Słynny fizyk, twierdzi że nauka potwierdza istnienie Boga!

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Światowej sławy naukowiec Michio Kaku wierzy w istnienie Boga i twierdzi, że sama nauka to potwierdza. Amerykański naukowiec japońskiego pochodzenia Michio Kaku jest profesorem fizyki teoretycznej oraz poważanym autorem wielu publikacji z dziedziny fizyki. Czy zatem jego twierdzenia mają rzeczywiste wsparcie w naukowej wiedzy?

Michio Kaku wielokrotnie przyznawał, że wierzy w istnienie Boga. W wielu wypowiedziach prasowych twierdził on wręcz, ze to nauka jest poważnym argumentem dla jego wiary.

 

„Doszedłem do wniosku, że żyjemy w świecie, który funkcjonuje zgodnie z regułami stworzonymi przez umysł zewnętrzny" - mówi słynny fizyk.

 

Według naukowca, fakt iż na świecie mogą istnieć cząstki poruszające się z prędkością większą niż prędkość światła w próżniowych, półradialnych tachionach może oznaczać tylko to, że czuwa nad nami jakiś nadrzędny umysł. Michio Kaku twierdzi, że świat wokół nas w pewnym sensie przypomina rzeczywistość z filmu Matrix. Uważa on że na świecie nie ma przypadków, a wszystkie wydarzenia są ściśle zaplanowane i funkcjonują wedle określonych reguł. Naukowiec uważa, że ten stan rzeczy można wytłumaczyć jedynie istnieniem Boga.

„Jest dla mnie, jest to całkowicie jasne, że istniejemy w przestrzeni rządzonej przez reguły stworzone przez umysł uniwersalny, a nie przez przypadek" - podkreślił Kaku.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Highlander68

Tak .. tylko, że Biblia,

Tak .. tylko, że Biblia, której treść rzekomo natchnął owy  mityczny stwórca, opisuja świat zupełnie inaczej niż ten obserwowany. Więc jak to jest? Stwórca w Biblii nakłamał, czy nie wiedział co stworzył? I jeszcze jedno ... a który Bóg? Bo ja z pamieci wymienię kilkudziesięciu. A skoro ten od Biblii w swojej książce pociska kocopoły, to może świat stworzył Odyn? Cernunnos? Perun? Quetzalcoatl? Rhiannon? Mokosza? Freya? Whakan Tanka? ... Nie mam nic do tego, że ktoś tam, w coś tam wierzy ... niech wierzy na zdrowie, ale nie próbujcie podpierać swojej wiary bełkotem ... lub bełkot uskuteczniajcie w swoim gronie Smile

 

Portret użytkownika n..

@highlander68, Stwórcą jest

@highlander68, Stwórcą jest Jehowa!

Biblia została napisana by poruszać serca i napełniać nadzieją, "bo słowo Boże jest żywe i oddziałuje z mocą, i jest ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, i przenika aż do rozdzielenia duszy i ducha, a także stawów i ich szpiku, i jest zdolne rozeznać myśli i zamiary serca"

Biblia nie jest podręcznikiem naukowym, ale zdumiewa niektórych naukowców, bo wzmianki na temat pewnych zagadnień naukowych, bardzo różnią się od poglądów ludzi, którzy żyli w czasie spisywania tej Księgi:

Według Biblii wszechświat miał swój początek w wyniku celowego działania Jehowy, który jest źródłem wszelkiej dynamicznej energii (Rodzaju 1:1; Izajasza 40:26)
Według starożytnych mitów wszechświat powstał z olbrzymiego jaja...

Według Biblii światem rządzą logiczne prawa natury (Hioba 38:33; Jeremiasza 33:25).
Według mitów ludzie są bezsilni wobec bezlitosnych zachowań bogów...

Biblia: Ziemia ‛jest zawieszona na niczym’ (Hioba 26:7).
Mity: jest płaskim dyskiem dźwiganym przez jakiegoś olbrzyma albo bawoła, żółwia czy inne zwierzę...

Biblia: rzeki i ich źródła są zasilane przez wody, które wyparowują z oceanów i innych zbiorników, a następnie spadają na ziemię w postaci deszczu, śniegu lub gradu (Hioba 36:27, 28; Kaznodziei 1:7; Izajasza 55:10; Amosa 9:6).
Mity: rzeki istnieją dzięki docierającym do nich pod ziemią wodom oceanicznym. (pogląd ten przetrwał aż do XVIII wieku!)

Według Biblii przestrzeganie zasad higieny chroni zdrowie. Prawo dane narodowi izraelskiemu zawierało przepisy, które nakazywały myć się po dotknięciu zwłok, poddawać kwarantannie chorych zakaźnie i usuwać ludzkie odchody w sposób bezpieczny (Kapłańska 11:28; 13:1-5; Powtórzonego Prawa 23:13).
W tym samym czasie w Egipcie ludzkie odchody dodawano do mieszaniny, którą przykładano na niezagojone rany...

Czy w Biblii są błędy naukowe?

Obiektywna analiza Biblii wskazuje, że nie. Oto kilka utartych, lecz nieprawdziwych poglądów na temat jej dokładności pod względem naukowym:

Mit: Biblia podaje, że wszechświat został stworzony w ciągu sześciu 24-godzinnych dni.

