Przebiegunowanie może zmienić oblicze znanej nam Ziemi, czy dojdzie do niego już w 2012?

Kategorie: 

Hipotetyczna mapa świata po przebiegunowaniu

Jak wszyscy zorientowani w temacie wiedza w 2012 roku spodziewany jest kolejny potop. Nawet film 2012 nakręcony w Hollywood zawierał ten wątek. Poza tym wątek potopu to nie tylko fantastyka, bo podania o nim są obecne w kulturach na całym świecie. Nikt nie wie do końca jak będzie wyglądała mapa świata po tym wydarzeniu.

 

Większość, zdawałoby się zdroworozsądkowo, odrzuci w ogóle możliwość wystąpienia globalnego potopu. Osoby głoszące taki pogląd twierdzą, że to niechybnie nastąpi i będzie związane z przebiegunowaniem. Ma to według nich skutkować zatrzymaniem obrotu Ziemi i ponowną rotacja w odwrotnym kierunku. Potop ma być wynikiem działania siły bezwładności. Według zwolenników tej teorii oceany po prostu wystąpią z brzegów i przemyją cały świat wysokimi na kilka kilometrów tsunami.

 

Sama koncepcja zakładająca zatrzymanie się Ziemi wydaje się być trudna do obrony, ale załóżmy, że do tego by doszło, co mogłoby być efektem takiego zjawiska. Przede wszystkim z pewnością byłaby to aktywacja wszelkich wulkanów oraz trzęsień ziemi. Prawdopodobnie tsunami byłyby tylko strzałem dobijającym.

 

Jak to można zobaczyć w filmach katastroficznych przetrwanie takiego kataklizmu możliwe jest tylko na danej wysokości. Wzniesienie się samolotem niewiele daje, bo przecież gdzieś trzeba będzie wylądować. Trudno powiedzieć ile trwałoby takie ponowne rozkręcenie Ziemi. Zwolennicy proroctw biblijnych i nie tylko powiedzą pewnie, że trzy dni. Kto wie czy trzy dni ciemności z Biblii to nie będzie efekt zatrzymania ruchu obrotowego Ziemi.

Jedna z hipotetycznych przyszłych map świata

Niewątpliwie siła odśrodkowa mogłaby posłać kilkukilometrowe tsunami. Trudno sobie wyobrazić, że można to jakoś przetrwać, chyba, że na łodzi. Chociaż skala takiej fali byłaby ogromna i trudno powiedzieć, czy dałoby się w czymś takim płynąć.

 

Wszyscy na lądach nieznajdujący się w hermetycznych schronach w terenie o niskiej sejsmiczności byliby straceni. Depopulacja planety stałaby się wtedy faktem i rodzaj ludzki musiałby zaczynać praktycznie od nowa. Prawdopodobnie po takim zdarzeniu byłby pewien okres pośredni, kiedy Ziemia musiałaby się na nowo odrodzić, ustabilizować. Potem jednak przy założeniu, że odbudują się wszystkie naturalne mechanizmy takie jak pole magnetyczne, powłoka ozonowa, Ziemia powinna być zdatna do zamieszkania. Jeśli założymy cykliczność zjawiska można powiedzieć, że wręcz mamy na to dowody.

 

W sieci Internet można znaleźć rozmaitych proroków głoszących gdzie najlepiej się ukryć w trakcie tego kataklizmu. Patryk Geryl, autor "Proroctwa Oriona" rozwinął cały biznes związany z przetrwaniem roku 2012. Jego strona internetowa pod wymownym tytułem www.howtosurvive2012.com umożliwia zorientowanie się we wszystkich szczegółach włącznie z detalami na temat tego gdzie przetrwać najłatwiej i ile kosztuje pobyt w budowanym w Afryce schronieniu.

Hipotetyczna przyszła mapa USA

Geryl twierdzi, że w miarę bezpieczne będzie tylko kilka miejsc na świecie. Oprócz Afryki będzie to jeszcze według niego Papua Nowa Gwinea. Wydaje się to być trochę ryzykowną teorią biorąc pod uwagę fakt, że już teraz nie jest tam bezpiecznie.

