Rasy przed i popotopowe

Kategorie: 

Źródło: popotopie.blogspot.com

Z punktu widzenia biologicznego gatunek homo sapiens (człowiek rozumny) dzieli się na rasy, przy czym podstawą podziału są dziedziczne cechy fizyczne człowieka. Antropolodzy wyróżniają kilka podziałów ras ludzkich. Najbardziej rozpowszechniony jest podział na trzy rasy: europeidalną (białą), mongoloidalną (żółtą) oraz negroidalną (czarną). Często wyróżnia się także czwartą rasę główną - australoidalną. Jest to jednak podział, który nie oddaje w pełni istotnych cech ludzkich.

 

Zaginiona/nieznana rasa czerwonoskórych/niebieskookich z Ameryki Południowej.

Chciałbym was się zapytać co myślicie o tzw. rasach ludzi na Ziemi ? Bo osobiście sądzę, że rasy mogą istnieć, widzimy znaczące różnice w wyglądzie pomiędzy na przykład Chińczykami czyli rasą żółtą (mongoidalną), a murzynami i pomiędzy białymi typu nordyckiego czy rasą hinduską która według genetyków jest najbardziej zróżnicowana ze wszystkich występujących na Ziemi .

Oczywiście jesteśmy wszyscy ludzmi i nie ma w tym żadnego problemu, przynajmniej dla mnie, jednak rasy wydają się istnieć i ciężko jest temu zaprzeczyć. Nauka pytając o świat pyta się o przyczyny, a religia o cele. Filozofowie starożytni wskazywali na celową budowę i działanie świata. Anaksagoras odrzucił działanie przypadku, podkreślając istnienie w świecie ładu i porządku.

 

Pitagorejczycy przyjmowali celową interpretację struktury świata, której podstawą była proporcja i liczba (świat jest kosmosem, a nie chaosem). Według Platona demiurg nadał światu życie, duszę i umysł i dlatego świat jest celowy; Arystoteles, który godził kauzalizm z finalizmem, uważał, że celowość jest właściwością (moralną) nie tylko zachowania się człowieka, jego przeżyć estetycznych i artystycznych, ale także działania całej przyrody, w samej przyrodzie bowiem dostrzega się prawidłowości.

Przyroda charakteryzuje się celowością oraz prawidłowościami w niej występującymi, wszystko ma jakiś powód i zmierza do jakiegoś celu, wszystko czemuś służy. Przyroda jest wielce zorganizowana a cechy kolorów mają ogromne znaczenie ! Wśród zwierząt kolory odgrywają ważną rolę ! Z różnobarwnymi stworzeniami spotykamy się wszędzie. Kwiaty w ten sposób zwabiają owady. Jaskrawe zabarwienie płazów i owadów często ostrzega, że są one trujące lub odrażające w smaku. Wiele zwierząt stosuje barw jako kamuflażu, który pomaga im wtopić się w tło. Samce ptaków często są wyjątkowo kolorowe, gdyż w ten sposób próbują zwrócić uwagę samic.

 

Przedpotopowe znaleziska.


Światło które widzimy jest tak na prawdę mieszaniną wszystkich barw. Tak więc powierzchnie różnych przedmiotów działają jak filtr, gdyż mają zdolność do pochłaniania większości barw tego światła oprócz jednej wybranej. Czy kolory ludzkiej skóry mają/mogą mieć jakieś znaczenie ? Tu trzeba by zastosować filtr historyczny z dziedziny stworzenia nas ludzi przez Byt Wszechmogący. Czy gdzieś w dziejach ludzkości nie nastąpiło rozdzielenie na kolory różnych typów ludzi występujących na Ziemi ?

Zacytujmy tutaj znanego badacza Biblii:

 

[...]Bryan Stykes udokumentował w swej książce The Seven Daughters of Eve (Siedem córek Ewy), że wszyscy ludzie wywodzą się z tej samej, niewielkiej grupy ludzi.  Koresponduje to z biblijną historią o potopie, według której wszyscy pochodzimy od ośmiu osób, które przeżyły potop. Noe i jego rodzina byli potomkami Ewy, która według Biblii „była matką wszystkich żyjących” (Rdz.3:20)....