Fakt: Według Biblii Bóg stworzył wszechświat w nieokreślonej przeszłości (Rodzaju 1:1). Również długość dni stwarzania opisanych w 1 rozdziale Księgi Rodzaju nie została wyraźnie sprecyzowana. W gruncie rzeczy cały okres stwarzania ziemi i nieba nazwano jednym „dniem” (Rodzaju 2:4).
Zatem dzień stwarzania odnosi się do odpowiednio długiego odcinka czasu.
W podobnym znaczeniu określając historię Ziemi naukowcy używają terminu „okres” albo „era”.
Kiedy mówią do kogoś, że w "dobie obecnej" nastąpiły jakieś istotne zmiany, to przecież nie mają na myśli dzisiejszego, 24 godzinnego dnia.

Mit: Biblia podaje, że roślinność została stworzona, zanim powstało Słońce, dzięki któremu możliwa jest fotosynteza (Rodzaju 1:11, 16).

Fakt: Według Biblii Słońce, jedna z gwiazd tworzących „niebiosa”, zostało stworzone przed roślinnością (Rodzaju 1:1). Rozproszone światło słoneczne dotarło na powierzchnię Ziemi już w pierwszym „dniu”, czyli okresie stwarzania. Gdy w trzecim „dniu” atmosfera była bardziej przejrzysta, światło stało się wystarczająco silne, by umożliwić proces fotosyntezy (Rodzaju 1:3-5, 12, 13). Jednak Słońce było widoczne z Ziemi dopiero później (Rodzaju 1:16).

Mit: Biblia mówi, że Słońce obraca się wokół Ziemi.

Fakt: W biblijnej Księdze Kaznodziei 1:5 czytamy: „Słońce też zaświeciło i słońce zaszło, i dysząc, zdąża na swe miejsce, gdzie zaświeci”. Słowa te odnoszą się jednak do pozornego ruchu Słońca, widzianego z Ziemi. Nawet dzisiaj mówi się, że Słońce „wschodzi” i „zachodzi”, choć każdy wie, (oprócz "płaskoziemców") że to Ziemia krąży wokół Słońca.

Mit: Biblia mówi, że Ziemia jest płaska.

Fakt: Tak mówią tylko płaskoziemcy. Użyte w Biblii sformułowanie „krańce ziemi” odnosi się do najodleglejszych miejsc na naszej planecie i wcale nie sugeruje, że jest ona płaska albo że ma jakąś krawędź czy brzeg (Łukasza 11:31). Wyrażenie „cztery krańce ziemi” to figura stylistyczna będąca synonimem całego świata (Izajasza 11:12; Łukasza 13:29).

Mit: Biblia mówi, że obwód koła jest dokładnie trzy razy dłuższy od jego średnicy, podczas gdy w rzeczywistości stosunek ten wynosi pi (π), czyli około 3,1416.

Fakt: Jak dowiadujemy się z Księgi 1 Królów 7:23 i 2 Kronik 4:2, „lane morze” miało 10 łokci średnicy i „trzeba było sznura długości trzydziestu łokci, żeby je opasać dookoła”. Mogą to być po prostu wymiary podane w zaokrągleniu. Możliwe też, że obwód tego zbiornika zmierzono po stronie wewnętrznej, a średnicę — między krawędziami zewnętrznymi.

"Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii — jako że jest również pełen werwy w swej mocy — ani jednej z nich nie brak." (Izajasza 40:26)

"On rozciąga północ nad pustką, Ziemię zawiesza na niczym" (Hioba 26:7)

"Jest Ktoś, kto mieszka nad okręgiem ziemi, której mieszkańcy są jak koniki polne, Ktoś, kto rozpościera niebiosa jak delikatną gazę, kto je rozpina jak namiot, by w nim mieszkać" (Izajasza 40:22)

Portret użytkownika Grzegorz Zien

Michio Kaku: There is a

Michio Kaku: There is a website that quoted me incorrectly. That’s one of the drawbacks of being in a public sphere: sometimes you get quoted incorrectly. And the reference I saw said that I said that you can prove the existence of God. My point of view is different. My own point of view is that you can neither prove nor disprove the existence of God.

Science is based on what is testable, reproducible, and falsifiable. That’s called science. However, there are certain things that are not testable, not reproducible, and not falsifiable. And that would include the existence of God.

https://innotechtoday.com/michio-kaku-clears-god-discovery/

Portret użytkownika n..

Postanowiłem wspomnieć o

Postanowiłem wspomnieć o kilku ważnych naukowych ustaleniach, które powodują silne przekonanie wielu naukowców o istnieniu Boga:

Wnikliwi badacze odkrywają tajemnice wszechświata i życia tętniącego na naszej planecie i stają w obliczu fundamentalnych pytań: Jak powstał nasz wszechświat? Co istniało wcześniej? Dlaczego wszystko wydaje się tak zaprojektowane, by podtrzymywać życie? Jak NAPRAWDĘ powstało życie na Ziemi?

Nauka wciąż nie potrafi odpowiedzieć na te pytania. Niektórzy wątpią, czy kiedykolwiek zdoła to uczynić. Dlatego wielu badaczy postanowiło NA NOWO przeanalizować poglądy, które skłaniają ich do zastanowienia się nad istnieniem Stwórcy.