 

Dostępne w Internecie mapy przyszłego, po potopowego świata są praktycznie nie do zweryfikowania, ale należy się spodziewać, że linia brzegowa zmieni się nie do poznania. Niektóre przekazy zakładają, że większość Europy znajdzie się pod wodą. Z dobrych informacji są takie, że we Wrocławiu ma być brzeg oceanu, oraz, że Polska znajdzie się na równiku, więc można i w tym katastroficznym temacie odnaleźć nutkę pozytywną.

 

 

Źródła:

http://www.zetatalk.com/info/tinfx184.htm

http://www.howtosurvive2012.com

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika FRA

No ja to się zastaniawiam

No ja to się zastaniawiam czemu istniejemy teraz skoro zlodowacienia, przebiegunoowania itd. występowały na ziemi jak był już człowiek który nic nie wiedział, że coś się stanie i żadnego schronu nie budował... Jak dla mnie to bez sensu.

Portret użytkownika NowaRasa

A co powiedziecie na temat

A co powiedziecie na temat czerwonej ksiezniczki majów oraz programie soho (obserwacja slonca) gdzie ja codziennie obserwuje statki kosmiczne , no prawie codziennie !!
DLA niedowiarków
wpisujemy w google nasa soho , 1 strona , data/moviethieater  + przesłona lasco najlepiejc c3.
ciekawe daty mozna znalezdz na youtubie i pozniej samemu sprowdzic poniewaz idioci z nasa sie sa w stanie tego wszystkiego zatuszowac , robia co moga , ale slabo im to wychodzi...

Portret użytkownika wydra2

A może mamy do czynienia ze

A może mamy do czynienia ze zjawiskiem cyklicznym powtarzającym się co jakiś czas i właśnie teraz układ słoneczny znalazł się w nieznanym dla nas obłoku enrgii, który może doprowadzić do zjawisk o jakich nasza technokratyczna cywilizacja nie ma jeszcze pojęcia. Może te parę dni ciemności, które mogą nastąpić jest wynikiem tego przemieszcania się układu słonecznego w galaktyce i napotykania różnych kosmicznych anomalii.

Portret użytkownika baca

Patryk Geryl twierdzi tez ze

Patryk Geryl twierdzi tez ze mozna UWAGA! wyleczyc wszystkie choroby przy pomocy medytacji i dozyc 120 lat trzymajac sie diety owocowej Smile
ja to kuzwa pozostawiam bez komentarza - widzialem tego kolesia na jednym z odcinkow Penna & Tellera (super serial dla sceptykow) i bredzil cos ze "potrzebuje" miliarda dolarow, a wygladal jak po kuracji anorektycznej w Auschwitz - po tych owocach "wyszczuplal" i ledwie ma sily buzie otwieracć - żałosny koleś a jaki zachłanny.
zawsze mnie dziwią tacy debile "nieomylnie wiedzacy" o kataklizmie dlaczego wyrywają kase od frajerów sprzedajac ksiazki albo bilety na "arke" zamiast wziac porzadny kredyt i... nie splacac go kiedy swiat sie skończy Smile

Portret użytkownika Brzeczyszczykiewicz

"Patszec"!!! Ty baranie

"Patszec"!!! Ty baranie zapoznaj sie najpierw z ortografia a potem bedziesz sie wymadrzal ze swoimi teoriami. "Jesli dobrze mysle"- myslenie to na pewno nie jest to na czym sie dorobisz wiec przestan, bo sobie narobisz odciskow na mozgu jezeli go w ogole masz.

Portret użytkownika AdwokatDiabła

A panowie Q10 i antyone to

A panowie Q10 i antyone to tacy idealni perfekcjoniści, że nigdy w życiu błędu nie popełnili, a ich jedynym argumentem przeciwko wypowiedzi jest w komiczny i ośmieszający siebie sposób wytknąć komuś błąd. Uroczo. Dowartościowywanie się na poziomie przedszkolaka. 

