Święty chłopiec z Rosji oraz Polak z roku 2014, przewidzieli zarazę projektu apokalipsy koronawirusa !

Kategorie: 

Źródło: popotopie.blogspot.com

Na Ziemi, w ludzkiej cywilizacji, dzieją się rzeczy apokaliptyczne, tylko ludzie zamroczeni poprawnością „postępu i nowoczesności” nie mogą, albo nie chcą tego dostrzec. Społeczeństwa podążają w określonym kierunku.

Niewidoczny i prawie niewykrywalny, nadprzyrodzony czynnik odgrywa w tym wszystkim główną rolę. Istnieją nawet tajni kapłani wspomnianej siły, albo inteligencji, która chce kształtować całą ludzką zbiorowość na swoje podobieństwo. Na szczęście na Ziemię są czasami wysyłane specjalne dusze, które po wcieleniu wyjaśniają nam co się dzieje i jak powinniśmy żyć, by nie dać się zwerbować – zaciągnąć do wojska, walczącego z Chrystusem. Jedną z nich, wcieloną w rosyjskiego chłopca, była postać Sławika Kraszennikowa.

 

Zanim przejdziemy do urywków jego przepowiedni, musimy wspomnieć, dla tych z państwa, którzy znają te informacje, że będzie to tylko kilka jego proroctw, a te wzbogacimy danymi z obecnie wdrażanej zaawansowanej nowoczesności i postępu technokratów, ale i innych osób posiadających dar widzenia przyszłości, jak choćby Klimuszko, czy biblijni święci. Sądzimy, że dla wielu z państwa będzie to niezwykła podróż do wcale nie tak odległej przyszłości – już do nie wkraczamy, i to bardzo szybko…

W 1929 roku przed zamknięciem klasztoru w Diwiejewie, pewna mniszka znalazła zeszyt z zapisem rozmów św. Serafima Sarowskiego ze swoim przyjacielem Motowiłowem, w której ten ostatni pisze, że Święty wiele mu opowiadał o przyszłej Rosji i chciał to wszystko spisać, ale został powstrzymany słowami: „Nie zapisuj, a przekazuj ustnie”. W ten sposób na długo przed narodzeniem się proroka Wiaczesława, z ust do ust przekazywane było proroctwo o cudownym chłopczyku, który będzie dany Rosji i wielu krajom na ratunek. Okazuje się, że o tym cudownym chłopczyku proroczo mówili zarówno Święty Serafim Sarowski jak i Święty Car – Odkupiciel Nikołaj II, potwierdzający słowa Świętego z Sarowa.

(Matka, Walentina Kraszennikowa i Sławik)

Niezwykłości zaczęły się na miesiąc przed jego narodzeniem(ur. 22.03.1982 r. zmarł 17.03.1993 r.). Pewnego razu, jak relacjonuje matka cudownego dziecka: „obudziliśmy się rano z mężem od jakiejś dziwnej, głośnej muzyki, płynącej jakby z sufitu. Była bardzo melodyjna, delikatna, nieziemska. Powstał w nas strach: co to? Przecież tak nie może być! Ledwo doczekałam rana i pobiegłam do sąsiadki – stuletniej prawosławnej babci, mieszkającej w naszym wejściu. Wyjaśniła: „Dobry człowiek powinien się narodzić!”. Uspokoiłam się.”

Następne zdziwienie było w klinice położniczej. Wszystkim mamom przyniesiono dzieci do karmienia, a mi – nie przyniesiono. Bardzo się wystraszyłam, ponieważ trzy lata temu w tej samej klinice zmarło nasze dziecko. Naraz otwierają się drzwi (obie połowy) i do sali wchodzi z moim Sławikiem na rękach ni to lekarz, ni to siostra w śnieżnobiałym stroju, jakby ze sali operacyjnej, w wieku około 16-17 lat. Twarz miała zasłoniętą opaską z gazy, widoczne były tylko oczy – piękne, nie dające się opisać!

Podając mi syna, powiedziała: „Dziecko urodziło się całe w pieprzykach i wyszła. Głos był delikatny, dziewczęcy, ale pełen siły i władzy. Kiedy dzieci zabrano ze sali, zapytałam kobiety: „Czy widziałyście, kto przyniósł mi dziecko?” Ale okazało się, że żadnej siostry nikt nie widział, zapamiętano tylko dziecko na moich rękach. Kiedy Sławik skończył trzy miesiące, poszliśmy z wizytą do neuropatologa. Kobieta – lekarz, która znalazła się w gabinecie zamiast naszego stałego neuropatologa, który na chwilę gdzieś wyszedł, obejrzała Sławika i powiedziała: „Dziecko urodziło się z delikatnym systemem nerwowym i psychicznym, nie wolno go szczepić”.

