy posiada złe mysli a skoro złe mysli kreują zło to i to zło bedzie manifestowac w świecie hologramu zwanym realnością. 
Dlaczego uznajesz fakt ze jestesmy wszyscy Bogiem za herezje ? Przeciez to jest piekno w samym sobie, jestesmy miłoscią  nawet o tym nie wiedząc przez co popadamy w grzech.

Portret użytkownika ktos

1- sposób samego Nostradamusa

1- sposób samego Nostradamusa - Metodę tę streszcza bowiem on sam osobiście w liście do syna: „W oparciu o boskie nadnaturalne natchnienie wyodrębniam pojedyncze miejsca według ich specyfiki. Potem łączę owe miejsca z niebiańskimi znakami. Podobnie określam okresy czasu, dla których charakterystyczny jest okultyzm, mocą łaski i siły potęgi Boga. W jego obecności od zawsze łączą się trzy czasy: ponieważ przecież wszystko obnażone i otwarte znajduje się przed twymi oczami, o Panie!, przy czym stosuję teorię obiegów planet do przeszłych, teraźniejszych i przyszłych przyczyn.
pozdr

Portret użytkownika jaa

skoro już 50 lat temu umieli

skoro już 50 lat temu umieli spoglądać w przeszłość to co umieją teraz. O ile dalej prowadzą badania. A wychodzi na to, że jeżeli umieli spoglądać to na 99% rozwijali te badania. Ale to by znaczyło, że o ile rozwijali możliwości, choćby spoglądania na to co się wydarzyło to mogliby widzieć na przykład kody do dowolnego sejfu albo skarbca. Albo mieć wgląd we wszystko co ich mogłoby zainteresować. A o ile się rozwijali to mogliby śledzić  wybrane osoby nawet do minuty przed czasem aktualnym i mieliby niejako na bieżąco co dany człowiek robi. Bo może nawet opóźnienie można by skrócić do sekundy? Z drugiej strony ciekawe czy obserwacja obiektu nie wpływa na obiekt? W końcu jest to dodatkowy element. Nie wiem ile w tym prawdy, ale jeżeli to prawda to jak się do tego mają opowieści o szklanych kulach z których można wyczytać przyszłość. Albo innych podobnych atrybutach o ktorych można było wyczytać w bajkach. Być może ten film De Javu to taki filmowy przykład tego co być może już mogą robić naukowcy.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Nie można sie przemieścić w

Nie można sie przemieścić w czasie, gdyż on fizycznie nie istnieje, natomaist można przemieścić się w zagiętej przestrzeni... do punktu, do którego lecielibyśmy z III prędkościa kosmiczną milion lat....

Portret użytkownika sceptyyk

Maxiu,Ty masz kumaty baniak -

Maxiu,Ty masz kumaty baniak - wytłumacz mi co się dzieje  z szybkościa światła przy zaginaniu i odginaniu przestrzeni,w stosunku do punktów względności? Czy one światło,odpowiednio przyspiesza i zwalnia? Jeśli tak jest to teoretycznie możemy podróżować w tyl i do przodu. W pewnym sensie to my ciągle uczestniczymy w podróży w przeszłość,patrząc na światlo gwiazd... Pozdrówka.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Nie unikałem odpowiedzi, lecz

Nie unikałem odpowiedzi, lecz skoncentrowałem sie na meritum światła...
Oczywiście podczas zaginania przestrzeni w punktach wzgledności światło staje się niewidoczne....gdyż zagina się razem z tą przestrzenią ( czarne dziury i nie tylko...) i ... ulatuje z kosmosu. Rozprasza sie absolutnie w "czarnej materii" ( nicości)...
A tak na serio, jego prędkość bezwzględna jest proporcjonalna do prędkości zmiany sferycznej deformacji przestrzeni i zależy od gradientu tego odkształcenia (prędkość człowieka idącego do wagonu restaracyjnego w pedzącym pociągu) Może wzrastać jak i zmniejszać swoją bezwzględną wartość.
A z jaką prędkością może zaginać się przestrzeń? Czy z prędkością światła może?
 Możesz na to odpowiedzieć?