Jedno z podstawowych zagadnień ma związek z precyzją widoczną we wszechświecie. Dlaczego obserwowane w nim prawa i stałe fizyczne są idealnie dopasowane, dzięki czemu może istnieć nasza planeta wraz z nieprzeliczonymi formami życia?

Na czym polega to precyzyjne dostrojenie? Przykładem mogą być cztery podstawowe oddziaływania: elektromagnetyczne, grawitacyjne, silne i słabe. Mają one wpływ na każdy element wszechświata. Są tak doskonale zharmonizowane, że nawet najmniejsze zachwianie tej równowagi zagrażałoby istnieniu wszelkiego życia!
Młodym czytelnikom, którzy nie koniecznie wiedzą czym mówię wyjaśniam, że ddziaływanie słabe sprawia, że Słońce jest bardzo stabilnie świecącą gwiazdą, grawitacja powoduje, że Ziemia nas przyciąga i wszelkie ciała materialne, oddziaływanie silne wiąże składniki jądra atomu, a oddziaływania elektromagnetyczne przejawiają się najbardziej spektakularnie w wyładowaniach atmosferycznych.

Zdaniem wielu logicznie myślących osób nie można tego wszystkiego przypisać zwykłemu zbiegowi okoliczności!
Znany fizyk John Polkinghorne, pracujący niegdyś na uniwersytecie w Cambridge, oświadczył: „Kiedy sobie uświadomimy, że warunkiem istnienia wszechświata w znanej nam postaci jest niesamowicie precyzyjne dopasowanie praw natury, w umyśle rodzi się przeświadczenie, że wszechświat nie powstał przypadkowo, lecz jest wynikiem celowego działania”!

Podobnie wypowiedział się australijski fizyk Paul Davies: „Niewątpliwie wielu naukowców gwałtownie sprzeciwia się powoływaniu na argumenty metafizyczne (...). Pogardliwie odnoszą się oni do przekonania, że mógłby istnieć Bóg, czy nawet jakiś nieosobowy czynnik stwórczy (...) Osobiście nie podzielam tej pogardy (...) Nie mogę uwierzyć, że nasze istnienie w tym Wszechświecie miałoby być jedynie kaprysem losu, (...) malutkim omsknięciem się w wielkim kosmicznym dramacie” (tłum. M. Krośniak).

Kolejna zagadka to złożoność.
Naukowcy łamią też sobie głowy, by wytłumaczyć wyjątkową złożoność otaczającego nas świata. Przecież jak podpowiada zdrowy rozsądek, im coś jest bardziej skomplikowane, tym mniej prawdopodobne, że powstało przez przypadek!

Rozważmy pewien przykład.
Aby uformował się łańcuch DNA, stanowiący jeden z podstawowych składników organizmów żywych, musi zajść mnóstwo reakcji chemicznych w ściśle określonej kolejności. Ponad 30 lat temu dr Frank Salisbury z Uniwersytetu Stanu Utah w USA obliczył prawdopodobieństwo samoistnego utworzenia się niezbędnej do powstania życia cząsteczki DNA. Okazało się ono tak niewielkie, że z matematycznego punktu widzenia proces taki jest niemożliwy! Prawdopodobieństwo jej samoistnego powstania wynosi 1 do 10⁠415 (jedynka z 415 zerami

Złożoność żywych organizmów jest widoczna zwłaszcza wtedy, gdy mają one skomplikowane organy, które byłyby bezużyteczne bez innych skomplikowanych organów!

Zwróćmy uwagę na sprawę reprodukcji.
Według teorii ewolucyjnych organizmy żywe rozmnażały się i stopniowo stawały coraz bardziej złożone. Na pewnym etapie u samic rozmaitych gatunków musiałyby się rozwinąć żeńskie komórki płciowe, które podczas zapłodnienia łączyłyby się z męskimi komórkami rozrodczymi. Aby zapewnić potomstwu właściwą liczbę chromosomów, komórki płciowe zarówno męskie, jak i żeńskie przechodzą niezwykły proces zwany mejozą, podczas którego ilość chromosomów zmniejsza się o połowę. Dzięki temu u potomstwa nie pojawia się ich nadmiar!

Oczywiście taki właśnie proces musiałby wystąpić u najrozmaitszych istot żywych. Jak więc „pramatka” każdego gatunku uzyskała zdolność rozmnażania się przy udziale w pełni rozwiniętego „praojca”?
Jak to się stało, że chromosomy w ich komórkach rozrodczych nagle zaczęły się redukować o połowę, tak iż powstawał zdrowy potomek przypominający rodziców?
 A jeśli cechy płciowe rozwijały się stopniowo, to jak samce i samice poszczególnych gatunków przetrwały, skoro początkowo ważne narządy rozrodcze były wykształcone tylko częściowo?
Nawet u jednego gatunku prawdopodobieństwo przypadkowego pojawienia się takiej współzależności reprodukcyjnej jest niewyobrażalnie małe! A twierdzenie, że wystąpiła u wielu gatunków, wręcz przeczy logice!
 