 

... Jaki był kolor skóry pierwszych ludzi? Pismo Święte nie mówi o tym bezpośrednio, ale na podstawie imienia Adama możemy się tego domyślać, zwłaszcza że w starożytności imię mówiło coś istotnego o człowieku, który je nosił. Imię „Adam” związane jest ze słowem „ziemia” lub „glina” (hebr. adama), z której Bóg stworzył Adama (Rdz.2:7). Zawiera ono także aluzję do czerwono-brunatnego koloru ziemi (hebr. edom). Czy taki był kolor skóry Adama i Ewy? Jest on pośrednim odcieniem między dwoma ekstremami: białym i czarnym....

 

.... Wszyscy ludzie mają ten sam zasadniczy barwnik skóry, zwany melaniną. Jego ilość powoduje różnice w kolorze skóry. Im skóra wytwarza go więcej, tym jest ciemniejsza, a im mniej, tym jest jaśniejsza. Ludzie, choć różnią się między sobą kolorem skóry, mogą pochodzić od jednej pary ludzkiej, gdyż liczba możliwych kombinacji genów, jakie dziecko może otrzymać od rodziców wynosi aż  ale 10 do potęgi 2000 (dla porównania liczbę wszystkich atomów we wszechświecie szacuje się na „zaledwie” 10 do potęgi 80). Tak niewyobrażalna ilość kombinacji genów świadczy o ogromnej różnorodności genetycznej, w jaką Bóg wyposażył ludzkość po to, aby każdy człowiek mógł być pewien swej niepowtarzalności...[...]

Dlaczego takie, a nie inne kombinacje nastąpiły ? Nic w przyrodzie nie dzieje się bez przyczyny i celu, służącemu prawdopodobnie czemuś wyższemu. No dobrze, a co z wyglądem twarzy ? Wygląd twarzy często mówi nam coś istotnego o ludziach, ich charakterach, specyfice osobniczej. Czy skośne oczy Chińczyków, czy wielkie z reguły usta czarnych Afrykanów są efektem zmian genetycznych, czy rodzajem "działania" warunków środowiska, jak chcą to nam wmówić różni naukowcy ? Bo jeżeli duże usta są wynikiem działania warunków środowiska, to jakie to specjalne czynniki środowiskowe doprowadziły do powstania tak szerokich ust czy "zgniecionych nosów" czarnoskórych ludzi z Afryki ? Oczywiście tłumaczenie efektu "zgniecionego nosa" poprzez wdychanie większej ilości powietrza by lepiej chłodzić organizm ma sens w ujęciu ewolucjjonistyczno-adaptacyjnym, zresztą widziałem wielu białoskórych nordyków z szerokimi u dołu nosami, czyżby musieli wdychać więcej zimnego powietrza ?

 

Przedstawiciel tzw. Nordyków z szeroką podstawą nosa:

 A co z kształtem oczu rasy mongoidalnej ? Że niby wiatr spowodował taki kształt..., dla mnie takie wytłumaczenie jest niedorzeczne, nie tylko dlatego, że nie wierzą w ewolucję czy lokalną adaptację poprzez częste skrzywianie się w rezultacie "dmuchającego wiatru",  argument ten wydaje się po prostu dziecinny, wiatr wieje wszędzie, możliwe, że są rejony na Ziemi gdzie występuje większe natężenie wiatru niż w części chin a "skrzywienie obramowania oczu nie wystąpiło.  Co z rasą hinduska ? Wielu hindusów posiada rysy twarzy europejskie lecz ich skóra jest bardzo często tak samo czarna jak Afrykanów !

 

Przedpotopowe znaleziska przedstawiające tzw. murzynów.

Jakie czynniki spowodowały występowanie danej rasy na danym terenie pozostaje dla mnie tajemnicą. Oczywiście staram się dociec, którzy Synowie i córki Noego wywędrowali do, którego rejonu Ziemi by ją zasiedlać po potopie. Sprawa może być o wiele bardziej skomplikowana jeżeli się spojrzy na tzw. "rasowość" pod względem wyznawanych religii czy filozofii. Jeżeli budowle religijne były tymi pozostawionymi z przed potopu to ich zasiedlenie przez daną rasę mogło mieć jakieś znaczenie, na przykład umysłowość danej rasy mogłaby mieć związek z wyznawaną religią czy filozofią. Powracam jednak ciągle do tego, iż w przyrodzie wszystko ma jakiś cel i ma czemuś służyć. Skąd te często wielkie różnice w wyglądzie ludzi zamieszkujących różne tereny Ziemi ? Czy jest to efekt działania ludzkości przedpotopowej ?

