Podróżnik w czasie twierdzi, że III wojna światowa zacznie się w 2015 roku

Kategorie: 

Rzekomy wehikuł czasu Johna Titora

Jednym z niespełnionych marzeń ludzkości od zawsze było okiełznanie czasu. Fizycy są sceptyczni czy uda się kiedyś stworzyć urządzenie, które umożliwi podróż w przeszłość lub przyszłość. Być może taki wehikuł udało się jednak zbudować i to w 2036 roku. Tak przynajmniej twierdził niejaki John Titor, który ujawnił się w 200 roku i podawał się za podróżnika w czasie.

 

Wspomniany John Titor po raz pierwszy napisał na jednym z forów internetowych 2 listopada 2000 roku. Występował pod nickiem Timetravel_0 i pisał regularnie na temat tego, co zdarzy się w przyszłości. Ostatnie jego przekazy pochodzą z 21 marca 2001 roku. Napisał wtedy, że wraca do 2036 roku i faktycznie nigdy później się już nie odezwał. To, co przekazał w trakcie swojej aktywności daje do myślenia.

Od podróżnika w czasie spodziewalibyśmy się przepowiedni przyszłych zdarzeń i takich John Titor wygłosił bardzo wiele. Rozważanie ich prawdziwości ma sens jedynie wtedy, kiedy odrzucimy teorię wieloświatu. Według niej nawet, jeśli ktoś przenosi się w czasie to nie do swojego czasu z przeszłości tylko przenosi się do alternatywnej rzeczywistości. Gdyby założyć, że to jest prawda i John Titor rzeczywiście podróżował w czasie to nie można powiedzieć, ze pochodzi z naszej przyszłości tylko ze swojej a podróżując do nas odwiedził świat bardzo podobny do swojego, ale nie koniecznie swoją przeszłość.

 

Jedna z najważniejszych przepowiedni Johna Titora dotyczy III wojny światowej, która ma rzekomo wybuchnąć w 2015 roku. Według niego zginęły w niej 3 miliardy ludzi. Ma się ona zakończyć, gdy Rosja zbombardowała amerykańskie, europejskie i chińskie miasta. Wydarzenie to nazywa on N-Day. Z wypowiedzi Titora wynika też, że Chiny, Japonia, Tajwan i Korea, będą funkcjonowały w ramach jednego organizmu państwowego. Wspominał też o chińskiej inwazji na Australię, która została odparta.

 

Oprócz tego mówił o wojnie domowej w USA i rozpadzie tego kraju na pięć części. W czasach Titora miało to miejsce od 2004 do 2008 roku. W tym przypadku trudno mówić o skutecznym przewidywaniu, bo jak wiemy do takiego konfliktu jeszcze nie doszło, ale rzekomy podróżnik w czasie często mówił, że fizyczna teoria światów równoległych jest prawdziwa i dlatego nie działa tak zwany paradoks dziadka (podróżnik mógłby zabić swojego dziadka i teoretycznie wtedy by się nie urodził).

Fragment dokumentacji rzekomego wehikułu czasu

Wynika z tego, że cokolwiek opowiadał John Titor może, ale nie musi się wydarzyć. Według niego podstawy podróż w czasie powstały w CERN, w którym zdołano opanować wytwarzanie miniaturowych czarnych dziur. Titor twierdzi, że technologia ta została udoskonalona i powstały urządzenia takie jak to, które wykorzystał do podróży. Oprócz tego twierdził on, że w świecie przyszłości upowszechniony jest Internet bezprzewodowy a dostarczanie telewizji i telefonii jest realizowana z jego wykorzystaniem. W 2000 roku brzmiało to dosyć dziwacznie, ale w czasach dzisiejszych powoli staje się to faktem.

 

Rzekomy podróżnik w czasie twierdził, że globalne ocieplenie ma niewielki wpływ a temperatury w przyszłości są raczej podobne do obecnych. Twierdził też, że współczynnik urodzeń jest o wiele niższy z powodu komplikacji porodowych i wielu uszkodzeń płodów ze względu na skutki wojny. Sugerował, że w 2036 roku Ameryka jest w dużej mierze zmilitaryzowana i on sam jest żołnierzem. Pokazywał nawet insygnia swojej jednostki.

Insygnia temporalnej jednostki wojskowej Johna Titora

Historia Johna Titora brzmi bardzo dziwacznie a cztery miesiące jego aktywności w Internecie spowodowały, że do dzisiaj jest to roztrząsane w szczegółach. Można znaleźć tak samo dużo osób wierzących w te przekazy, co sceptyków uważających, że to oczywiste oszustwo a wręcz scenariusz filmu science-fiction. Jak jest naprawdę? Czas pokaże.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)



Komentarze

Portret użytkownika lapa442

a ja jestem to znaczy

a ja jestem to znaczy przyjechałem do was z roku 2165 i powiem wam swiat fajnie wyglada 3 wojna swiatowa wybuchnie 2023 roku w 2082 wybuchnie 4 wojna swiatowa a 3 wojna swiatowa wywołaja terrorysci z somalii a 4 nepal mowie powaznie do tego palac kultury zostanie podczas 3 wojny swiatowej zniszczony całkowicie w 2020 roku zostanie zabity prezydent polski a bedzie nim donald tusk mowie serio naprawde 