Portret użytkownika olo

co wy tacy nawiedzeni, spoko

co wy tacy nawiedzeni, spoko jak cos bedzie to bedzie, przezelismy rozbiory i komune przezyjemy i toi jeszcze male ale nie pisze sie po pierwsze uno, czy primo bo to by bylo jak po pierwsze po pierwsze lub po drugie po pierwsze traci to troche sens i logikei nie zebym sie wymadrzal tylko dziwnie to sie czyta, jest albo po pierwsze albo uno czy primo, a nie i to i to

Portret użytkownika Gość

Mnie to pasuje do czegoś

Mnie to pasuje do czegoś zupełnie innego: wiele przepowiedni mówi, że w tych czasach pojawi się istny wysyp fałszywych proroctw i wszelakich bredni. Jak się czyta te wszystkie "teorie" to można właśnie dojść do wniosku, że jesteśmy świadkami takiego "wysypu". Zmiana bieguna magnetycznego nie ma żadnego wpływu na położenie Ziemi, jej obrót wokół własnej osi czy wokół Słońca. To nie o tym jest. Jedyne co może się stać (gdyby doszło do tego przebiegunowania, choć póki co, moje kompasy pokazują Płn. tam, gdzie ona zawsze była...), to może się to odbić na czasowym osłabieniu lub zaniku pola magnetycznego i narażeniu Ziemi na promieniowanie słoneczne, które normalnie jest odbijane przez pole magnetyczne Ziemi. Tyle.

Portret użytkownika toxic

Ludzie, trzy dni ciemności

Ludzie, trzy dni ciemności nie będą wynikały z faktu, że Ziemia się zatrzyma czy zacznie się obracać w drugą stronę. Przecież na losyziemi.pl czy zmianynaziemi.pl coraz częściej pojawiają się newsy o aktywności coraz większej liczby wulkanów. Te symboliczne trzy dni ciemności oznaczają moim zdaniem to z czym mieliśmy do czynienia w kwietniu 2010 roku - tylko jakby stężenie popiołów w atmosferze będzie większe, bo więcej wulkanów naraz się odezwie. Już się odzywa. Dlaczego? Tego nie wiem, ale WIEM, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE WinkPrzygotujmy się, gromadźmy zapasy pitnej wody, żywności - boungler o tym zdaje się bardzo dobrze pisze - szacun dla Niego.Zresztą, trzy dni ciemności, mityczne trzy dni... a w Piśmie jest wyraźnie napisane, że jeden dzień jest jak 1000 lat a 1000 lat jak jeden dzień. Bądź tu człeku mądry...Tak jak inni pisali, zaufajmy Jezusowi i Maryi - w nich nadzieja dla Świata...Pozdrawiam serdecznietoxic

Portret użytkownika eyjafjallajokull

co za idiota propaguje takie

co za idiota propaguje takie niedorzeczności? fizyka rządzi wszystkim, nie tym co ma miejsce u nas, ale również tym co się dzieje 11 galaktyk dalej.. gdyby Ziemia, albo inna duża planeta naglę się zatrzymała i jeżeli posiada, utraciłaby pole magnetyczne, to zwyczajnie rozpadłaby się na drobne kawałki.. gdzie tu ma sens gadanie o przetrwaniu w Afryce bądź innej Gwinei?!

Portret użytkownika Takitam

Ludzie kochani, trochę

Ludzie kochani, trochę wyobraźni - tej technicznej. Ziemia - owszem, to wielki wirnik. Ale o tak potężnej masie że żadna siła, nawet pełne przebiegunowanie - nie jest w stanie nagle zatrzymać tej masy i zmusić do nagłego zatrzymania. To może trwać setki a może tysiące  lat zanim by ona stanęła i zmieniła kierunek. 