 

Zaginiona rasa z dużymi oczami ?

Czy może efekt działania Stwórcy ? Jakiś podział ze względu na estetykę

ludzkości ze względu na ukryte dla nas powody takiego a nie innego wyglądu, na przykład ludzkich twarzy, ale i często fizycznej wielkości ciała ludzi ? Często charaktery danej społeczności rasowej charakteryzują się specyficznym zachowaniem związanym z kulturą, religią czy filozofią, czy ma to związek także z genami DNA ? Wydaję się, żę tak. Czy różne rasy nie są aby wynikiem działalności UFO i ich "działań genetycznych" na przestrzeni ostatnich kilku tysięcy lat ?

Manipulacje ufo ? tzw. "Gwiezdne dziecko", rekonstrukcja na zasadach kryminalistycznych. Czaszka znaleziona w Ameryce południowej.

 

Odnośnie tego okazu, zapraszam na ważny film:

Czaszka Gwiezdnego Dziecka. Niewiarygodne wyniki badań DNA!

http://www.youtube.com/watch?v=LFszHDz-17I

 

 

Czy może tzw. rasy Ziemian są efektem działania Stwórcy i jego planu względem ludzkości przedpotopowej ? Pytań jest więcej,  temat ten jest wielce kłopotliwy oraz politycznie niepoprawny w obecnych czasach. Możliwe, iż są to nieistotne różnice w istnieniu cywilizacji ludzi na planecie Ziemia, która jak wiemy mknie przez bezmiar pustki kosmosu i już samo to daje dużo do myślenia...

Historia ludzkości jest niezwykle tajemnicza, potwierdzają to znaleziska rudowłosych mumi z Chin. 

W 1988 roku ogromne zamieszanie wywołało odnalezienie przez sinologa Victora Maira niezwykłej mumii w magazynie jednego z muzeów w chińskiej prowincji Xinjiang. Była to mumia wysokiego mężczyzny o jasnej karnacji i rudych włosach, ubranego w szatę z elegancko utkanego materiału.

 

Mumia Tarim

Okazało się, że zarówno tę, jak i setki podobnych mumii archeolodzy znaleźli w początkach XX w. w dolinie Tarim na pustyni Taklamakan w północno-wschodnich Chinach. Niektóre z nich mają ponad 4 tysiące lat. Badania genotypu, a także zachowanych tkanin wykazały, że biali mieszkańcy pustyni Taklamakan przybyli z Europy lub Kaukazu. Tych mumii nie powinno tam być!
Odkrycie mumii było utrzymywane w tajemnicy od 1970r. aż do momentu odkrycia ich w magazynie !

 

Przedstawiciel zapomnianej rasy z Ameryki południowej

Proponuję urywek z ksiąg starożytnych opisujący ciekawe zdarzenia, oraz przedstawicieli Boga na Ziemi:

[...]W szóstym rozdziale kanonicznej Księgi Rodzaju mamy tylko zwięzłą informację o tym, iż „synowie Boży” (strażnicy, stróże – według apokryfów) zostali zniewoleni pięknem „córek ludzkich” do tego stopnia, że brali je sobie za żony, a te rodziły im nefilimów, ludzi „potężnych” „ludzi sławnych”. Z Apokryficznej Księgi Rodzaju dowiadujemy się jednak czegoś więcej, tego mianowicie, że nie gardzili oni wdziękami kobiet, niekoniecznie kwapiąc się do żeniaczki, bądź zgoła bałamucąc mężatki, czym doprowadzali mężczyzn do szału zazdrości. O tym, że tak bywało możemy przekonać się czytając mowę Lamecha zachowaną w rękopisie qumrańskim. Mowa ta dotyczy wątpliwości Lamecha co do wierności Bitenosz, jego żony (i jednocześnie siostry), którą podejrzewał, iż zdradziła go ze „stróżami, synami niebios”. Tekst jest mocno niekompletny, nawiasami kwadratowymi i kropkami zaznaczono ubytki w rękopisie, w nawiasach okrągłych umieściłem dodane przeze mnie logiczne uzupełnienia ciągłości narracji, aby opowieść była lepiej zrozumiała:

„(Lamech powiedział) Oto wówczas pomyślałem sobie w (głębi) mego serca, że ciąża ta jest od stróżów, od świętych, lub od gigan[tów...] Moje serce wahało się co do tego dziecka [...] Wtedy, ja Lamech, przestraszyłem się. Poszedłem do Bitenosz, [mojej] żo[ny, i powiedziałem...] (na Świętego) i Wiecznego, na Najwyższego, na Wielkiego Pana, na Króla Wi[eków,...] (Musisz mi wyjawić, czy parzyłaś się) z [...] synami nieba, że zgodnie z prawdą masz mi wyjawić, bez kłamstw, czy ten [...] (płód pochodzi ode mnie,) na króla wszystkich wieków, że szczerze ze mną rozmawiasz i bez kłamstw [...] Wówczas Bitenosz, moja żona, odezwała się do mnie z wielką gwałtownością. Pł[akała...] i powiedziała: O mój bracie i mój panie! Przypomnij sobie moją rozkosz [...] (Lecz ja nie przypomniałem sobie by mój członek) [...] i moja dusza przebywała we wnętrzu jej pochwy. I ja szczerze wszystko [ci wyjawię] Wtedy bardzo odmieniło się moje serce [...] a kiedy zobaczyła Bitenosz, moja żona, że moja twarz zmieniła się, [...]wówczas powściągnęła swe wzburzenie. Rozmawiała ze mną mówiąc mi: O mój panie i mój bracie! Przypomnij sobie moją przyjemność. Przysięgam ci na Wielkiego Świętego, na Króla Ni[ebios,...] że z ciebie jest to nasienie, z ciebie jest ta ciąża, z ciebie powstał [ten] owoc [...] a nie z kogoś obcego, i nie z żadnych stróżów, ani z żadnych synów niebi[os. Dlaczego wyraz] twojej twarzy tak się zmienił i tak zniekształcił, a twój duch jest tak przygnębiony? [...] Przecież ja szczerze z tobą rozmawiam. [...] Wówczas ja, Lamech, pobiegłem do Metuselacha, mojego ojca, i wszystko mu [wyznałem, by poszedł i zapytał Henocha], swego ojca, i wszystkiego od niego rzetelnie się dowiedział. Jest on bowiem ulubi[onym i umiłowanym (stróżów, synów niebios i chodzi razem ze stróżami, synami niebios) ... ze świętymi] ma wyznaczony dział i wszystko mu wyjawiają. Kiedy usłyszał Metuselach [te słowa,] [pobiegł] do Henocha, swojego ojca, aby dowiedzieć się od niego wszystkiego zgodnie z prawdą [...] (...) Przeszedł wzdłuż kraj, aż do Parwaim, i tam odnalazł [Henocha, swojego ojca...] I powiedział do Henocha, swojego ojca: O mój ojcze i mój panie! Do ciebie [przybywam...] [...] i mówię ci: Nie złość się na mnie, że tutaj przybyłem do cie[bie...] respekt przed tobą (bowiem czuję)...

 

....fragment Apokalipsy Noego, abyśmy wiedzieli co było dalej z Lamechem, i jego wątpliwościami co do dziecka Bitenosz, jego żony:

„(Henoch opowiada) Po [paru] dniach syn mój Matuzalem wziął dla swojego syna Lamecha żonę, która zaszła od niego w ciążę i urodziła syna. Ciało jego było białe jak śnieg i czerwone jak kwiat róży, a włosy na jego głowie [były] białe jak wełna (...) miał piękne oczy. Kiedy otworzył swe oczy, napełnił cały dom jasnością jak słońce, tak że cały dom był nad wyraz jasny. Kiedy zabrano go z rąk akuszerki, otworzył swoje usta i mówił o Panu Sprawiedliwości. A jego ojciec Lamech zląkł się z tego powodu, uciekł i udał się do swego ojca Matuzalema. Powiedział do niego: „Urodziłem dziwnego syna. Podobny jest nie do człowieka, ale do dzieci aniołów nieba, jest innego rodzaju, nie jest taki jak my. Jego oczy są jak promienie słońca, a oblicze jego chwalebne. Wydaje mi się, że nie wyszedł on ode mnie, ale od aniołów. (...) A teraz, ojcze mój, błagam cię i proszę, abyś poszedł do naszego ojca Henocha i dowiedział się od niego prawdy, albowiem mieszka on z aniołami.” I kiedy Matuzalem usłyszał słowa swego syna przyszedł do mnie na krańce ziemi, bo usłyszał, że tam się znajduję. Zawołał i usłyszałem jego głos i podszedłem do niego (...) A on (...) powiedział: „Z bardzo ważnego powodu do ciebie przyszedłem. A teraz posłuchaj mnie, ojcze mój, albowiem urodziło się memu synu Lamechowi dziecko, którego kształt i wygląd nie są takie, jak wygląd człowieka (...) Jego ojciec Lamech przestraszył się i uciekł do mnie. On nie wierzy, że on pochodzi od niego, ale sądzi, że [pochodzi] od aniołów nieba. I oto przyszedłem do ciebie, abyś mi powiedział prawdę.” I ja Henoch odpowiadając powiedziałem do niego: „(...) powiadom swego syna Lamecha, że ten, który mu się urodził, jest naprawdę jego synem. Nazwij jego imię Noe (...) A teraz, synu mój, idź, powiedz twemu synu Lamechowi, że to dziecko, które się narodziło, jest rzeczywiście jego synem i że to nie jest kłamstwo.”