Czy ewolucja — oparta tylko na teorii — potrafi wyjaśnić wspomnianą złożoność?
 W jaki sposób przypadkowe, bezcelowe procesy mogły doprowadzić do zainicjowania tak skomplikowanych, współdziałających ze sobą systemów? Organizmy żywe dostarczają mnóstwa dowodów, że zostały mądrze zaprojektowane; świadczą więc o istnieniu inteligentnego Projektanta, Stwórcy, Boga!

Do takiego wniosku doszło sporo uczonych. Na przykład matematyk William A. Dembski napisał, że ‛inteligentne zaprojektowanie dostrzegalne w przyrodzie można wyjaśnić tylko wtedy, gdy uwzględnimy istnienie inteligentnej praprzyczyny’. A biochemik molekularny Michael Behe oświadczył: „Możesz wierzyć w darwinizm i być dobrym katolikiem. Ale analizując dowody dostarczane przez biochemię, trudno wierzyć w teorię Darwina i jednocześnie być rozsądnie myślącym naukowcem”!

Następny problem, przed którym stoją naukowcy, ma związek z zapisem kopalnym. Gdyby proces ewolucji trwał miliony lat, powinniśmy znaleźć mnóstwo form przejściowych pomiędzy rozmaitymi grupami systematycznymi. Tymczasem liczne skamieniałości wydobyte od czasów Darwina nie przyniosły spodziewanych rezultatów. Brakujące ogniwa w pełni zasługują na swą nazwę — rzeczywiście ich brakuje!

Sporo uczonych doszło więc do wniosku, że dowody ewolucyjne są zbyt słabe i niespójne, by wyjaśnić powstanie życia. Luther D. Sutherland, inżynier lotnictwa i autor książki Darwin’s Enigma (Darwinowska enigma), napisał: „Z dowodów naukowych wynika, że ilekroć na ziemi pojawiały się różne formy życia — od jednokomórkowych pierwotniaków aż po człowieka — były one w pełni rozwinięte, a ich całkowicie ukształtowane organy oraz struktury spełniały swoje funkcje! Dochodzimy zatem do konkluzji, że przed powstaniem życia na ziemi musiała istnieć jakaś inteligencja”.

Ponadto zapis kopalny wyraźnie potwierdza kolejność pojawiania się żywych organizmów podaną w pierwszej księdze biblijnej. Donald E. Chittick, fizykochemik, który uzyskał dyplom na Uniwersytecie Stanu Oregon, stwierdził: „Bliższe przyjrzenie się zapisowi kopalnemu prowadzi do wniosku, że zgodnie z Księgą 1 Mojżeszową zwierzęta rozmnażały się według swego rodzaju. Nie przekształcały się z jednego gatunku w drugi. Obecnie, podobnie jak w czasach Darwina, dowody wskazują na prawdziwość relacji biblijnej, mówiącej o stwarzaniu. Zwierzęta i rośliny wciąż rozmnażają się według swego rodzaju. Rozbieżności pomiędzy paleontologią (nauką zajmującą się badaniem skamieniałości) a darwinizmem są tak duże, że zdaniem niektórych naukowców formy przejściowe nigdy nie zostaną odnalezione”!

Powyższe fakty to zaledwie wierzchołek góry lodowej — jest mnóstwo innych kwestii, których osoby zaprzeczające istnieniu Stwórcy nie potrafią wytłumaczyć!
Część uczonych uświadamia sobie, że niewiara w Boga nie opiera się na konkretnych dowodach i logicznych argumentach, lecz na przypuszczeniach i spekulacjach!

Dlatego astronom Allan Sandage po latach owocnej pracy naukowej oświadczył: „Badania skłoniły mnie do wniosku, że świat jest zbyt skomplikowany, by nauka zdołała to wyjaśnić. Tajemnica bytu staje się zrozumiała, gdy uwzględnimy w niej czynnik nadprzyrodzony”!
Naukowiec ten mówi szczerą prawdę, ponieważ uzyskał niezbite dowody wskazujące, że na żadnej ze stu trylionów "gościnnych” planet w ciągu czterech miliardów lat, nie powstała w wyniku naturalnych reakcji chemicznych żadna, nawet pojedyncza cząsteczka DNA!
Jak to zatem możliwe, że przypadkowe procesy doprowadziły do powstania skomplikowanej komórki zawierającej DNA na naszej Ziemi, nie mówiąc już o tysiącach rodzajów żywych zwierząt i samym człowieku?

Kiedy na okładce angielskiego wydania czasopisma National Geographic zamieszczono piękne zdjęcie ilustrujące niezwykłą więź matki z dzieckiem, pewien czytelnik napisał w liście do redakcji: „To zdjęcie jest istnym dziełem sztuki. Nie potrafię zrozumieć, jak ktokolwiek mógłby spojrzeć na to urocze maleństwo, które zaledwie dziewięć miesięcy wcześniej było komórką jajową wielkości główki od szpilki, i uważać, że ten cudowny rozwój jest dziełem zwykłego przypadku”!

Portret użytkownika rael.org

Jeżeli żywe organizmy nie

Jeżeli żywe organizmy nie powstały w drodze ewolucji, to powstały w laboratorium. Ów ktoś, pracujący w laboratorium, jeśli nie powstałw drodze ewolucji, to powstał w laboratorium kogoś innego. Tak w nieskończoność.