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika historyk

III wojna juz jest w toku,

III wojna juz jest w toku, zaczela sie prowokacją 11 września po czym nastąpiła kampania iracka i afgańska, potem obalono rządy egiptu i syrii i szykują się na Iran. tak samo jak wybuchla 2 wojna to nikt tego nie widzial az stalo sie za pozno....
Ludzie którzy nie znają swej historii muszą ją przezywać jeszcze raz

Portret użytkownika zbyszek181

Byłem w przyszłości ale

Byłem w przyszłości ale podczas snu, Był rok 2029 i widziałem ziemię oddalajacą sie gdy była w wielkości piłki  nożnej zatrzymałem się zawieszony w próżni . Nie widziałem swojego ciała ale czułem je , nagle zacząłem zbliżać się ponownie do ziemi z potężną prędkością nie czujac żadnych oporów , Gdy zbliżałem się do ziemi  zauważyłem pęknięcie z terytorium Iranu przebiegajace na zachód w linni zygzakowatej poprzez Turcję , Grecję, dzielac na pół Włochy kierując sie w kierunku Giblartaru > Pękniecie było dość szerokie i głębokie bo było widać wyrażnie wlewajacą się wodę jak wodospad . Pękniecie poszło dalej przez Ocean atalntycki w kierunku wysp kanaryjskich i dalej do Florydy dzielac dwie Ameryki  uderzać w Meksyk . Pęknięcie ustało a ja zbliżałem sie coraz szybciej z wielkim bólem w klatce doprowadzajac do omdlenia i bezdechu. Poczułem silne uderzenie i potworny ból całego ciała budząc sie  siedzialem w betonowym tunelu ,oparty oparty o ścianę . Ludzie wokół próbowali mnie ocucić i coś wołali na początku nie rozumiałem ich słów ale po chwili wszystko wróciło do normy. 
 
Mówili mi ze nieźle oberwałem ale dobrze ze nie odpuściłem bo byłem jedyną przeszkodą dla nich.......?? do wejścia , jakiego wejścia  myślałem ???? dobrze wiedziałem kim jestem ale byłem w innym ciele w niewiadomym mi miejscu. Zacząłem wypytywać co się stało ?? wiec zaczeli mi tłumaczyć ze przeżyłem silny wybuch i prawdopodobie oszołomiło mnie to. Jeden z żołnierzy zaczal mi mówić kim jestem , jak sie nazywam i co tu robię dość dobitnie bo doszło do mnie bardzo szybko.Okazało sie ze jestem żołnierzem strzegacym wejść do schronów dla ludzi którzy teraz mają tu swój nowy dom , powierzchnia ziemi nie nadaje sie do zamieszkania z powodu katastrofy zwiazanej z pęknieciem ziemi i zniszczeniem atmosfery tzn - brak warstwy ozonowej . Na powieżchnię można było tylko wychodzić podczas nocy . 
Jeden z żołnierzy wyprowadził mnie na powierzchnię , wszysstko było spalone , pokryte pyłem a w oddali było widać ruiny dużego miasta . Spytałem czego i przed kim bronimy -  odpowiedział mi ze przed istotami które zmieniają swój kształt czyli obcymi którzy przybyli na ziemie po naszej katastrofie . Te istoty próbują wejść do srodka a my za wszelką cenę bronimy sie przed tym ponieważ ich zamiary są wrogie widząc co robili ze zwierzętami na powierzchni. Spojrzałem w gwiazdy i zobaczyłem coś dziwnego - inny kolor nieba - był to czarny kolor z białymi punktami gwiazd dośc dziwne.
Nagle stwerdził ze musimy wracać , zaczynało swiatać a istoty przychodziły tylko w dzień .Zeszliśmy na dół i długimi schodami seszliśmy na stanowiska. Po jakim czasie rozległ sie alarm  a przed wejściami ustawiali  się żołnierze w dość dziwnych skafandrach wojskowych i nie znanym mi uzbrojeniu kierowanym za pomocą hełmofonów połączonych z optyką . Tzw uzbrojenie było usadowione na obu ramionach i podążało za ruchem głowy lub oczu. Można było dostać w rękę , nogę ale nadal kierować ogniem do końca . Nagle weszły te istoty  zmiennokształtne ciężko określić co to było ale za każdym razem gdy oberwało zmieniało kształt i wydawało pzrerażliwy ryk , pisk zabijanego zwierzecia obłęd i walka bez cofania sie z pozycji to była główna zasada - nie cofać sie bo nie było gdzie - bunkier był jedynym schronieniem dla ludzi przed tymi istotami . W pewnym momencie dostałem i zaczałem tracić świadomość oddalajac sie od ziemi w nieznanym mi kierunku w przestrzeni. 
Powiem tylko jedno ten sen miałem w ieku 20 lat i snił mi sie przez 2 tygodnie c noc a zakażdym razem był ciąg dalszy - jak serial .owszem sen zawierał o wiele więcej niz opisałem z wiadomych względów ale nic dobrego nas nie czeka wręcz haos i panika , żadna wojna między ludźmi tylko z czymś czego nie znamy. Tak jak mi mówiono w śnie oni byli tu wcześniej tylko czekali na odpowiedni moment , może ta katastrofa była zamierzona ale pękniecie odpowiada płyto tektonicznym i uskokom . Oby to sie nie wydażyło