HenEt 106, 1 – 18; 107, 2 (RR)

(Apokryfy Starego Testamentu, opracowanie i wstępy Ks. Ryszard Rubinkiewicz SDB, Warszawa 1999, s. 188)

Opracowanie tekstu apokryfów ze strony: http://www.paranormalne.pl/topic/20799-

 

Wydają się warte przypomnienia wiadomości, które już kiedyś były zaprezentowane na stronie innegomedium tutaj:

//innemedium.pl/wiadomosc/prawdziwy-oblivion-jest-w-nas-tu-teraz

Tu kilka ciekawostek na temat "naszych" genów;

Wśród naszych antropologów przeważa przekonanie, że Polacy są jedną z najbardziej jednorodnych populacji w Europie, zarówno pod względem genetycznym, jak i etnicznym - szczególnie po II wojnie światowej. Opinię tę wzmacniają stosunkowo świeże badania genetyczne (z 2002 r.), które dosyć precyzyjnie uwydatniają cechy charakterystyczne i różne domieszki składające się na \"polski element\". Ich autor, dr Rafał Płoski z Zakładu Medycyny Sądowej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, uważa, że genetycznie jesteśmy bardziej pokrewni słowiańskiej Europie Wschodniej niż Zachodniej. Chodzi głównie o mieszkańców Niemiec i Szwecji.

To, że wszyscy mamy podobny koktajl genów, wynika z badania próbek pobranych w różnych rejonach Polski. Zostaliśmy dość równomiernie wymieszani z innymi nacjami: mieszają się w nas zarówno geny litewskie, ruskie i węgierskie, jak i nordyckie, germańskie, ormiańskie i żydowskie. W badaniach genetycznych, które objęły próbki krwi ponad 1000 osób z Polski i ok. 1000 z Niemiec, nie uzyskaliśmy korelacji z wyglądem zewnętrznym. Chodziło o chromosom Y i jego podobieństwo do mieszkańców sąsiadujących z nami krain. Ogólna zasada jest taka, że im dalej geograficznie zamieszkuje dany człowiek, tym podobieństwa powinny być mniejsze, a im bliżej - większe. Natomiast w odniesieniu do bardzo bliskich geograficznie sąsiadów, jakimi są dla nas Niemcy, różnice genetyczne były bardzo wyraźne. Świadczy to o zdecydowanej wstrzemięźliwości w mieszaniu się Polaków i Niemców.

 

Tezę o jednorodności popiera też prof. Bogusław Pawłowski, antropolog z Wrocławia, który jest zdania, iż badania genetyczne wykonywane na próbkach krwi potwierdziły, że zróżnicowanie genetyczne Polaków jest o wiele mniejsze niż naszych zachodnich sąsiadów. Zgadzamy się na to, że w 38-milionowym społeczeństwie 1,2 mln ludności o innym pochodzeniu nie powinno zmieniać poglądu o czystości etnicznej Polaków. Ale przecież Polska nie powstała wczoraj ani np. w 1918 r. Polacy mają już ponad 1000 lat państwowości, a w tym czasie i wcześniej było wiele okazji, by się przemieszać (dobrowolnie lub siłą) z innymi nacjami - wojny, migracje, osadnictwo, zmiany granic.

 

Kto się z kim mieszał?