Portret użytkownika Takisiam

Tak. Naukowe teorie na ten

Tak. Naukowe teorie na ten temat są łatwe, piękne i szybko je się akceptuje. Wszystko będzie się ciągnęło tysiącami lat.... O wymieraniu zwierząt też naukowcy i badacze mawiają, że trwać może tysięce, a nawet miliony lat. Uczymy się o tym w szkole. Zapytaj jednak ich, dlaczego aktualnie każdego dnia ginie miliony zwierząt. Dlaczego tysiące ptaków spada z nieba i żaden z tych wybitnych profesorów nie wie dlaczego? Czemu ludzie przy brzegach rzek czy mórz znajdują miliony martwych ryb, skorupiaków czy ssaków morskich? Niech wyjaśnią, czemu aktualnie trwa jedno z większych wymierań zwierząt w dziejach ziemi i czemu zmiany są tak gwałtowne, że dostrzegamy je z dnia na dzień? Ale to nie wszystko.Klimat. Ten też rzekomo ma się zmieniać bardzo powoli. Tysiące długich lat ma minąć, zanim nastaną większe zmiany. Tymczasem każdy kolejny miesiąc jest coraz dziwniejszy. Doświadczamy coraz większej liczby dziwnych anomalii i zjawisk pogodowych, których wcześniej ludzie nie doświadczali w takiej skali. Niech naukowcy to wytłumaczą. Dlaczego zmiany, które powinny się ciągnąć tak długo, następują z dnia na dzień?Uczono nas od zawsze, że pewne rzeczy trwają bardzo długo i wmówiliśmy sobie, że te zmiany nas nie dotyczą, że to nie my będziemy świadkami przebiegunowania, zmian klimatu, wielkiego wymierania itd. Tak jest łatwiej żyć, nie przejmując się niczym, niszcząc wszystko i myśląc, że to przyszłe pokolenia bekną za nasze zbrodnie. Tymczasem ziemia pokazuje nam, że zmiany potrafią zachodzić niewyobrażalnie szybko i co gorsze, możemy być świadkami strasznych (dla nas, nie koniecznie dla ziemi) zjawisk.Z przebiegunowaniem jest tak samo. Z polem magnetycznym od jakiegoś czasu dzieją się często dziwne rzeczy. Zmiania swoje położenie na naszych oczach. Ja nie wierzę już w zapewnienia, że taka zmiana ciągnąć się będzie tysiącami lat. Patrząc na to, jak szybko zachodzą inne zmiany, jestem skłonny nawet uwierzyć, że do przebiegunowania może dojść w kilka dni.Co do wyobraźni technicznej, to sam racz jej użyć kolego. To, że nie poznaliśmy do tej pory siły zdolnej zatrzymać tak szybko ziemię nie oznacza, że taka siła nie istnieje. O otaczającym nas świecie wiemy ciągle bardzo mało, choć wydaje nam się, że zjadliśmy wszystkie rozumy wszechświata. Ziemia każdego dnia nas zaskakuje, kosmos tak samo, tylko nie mówi się o tym głośno, bo by ludzie jeszcze pomyśleli, że naukowcy tak naprawdę gówno wiedzą Wink

Portret użytkownika ja

może się mylę, ale wydaje mi

może się mylę, ale wydaje mi się, że żeby zatrzymać Ziemię (tylko czy chodzi tylko o rotację wokół własnej osi czy też o obieg wokół Słońca, bo wg nauki oba mają miejsce) wystarczy na przykład wzmocnić grawitację Jowisza a zmniejszyć Słońca. Żeby wzmocnić grawitację Jowisza wystarczy wywołać w nim pewną reakcję a taką reakcję można wywołać na dwa spsoby. jeden to wytworzyć w nim czarną dziurę.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Ale potop jest

Ale potop jest możliwy... Jak to, że możliwy jest jutro słoneczny poranek... i że spadnie mi na głowę z nieba zmywarka do naczyń... Prawie wszystko co jest prawdopodobne... jest możliwe....

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Co za idiotyzmy! "Ziemia się

Co za idiotyzmy! "Ziemia się zatrzyma i zacznie obracać się w przeciwnym kierunku".. Trzeba być naprawdę imbecylem, by dopuścić myślowo nawet taką mozliwość. Gdyby tak się stało to :Wariant 1 - ziemia proporcjonalnie do  zmiany biegunowości zwalniałaby obrót wokół swojej osi... Czyli nasze zegarki muszą iść na złom - nieprawdopodobna możliwośćWariant 2 - Ziemia dostaje "kopa" np od "nibiru"... i... nie ma Ziemi... I nic się nie będzie w żadną stronę obracać...Głupole... 