Portret użytkownika historyk

hej zbyszku, masz ciekawy

hej zbyszku,
masz ciekawy sen, w pewien sposób potwierdza to co hollywood po cichu przemyca do swiadomosci publicznej, zobacz filmy "oni żyją" (they live) oraz seriale takie jak "red sky" czy "V" z 2009. daje to do myslenia 
 
pozdrawiamm

Portret użytkownika ArDoR

Wielu ludzi miało i nadal

Wielu ludzi miało i nadal miewa tego typu sny, różnią się co do do doświadczeń, ale wymowa ich zwykle jest taka że coś się "niedobrego" wydarzy. Z tym pękaniem skorupy to każdy kto zadał sobie tród prześledzić geneze powstania kontynentów  i tego że się tak oddaliły od siebie, wie że zjawiska geologiczne sukcesywnie wpływają na oddalanie się płyt. Sa w histori momenty że zjawiska te nasilają się... zwykle poprzedzają je zapowiadające wstrząsy i ruchy ziemi.
A co do tych istot które opisałeś, to myślę że trafił swój na swego Wink Wg tego co wiem, zmieniły się trochę zmienne i nie musi dojść do takiej wojny. A jeśli nawet, to ludzie będą tymi złymi... a to dlatego że nie uwzględniają miejsca do zycia obok siebie dla innych nacji czy ras.
Wytrzebione zostały tysiące gatunków, kolejne czekają w kolejce do wymarcia. Jesli by pojawiła się nagle na ziemi cywilizacja marsjańska, albo jakakolwiek inna, to gdzie by mogła zamieszkać? kto by ich wpuścił na swój teren skoro wszystko ma swojego właściciela który zaciekle będzie bronił tego terenu?
Nadal mamy w sobie zwierzęce instynkty i nie wyprzemy się swojej zwierzęcej prowieniencji, żaden z nas do grobu nie zabierze tej ziemi czy innych rzeczy, a prawo nie ubezwłasnowolni nikogo i nie wywłaszczy z zasiedziałych ziem.
Dlatego jedyne wyjście żeby znaleźć kawałek ziemi dla kolejnej cywilizacji która nie załapała się na przeskok do wyższego wymiaru, to przygotować dla nich grunt, wcześniej oczyszczając go z intruzów - czyż nie tak robią właśnie ludzie? Karczując lasym wypalając je do gołej ziemi, żeby nie pozostał robak na robaku...
 
Ząb za ząb... czyż nie ludzie to wymyślili?
 

Portret użytkownika Bars

"Ząb za ząb.." - to wymyśliły

"Ząb za ząb.." - to wymyśliły istoty jedynie człowiekopodobne, z jakiejs obcej cywilizacji ktorych mieszkancy byli pozbwieni empatii i współczucia. Tak zwane cyborgi albo klony lub hubrydu ludziopodobne a niektore z nich zmiennokształtne. To one to wymyśłiły i narzuciły nam ludziom .. a czesc z nas to przyjęła jako swoje "credo"... I w tym cały problem, że zapoimnielismy o tym... Ziemia jest ogromna i zmiesci sie na niej wielu ludzi i ras ... 
Z informacji do których udało mi się dotrzeć, w Górach Cheyenne w Santa Fe Balda (w USA) orzebywają pod ziemią dosc głeboko uchodźcy z Marsa ... Są oni humanoidalni .. podobni do nas - jednak nie do konca ..Sa miedzy nami pewne roznice ale nie na tyle duze by to mogło przeszkdzać w osiedleniu sie i zintegrowaniu sie z nami .. Jednakże nie chca oni wychodzic na powierzchnię, wiedząc iż my, ziemianie jestesmy rasą agresywną i wojowniczą. Dostęu do wnętrza tej gory nie ma, pilnuje je wojsko a teren jest ogrodzony. Nie wiem na ile jest to prawdą, ale sądzę że jest to jednk prwda bo po co kłamać w czymś co nikomu przeciez pozytku nie przyniesie a wiadomo że nikt tm nie pojedzie i nie bedzie sprawdzał, skoro teren jest strzezony. Oficjalnie dla wojska. 