Portret użytkownika sceptyyk

Maxiu,pytasz czy ja wiem z

Maxiu,pytasz czy ja wiem z jaka predkoscia moze zaginac sie przestrzen,nie wiem.Ale wiem, ze co dzieje sie w skali mikro, to tez dzieje sie w skali makro.Zgodnie z ponadczasowa prawda ze Wszechswiatem rzadzi jedna fizyka a zadne miejsce nie jest wyroznione ponad inne,to jesli obowiazujaca teoria strun i superstrun jest prawdziwa,tzn wzystko wibruje z okreslona czestotliwoscia.Jesli Wszechswiat wibruje na poziomie gromad galaktyk i zastosujemy zasade ze to GEOMETRIA PRZESTRZENI WPŁYWA NA WIBRACJĘ BĘDĄCYCH W NIEJ STRUN to  może sie okazac ze predkosc swiatla w stosunku do szczytow amplitudy zagiecia jest smiesznie mala... I teraz moze powstac paradoks w ktorym dowolna struktura bedaca w drodze do szczytu amplitudy i emitujaca swiatlo dogania je i wyprzedza czyli zostawila czas za soba wykonujac podroz w przyszlosc.I analogicznie,dochodzac do szczytu ampitudy i wykonujac powrot,dokonuje powrotu do przeszlości... teraz kapujesz o co Cie pytalem? Chcialem poznac Twoje zdanie. Jeszcze smieszniej moze to wygladac obracajac sie o 180st, swiatlo poszlo ze znana szybkoscia, a nasz emiter w przeciwnym ze swoja szybkoscia ... Ale powtórzę,nasz brak wiedzy szczegółowej w omawianym temacie pozwala nam na duza swobode wypowiedzi,a Ty nie odbieraj tego personalnie,ponieważ szczególy zna tylko i wyłącznie KONSTRUKTOR.Pozdrowka.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Szczerze powiem, że ciekawie

Szczerze powiem, że ciekawie kombinujesz..  Nie odbieram nic personalnie, gdyż ja tez podobnie kobinuję... Jeśli chodzi o brak wiedzy, to nie jest najważniejsze.. Ważne, by dopuścić, że wszelka wiedza wynika właśnie z kojarzenia powtarzalnych i podstawowych zjawisk świata mikro i makro..
I jak kojarze, byc może, myslimy o tym samym, rozważając inaczej...
Ta "śmiesznie mała" predkośc światła jest istotnie mała jesli to o czym mówisz jest w gruncie rzeczy tym samym o czym myślę...pozdrawiam