I zrobiła w karcie taki wpis. Później, chcąc uzyskać od niej poradę, nie mogłam nigdzie jej znaleźć. Takiego „neuropatologa” nikt w szpitalu nie znał! Znikła bez śladu, jak „siostra na porodówce”. Dopóki Sławik rósł, wszyscy lekarze nie rozumieli wpisu w jego karcie, ale szczepień jednak mu nie robiono, co jest ważne, bo obecnie zmusza się wszystkich by wbijać w dzieci igły z nierozpoznanymi związkami, a nawet z wirusami zmieniającymi ludzką genetykę (patrz dołączony film).

W wieku 7 lat Sławik poszedł do szkoły. I od razu zaczął opowiadać wszystkim dzieciom o Bogu. Mały Rosjanin mówił, że widzi wszystkie narządy wewnętrzne ludzi, widzi ich wszystkie choroby od samego początku i że wielu dzieciom w szkole już pomógł. Wie, o czym myślą wszyscy ludzie, zna myśli naszego prezydenta i prezydenta amerykańskiego, wie, gdzie stoją rakiety jądrowe i w ogóle, tajemnic na ziemi dla niego nie ma.

Sławik mógł komunikować się z roślinami, zwierzętami i ptakami; znał ich język, znał też język, muzykę i tańce Górnego Niebiańskiego Świata. Czasem próbując coś z tego odtworzyć, ze smutkiem mówił, że w ziemskim ciele powtórzenie tego jest niemożliwe. Kiedyś rozmawiał w nieznanym języku z kimś niewidzialnym i gdy Matka zapytała go, w jakim języku rozmawia – odpowiedział jej, że w języku, którym posługiwał się Pan Jezus.

Swoim otwartym duchowym wzrokiem wyraźnie widział demony, ich świat, mógł duszą spuścić się do piekła, aby dowiedzieć się o losie każdego człowieka. Sławoczka mówił, że jeśliby dowolny człowiek zobaczył demony w ich naturalnej postaci, to jego serce nie wytrzymałoby i pękło z przerażenia, na tyle oni są straszni. Dlatego Bóg zamknął ludziom cielesny wzrok na świat duchów. Mówił również o nich, że są nieznośnie smrodliwi, rzucają straszne przekleństwa i obrzydliwe wyrazy, w tym i na niego, wiedząc, że on ich widzi i słyszy. Podobne relacje znamy z zapisków św. Ojca Pio:

„Ojciec Pio był wówczas wzburzony. Zawołał ojca Alessio z pokoju nr 8. Był na krześle, modlił się i powiedział: „Synu mój, zostań tu, bo nie dają mi spokoju nawet na sekundę!”. Czasami był ofiarą przerażających wizji, na przykład kiedy na małym tarasie położonym naprzeciw jego pokoju ogarnął go strach, przez dwie lub trzy minuty trzymał podniesione ręce z rozstawionymi palcami, oblany potem (i z zaczerwienionymi policzkami), tak iż ojciec Alessio musiał mu wycierać głowę dziesięcioma chusteczkami. Chwilę później, gdy ojciec Alessio zapytał go, co się stało, odpowiedział: „Gdybyś zobaczył to, co widziałem, umarłbyś”. W innym miejscu świadek zdarzeń z udziałem Ojca Pio pisze:

„…O północy, gdy zegar umieszczony na końcu głównego korytarza wybił godzinę dwunastą, zauważyłem dziwne zjawisko. Ogromne i duszące ciepło, mdlący smród, kroki gołych stóp oraz przyspieszony i sapiący oddech. Chciałem krzyknąć i poruszyć się, ale ze strachu nie byłem w stanie ani krzyczeć, ani ruszyć się z zajętego miejsca. To zjawisko trwało ponad dziesięć minut. Wyraźnie słyszałem drapanie pazurami w pobliżu łóżka.

Nie przesadzam: nic nie widziałem, ale wszystko mogłem czuć. Jakaś niewidzialna ręka wzięła obrazek Matki Bożej z Pompejów, który otrzymałem od Ojca, i rzuciła go o okiennicę małego okna mojej celi. Poczułem uderzenie, a rano w obecności Ojca Pio skonstatowałem, co się wydarzyło w nocy. Przerażony nie miałem odwagi wyjść z celi i nie ruszyłem się z łóżka, dopóki nie nastał dzień i nie usłyszałem pierwszych kroków na korytarzu.”