Portret użytkownika zbyszek181

Powiem jedno , w jednym ze

Powiem jedno , w jednym ze snów widziałem potężne maszyny kroczące a w oddali na niebie - zachodnia strona   czerwoną planetę z pęknieciami która wysysała z naszej atmosfery powietrze , powstawało podciśnienie i wszystkie barykady w mieszkaniach dotyczące okien zasysało na zewnatrz ,a woda z oceanów występowała z brzegów. Haos i panika i w dodatku te kroczace maszyny na powierzchni ziemi . My schowani w bunkarach przed promieniowaniem jak szczury ! wyglądajace tylko w nocy . Głod i smierć do okoła , brak wiary i nadzieji a my wyciągani jak robaki z ziemi jako pożywka dla obcych. Nie chciałbym doczekać tego dnia ale jak opisałem w śnie po śmierci odnajdujemy się w innym ciele do następnej śmierci i tak zawsze aby czuć ból i nie do opisania strach

Portret użytkownika jj

Chyba jesteś naprawdę

Chyba jesteś naprawdę zdolowany swoim życiem kolego. Być może tak będzie jak piszesz, kto wie...jedyne z czym się nie zgadzam to ze tak będziemy umierać i rodzic się znowu żeby tylko czuć bol i cierpienie...dziwna teoria, może podeprzesz katolickimi bublami typu cierpienie uszlachetnia:S
Pożyjemy zobaczymy.

Pozdrawiam

Portret użytkownika Bars

"Ząb za ząb.." - to wymyśliły

"Ząb za ząb.." - to wymyśliły istoty jedynie człowiekopodobne, z jakiejs obcej cywilizacji ktorych mieszkancy byli pozbwieni empatii i współczucia. Tak zwane cyborgi albo klony lub hubrydu ludziopodobne a niektore z nich zmiennokształtne. To one to wymyśłiły i narzuciły nam ludziom .. a czesc z nas to przyjęła jako swoje "credo"... I w tym cały problem, że zapoimnielismy o tym... Ziemia jest ogromna i zmiesci sie na niej wielu ludzi i ras ... 
Z informacji do których udało mi się dotrzeć, w Górach Cheyenne w Santa Fe Balda (w USA) orzebywają pod ziemią dosc głeboko uchodźcy z Marsa ... Są oni humanoidalni .. podobni do nas - jednak nie do konca ..Sa miedzy nami pewne roznice ale nie na tyle duze by to mogło przeszkdzać w osiedleniu sie i zintegrowaniu sie z nami .. Jednakże nie chca oni wychodzic na powierzchnię, wiedząc iż my, ziemianie jestesmy rasą agresywną i wojowniczą. Dostęu do wnętrza tej gory nie ma, pilnuje je wojsko a teren jest ogrodzony. Nie wiem na ile jest to prawdą, ale sądzę że jest to jednk prwda bo po co kłamać w czymś co nikomu przeciez pozytku nie przyniesie a wiadomo że nikt tm nie pojedzie i nie bedzie sprawdzał, skoro teren jest strzezony. Oficjalnie dla wojska. 

Portret użytkownika zbyszek181

Jestem zadowolony z swego

Jestem zadowolony z swego życia , ten sen mialem 28 lat temu , dziś spełniam sie zawodowo a moje córki studjują na dobrych kierunkach , Pytasz czy jestem katolikiem odpowiem ze tak ..... i nie będę snuł opowieści o Bibli . Mój sen był realny i dotkliwy śniłem przez 14 dni a każda noc była kontynuacja snu poprzedniego. Zastanawia mnie to pękniecie bo było ogromne i doprowadzajace ziemie do zagłady ludzkości która musiała skryć się po ziemią w bunkarach prze ślnym promieniowaniem z kosmosu z powodu utraty Ozonu. Nie jestem Fizykiem ani chemikiem ale z tysz pęknięć wydobywała się duża ilość gazów i pary która przenikała do atmosfery.Pękniecie od Iranu poprzez grecje i włochy i Giblartar do Stanu meksyk w USA robi wrażenie zwłąszcza wlewajace sie ilości wody z Atlantyku do szczeliny a byłą dość szeroka i głęboka . Najgorsze było to ze jacyś obcy pladrowali ziemię  a ich głownym celem byli ludzi i zwierzęta  .Wiadomo do schronów nie wzięto zwierzat tylko pozostały na powierzchni i to był największy błąd , ponieważ gdy skończyła się energia to zaczeło brakować pożywienia .A maszyny kroczace obcych były bezlitosne w stylu zółwia gdy znalazło wejście do schronu zatrzymywało się i zaczynało drażyć w ziemi aż dostało się , później te dziwne istoty przenikały do schronu przed którymi broniliśmy się. Gdy dostałem ponownie oddaliłem sie od naszego ziemmskiego życia ale to nie znaczy ze tak musi byc kto wie nikt jeszcze  tego dokładnie nie opisał i nie udowodnił ponieważ tylko chwilę wiedziałem w śnie ze jestem innym człowiekiem i nie swoim ciele ale to z biegiem czasu zatarło się w świadomości mojej. najgorsze jest to ze to nie będzie wojna między ludźmi tylko z czymś czego nie znamy i nie skończy sie aż nas wszystkich nie wyciagną jak robali z ziemi. To będzie straszna wojna , głód i nędza połączona z beznadziejnym położeniem . Widok ludzi w bunkrze ich oczy skierowane na nas żołnierzy gdy idziemy w kierunku wejścia jest nie do zapomnienia , walka pozycyjna bez cofania aż do śmierci tak do końca bi cofać sie nie ma gdzie . Płacz i łzy ból i cierpienie to los jaki sami sobie zgotowaliśmy wyyłajac zaproszenie w wszechświat .To tak jakby bezbronny człowiek w dżungli zaprosił zwierzęta do swojej jaskini mówiac gdzie jest -- Obłęd

