Rośliny porozumiewają się za pomocą niewielkich wibracji

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Jak wynika z raportu opublikowanego na łamach naukowego periodyku BMC Ecology, rośliny posiadają unikalną zdolność porozumiewania się ze sobą za pomocą nanowibracji, jakie przenoszą na grunt. Oprócz światła, zapachu i dotyku rośliny mają metody, aby poinformować otoczenie o swoim istnieniu.

 

O tym, że rośliny w chwili stresu potrafią emitować intensywne zapachy wiemy od dawna, ale okazuje się, że nawet, gdy wszystkie zmysły zostaną odłączone zawsze roślinom pozostanie metoda porozumiewania się opierająca się na generowaniu niewielkich wibracji, które następnie są odbierane przez inne rośliny w okolicy.

 

Mechanizm ten ma za zadanie poinformowanie okolicznych roślin o tym, że w danym obszarze żyje ogłaszająca to wibracjami roślina. Ten komunikat jest według naukowców odbierany przez pozostałe osobniki i planują swój rozwój, w tym system korzenny odpowiednio adaptując swoją przestrzeń życiową, aby nie wpływać na kompana.

 

Uczeni z University of Western Australia testowali tą koncepcję prowadząc analizy koegzystencji bazylii i papryczki chili. Okazało się, że nawet po przesadzeniu bazylii papryczka zachowywała się tak jakby cały rozwój zaplanowała w oparciu o informacje na temat jej istnienia w pobliżu, które musiała odebrać wcześniej.

 

Już wcześniej podejrzewano, że odpowiadać za to mogła jakiegoś rodzaju akustyczna reakcja roślin powstająca w wyniku zachodzenia odpowiednich procesów biochemicznych w komórkach. To może być mechanizm wymiany informacji stosowany przez nie od wielu milionów lat. Pogłębienie wiedzy na temat tych procesów pozwala podejrzewać, że uda się opracować nowe metody uprawy roślin kojarząc je międzygatunkowo lub sadząc z inną gęstością, co może mieć zdecydowany wpływ na przyszłe plony. Pokazuje nam to też, że wciąż wiele jest do odkrycia w świecie natury.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika kija

Tak. Wegetarianie to niestety

Tak.
Wegetarianie to niestety tacy sami pasożyty jedzą żywe roślinki i uważają, że są spoko, bo nie zabijają. Chy chyba nie zdają sobie z tego sprawy, że to żyje i czuje, już robili eksperymenty, że jedną roślinę zabijali ścinali, a druga reagowała na to stresem tylko, że rośliny nie mają systemów dźwiękowych i nie widać tego.

Portret użytkownika Zenek

Wegetarianie uważają się za

Wegetarianie uważają się za lepszych od innych bo ich posiłek nie wierzga i nie beczy na talerzu. Ale to tylko iluzja "lepszości" bo i tak zabijają i to nawet bardziej bo jedza potrawy wyszukane dla  a nie zaspokajaniu potrzeb (nie tyczy zachodniego, semickiego, wieprzowego stylu pochłaniania żarła typowego dla chociażby dla grubasów z USA).

Portret użytkownika baca

rośliny rozmawiają to fakt

rośliny rozmawiają to fakt ale, i to niespodzianka, czasami się kłócą - jak tylko dyskusja moim spokojnym kaktusom zejdzie na temat nawozu to natychmiast stroszą igły i obgadują żydów... chcą chyba wywołać stres u paprotki... tak sądzę...

Portret użytkownika Zenek

"O tym, że rośliny w chwili

"O tym, że rośliny w chwili stresu potrafią emitować intensywne zapachy wiemy od dawna, ale okazuje się, że nawet, gdy wszystkie zmysły zostaną odłączone zawsze roślinom pozostanie metoda porozumiewania się opierająca się na generowaniu niewielkich wibracji, które następnie są odbierane przez inne rośliny w okolicy."
 
- ta bo zauważenie iż ROSLINY TEŻ MOGĄ MIEĆ DRESZCZE przeraża. I że to, wywołane ciągłą zmiana kształtu komórek rośliny ich, drganie przenosi sie poprzez podłoże czy powietrze na inne tak jak i u zwierząt. A nie że sobie wibracyjny język wymyśliły jakiś (pewnie jeszcze z DURACELEM bo ma moc dłuższych wibracji ;p). DRŻĄ bo jest im źle. Zimno, głodno czy jakiś opętany noblem nałukoowiec dokucza im swoją granitową latarką w poszukiwanu zaginionego jobla.

Portret użytkownika baca

a wiesz Zenek że coś w tym

a wiesz Zenek że coś w tym jest... widzialem kiedyś pare razy taką właśnie roślinę, czyli jednego z papieży ktory miał wlaśnie takie przerażające dreszcze - one zawsze pojawialy sie kiedy mu wyjmowano baterie duracell, które jak wiadomo z niezliczonych filmów o króliku (też wyposazonym w duracelle), zapewniaja dwa razy większą żywotnośc niz konkurencja Smile

Skomentuj