Portret użytkownika Gerdi

więc życie nie mogło powstać

więc życie nie mogło powstać samoistnie. wniosek bóg lub jakaś inna świadomość itp. musiał je swtorzyć. Pytanie zasadnicze jak powstał ten byt który stworzył życie obserwowane przez nas razem z prawami grawitacją itp. czy tu też będzie miało zastosowanie, iż ten byt również został stworzony przez inny byt ?  Z tego co ja widzę następuje zapętlenie

 

Portret użytkownika n..

Nasze umysły, mimo ogromnych

Nasze umysły, mimo ogromnych wysiłków, nie są w stanie, nie potrafią pojąć naprawdę wielu rzeczy, nie tylko tego faktu, że "Bóg istniał zawsze". A jednak Jehowa nie miał początku i nie będzie miał końca (Habakuka 1:12).

Bóg, ten rzeczywisty i prawdziwy, będący konkretną istotą duchową, niewyobrażalną energią, istniał zawsze, ale nie można tego powiedzieć o materii, stanowiącej budulec wszechświata.
 
Nawet dzieci wiedzą, że E=mc^{2} Człowiek może tylko w jedną stronę, a każde równanie działa w obie.
Potrafimy z niewielkiej ilości materi wyzwolić potężną, niszczycielską energię, więc niestety możemy zniszczyć ten nasz wspaniały dom, planetę Ziemię. W drugą stronę potrafi tylko Bóg!

Do stworzenia fizycznych niebios i ziemi Bóg użył potężnej energii, a nie materii już istniejącej. Wynika to z Rodzaju 1:1, gdzie oświadczono: „Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię”. Gdyby materia była od zawsze, nie można by przecież powiedzieć, że twory materialne powstały „na początku”.
Po stworzeniu naszej planety Bóg ukształtował też „z ziemi wszelkie dzikie zwierzę polne i wszelkie latające stworzenie niebios” (Rdz 2:19). Ukształtował również człowieka „z prochu ziemi” i tchnął w jego nozdrza dech życia, dzięki czemu stał się on duszą żyjącą (Rdz 2:7).

Pismo Święte w wielu miejscach ukazuje Jehowę Boga jako Stwórcę. To On jest „Stwórcą niebios, (...) który ukształtował ziemię i który ją uczynił” (Iz 45:18). Jest „Twórcą gór i Stworzycielem wiatru” (Am 4:13), a także Tym, który „uczynił niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest” (Dz 4:24; 14:15; 17:24). ‛Bóg stworzył wszystko’ (Ef 3:9). Jezus Chrystus podkreślił, że stworzył On również dwoje pierwszych ludzi i uczynił ich mężczyzną i kobietą (Mt 19:4; Mk 10:6). Dlatego słusznie jest nazywany „Stwórcą” i tylko Jemu przysługuje ten tytuł (Iz 40:28).
„Wszystko zaistniało i zostało stworzone” z woli Bożej (Obj 4:11). Jehowa, który istnieje od wieczności, przed rozpoczęciem stwarzania był zupełnie sam (Ps 90:1, 2; 1Tm 1:17)

W Psalmie 33:6 słusznie powiedziano: „Słowem Jehowy zostały uczynione niebiosa, a duchem jego ust cały ich zastęp”. Kiedy ziemia była jeszcze „bezkształtna i pusta”, a „ciemność panowała na powierzchni głębiny wodnej”, nad powierzchnią wód przemieszczała się tu i tam czynna siła Boża (Rdz 1:2). A zatem do realizacji swych zamierzeń stwórczych Bóg posłużył się swoją czynną siłą, dynamiczną energią, czyli „duchem” (hebr. rúach). Jego dzieła świadczą nie tylko o Jego mocy, ale też o boskości (Jer 10:12; Rz 1:19, 20). Ponadto potwierdzają, że Jehowa „nie jest Bogiem nieporządku, lecz pokoju” (1Ko 14:33), wyróżnia je bowiem porządek, a nie chaos czy przypadkowość. Jehowa zwrócił na to uwagę Hioba, gdy przypomniał mu o konkretnych krokach związanych z zakładaniem ziemi i ‛zamknięciem morza wrotami’ oraz o istnieniu „ustaw niebios” (Hi 38:1, 4-11, 31-33). Poza tym wszystkie ‛poczynania Boga’, a więc także Jego dzieła stwórcze, są doskonałe (Pwt 32:4; Kzn 3:14)

Stworzenie naszego globu wraz z jego wszystkimi elementami, procesami chemicznymi i skomplikowanymi mechanizmami wymagało olbrzymiego wysiłku i ogromnej, niewyobrażalnej mądrości.
Psalmista mówi, że góry „się narodziły” i ziemia została wydana jakby w „bólach porodowych”, wyrażając głęboki szacunek dla ogromu pracy, którą Jehowa włożył w uczynienie tego wszystkiego.