Portret użytkownika zbyszek181

powiem ci ze jestem

powiem ci ze jestem zadowolony z życia spełniam sie zawodowo mam dorosłe już córki jest ok Smile i  jestem wierzacy ale nie prakktykujacy . Nie daje mi spokoju ten sen , a śnił mi się 28 lat temu a pamiętam każdy szczegół nawet lepiej niz wczorajszy dobry film . Mógłbym napisać książkę ale kto w to uwierzy co nas czeka a w dodatku ta potężna katastrofa z pęknięciem skorupy na dość znacznym odcinku od Iranu aż do stanu Meksyk jak to opisałem już wcześniej. Zniknięcie ozonu może spowodować takie zniszczenia i spustoszenie na ziemi ze tylko będziemy mogli wychodzić na powierzchnię nocą. Zastanawia mnie wojna która trwała z nieznanymi nam istotami które próbowały nas wyciagać z pod ziemi jak robale. Ich zaawansowana technologia powalala wszystko ale i my nie byliśmy do końca bezbronni. Broń którą posiadaliśmy powstrzymywała ich przed wejściem do schronów ale na powierzchni dominowały ich krączące maszyny w stylu "żów" były bardzo grożne dla ludzi którzy wychodzili nocą na powierzchnię. Obraz zniszczonych miast typu warszawa 45 oraz pokrytych popiołem dał niezamowity widok. Nie opisuję wszystkiego ponieważ kto by uwierzył snom ale ten sen miałem jak serial przez dwa tygodnie non stop , kładąc sie spać obawiałem się co dalej będzie . 

Portret użytkownika ArDoR

Też miałem dziwne sny... ale

Też miałem dziwne sny... ale onie nie muszą oznaczać że będzie dokładnie tak jak widziałeś. W świecie duchowym, tam dokąd udajemy się co noc, bierzemy udział w różnych zajęciach które mają nas czegoś nauczyć - lub przygotować do jakichś zdarzeń w świecie "realnym".
Wiele z tych wizji nie sprawdza się bo sam fakt ich przeżycia w świecie duszy, powoduje że przetransformujemy coś i zdarzenie fizyczne jest już niekonieczne.
Dlatego to co nas czeka jeszcze na ziemi, jest nieodgadnione. Owszem są pewne ramy, ale one mogą dotyczyć całości cywilizacji jako ogółu z jakimś uśrednionym poziomem rozwoju.
Z punktu widzenia ducha nieśmiertelnego, którym każdy z nas jest (czy mu się to podoba czy nie) nawet jeśli dojdzie do tego co opisałeś, nie będzie to miało znaczenia... podobnie jak kurczak na fermie, służy tylko temu żebyśmy mogli zjeść kurczakburgera, podobnie nasze powłoki mogą kiedyś posłużyć komuś jako karma albo nawóz.
To jednak nie jest najistotniejsze... bo żyć mamy wiele, pytanie tylko czy znajdziemy wyjście ze świata materii... czy raczej nadal będziemy tkwić w niewoli materialnego świata...

Portret użytkownika zbyszek181

Widzimy tylko to w co

Widzimy tylko to w co wierzymy , gdy ktoś zrobił podłoze z papieru i posypał piaskiem nad małym dołkiem przeszedłbyś gdybys nie wiedział  ze pod piaskiem jest dół Smile udowodniono już to dziesiatki razy ,nasza moc jest niewyobrażalna i jesteśmy sami stworzyć sobie piekło na ziemi jeśli tego bardzo chcemy. Dam przykład wpływu naszego mózu i telepatii - pomyślalem o znajomej i sięgnąłem po telefon , trzymajac w dłoni telefon wyświetlił mi się numer znajomej - opdebrałem i nieźle uśmiałem się - koleżanka z drugiej części polski mówi mi ze wspomiała o mnie i zadzwoniła co słychać --hahah dobre :)Czasmi robię wedrówki do znajomych zamykając oczy zagladając im w okna pukając do  ich drzwi . przenikam przez mury okna drzwi i widze ich Smile następnie biorę telefon i dzwonię i co słyszę ze osoba u której byłem wirtualnie miała uczucie mojej obecności i myśli  owszem wspominała mnie - jest to uczucie nie do opisania i zrozumienia ale tak się dzieje
Nie dziwię sie swoim znom ze ukazał sie mi obraz tak okropny , bo z tego co widze dążymy do tego i nie zwracamy na sygnały z zewnątrz które otrzymujemy dobitnie 

Portret użytkownika asp

ile razy trzeba tłumaczyć, że

ile razy trzeba tłumaczyć, że podróże w czasie są niemożliwe z jednej prostej zasady. Gdyby możliwe były, to świat w pewnym momencie w przyszłości doszedłby do powszechności tych podróży i teraz każdy by miał w domu swoją własną maszyne do podróży w czasie i byłoby to powszechne jak jazda autobusem do pracy. A skoro tak się nie dzieje, znaczy, że to nie możliwe. 