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

No własnie, osobiście wątpię,

No własnie, osobiście wątpię, że obserwujemy światło gwiazd po "milionach" lat... Jestem przekonany, że oglądamy je w czasie rzeczywistym,  Jeśli głebiej się zastanowisz nad tym faktem, że możesz oglądać mioliony gwiazd i galaktyk gołym okiem..
Jak to się dzieje, że na tej wielobilionowej kilometrowo drodze, przestrzen jest tak klarowna ( przezroczysta), że możemy je zobaczyć. Przecież na drodze od tej odległej galaktyki, którą obserwujemy jako gwiazdę do naszego oka jest tyle  materii kosmicznej, że nie moglibyśmy jej zobaczyć, jak nie możemy zobaczyć naszego słońca przez chmury..
 Musi istnieć inne światło... i jak przez światłowód dochodzi do nas obraz poświaty gwiazd., galaktyk i innych nieobojetnych energetyznie ciqał niebieskich. To wg mnie światło- fluorescencja ośrodka magnetycznego kosmosu, drgająca z prędkością nieskończoną...Fluorescencja pobudzona  energią tych obiektów..
 A jeśli jest to prawdą, to obserwujemy Wszechświat w czasie rzeczywistym
 A jesli jest to prawdą, to około 4mln naukowców stanie się bezrobotnymi ćpunami herbaty.. Ich życie legnie w gruzach
 Nie zgadzam się z teorią względności, gdyż w tym zakresie jaki definiuje sprowadza się do absurdu zaprzeczenia samej sobie..
````` - pozdrawiam...

Portret użytkownika sceptyyk

Maxiu,nasz brak wiedzy

Maxiu,nasz brak wiedzy szczególowej w omawianym temacie umożliwi nam nieograniczona swobode wypowiedzi, to sobie "popalajmy".Piszesz:        "No własnie, osobiście wątpię, że obserwujemy światło gwiazd po "milionach" lat... Jestem przekonany, że oglądamy je w czasie rzeczywistym"                Maxiu,nawey światło słoneczka ogladamy z przeszłości tzn po 8min...  Pytasz:  "Jak to się dzieje, że na tej wielobilionowej kilometrowo drodze, przestrzen jest tak klarowna ( przezroczysta), że możemy je zobaczyć. Przecież na drodze od tej odległej galaktyki, którą obserwujemy jako gwiazdę do naszego oka jest tyle  materii kosmicznej... "        Maxiu,one światełko będąc składową fal elektromagnetycznych, płynie do nas w plażmie miedzygwiazdowej -słusznie prawisz, w swoistym światłowodzie ze znaną szybkością...     Ale,ale,ale,ja w poprzednim poście zadałem Ci pytanko z innej beczki... Zostawmy to,my obydwaj i nam podobni mając "mgliste" pojęcie w tym zagadnieniu możemy się różnić i bajdużyć sobie każdy po swojemu.Pozdrówka.           Ps nie posiadam daru wyrażania myśli w estetycznej formie pisanej,to taka moja ułomność,liczę na wyrozumiałość...

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

"Maxiu,nawey światło

"Maxiu,nawey światło słoneczka ogladamy z przeszłości tzn po 8min.."... Ależ oczywiście.. Obraz Słońca jaki obserwujemy jest istotnie widziany w obrazie światła einsteinowskiego. Słońce jest dostatecznie blisko, by ta energia świetlna do nas dochodziła...
 Jednak z odległości kilku lat świetlnych obraz dochodzący do naszego oka byłby inny...
Światło eonsteinowskie jako "ciężkie" ( wyrażane algorytmem masy) rozprasza się w przestrzeni kosmicznej (klasyczna dyfrakcja) i nie dochodzi do odległych przestrzeni w kosmosie.
Mnie nie  brakuje wiedzy... i wyobraźni..
 A tak by ci dołożyć, to wyjaśnij dlaczego światło ma dualistyczny charakter? ( falowy  i  korpuskularny podpowiem) To bzdura obecnej nauki.
 Są dwa rodzaje światła wystepujące razem, z tym, że to falowe  nie jest elektromagnetryczne..
Nauka wymyśliła, że ta plazma przenosi światło eunsteinowskie... To bzdura.. Tak sobie tylko to tłumaczą i mącą w głowach. Ja mam rację. To inne światło widzimy i oni prawdopodobnie o tym wiedzą...
Moja teoria obaliłaby cała naukę. Cały ewolucjonizm...
Bóg/ Bogowie stworzyli nas na obraz i podobieństwo swoje... z tego wynika, ze prosty ludzki umysł z łatwością zrozumie otaczające zjawiska...