Wieść o cudownym rosyjskim chłopcu szybko się rozniosła, zaczęli do niego przybywać: czarownicy – bioenergoterapeuci, Świadkowie Jehowy, ekumeniści, baptyści, wyznawcy Hare Kriszna i inni. Przychodzili z propozycjami, z obiecankami wszelkich dóbr, ale i z groźbami.

I to nie przypadek, że tak zaciekle go nienawidzili, grozili mu i występowali przeciwko niemu wszelkiego rodzaju ziemscy słudzy demonów – czarownicy, masoni i najsilniejsi magowie Rosji, którzy według ich słów sami byli naprawdę zdziwieni, dlaczego przyszło im walczyć z tym dzieckiem, któremu z Góry (z Nieba) dana jest taka, dla nich nie do pokonania, ogromna siła. Jakich tylko ziemskich dóbr i obietnic mu nie oferowali za to, aby przestał pomagać ludziom, mówić o Bogu, prowadzić ich do Wiary.

(…)Walka ze złymi duchami była jednym z głównych powołań Sławika. Niekiedy prosił mnie, aby mu nie przeszkadzać, ponieważ musi odpocząć i nabrać sił do walki z duchami zła. Następnie przez kilka godzin leżał nieruchomo, jakby umarły.(…) Nie przypadkowo diabeł zmuszał do aktywnego działania swoje sługi – stefanije, dżuny, longów, kaszpirowskich i innych naśladowców Messinga. Nie przypadkowo grozili i występowali przeciwko chłopczykowi Wiaczesławowi wielu różnego rodzaju najsilniejszych czarowników, magów, bioterapeutów, masonów. Pomimo strasznej demonicznej siły, nie udało im się zwyciężyć tego Anioła w ciele, w tej okrutnej niewidzialnej walce, którą on z nimi toczył.(…)  Święty chłopczym mówił: „…obrazów Świętych złe duchy nie wytrzymują. Nie lubią one palących się świec, zapachu kadzidła, modlitw, np. „Ojcze nasz”, od których zaczynają się miotać i znikają.”

W innym miejscu cudowny rosyjski malec wspomina o nadchodzącym dziele Antychrysta, jakim jest Agenda 2030 i 2050 ! (…)…te numery (chodzi o liczby 666 – od tłum.) są od diabła. I tak jest. Właśnie jest teraz ten czas, właśnie te numery i właśnie to zakończenie wieku. I chcę bardzo prosić prostych ludzi: „nie bierzcie chipów, nie stawajcie się trupami”. Po przyjęciu chipa każdy człowiek – jak mówił Sławik – będzie jak kukiełka. Wyobrażacie sobie: z człowieka Bożego – kukiełka, zabawka dla diabła. Od kukiełki tej, – mówił,- będzie odchodzić bardzo wiele nici i wszystkie te nici będą w rękach diabła. Za jaką nitkę diabeł pociągnie – to kukiełka będzie robić to, co on chce. Czy wyobrażacie siebie, wy, z chipami: pociągnął on za nitkę i wszyscy zaczipowani zaczęli się śmiać, pociągnął za inną – i wszyscy płaczecie.”

Jak się okazuje, już przed rokiem 2020 amerykańki transhumanista NWO, Zoltan Istwan, uważał, że w przyszłości będzie można sobie ściągnąć (z internetu) „samopoczucie, uczucia, nastrój, emocje”, jeśli będziecie uważać, że chcecie być „szczęśliwi” to sobie załadujecie taki „program” i już. Według zaawansowanych wielbicieli postępu technologicznego, jak wspomniany Zoltan, już niedługo ludzkość przeobrazi się w bardziej nowoczesny twór. Będziemy mieli 6, a następnie 7G, po czym wszyscy zostaną podłączeni bezpośrednio do Sztucznej Inteligencji, zjednoczeni w jedno. Nie będzie „cierpienia”, a wszyscy popadną w błogostan, który będzie im przekazywany przez sztuczną inteligencją, o której wspomina Sławik.

Jesteśmy w przededniu wielkich odkryć bioinżynierii oraz połączenia jej z biologią syntetyczną („tego czegoś„). Biologia syntetyczna opiera się o bazową zdolność, jaką jest programowanie nowego DNA, pozwalającego na budowę nowych form życia. Formy te powstają w wyniku stosowania technik sekwencjonowania genów i syntezy DNA. Projektowanie i symulowanie takich form odbywa się w oparciu o metody komputerowe.