Jehowa jest Bogiem „od czasu niezmierzonego po czas niezmierzony”, a to oznacza, że nasz Stwórca zawsze będzie żywy i gotowy nam pomóc!
Psalmista pod natchnieniem przyrównał tysiąc lat istnienia człowieka do bardzo krótkiego odcinka czasu w oczach wiekuistego Stwórcy. Zwracając się do Boga, napisał: „Sprawiasz, że człowiek śmiertelny wraca do prochu, i mówisz: ‚Wracajcie, synowie ludzcy’. Bo tysiąc lat jest w twoich oczach zaledwie jak dzień wczorajszy, który przeminął, i jak straż w nocy” (Psalm 90:3, 4).
Śmiertelny człowiek „wraca do prochu”, czyli zamienia się w pył. Jehowa niejako oświadcza: ‛Wracaj do prochu ziemi, bo z niego zostałeś uczyniony’ (Rodzaju 2:7; 3:19). Dotyczy to wszystkich — silnych i słabych, bogatych i biednych — ponieważ nikt z niedoskonałych ludzi ‛w żaden sposób nie potrafi wykupić nawet brata ani dać Bogu okupu za niego, aby mógł żyć na zawsze’ (Psalm 49:6-9).

Świadkowie Jehowy są bardzo wdzięczny Bogu, że ‛dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w niego wierzy, miał życie wieczne’! (Jana 3:16; Rzymian 6:23).
 Z punktu widzenia Jehowy nawet 969-letni Metuszelach żył krócej niż jedną dobę (Rodzaju 5:27). Mówiąc słowami psalmisty, dla Boga tysiąc lat to zaledwie 24-godzinny dzień wczorajszy, który przeminął, albo czterogodzinna straż pełniona w nocy przez wartownika w obozie (Sędziów 7:19). A zatem okres, który nam się wydaje długi, dla wiekuistego Boga, Jehowy, jest bardzo krótki.

W porównaniu z Bogiem, który istnieje wiecznie, człowiek żyje dzisiaj naprawdę krótko. Psalmista stwierdza: „Zmiatasz ich; stają się po prostu snem; rano są jak zielona trawa, która się zmienia. Z rana kwitnie i musi się zmienić; wieczorem więdnie i usycha” (Psalm 90:5, 6). Mojżesz widział na pustkowiu śmierć tysięcy Izraelitów, których Bóg ‛zmiótł’ jak w powodzi. W pewnym przekładzie fragment ten oddano następująco: „Zgarniasz ich w sen śmierci” (New International Version). Z drugiej strony życie niedoskonałych ludzi przypomina „po prostu sen”, trwający zaledwie jedną noc.

Jesteśmy ‛jak zielona trawa, która z rana kwitnie’, ale prażona przez słońce, zdąży do wieczora zwiędnąć. Nasze życie rzeczywiście przemija niczym trawa, która więdnie w ciągu jednego dnia, pamiętajmy o tym...

Wkrótce wiosna, wyjedźmy za miasto, podziwiajmy cudowne dzieła naszego Stwórcy, nie marnujmy cennego czasu na rzeczy nic nie warte, na wirtualnych "znajomych" kosztem najbliższej rodziny i prawdziwych przyjaciół.

Pozdrawiam

Portret użytkownika świadomościowypiotr

Nie wiem czy sama świadomość

Nie wiem czy sama świadomość to jakiś byt, ale jak masa składa się z energii i jej świadomości to to co jest świadome całej energii we wszechświecie można by za byt uznać, pytanie brzmi co uświadamia energie sama świadomość czy właśnie ten byt

Portret użytkownika świadomościowypiotr

Jak się rozejrzysz do okoła

Jak się rozejrzysz do okoła to zobaczysz że wszystko jest nietrwałe, od najmniejszych rzeczy trzeba naprawiać żeby coś było trwałe np. mosty trzeba cały czas konserwować, bydynki itp. Rzeka która płynie przez jakiś czas wyrzezbi kanion albo zacznie płynąc z drugiej strony góry. Wędrówka kontynentów, wszystko się zmienia (krajobraz, nawet grawitacja). Wszechświat nie lubi trwałości. I jak popatrzymy tak na ziemie z perspektywy czasu to na ziemi ostaje się jedna rzecz mianowicie zmiana skupienia wody, raz epoka lodowcowa raz epoka wodna itd. . Czym my jesteśmy w tym wszystkim : my jesteśmy konsekwencją nietrwałości wszechświata w tym wypadku zmian fazowych wody

Portret użytkownika n..

"Czymże jest człowiek, że o

"Czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz, lub syn człowieczy, że się o niego troszczysz? Uczyniłeś go niewiele niższym od aniołów; ukoronowałeś go chwałą i szacunkiem oraz ustanowiłeś go nad dziełami twoich rąk." (Hebrajczyków 2:6-8)

"Co można wiedzieć o Bogu, jest wśród nich jawne, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem jego niewidzialne przymioty — jego wiekuista moc i Boskość — są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki; chociaż bowiem znali Boga, nie wychwalali go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz stali się pustogłowi w swych rozumowaniach, a ich bezrozumne serce ogarnęła ciemność.  Mimo zapewniania, iż są mądrzy, stali się głupi, i zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na coś podobnego do wizerunku zniszczalnego człowieka, a także ptaków oraz stworzeń czworonożnych i pełzających." (Rzymian 1:19-23)