 

Dla Polaków i w ogóle dla mieszkańców Europy Środkowej antropolodzy utworzyli zatem specjalny typ, rasę subnordyczną, która jest mieszanką dwóch innych charakterystycznych typów (lub ras) - nordycznego i laponoidalnego.

Dr Elżbieta Arasimowicz z Pracowni Antropologii w Centrum Zdrowia Dziecka podaje, że zgodnie z teorią prof. Jana Czekanowskiego, nazywanego ojcem polskiej antropologii, w dorzeczu Wisły i Odry ukształtowała się prabałtosłowiańska struktura antropologiczna należąca do formacji nordycznej typu kontynentalnego, a więc na tym terenie przeważał element nordyczny nad laponoidalnym i śródziemnomorskim. Mówiąc bardziej popularnie - element pochodzący z dawnych Niemiec i Skandynawii przeważał nad elementem mongolskim (Tatarzy) i pochodzącym z Południa (Żydzi). Przeważał, ale do jakiego stopnia?

 

Dr hab. Barbara Kwiatkowska, antropolog z Wrocławia, przy okazji badań nad czaszką bł. Czesława podała proporcje: - Nasz patron to typ subnordyczny (w 40% nordyk, a w 20% typ laponoidalny). Miał niebieskie tęczówki oczu, blond włosy i jasną cerę.

Typ nordyczny + typ laponoidalny + trochę śródziemnomorskiego = typ subnordyczny.

Może w nas Polakach jest najwięcej pozostałości z Synów Bożych ? Pamiętać musimy także, że jako ludzie czujemy tak samo, dotykają nas te same lub podobne koleje losu, wyrażamy miłość w podobny sposób (choć często uzależniony od wyznawanej kultury, filozofii czy religii), a chyba jej najbardziej nam brak w kontaktach z innymi wyglądem ludzmi, z innych części globu ziemskiego. Miejmy nadzieję, że "efekt" tzw. rasowości nie będzie miał wpływu na nasz pozytywny pogląd odnośnie ludzkości jako całości, czego wszystkim życzę.

Najnowsze filmy Brien'a Foerstera odnośnie zaginionej historii czerwonoskórych:

Secret Filming Of Odd Elongated Human Skulls In Bolivia

http://www.youtube.com/watch?v=pDqFaegTCBM

Mysterious Subterranean Water Channels Of Nazca Peru

http://www.youtube.com/watch?v=N14Q-9jpAPM

 

W tym temacie zapraszam na wpis znanego wam już bloga:

http://popotopie.blogspot.com

Ocena: 

Średnio: 4 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Pkcbtm

fakt historie spisują

fakt historie spisują zwycięzcy - może faktycznie byliśmy Lechią rasą Panów lecz teraz jest odwrotnie
fakt gówno wiemy - dzięki Tesli wydaje sie nam że żyjemy w cywilizacji rozwiniętej, wyałączmy prąd a wiekszość wyginie szybciej niż na wojnie.
fakt każdy chciałby być szcześliwy nie istotne z skąd by je czerpał.
fakt ta dyskusja nie zakonczy się
fakt jesteśmy podzieleni pod kazdym względem wiec jak mamy działać jak jedność ?
fakt TEGO NIE DA SIE NAPRAWIĆ
 
 

Portret użytkownika nieLemiesz

Szanowny JD, cywilizacja

Szanowny JD, cywilizacja łacińska to zwykły zaborca, który niósł kaganek oświaty stukajac do drzwi ogniem i mieczem. Twa ukochana cywilizacja łacińska z judeochrzescijanska religią dopuszczala się potwornych zbrodni ludobójstwa w każdym zakątku globu do jakiego dotarła. Wypalala rozgrzanym żelazem całe narody, ich historię religię, świadomość. Tak wiem, wszystkie tak robiły ale żadna na taką skalę. Muzułmanie w Syrii morduja chrześcijan? Przykre. Ale chrześcijanie święci nie są, oj nie.
Co do naszego braterstwa z Węgrami- wspólne korzenie najlepiej widać w językach. Tak wiem- Węgrzy mówią tym właściwym, a Polacy wszystko zapomnieli.
I gorący apel- polemika to dyskusja, a nie tepienie odmiennych poglądów i ich glosicieli. Wiem, że trudno Ci to pojąć- cywilizacjo łacińska, ale spróbuj chociaż.