Portret użytkownika jka

Chyba nie czytałes ze

Chyba nie czytałes ze zrozumieniem. Rozumiesz wogóle na czym polega teoria wieloświatów ?! Poza tym nam jeszcze brakuje pewnie około jednego wieku do czasów w których każdy będzie miał takie użądzenie w domu. Komputerów  pół wieku temu ludzie nie mieli w kazdym domu.

Portret użytkownika mały chłopiec czyli malutki Budda.

Witam serdecznie. To są

Witam serdecznie.
To są bzdury chorego dobrze opłacanego podróżnika i pachnie kłamstwem. Podróże są zarezerwowane dla super doskonałych istot.Rząd światowy się, kłania. Przyszłości nie znają i znać nie będą. Odnoszę wrażenie, że do wojny się przygotowują, lecz jej nie zmaterializują. Za dużo ludzi, im patrzy na ręce.
Oszustwo widać i czuć.
Ludzi się, nie powinno oszukiwać, lecz głosić prawdę w celu poszerzenia świadomości aby osiągnąć kosmiczną nad świadomość. W/wym. cel jest przyszłością.
Pozdrawiam iskrą wewnętrznego światła.

Portret użytkownika Cezary

Te info sa bardzo

Te info sa bardzo stare!!!!
Byl nawet reportarz zrobiony przez TV Wloska!!!!chyba 1 rok temu mozliwe ze 1,5 roku!
Stwierdzili ze to informatyk stworzyl i jest!!!! tym podroznikiem w czasie !!oczywiscie to wielka fikcja !!!
Zrobil stowarzyszenie i ciagnie kase od naiwnych!!!
Kto szuka ten znajdzie pelne filmy tego reportarzu!!
Pozdrawiam myslacych.
 
P.S. a teleporty czasowe istnieja od dawna !!!chocby Piramidy w Egipcie ! lecz ostatnie przeskoki to tzw.projekt Camelot krory powstal po projekcie Philadelphia!!!
Pozdrawiam

Portret użytkownika SAH

Myślę tak ,  możliwe że

Myślę tak ,  możliwe że kiedyś dojdzie do tak zwanych podróży w czasie , tylko tak się zastanawiam jak można przejść do czegoś co jeszcze nie powstało czego nie zbudowano ? Spotkać kogoś kto się jeszcze nie urodził . Nawet jak by nie chodziło tu o fizyczne przemieszczenie się w czasie tylko sam podgląd przyszłości to chyba nie realne jest . Bo to wygląda tak jak bym budował dom i w połowie wpadł na pomysł by przenieść się w czasie i zobaczyć jak go ukończyłem i jak będzie wyglądał a nawet na jego skończenie jeszcze materiałów nie miałem . Uważam że jak już podróże to może w przestrzeni znaczy do równoległych światów to już bardziej realne . Chociaż tak zastanawiając się teraz jak piszę to i w czasie jest możliwe ale w jednym przypadku . Jak bym miał pojazd czy urządzenie którym mógł bym podróżować z prędkością światła to fakt w czasie do przodu mógł bym się przenieść ale to podróż zaczęła by się od dnia startu z ziemi czy nawet na niej ale z tą prędkością poruszając się i w momencie zatrzymania czy powrotu na ziemie czas byłby inny na ziemi niż dla mnie osobiście  a jak cofnąć się ??? Chyba by była potrzebna prędkość nad świetlna bo tak to cały czas tylko do przodu pomału się starzejąc . Atu jest link do ciekawego artykułu co już przybliża chyba moment wymyślenia takiego wehikułu  http://nt.interia.pl/technauka/news-wielki-zderzacz-hadronow-umozliwi-podroze-w-czasie,nId,774956

Portret użytkownika Israfel

"zastanawiam jak można

"zastanawiam jak można przejść do czegoś co jeszcze nie powstało czego nie zbudowano ?"
 
A czy osoba z 18 wieku może przejść do stycznia 2013? Powiesz, że tak, bo styczeń 2013 już był.
Otóż dla osoby z 18 wieku tego stycznia jeszcze nie było.
 
To w takim razie wyobraź sobie, że wszystko istnieje jednocześnie, i 18 wiek i styczeń 2013 i maj 2036 itd ...
W związku z tym w taki sam sposób przeniesiesz się do maja 2036 jak podróżnik z 18 wieku do stycznia 2013.
 
Jaki to będzie sposób? Zobaczymy.