Jeśli nie jest w stanie zrozumieć, to znaczy, że zjawisko jest kłamstwem i jest nieparawdziwe..
 To co przedstawiam jest banalnie proste do zrozumienia..
 Prosta myśl, proste rozwiązania są najlepsze...
 Po co Istota miałaby to komplikować?
Jej myśl jest również prosta..
 Pomyślał i się stało..
 Tym się różni od nas jedynie, że jego wyobraźnia może się zmaterializować bez dodatkowych narzędzi
 Nasza musi mieć narzędzie- ciało
-serdecznie  pozdrawiam..

Portret użytkownika יהוה

Maxiu jak go nazywasz jest

Maxiu jak go nazywasz jest kłamcą i nie rozumie jak działa czas. Nie potrafi tego zrozumieć, więc zakłada że nie istnieje. Przyglądając się jego naiwności można stwierdzić że żyje we własnym wszechświecie z własnymi prawdami. Nie udowodnił niczego. Kiedyś próbował dowieść że planety nie powstają z dysku protoplanetarnego, i że gwiazdy oraz planety są pustę.
To absurdalne wypowiadać się na temat o którym się nie ma pojęcia. Zwłaszcza gdy osobiście nie zbadało sie żadnej gwiazdy ani planety.
 
Światło zawsze ma stałą prędkość. Po prostu jest. Foton jest tak stworzony aby po prostu był w takiej predkości. Nie można go spowolnić.
 
Naukowcy donoszą że się da - że zatrzymali światło w oparach jakichś kryształów na ileś sekund. Ale to tylko buforowanie światła w ośrodku.
 
Patrząc na światło gwiazd nie podróżujesz w przeszłość. Widzisz fotony wyemitowane w czasie odpowiadającym odległości od danej gwiazdy. Nic więcej.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

No więc nigdy nie ujrzysz

No więc nigdy nie ujrzysz krańców z prostej przyczyny: nie będziesz zył 40 mld lat...
Powiem wiecej... Naszej Ziemi już dawno nie ma...skoro oglądasz ją z odległosci 40 mld lat...
 Jak można być tak niemądrym juszka?

Portret użytkownika Spartan

A ty tak zmieniasz te

A ty tak zmieniasz te nicki,ale twoja zgryzliwość ,złośliwość i wymądrzanie się wyraźnie wskazują pod jakim nickiem pisałaś przedtem.Ale fałszywi ludzie tacy są!

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Jakiś tyy głupi... "foton"...

Jakiś tyy głupi... "foton"... a może fala?... A może kwant? Nic nie wie współczesna nauka o świetle... Nic... Sam Einstein zupełnie bezmyślnie napisał skpiował zany wzór dynamiki, zastępując prędkość dynamiczną, prędkością śwaitła. A po tym cała banda przygłupów zastanawiała sie nad konsekwencjami tego wzoru... W rzeczywistości wzór na energię jako algorytmu masy i predkości jest znanym wzorem. Oznacza to jedynie, że opisał jeden z fragmentów fizycznej rzeczywistości...
 Ja napisłaem inny wzór na entropię Wszechświata w stanie początkowym...
Ep= m*V, gdzie:
 Ep - entropia wszechświata
m - masa wszechświata
V nieskończona prędkość drgania strun magnetycznych jego ośrodka...
 I co z tego wynika?
 A wynika z tego, że jeżeli mamy predkości nieskończone to zwolnienie składowej prędkości  do jakiejkolwiek zmierzalnej wartości wytrąci masę..
Czyli spadek entropi wszechświata oznacza przyrost jego masy, co zauważył neandertalski świat nauki... nie wiedząc skąd to się bierze...
"stworzony foton"... dobre... Naprawdę zabawne...

Portret użytkownika Nabuchodonozor

Coś pomieszałeś, jeżeli

Coś pomieszałeś, jeżeli wytracisz prędkość to musisz zwiększyć masę to chyba oczywiste i proste nawet dla ucznia podstawówki co to jest układ zamknięty (w szególnych przypadkach może być otwarty) i stan równowagi. 
Następnie makrofluktuację poza kwantem prawdopodobieństwa możemy uznać za czysto teoretyczne rozważania, a entropia nigdy i nigdzie we wszechświecie nie maleje (prościej entropia to taki pokój w którym jest n zabawek ułożonych i 10-cioro dzieci które z dnia na dzień biorą nowe) 