Portret użytkownika dzyszla

Po pierwsze uno: Spróbujcie

Po pierwsze uno: Spróbujcie ręką zatrzymać rozkręcone koło roweru. A teraz wyobraźcie sobie, jakiej siły by trzeba, aby zatrzymać Ziemię! Nawet uderzenie z porządną asteroidą by nie dało rady. A magnetyzm jest zdecydowanie zbyt słaby, aby to zmienić (czy tak tródno zatrzymać ręką mały silniczek?) Po drugie uno: Przesłania od Boga (kimkolwiek lub czymkolwiek by on nie był) jasno stwierdziły, że więcej potopów nie będzie. [Jeśli, daj Boże, Bóg istnieje, to chwała Bogu. Ale jeśli, nie daj Boże, Boga nie ma, to niech ręka Boska strzeże :P] Po trzecie uno: Jaka siła odśrodkowa? Ktoś czyżby prowadził sabotaż na maturzystów z fizyki? Siła odrodkowa wystąpiłaby gdyby Ziemia przyspieszyła obrót, a nie zatrzymała się.

Portret użytkownika Omg

Po pierwsze due: Ręka może

Po pierwsze due: Ręka może nam się nieco poobcierać, racja, ale można założyć grubą rękawice, albo rozkręcono koło przystawić do chociażby ściany. Zatrzyma się niemal momentalnie Wink Kiepski przykład. Siła jest czymś, czego do końca nie znamy. Sami ustaliliśmy sobie pewne prawa fizyki, ale to nie oznacza, że wszechświat nie ma prawa tych praw złamać.Po drugie due: Świetny argument! Bóg tak rzekł tysiące lat temu więc koniec i kropka? A ja wyczytałem w tej samej książce, że rzekomo stworzył nas na swoje podobieństwo, zakładam więc, że skoro my mamy możliwość zmiany swojego zdania, to czemu Bóg ma takiej możliwości nie mieć? Zwłaszcza, że od tej obietnicy minęło sporo czasu i sporo się zmieniło, no i Bóg ponoć jest wszechmocny. Poza tym, ciągle gdzieś na świecie wylewają rzeki czy jeziora, albo spada więcej deszczu niż powinno i ciągle gdzieś są jakieś powodzie. Więc jak to z tą obietnicą jest? Dotyczy ona wszystkich powodzi, czy tylko tej jednej wielkiej? Jeśli to pierwsze, to Bóg nas zrobił w konia, a jeśli to drugie, to można założyć, że w podobnym okresie czasu wyleje wiele rzek i jezior i wtedy nastanie powódź globalna, a Bóg będzie miał czyste sumienie Smile 

Portret użytkownika dzyszla

No ale to właśnie na ręce

No ale to właśnie na ręce można się przekonać, ile siły trzeba włożyć w zatrzymanie. A i przykładając do ściany poczujemy niemałe szarpnięcie Wink Więc dalej swój przykład utrzymuję w mocy, tym bardziej, że energia ruchu obrotowego Ziemi jest miliardy razy większa Wink Co do powodzi - tyczyło się _tak_ wielkiej, że wg Biblii nie było na całym globie suchego lądu (jeśli dobrze pamiętam). A zmiana zdania - cóż, złamanie obietnicy uznaje się za - jak to mówią katolicy - grzech. A to nas od Boga miało odróżniać. Ale wiara choćby największa w to, że powodzi nie będzie i tak mnie nie uspokaja. Jest tyle możliwych innych katastrof globalnych... To trochę tak, jakby obiecać, że nie zabję kogoś strzałą z drzewa osikowego.

Portret użytkownika Omg

Jednak to koło da się

Jednak to koło da się zatrzymać, jak nie ręką, to ścianą, jak nie ścianą, to hamulcami w rowerze, zawsze znajdzie się stosowna siła, która temu podoła. Podobnie z ziemią. Takiej siły nie znamy jeszcze, ale to nie znaczy, że jej nie ma.A Bóg różne rzeczy mówił, różne rzeczy obiecywał. To taki trochę polityk. Ustalił własne zasady, ale to nie przeszkodziło mu w złamaniu ich. Dlaczego więc wierzyć ślepo, że będzie dotrzymywać takich obietnic? Nie przysięgał zresztą na... boga, po prostu to stwierdził. Ja dziś stwierdzić mogę, że jutro nie zjem zupy, a jutro może najść mnie ochota nawet na trzy talerze pomidorowej Smile