Mikroorganizmy, np. bakterie, które powstają w ten sposób, mogą być wykorzystywane na różnych obszarach. Choćby w medycynie. Wiemy o już istniejących realnie połączonych bakteriach w jeden organizm z układami elektronicznymi! Znany jest nam projekt The Human Genome Synthesis Project, którego celem jest kompletna synteza genomu ludzkiego pozwalająca, jak twierdzą niektórzy wtajemniczeni, na tworzenie nowych istot podobnych ludziom („to coś„). Dla przykładu polscy studenci zaprezentowali w 2013 roku projekt FluoSafe, w którym bakterię wzbogacono o białko, które świeci w obecności rakotwórczego akrylamidu. Występuje on np.: w chipsach i smażonym mięsie.

Akrylamid wykrywany był przez dwa bakteryjne sensory. Z kolei młodzi naukowcy z Hongkongu potraktowali układy biologiczne jako alternatywne rozwiązanie w przechowywaniu danych. Posłużyła im do tego zmodyfikowana genetycznie prototypowa bakteria.Wszystko to, ale i znacznie więcej, już niebawem, może doprowadzić do pojawienia się inteligentnych szczepionek, zmieniających ludzi w „nadludzi”, istoty nieśmiertelne ! Odsyłamy do artykuły pt.: „Gwiazda z innego wymiaru uzyska „klucz do potrójnej ekspresji” – II część megalitycznej interpretacji zmieszania 2:43„, gdzie opisaliśmy nadchodzące cudowne istoty, prawdziwych X-menów ! Zresztą o tym też wspominał święty malec z Rosji.

Dalsza relacja chłopca o przyszłości Agendy 2050 informuje nas: „Nie bierzcie chipów, nie bierzcie. Nie bierzcie paszportu światowego, ponieważ chłopczyk – prorok powiedział: „Wszyscy ci, którzy przyjmą ten mikro schemat, gdy pociągną ich za nitkę, pójdą brać pieczęć”(Tak jak zapowiada Zoltan Istwan – dopisek Argonauty). ludzie powinni się zastanowić, ponieważ wkrótce będzie pieczęć dla wszystkich, ponieważ chipy już weszły do życia.(…) Początkowo te szóstki nie będą widoczne, ale potem jak elektroniczna tablica na czole i na ręce będą świecić zielonym światłem.

Jeśli osoba spróbuje pozbyć się tych szóstek i odrąbie sobie rękę, to szóstki pojawią się na kikucie, i wtedy, gdyby człowieka porąbać na kawałki, to na każdym kawałku pojawia się trzy szóstki. Na początku ludzie będą się wstydzić i ukrywać ten znak, ale później przestaną się krępować i zaczną otwarcie nosić tę pieczęć Antychrysta.(…) Stopniowo ci ludzie staną się bardzo źli, będą ich męczyć choroby i ropiejące rany.

Szczególnie będą źli na tych, u kogo nie będzie tej pieczęci. Jeżeli człowiek nie wytrzyma głodu, wejdzie do sklepu i weźmie sobie produktów, to, przechodząc przez kasę, postawią mu „666”, jeśli nie miał tego znaku. Ludzie, którzy prawdziwie, lub przez kłamstwo otrzymali szóstki, nie będą mogli umrzeć. Staną się jakby nieśmiertelni. Sławik powiedział, że „jeśli taka osoba ze względu na straszne życie zechce zakończyć życie samobójstwem i rozpędziwszy się samochodem uderzy np. w mur, i zostanie wraz z samochodem rozerwana na kawałki, to jak potwór w filmach horroru ponownie pozbiera się z kawałków w całego człowieka i znów ożyje”.(…) Nastanie straszny głód, zostanie on wywołany sztucznie…„

Szanowni państwo, jeśli wywołają globalny głód, to już teraz mają na to rozwiązanie. Portal ZmianyNaZiemi co parę dni informuje nas o postępach w produkowaniu sztucznego mięsa GMO ! Polacy też robią tego typu doświadczenia, przecież pato-elita musi naśladować wszystko to co pojawia się w zachodniej cywilizacji ufonautyczno iluminackiej.