Jak mówi pewne powiedzenie: "Entropia to taka wielkość matematyczna, która zależy od wiedzy fizyka: im "głupszy", tym większą wyliczy entropię. Zatem odpowiedz sobie kto wylicza zerową entropię......

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Tak  Nabuchodonozor.. przy

Tak  Nabuchodonozor.. przy założeniu, że energia = constans. Ale tak nie jest. Ja uważam, że entropia maleje, a to by oznaczało, że energia nie jest constans. Przez czarne dziury mielące materię ucieka i materia i energia a wydzielające się z nich energie to klasyczne rozgrzanie maszynki do kruszenia betonu...
Bilans energii w kosmosie jest ujemny o czym świadczą supernove i brak nowych światełek ( gwiazd i galaktyk)
 Kosmos ulega degradacji o czym świadczy się jego rozszerzanie wskutek utraty sił spójności i zwiekszania jego masy własnie.. pozdrawiam

Portret użytkownika Nabuchodonozor

Ilość energii wszechświata

Ilość energii wszechświata prawdopodobnie wzrasta (choć jeszcze kilka lat temu uważano że jest stała). 
Jednym z elementów który powoduje wzrost energii jest prawdopodobnie tarcie zewnętrznych warstw o "nicość" takie analogiczne wejście statku kosmicznego w atmosferę.
Po drugie czarne dziury anajdują się wewnątrz wszechświata więc energia nie ucieka tylko jest "spręzana" 
Ilość powstających gwiazd jak i mgławic we wszechświecie jest ogromna większa niż mozemy sobie wyobrazić. Obecnie przy naszym marnym sprzęcie kosmicznym oglądamy powstawanie ponad 200 nowych galaktyk, obserwuje się przeszło 40000 mgławic które średnio mogą "produkować 7 krotność gwiazd. 
Dawno temu powstała też teoria wieloświatów i możliwości "wlewania" się jednego do drugie co też skutkuje wzrostem energii ale to tylkoczysto teoretyczne rozważania które są przez najbliższe tysiące lat nie do udowodnienia.
Rozszerza się kosmosu wcale nie musi skutkować degradacją jego samego(znamy wiele przykłądów rozszerzania które są zbawienne dla życia), pozatym nie wiemy czy zewnętrzne granice wszechświata "pulsują" my go poznajemy od kilku lat więc nie można stwierdzić czy w przeszłości się kurczył czy też proces rozszerzania jest jednostronny.
 
Tak na koniec kilogramowa piłeczka stalowa po ogrzaniu będzie dalej ważyła kilogram, po dłuższym ogrzewaniu i rozszerzaniu łączeń atomowych dalej będzie ważyła kilogram tyle że będzie miała objętość Ziemi itd... chyba mnie rozumiesz... a ogrzanie z zewnątrz to jedna początkowa iskra resztę energi mogą dostarczyć rozrywane łaczenia atomowe.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

bzdura Kolego...Bzdura

bzdura Kolego...Bzdura powielana przez naukowy świat...
Znamienne jest starzenie się materii a nie fluktuacja... To co ja wiem bez badań i czytania tych wszystkich kocopołów wcześniej, czy później będzie musiało być potwierdzone, jeśli ktoś z ludzi nauki wykorzysta moje założenia.
"Po drugie czarne dziury anajdują się wewnątrz wszechświata więc energia nie ucieka tylko jest "spręzana" "- Ależ oczywiście... jest "sprężana" jak mięso w maszynce do mięsa. To oczywistość fizyczna.. Żeby coś zmielić musi być ślimak, który materiał spręży podając pod ostrza... To szczególnie adekwatny przykład interpretacji zjawiska na dwa przeciwstawne sposoby. Mój jest prawidłowy, bo nie powoduje logicznych sprzeczności.
"Ilość powstających gwiazd jak i mgławic we wszechświecie jest ogromna większa niż mozemy sobie wyobrazić. Obecnie przy naszym marnym sprzęcie kosmicznym oglądamy powstawanie ponad 200 nowych galaktyk, obserwuje się przeszło 40000 mgławic które średnio mogą "produkować 7 krotność gwiazd. " ...
"Mogą".. ale nie ma żadnych dowodów, że powstają..  Zjawisko supernovej ( śmierci gwaiazdy) jest oczywiste i nie podlega interpretacji bo się zdarza. Podaj chociaz jeden udowodniony przykład, że pojawiło się nowe światełko w kosmosie.