" ...nauka prowadzi nas do zrozumienia tego, jaki jest świat, a nie tego, jaki chcielibyśmy, by był ... "
- Carl Sagan

Portret użytkownika SAH

A może lepiej by do takiego

A może lepiej by do takiego wynalazku nie doszło . Znając mentalność ludzi nic dobrego by z tego nie wyszło dla następnych pokoleń może nawet i cywilizacja nagle by przestała istnieć . A jak już kiedyś to wynaleziono ??? i dlatego tak szybko znikły  takie potęgi cywilizacyjne jakie znamy z ruin piramid na całym świecie ? Aż strach pomyśleć do czego to może doprowadzić .

Portret użytkownika vandelot

Rok 2015 astrologicznie -

Rok 2015 astrologicznie - kwadratura Plutona do Urana (w horoskopie Polski kwadratura Pluton - Uran/Neptun) - prawdopodobnie szczyt załąmania gospodarczego, upadek banków (możliwe że przetasowania na rynku walut, w tym dolara us), globlne protesty, przemiany, masowe ruchy społeczne, z drugiej strony zaostrzenie przepisów prawnych, władzy, liczne obostrzenia. Uran to gwałtowny i porywczy buntownik, planeta nagłych i niespodziewanych zmian i wydarzeń, w dodatku w Baranie - bardzo porywczym znaku ognistym. Pluton - symbol głębokich transformacji, poza tym symbolizuje bankierów i korporacje, a znajdując się w zimnym znaku materialistycznego Koziorożca wzmacnia ten układ iz tego powodu wspomniana kwadratura Pluton - Uran z pewnością odbije się na świecie głośnym echem...

Portret użytkownika Pilip

kazdy probuje byc mądry, a

kazdy probuje byc mądry, a jedyna mądra rzecz jaką możecie zrobic to nie podniecac sie takimi artykułami bo wychodzicie na głupców, którzy wszystko łykają jak młode rekiny Smile co raz częściej mam wrażenie, że te artykuły są po to zeby nas oglupiac, ew. po to zeby autor artykułu miał niezłą polewkę z was(o ile sam ma równo pod sufitem) , a 'jużgłupcy' wierzą w kazdy artykuł tego portalu. ludzie opamiętajcie się, wyjdzcie na dwór, zbliżcie sie do natury, świeże powietrze wam nie zaszkodzi a wręcz przeciwnie, na prawdę...

Portret użytkownika baca

patriotyzm wszędzie sie

patriotyzm wszędzie sie odradza - dzis przewaliła sie przez Paryż 10 kilometrowa kolumna białych patriotów poformowanych w zgrabne szeregi - zrobiło się całkiem nostalgicznie jak w latach 30-tych hi hi...
była marszowa muzyka, było biało czerwono (no i niebiesko), bylo podniośle i uroczyście, byly blond laski w bojówkach i wojskowych bucikach - wyszli z czystymi rasowo chłopcami pogadać z tymi co najwięcej mają do powiedzenia o tolerancji oraz ksenofobii... no ale ciapaci, pedałki oraz niedobitki z holokaustu pochowali się razem z policją gdzieś po bocznych uliczkach
nie chcieli dialogu Smile
ech ten Paryż - dziś to naprawde miasto zakochanych... w patriotyźmie... poczułem się jak w rodzinie  widząc siedem skinów na metr kwadratowy w centrum Smile

Portret użytkownika kszta

a czym jest wogóle podróż? a

a czym jest wogóle podróż?
a czym wogóle jest czas?
Uwazam że podróż w czasie a raczej podróż przez wymiary nałożone jeden na drugi, jest zmianą percepcji postrzegania otaczającej rzeczywistości tu i teraz. A zatem jak chcesz sobie przeskoczyć z jednej do drugiej rzeczywistości to musisz wiedzieć że każda rzeczywistość ma swoje zasady i wartości tzw. uwarunkowania lub nałożone programy. By dokonać skoku, ty jako super zaawansowany biologiczny komputer kwantowy warunkowany od samego dzieciństwa masz ograniczone możliwości by dokonać sam świadomie tego przeskoku. By dokonać tego przeskoku swój biologiczny komputer i percepcję musiał byś dostosować do rzeywistości do której chcesz się udać. Im bardziej masz otwarty umysł a tym samym plastyczny tym większe możliwości przeskoków śwaidomych ( bez jakichkolwiek urządzeń elektronicznych).  Przeskoki nie świadome mogą zdarzać się co sekundę lub krócej lub dłużej. Uczucie deja vu to przeskok rzeczywistości. Im bardziej masz umysł zaprogramowany tym bardziej bedziesz miał problemy z przeskokami i ze zrozumieniem na swój sposób wiedzy którą przekazuje, a która nie jest ostatnią prawdą, a raczej mała cegięłką w wielkim murze.
Określając Boga jednym imieniem, to tak jak uśmiercic cały wszechświat.
 
 

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Idąc od punktu "0" w jednym

Idąc od punktu "0" w jednym kierunku nie można się cofnąć, ale można trafić do tego samego punktu w czasie określonym wiekością przestrzeni.
A więc można poruszać się w "czasie" i w przyszłość i w przeszłość od początku Wszechświata do jego końca. Tak bez najmniejszej watpliwości udowadnia wstęga Mobiusa.
 Aby tego jednak dokonać, przestrzeń musi ulegać krzywoliniowym, wręcz sferycznym odkształceniom.
 Takie odkształcenia można uzyskać poprzez uzyskanie prędkości nieskończonej w wstęgowo zakrzywionej przestrzeni jej różniczki.
Prędkość nieskończona istnieje i jest to prędkość fali magnetycznej.