"Każdą rzecz pięknie uczynił w jej czasie. Nawet czas niezmierzony włożył w ich serce, żeby człowiek nigdy nie zgłębił dzieła, które prawdziwy Bóg uczynił od początku do końca." (Kaznodziei 3:11)

Portret użytkownika świadomościowypiotr

Dawno temu na polu pasterzy

Dawno temu na polu pasterzy koło Jerozolimy ukazał się ludziom anioł który stwierdził że nadejdzie mesjasz, Herod wielki usłyszawszy to nakazał zgładzić wszystkich pierworodnych w okolicy nastąpiła rzez niewiniątek, było wśród nich dziecko imieniem Jezus. Ten sam anioł uprzedził też rodziców tego dziecka, Maria i Jozef bo tak nazywali się ci rodzice uciekli z Jezusem do miasta Nazaret. To dziecko dorastało w bożym szczęściu tworząc różnorakie cuda. Gdy dorosło stało się wielkim nauczycielem którego mądrość płyneła prosto od boga, wszyscy byli pod wrażeniem ogromnej wiedzy lecz nikt nie mógł tego zrozumieć. Nauczał i błogosławił w Kafarnaum i okolicach była to swego rodzaju rewelacja i wtedy bóg wyznał mu że nie będzie  wiecznie się nim opiekować, powiedział mu (tchórzu we wszechświecie jest tyle energii którą się muszę zająć że będe cie musiał opuścić) narzucając na niego brzemię zaklęte w prastarych kamieniach. Jezus zaczął błądzić po pustkowiach pustyni kuszony różnymi rewelacjami, spotkał Jana chrzciciela który zmył z niego to nęcenie w rzece Jordan. Po tym wydarzeniu wraz ze swymi nieuświadomionymi uczniami udał się do miasta Jerozolima wypowiedzieć wojne tym którzy zmuszali go do codziennej ucieczki, zebrali za sobą armię wiernych gapiów którzy mieli ujrzeć prawde. I tak oto wyrósł król przed obliczem władców, król którego armia leży dawno w grobie !!. Włodarze w swym morderczym cynizmie wykpili go rzucając nim pod osąd tych z którymi przyszedł. Na śmierć rzekł tłum bojąc się militarnej władzy. Władcy w psychozie pokazowo oczyścili się z zarzutów nie wiedząc że sąd boży zapadł na nich już dawno temu, skatowali nieszczęśnika i wykonali wyrok. Jezus wydając ostatnie tchnienie oddał energie temu który ją uświadamia, Jezus i jego armia niewiniątek. Oddał ją po to żeby bóg mógł ją wykorzystać dla uświadamiania wszechświata lecz samemu przy tym nie ginąc, bo gdy milion lat po ziemi nastanie następna i nie będzie na niej nikogo kto by mógł zostać przyjacielem bożym, świadomościowy wszechświat upomni się o niego i o jego armię, upomni się po to żeby bóg miał przyjacieli!!. Wtedy tam gdzie ci nauczyciele będą się pojawiać wszyscy będą wiedzieć, wszyscy będą wiedzieć!!! skąd pochodzą.      

Portret użytkownika n..

Uczciwi i wnikliwi naukowcy

Uczciwi i wnikliwi naukowcy dobrze poznali niezliczone, niezbite dowody istnienia Boga, i to jest oczywisty fakt!
Ale leniwi umysłowo nie dociekają prawdy, gdyż ważniejsze są pieniądze i ciepła posada (24 lutego napisał o nich artykuł @leszekk), więc wyśmiewają wiarę w Boga, a ich "sztywny kark" sprawia, że bardzo zacieli się w swym uporze, w tym udawaniu niewiary przed innymi, bo im "fala nie pozwala"...)

Rzetelni naukowcy dobrze wiedzą, że prawdziwą wiarę w Boga można śmiało pogodzić z nauką, i w wielkim błędzie jest każdy kto myśli, że im bardziej badacze pogłębiają swą wiedzę, tym mniej mają podstaw, by wierzyć w Boga!
Naprawdę spore grono uczonych na całym świecie jest pod ogromnym wrażeniem faktów świadczących o celowym zaprojektowaniu otaczającego nas świata. Wśród nich są skromni i pokorni, którzy nie poprzestają na podziwianiu dowodów zaprojektowania, lecz ciągle myślą o swym wspaniałym Bogu Jehowie i oddają mu chwałę!

Chociaż od dawna zmusza się dzieci i młodzież w szkołach do nauki wyssanej z palca teorii ewolucji Darwina a liczni "wykształceni" prorokowali, że z czasem w Boga będą wierzyć tylko "osoby niedouczone, łatwowierne i naiwne", to jednak nic takiego się nie stało!
Obecnie do wiary w Najwyższego przyznaje się naprawdę wielu poważnych naukowców, a zdecydowanie przodują amerykańscy badacze, bo aż 40% wierzy w osobowego Boga!
Oczywiście nie wszyscy wierzą w Boga Jehowę jako konkretną osobę.
Ale ich zdaniem widoczne w przyrodzie uporządkowanie świadczy o istnieniu Inteligentnego Projektanta!