"Dawno temu powstała też teoria wieloświatów i możliwości "wlewania" się jednego do drugie co też skutkuje wzrostem energii ale to tylkoczysto teoretyczne rozważania które są przez najbliższe tysiące lat nie do udowodnienia."
Nie ma najmniejszych podstaw do wysnucia takiej teorii, bo nikt nie zmierzył i nie jest w stanie zmierzyć entropi globalnej, natomiast można wyliczyć spadek entropi ze śmierci gwiazd. Nie samą entropię, lecz jej różniczkowy matematycznie ubytek.
"Rozszerza się kosmosu wcale nie musi skutkować degradacją jego samego(znamy wiele przykłądów rozszerzania które są zbawienne dla życia), pozatym nie wiemy czy zewnętrzne granice wszechświata "pulsują" my go poznajemy od kilku lat więc nie można stwierdzić czy w przeszłości się kurczył czy też proces rozszerzania jest jednostronny."
"nie musi skutkować"
 ale za degradacją przemawia ujemny bilans obiektów energetycznych w kosmosie jakimi są gwiazdy, więc to potwierdza moją teorię. Podaj przykład powstałego obiektu, który mógłby zwiększyć entropię. Równanie Einsteina czytane w swej nie podlegającej interpretacji formule jest jednoznaczne. Włąściwie nie Einsteina, tylko podstawowe równanie dynamiczne mówi o tym, że energia zależy od prędkości. Jeśli ta = 0 to nie ma energii tylko masa. Jeśli nie ma energi, to nie ma spójności połączeń. Dlatego Wszechświat się rozpada.  To "rozszerzanie" to właśnie rozpad.
"Tak na koniec kilogramowa piłeczka stalowa po ogrzaniu będzie dalej ważyła kilogram, po dłuższym ogrzewaniu i rozszerzaniu łączeń atomowych dalej będzie ważyła kilogram tyle że będzie miała objętość Ziemi itd... chyba mnie rozumiesz... a ogrzanie z zewnątrz to jedna początkowa iskra resztę energi mogą dostarczyć rozrywane łaczenia atomowe".
To nie jest adekwatny przykład do naszych rozważań. Nie adekwatny wyłącznie z jednego powodu:
nie stwierdza się aby Wszechświat się rozgrzewał. Nie rozgrzewa się również nasza Ziemia będąca jego rózniczką matematyczną. Gdyby Twój przykład był adekwatny to ugotowalibyśmy się... Smile
Przestrzen miedzygwiezdna ( tło kosmosu) ma wciąż tę samą temperaturę...: ok. -271 st C tj na garnicy zera bezwględnego i nie rośnie a Wszechświat się rozszerza. Jaki z tego wniosek? A jeszcze na dodatek ostatnio odkryta pustka kosmiczna ma jeszcze niższa temperaturę.. Jaki z tego wniosek? A no wniosek jest taki, że ja wiem a oni nie wiedza nic i są w ... "czarnej dziurze... takiej dosłownej.. czyli w dupie...

Portret użytkownika Nabuchodonozor

Materia się nie starzeje bo

Materia się nie starzeje bo jak dobrze wiemy materia to energia a energia może przechodzić z jednego stanu w drugi i tyle.
Wszystko co wpada do czernej dziury jest podgrzewane do mld czy nieskończonej temperatury a więc produkt który powstaje to czysta forma energi i właśnie tym są czerne dziury.
Chcesz dowodu na powstanie gwiazdy proszę poczytaj o obłoku Spitzer Dark Cloud 335.579-0.292 dodam tylko że w latach 50 obserwowano sam obłok a już w 90 silną koncentrację natomiast dzieki ALMA udało się dostrzec powstałą gwiazdę (mniejszymi teleskopami jeszcze nie widać).
Globalna entropia nigdy nie zostanie zmierzona i to wie każdy można ją jedynie obliczyć-oszacować teoretycznie.
Teraz najważniejsze dlaczego uważasz że wszechświat ma ujemny bilans energetyczny, nie mogę tego pojąć za żadne skarby świata. Ciągle piszesz o umierających gwiazdach braku nowych ale to jest materia a energia może mieć różne formy (czarne dziury np) 
Stwierdzono i to dosyć dokładnie że wszechświat w aktualnej czaso-przestrzeni się rozszerza i nie ma podstaw by to zanegować. Dlaczego mielibyśmy się ugotować jak coś się rozszerza? Pustka wypełniająca "łączenia tej kuli żelaznej" nie musi się rozgrzewać, a jedynie lokalnie może nastąpić wzrost energii cieplnej co też na podstawie badań można stwierdzić w kosmosie.