Portret użytkownika Juszka1980OGL

nic nie udowadnia wstęga

nic nie udowadnia wstęga miobiusa a co więcej udowodniono że jest niemożliwy taki typ szasoprzestrzeni ponieważ kazda "chwila" sek, mikrosek, itd ma swoje odbicie w antyczasie o przeciwnym kirunku a wiec podróże w czasie są niemożliwe wgł. tej teori ponieważ każda chwila równie szybko się zaczyna i kończy czyli przyszłość ma nieskończoną n-ilość możliwości ale brak przeszłości ponieważ styka się "od razu" ze swoim anty.
w jaki sposób ma niby przestrzeń ulegać krzywoliniowym ,sferycznym odkształceniom - bezsens weź to jakoś obroń.  co więcej uzyskanie nieskończonej prędkości właśnie spowoduje wyprostowanie czasoprzestrzeni do układu prostolinijnego za tą teorię(miedzy innymi) przyznano już w latach 60 Nobla
o fali magnetycznej nie wspomnę bo na pewno nie orientujesz się w najnowszych badaniach na temat elektromagnetyzmu,magnetyzmu, podpowiem ci że kilka kilkanaście lat zastąpi się pojęcie magnetyzm potwierdzonym doświadczalnie nowym terminem. Jezeli jesteś inteligentny to zadasz sobie trud by znaleźć odpowieź na tą kwestię.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Ty nic nie rozumiesz z tej

Ty nic nie rozumiesz z tej nauki. Teoria strunowa jest tuż... tuż... mojej hipotezy... Tak, że przestrzeń może się zagiąć tak jak mówię... Pojedyncza struna jest bowim jej rózniczką i może się odkształcac niezaleznie od pozostałych... Zacznij rozumieć w tym nawale informacji naukowych co jest ważne a co jest belkotem. Ty masz tendencję mieszać ze soba te zupę i dostajesz umysłowej niestrawności...
 Po za tym co trujesz o sekundach i milisekundach...?  W prędkości nieskończonej nie ma algorytmu czasu... S/T = V   a więc czas T= 0 ...proste jak twoje fałdy na instrumencie do myślenia... Ci naukowcy na których się powołujesz są tak samo durni...

Portret użytkownika Juszka1980OGL

ale idiotyzmy i nie

ale idiotyzmy i nie odpowiedziałeś na pytania w sumie jak zwykle bo nie masz podstaw by odpowiedzieć, jesteś zerem fizycznym. 
dodatkowo miszasz teorię strun z twoją wstęgą mobiusa a to całkiem inne teorie komletna ruina.
belkotto twoje wypociny 
marudzisz o rózniczce a chyba nie masz pojęcia o czym mowisz, jak moze odkształcać pojedynczą wstęgę nie wpływając na pozostałę???
co do drugiej częsci twojej wypowiedzi to już osoba w ogóle nie ogarniająca matmy i fizy chyba grzeje ostro z twojego urojenia przecież ja o czymś innym pisałęm.
czy ty chociaż raz odpowiesz na moje pytania te z poprzedniego postu i tego ??? czy jak zwykle ubliżac tylko umiesz i ściemniać?? proste pytania poproszę o proste odpowiedzi, chociaż i tak wiem że nie będziesz umiał na nie odpowiedzieć bo jesteś za słaby. 
naukowcy durniami??? ta wypowiedź tylko i wyłacznie pokazuje jakim jesteś bucem ignorantem i kompletnie oderwanym od rzeczywistości człowiekiem któremu demencja i spaprane życie wybujała fantazją nie pozwoliło uczynić szczęsliwym i otwartym. lecz się nigdy na to nie jest za poźno .
 
jeszcze raz poproszę o proste i na temat odpowiedzi, 

Portret użytkownika Ja

hmm,a może będzie tak: III

hmm,a może będzie tak:
III wojna światowa ma zaczać się od wojny domowej w USA w 2013 roku okolo września/października Biggrin kolejna faza to wojna na tle religijnym z muzułmanami...
Natomiast w 2015 roku ma być namaszczony antychryst w osobie księcia Wiliama, który ma w jakiś cudowny sposób znaleźć rozwiązanie zaistniałego konfliktu, ma to dać początek oficjalnie powołanemu NWO wraz z nową religią, któremu podporządkują się ludzie. Następnie dojdzie do zaczipowania ludzi ale dopiero po wybiciu ich do liczby ok 500000000, obozy FEMA oraz miasta zostana zamienione na getta gdzie ludzie zostaną uwięzieni i wymordowani, ci co pozostana przy życiu z powodu głodu zostana zmuszeni do kanibalizmu przez co powybiją się resztki niedobitków...

Strony

Skomentuj