Wszystkie organizmy żywe na ziemi funkcjonują na bazie dwuniciowego DNA (lub jedno niciowego RNA)- tyle w temacie bioróżnorodności. Rozszyfrowanie ludzkiego genomu pokazało nam, że bliżej nam do szympansow niż myslelismy. Ale są i "ale". Gen Fox P2 odpowiedzialny za mowę pojawił się nagle i nie wiadomo skąd. I jesteśmy w punkcie wyjścia...

Portret użytkownika Edziułopatka

Witam serdecznie wszystkich

Witam serdecznie wszystkich forumowiczów czytelników i prosze o pomoc w poszukiwaniu książek na tematy własnie prehistoryczne o d początków dziejów ziemi i o zdolnościach ludzi z przed potopy czyli że byli oni zaawansowani technologicznie oraz ksiązki o atlantydzie i antarktydzie i podziemnych mieszkańcach tego kontynentu oraz o kanale czasoprzestrzennym co wychodzi z biegunów jak znacie jakies tytułu o podobnych tematach moga tez byc o ufo na naszej ziemi o duchach i tym podobne oraz o zjawach i zdolnosciach paranormalnych u ludzi prosze o tytuły książek ponieważ interesują mnie te tematy bardzo prosze bardzo o pomoc jeszcze raz Pozdrawiam wszsytkich czytleników.

Portret użytkownika JD

W Biblii mamy symtomatyczne

W Biblii mamy symtomatyczne słowa, iż po potopie Noe był nauczycielem i uczył ludzkość uprawy zbóż. Przecież te słowa nie mogą dotyczyć jego ośmioosobowej rodziny. Zatem ktoś przetrwał jeszcze i to oczywiste. Jeśli np. Himalaje wówczas były na obecnym miejscu, czy Andy, to przecież tam na kilku tysiącach metrów nad poziomem morza żyją od zawsze ludzie. Mogli nawet nie zauważyć potopu, któego wody wznosiły się przez rok na 3 kilometry. Tyle, że jakieś niektóre monstra, dinozaury, przybiegały w góry ale potem ginęły z braku roślinnego pożywienia.
 
PS
Ale gdzie podziała się potopowa woda?! Oto jest pytanie. Jeśli zamieniła się pod wpływem jakiegoś czynnika w tlen i wodór, to ok. Ale gdzie są te gazy, bo np. tlenu jest mniej niż przed potopem. Tu coś nie gra.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Poruszyłeś istotne

Poruszyłeś istotne zagadnienia dfotyczące nauk Noego wśród ocalałych ludzkich społeczności po Potopie.
 Najprawdopodobniej ocałało 5% ówczesnej przedpotopowej populacji. Pisałem onegdaj tutaj, że "Noe" (nalezy przez to rozumieć szczątki ocalałej, zachowanej supercywilizacji )  odnalezuione szczątki stały się zalążkiem barbarzyńskich plemion i innych cywilizacji. Takich "Noe mogło byc kilku z każdej cywilizacji, które przed potopem toczyły atomowe, czy laserowe wojny opisywane w wedach indyjskich.
 Nieodnalezione drobne ludzkie społeczności, czy resztki rodzin musiały przetrwać w środowisku dzikiej i jałowej odradzającej się przyrody. Pozbawienie wszelkich wscześniejszych zdobyczy cywilizacyjnych degenerowały sie w tym środowisku do istot zwierzęcych co objawiło sie poziomem neandertalczyków i później małp....
 Stąd wynika jednozmnacznie, że to nie człowiek pochodzi od małp,lecz małpy a wcześniej neandertalczycy od człowieka. ( nie ma żadnych śladów archeologicznych przedpotopowych -sprzed 5000 lat) istnienia małp)
 Z wodami Potopu nie ma watpliwości poza manipulacyjnymoi dywagacjami ewolucjonistów. Ziemia przed potopem nie miała wysokich gór ani w oceanach nie było "rowów " tektonicznych, gdyż Ziemia była jednorodną skorupą. Wskutek pęknięcia skorupy Ziemi uwięzione wody wytrysnęły w atmosferę a w ich miejsce zapadły sie powstałe płyty kontynentalne tworząc z jednej strony góry a z drugiej głebokie zapadliska ( rowy oceaniczne) . Woda z Potopu w nie własnie się wlała.
 To tak w skrócie...

...Angelus Maximus Rex

Strony

Skomentuj