Temperatura kosmosu nie jest jednorodna i tak na przestrzeni ostatnich 40 lat temperatura Uniwersum zmieniła się o 0.01K a to jest wartość bardzo dużo.
Było już wielu takich którzy myśleli że wiedzą wszystko i co dziś nikt o nich nawet nie pamięta a ci co robili coś w zaciszu i bez rozgłosu są po dzień dzisiejszy wychwalani.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

"Wszystko co wpada do czernej

"Wszystko co wpada do czernej dziury jest podgrzewane do mld czy nieskończonej temperatury a więc produkt który powstaje to czysta forma energi i właśnie tym są czerne dziury"...
Ale jest to energia porównywalna z wybuchem jądrowym na Pacyfiku..
 Raczej nie sądzisz, że ta energia ma własności syntetyzujące w cokolwiek? Taka energia to zmarnotrawiona energia i nic z niej nie powstanie...
Jak z energii emitowanej przez czarne dziury... To po prostu kosmiczne gówno.. Nic z nich nie powstaje.
 w stosunku do zniszczonej przez nią materii  jest ujemnym bilansem...
To tak jakby na otwartej, mroźnej przestrzeni włączyć termowentylator..
Ogrzejesz sie przy nim?

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

"Materia się nie starzeje bo

"Materia się nie starzeje bo jak dobrze wiemy materia to energia a energia może przechodzić z jednego stanu w drugi i tyle.",,,
Bzdury powielasz przekazane na lekcjach fizyki. To nieprawda, że jest coś wieczne..
Owszem jest transformacja materii, ale Wszechświat nie jest układem zamknietym najprawdopodobniej, bo otacza go ... niocość.. A to oznacza, że równania termodynamiki nie maja tu zastosowania.
"Temperatura kosmosu nie jest jednorodna i tak na przestrzeni ostatnich 40 lat temperatura Uniwersum zmieniła się o 0.01K a to jest wartość bardzo dużo."...
Też bzdura... Wartość 0,01 K to wartość w granicach błędu pomiarowego, który wynosi +/-  0,5  K
Ja w zaciszu i bez rozgłosu... robię coś.. Na tym forum nie popisuję sie wiedzą dla podniesienia ego... Chodzi mi o to, by znalazł sie ktoś z świata nauki z otwartym umysłem i wykorzystał moją wiedzę...
Nie oczekuję i nie hcę ... Nobla...
  Mój model Wszechświata:
1. . Wszechświat jako balon, którego powłokę tworzą wiązania energetyczne kosmosu
2. Galaktyki, gwiazdy na powierzchni tego balonu stanowią niezmienialne punkty osnowy, jak osnowy geodezyjnej. Nie przemieszczają się względem siebie. ( za wyjątkiem oddalania od siebie jak namalowane kółka na rozciąganej  powłoce balonu)
3. Wypełnieniem balonu zamiast powietrza jest magnetyzm indukujący materię do powłoki balonu
4.  Czarne dziury to dziury w powłoce balonu, przez która ulatuje materia ( i energia)
5. Rozszerzanie się Wszechświata następuje wskutek utraty entropi, wskutek czego powłoka balonu rozciąga się. Rozciąganie sie powłoki balonu następuje wskutek tego, że na zenątrz panuje "podciśnienie" nicości (można ja przyrównać do "ciemnej materii")
6. Krytyczny próg energetyczny Wszechświata to taki poziom entropi, wskutek którego nastąpi odwrotna implozja układu i Wszechświat rozproszy się w nicości... ( odwrotna dlatego, że parametr znajduje się na zewnątrz tego układu)
 Wyjaśnienie modelu: Model, który przedstawiłem tym różni się od rzeczywistego, że w rzeczywistym zarówno powłoka jak i nicość, jak i czarne dziury w powłoce balonu są zlokalizowane w zagiętej przestrzeni, czyli nie obowiązują tu żadne znane reguły geometryczne i znane zależności wzajemnego położenia tworząc tym samym wrażenie haosu...
Ale to tylko wrażenie. Nie znam funkcji matematycznej struktury kosmosu, by wyjaśnić dlaczego Słońce jest tu, a nie np w gwiazdozbiorze Oriona...
 Ten algorytm jest znany tylko Stwórcy...
p.s. Czasoprzestrzeń to wyłacznie spekulacja myslowa. Nie istnieje fizycznie.
 

Strony

Skomentuj