Portret użytkownika dzyszla

Jak to mówią, nie ma rzeczy

Jak to mówią, nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko nieopłacalne Wink A co do Boga, to cały czas mi chodzi po głowie Paradoks Wszechmogącego. Wink Ale może jest paradoksem tylko dlatego, że przekracza nasze zdolności pojmowania. Ja powiem, że mnie tam się jakoś żyje w tym świecie i chyba wolałbym, aby nic się nie zmieniało Smile NO... może tylko by się dziewczyna do towarzystwa przydała... ;p

Portret użytkownika dąb

jakie zatrzymanie ziemi.

jakie zatrzymanie ziemi. Ludzie tylko bez wyobraźni mogą snuć takie hipotezy . Proszę trochę pomyśleć jak wirująca kula ze wschodu na zachód może zmienić kierunek obrotu z zachodu na wschód . Jest taki sposób i to zakłądając , że dzień lub noc będzie trać przez 2-3 doby tak jak było to opisane w legendach i to , że wody wypłynęły z jaskiń itp.

Portret użytkownika Pio'76

"Potop ma być wynikiem

"Potop ma być wynikiem działania siły odśrodkowej. Według zwolenników tej teorii oceany po prostu wystąpią z brzegów i przemyją cały świat wysokimi na kilka kilometrów tsunami."Siła odśrodkowa wyrzuca ciało na zewnątrz okręgu. Oceany nie zostaną wywalone w kosmos, bo grawitacja je utrzyma więc nie chodzi o siłę odśrodkową, która w okolicy równika redukuje około 0,3% masy. Chodzi raczej o zwykłe siły bezwładności związane z rozpędzoną masą oceanów.Czy Ziemia się zatrzyma? Nie bardzo wiem jak by to miało się odbyć. Ile czasu miałoby trwać zatrzymywanie? Co się stanie z energią rozpędzonej masy całego globu? Jakich trzeba sił, żeby zatrzymać tą rozpędzoną kulę? Energia kinetyczna musiałaby się zamienić w inny rodzaj energii. W energię cieplną albo energię elektryczną. Tak czy inaczej byśmy tego nie przeżyli Smile

Portret użytkownika ja

jeżeli trzy dni ciemności

jeżeli trzy dni ciemności miałyby być spowodowane zatrzymaniem rotacji Ziemi to te trzy dni ciemności byłyby dla mniej więcej połowy planety bo druga połowa byłaby na wprost Słońca i miałabt trzy dni bez nocy. Zatem trzy dni ciemności dla całej planety musiałyby być spowodowane zgaśnięciem Słońca, albo zasłonięciem go jakimś dużym ciałem pomiędzy Słońcem a Ziemią poruszającym się w takim tempie po orbicie aby być ciągle pomiędzy Ziemią a Słońcem. A na to się chyba nie zanosi.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Trzy dni ciemności... Jeżeli

Trzy dni ciemności... Jeżeli Nibiru istnieje... To może przesłonić słońce na trzy doby, o ile Ziemia będzie po tej samej stronie co Nibiru... Ale czy ona jest? Tego akurat nie jestem pewien... 

Portret użytkownika no tia

Bardzo przepraszam za moje

Bardzo przepraszam za moje słowa... ale co to za idiotyczny pomysł z zatrzymaniem się Ziemi. Słońce co 11 przechodzi przebiegunowanie i co... zatrzymuje się? Rozkręca się na nowo w drugą stronę? Czy ktokolwiek z Was w ogóle wie skąd się wziął ruch obrotowy planet i gwiazd? Pytanie retoryczne... wybaczcie ale to koszmarna bzdury. Coś jakby uparcie twierdzić, że 1+1 = 2 miliardy. Poza tym... potop na filmie 2012 było spowodowany ... no właśnie. Wygląda, że autor też nie oglądał. 

Portret użytkownika ZIWK

Dziwne to Przebiegunowanie

Dziwne toPrzebiegunowanie Ziemi to raczej nie zatrzymanie się jej ruchu obrotowego, tylko zmiana biegunów magnetycznych - czyli zamiast północy będzie południe:Ziemia będzie wirować dalej w tą samą stronę - wschód słońca w Japonii wcześniej niż w Polsce, ale kompas będzie uparcie twierdził, że Północ to Antarktyda, a Japonia leży na zachód od nas.Oczywiście w trakcie przebiegunowania nastąpią serie trzęsień ziemii i to poważnych, zabójcze też będzie światło słoneczne (UV oraz wyższe częstotliwości promieniowania).Zniknie wiele gatunków zwierząt i roślin - głownie tych nie odpornych na UV, lub posługujących się zmysłem magnetycznym.Nie spodziewał bym się konieczności rysowania nowej mapy świata - fizycznej (politykę sobie darujmy jak zostanie jakiś milion ludzi...)