Czy takich uczonych można uznać za ludzi naiwnych? Na łamach dziennika The New York Times, w recenzji pewnej książki, tak wypowiedziano się na temat badaczy przeświadczonych, że wszechświat oraz wszelkie formy życia powstały w wyniku inteligentnego zaprojektowania: „Uzyskali doktoraty i zajmują stanowiska na prestiżowych uczelniach. Swych argumentów przeciw darwinizmowi nie opierają na autorytecie Pisma Świętego, lecz na przesłankach naukowych”!

W tym samym artykule zauważono, że zwolennicy koncepcji inteligentnego projektu „nie wysuwają absurdalnych twierdzeń. (...) Zaprzeczają po prostu teorii Darwina oraz innym teoriom naturalistycznym, które powstanie życia przypisują bezmyślnym, mechanicznym procesom zachodzącym w miarę upływu czasu. Uważają, że świat organizmów żywych pełen jest dowodów rozumnego zaprojektowania — dowodów, które niemal jednoznacznie wskazują na działanie Inteligentnego Projektanta”.

Oczywiście w bardziej świeckich społeczeństwach, na przykład w Europie, wskaźnik ten nie jest tak wysoki. Jednak w brytyjskiej gazecie The Guardian zauważono, że „stopień religijności jest wyższy wśród osób specjalizujących się w naukach ścisłych, między innymi w fizyce i geologii, niż wśród tych, którzy zajmują się innymi dziedzinami, na przykład antropologią”. Dodano także: „W Wielkiej Brytanii powołano do istnienia organizacje, takie jak na przykład Christians in Science [zrzeszająca naukowców chrześcijan], a do kościołów uczęszcza znacznie więcej osób studiujących nauki ścisłe niż humanistyczne”!

Mimo to, wielu skostniałych uczonych ze wzgardą odrzuca koncepcję Stwórcy. Niestety, wywierają oni silny wpływ na pozostałych. Astronom Allan Sandage zauważył, że „niektórzy obawiają się przyznać do wiary w Boga”. Dlaczego? Jak wyjaśnia, ostracyzm ze strony innych naukowców bywa nie do zniesienia!
W rezultacie głosy uczonych, którzy ośmielają się sugerować, że nauka wcale nie wyklucza wiary w Stwórcę, są zagłuszane przez sceptyków. (Nie mylić z pewnym rozsądnym forumowiczem ZnZ, o tym nicku)

Do bardzo znanych naukowców, którzy opowiadają się za istnieniem „Inteligentnego Projektanta” należą: Phillip E. Johnson, wykładowca prawa na Uniwersytecie Stanu Kalifornia w Berkeley; biochemik Michael J. Behe, autor książki Darwin’s Black Box — The Biochemical Challenge to Evolution (Czarna skrzynka Darwina — biochemiczne wyzwanie dla ewolucji); matematyk William A. Dembski; filozof Alvin Plantinga; fizycy John Polkinghorne i Freeman Dyson; astronom Allan Sandage oraz wielu, wielu innych.
Zachęcam wszystkich do obejrzenia bardzo ciekawych "filmów na życzenie" o tej tematyce, na TV.JW.ORG

Portret użytkownika świadomościowypiotr

Za dużo boga w bogu, bóg

Za dużo boga w bogu, bóg jehowa, osobowy bóg a może utopiony bóg?. To są jakieś pogańskie gadki, lepiej może piszcie co wam ten bóg pozwolił ujrzeć. Strzelać kopiuj i wklej to może każdy

Portret użytkownika aterazja

"nie poprzestają na

"nie poprzestają na podziwianiu dowodów zaprojektowania, lecz ciągle myślą o swym wspaniałym Bogu Jehowie i oddają mu chwałę!......"Chyba nie łączysz Najwyższej Świadomości, Inteligentnego Projektanta z  żydowskim bożkiem okrutnikiem Jahwe????

Jakże ograniczone masz spojrzenie.

Portret użytkownika świadomościowypiotr

Ja mówie że wszechświat

Ja mówie że wszechświat znudził się przemianami fazowymi wody i postanowił uświadomić energie z nich pochodzącą, ta uświadomiona energia zaczęła wykorzystywać zmiany fazowe do życia, a ewolucja ma za zadanie upraszczać te zmiany na rzecz uświadomionej energii. No i odkryłem tajemnice życia czy jest szansa na mój miliard miliardów

Portret użytkownika Lukas

Na początku było Słowo, 

Na początku było Słowo, 
a Słowo było u Boga, 
i Bogiem było Słowo. 
Ono było na początku u Boga. 
Wszystko przez Nie się stało, 
a bez Niego nic się nie stało, 
co się stało. 

Dla mnie te słowa są wyznacznikiem powstania wszystkiego. Lepszej słownej esencji kreatora i kreacji nie znam.

Portret użytkownika ???

Dobrze powiada naukowiec, w

Dobrze powiada naukowiec, w tej mechanice jest też i przypadek i nie przypadek, każdy element ma określone zadanie, lecz jeśli zmienisz zmienną zmienisz inne działania, drobne, niewidoczne, bez widocznej ingerencji w większy "czyn", tzw. przypadek. Jesli chcecie wiedzieć, Bóg otacza nas do okoła (całe uniwersum), reszta informacji o "Nim" to czas na przyszłość....

Skomentuj