Portret użytkownika nionpa

po pierwsze primo - w tej

po pierwsze primo - w tej chwili biegun północny pola magnetycznego jest na Antarktydzie, południowy na północy Kanady - łatwo to sprawdzić, ale po co się wysilać.po drugie primo - co by się stało - Japonia póki co jest i będzie na wschód od Polski. nie da się inaczej. po trzecie primo - ja wiem, ze Internet jest miejscem, gdzi ewielu moze się udać udawać mądrego człowieka. problem w tym, że również dzięi Internetowi można się skąpać w głupocie.poczytajcie sobie o poprzednich przebiegunowaniach, było ich sporo. zobaczycie jakie były ich konsekewncje, może wtedy zejdzie już z niektórych powietrze. dodam dla ułatwienia - sporo było bolesnych dla życia incydentów w historii - Ziemia- Śnieżka, późny Perm, zagłada dinozaurów. żadne z tych wielkich i mniejszych katastrof nikt nigdy nie powiązał ze zmianą kierunku pola magnetycznego Ziemi. co do UV - to nie będzie główny problem. pole magnetyczne chroni przed tzw. Wiatrem Słonecznym. to ciut gorsze i groźniejsze zjawisko.jak się nie wie - można sprawdzić, a nie dyrdymalić. 

Portret użytkownika ZIWK

Pisałem z pozycji odniesienia

Pisałem z pozycji odniesienia "zwyczajnego użytkownika kompasu" dla którego "N" to północ...,  A przebiegunowanie zaburza własnie wyuczony schemat kierunków magnetycznych.Wschód Słońca w Japoni będzie wcześniej (bo Ziemia się nie zatrzyma), ale magnetycznie Japonia będzie na zachodzie...Co do konsekwencji wcześniejszych przebiegunowań - rozumiem, że dysponujesz pełnym zapisem ze stacji obserwacyjnych? WinkBo geolodzy tylko przypuszczają jak to mogło wyglądać... I co tydzień powstaje nowa teoria - jeszcze bardziej medialna, okraszona jeszcze bardziej przerażającą prezentacją w PowerPoincie...A i tak przyczyny wcześniejszych wymierań nie znane - co najwyżej prawdopodobne - teorii jest wiele.Co do wiatru słonecznego... Oczywiście masz rację - nie napisałem o nim...

Portret użytkownika nionpa

nie wiem, czy Bracie

nie wiem, czy Bracie zauważyłeś, że ostatnio naukowcy straszą, nie wyjaśniają?brałem kiedyś udział w seminarium poświęconym zmianom klimatycznym - globalne ocieplenie, bla bla bla. od tamtej pory staram się unikać czytania w internecie, tudzież w prasie, bo to bzdury zaciemniające rzeczywistość.lepiej zawsze zapytać prawdziwych znawców tematu.co do przebiegunowania - masz trochę racji, głównie w tym, ze za każdym razem było inaczej, ale nigdy nie było na tyle strasznie, by teraz jakoś szczególnie się bać. ot trochę ptaki będą zdezorientowane, bo nie będzie zwartego pola magnetycznego z dwoma biegunami, a na przykład rozproszone pole z 16-toma, jak było przy bodajże ostatnim przebiegunowaniu. widziałem zapisy tego zdarzenia w postaci zmagazynowanych w skałach związków żelaza. zapisem tym niestety nie dysponuję, bo było ono nam pokazane, nie udostęniono go nam w żadnej formie."geolodzy" owszem straszą, zaś geolodzy są trochę jednak spokojniejsi Smileco do wymierań - poza ostatnim dinozaurzym, w miarę wyjaśnionym jest mnóstwo teorii, choć ostatnio dość dobrze opisano hipotezę dotyczącą permskiego - poprzez podniesienie poziomu stęzenia rtęci w wodzie morskiej. powstało ono naskutek wmożonej aktywności wulkanów podmorskich.pzdr

Skomentuj