Święty rosyjski chłopczyk przepowiedział również wysadzenie w powietrze wież WTC oraz wprowadzenie waluty euro. Mówił także w swoich przepowiedniach coś o krajach nadbałtyckich – „w jasny biały dzień, bez widocznych przyczyn, nie będzie trzęsienia ziemi, ani burzy – powstanie ogromnej wysokości fala … i wszystko zmyje, wszystko zabierze, zostanie tylko sam piasek…”

Zadziwiające, ale jak pamiętamy, również nasz niezwykły ksiądz Klimuszko pisał: „Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą. Wulkan albo trzęsienie ziemi? Widziałem sceny jak po wielkim kataklizmie. To było straszne(…)Potem rakiety pomkną nad oceanem, skrzyżują się z innymi, spadną w wody morza, obudzą bestie. Ona się dźwignie z dna. Piersią napędzi ogromne fale. Widziałem transatlantyki wznoszone jak łupinki… Ta góra wodna stanie ku Europie. Nowy potop! Zadławi się w Giblartarze ! Wychlupnie do środka Hiszpanii! Wleje się na Saharę, zatopi włoski but, aż po rzekę Pad. Zniknie pod wodą Rzym ze wszystkimi muzeami, z całą cudowną architekturą (…) Nasz naród powinien z tego wyjść nienajgorzej. Może pięć, może dziesięć procent jest skazane. Wiem, że to dużo, że to już miliony, ale Francja i Niemcy utracą więcej. Italia najwięcej ucierpi.”

Przyjdzie czas, opowiadał święty Sławoczka, że na Ziemi do władzy przystąpi nowy władca światowy (Antychryst). Dla tych, którzy przyjmą pieczęć Antychrysta, zbudują sklepy, w których będą najlepsze towary i najlepsze produkty spożywcze. Dla tych, którzy nie przyjmą pieczęci, również przez pewien czas będą otwarte sklepy, w których będą towary złej jakości i bardzo wysokie ceny (ze sztucznym tanim mięsem – dopisek Argonauty). Następnie i tych sklepów nie będzie.

Młodych ludzi Antychryst zdeprawuje przyzwoleniem na wszystko, dopuści wszystkie nałogi i zboczenia. Swoich Bóg ochroni i nikt nie umrze z głodu, tylko przez niedługi czas ludzie będą cierpieć uciążliwości, a Bóg pospieszy im na pomoc. Aniołowie Pańscy będą bronić ludzi, którzy nie zdradzili Boga.(…) Człowiek nie będzie mógł żyć w dwóch miejscach, na przykład w domu i w mieszkaniu, ponieważ wszelkie przesunięcia ludzi, wyjazdy poza miejsce zamieszkania, będą ściśle ograniczone, szczególnie tych osób, które nie przyjęli znamienia Antychrysta.

Na portalu INFOWARS.COM, dnia 22 lutego 2020 r. pojawiła się informacja, która potwierdza słowa Rosjanina ! Jej tytuł to „UE JEST GOTOWA STWORZYĆ OGROMNĄ TRANSATLANTYCKĄ BAZĘ DANYCH ROZPOZNAWANIA TWARZY, POWIĄZANĄ Z USA„. UE kładzie podwaliny pod ogromną międzynarodową bazę danych rozpoznawania twarzy, która może kiedyś dołączyć do bazy danych prowadzonej przez USA, zgodnie z wyciekającymi wewnętrznymi dokumentami.

Krajowe siły policyjne z 10 państw członkowskich UE wzywają do stworzenia ram prawnych w celu stworzenia ogromnego systemu połączonych baz danych rozpoznawania twarzy „tak szybko, jak to możliwe”, ujawnia raport, który wyciekł w piątek 21 lutego 2020. Austria jest liderem projektu, który wciąż znajdował się w początkowej fazie od listopada, kiedy raport początkowo był rozpowszechniany wśród urzędników UE. Bruksela przeznacza ogromne środki na zaplanowanie tej inicjatywy i wdrożenie w państwach ciągłego nadzoru, w tym zarówno z sektora prywatnego, jak i publicznego. (Nowe ORMO sztucznej inteligencji już niebawem zawita na ulice Polski, ilu Polaków dołączy, starym zwyczajem, do Nowych UBEKÓW NWO ? – dopisek Argonauty).

Dr Hanrick Eldeman, główny analityk Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w Brukseli, ujawnił że plan „Odnowy świata z chaosu” (Jest to nawiązanie do łacińskiej sentencji iluminatów Ordo Ab Chao, oznaczającej „z chaosu porządek” oraz wzywanie/przywoływanie z otchłani Apolyona-Abaddona – link do filmu !) jest już realizowany. Światowy kryzys ekonomiczny na początku 1974 r. doprowadził do spotkania przywódców krajów EWG, doradców i naukowców w czasie którego dr Eldeman przedstawił zgromadzonym „BESTIĘ”.

(…) „Bestia” to gigantyczny trzy-piętrowej wielkości komputer, ulokowany w administracyjnym budynku siedziby EWG w Brukseli. Jest to samoprogramujący się komputer, który będzie w stanie rejestrować i kontrolować wszystkie transakcje finansowe na świecie. Planuje się wprowadzenie cyfrowej indentyfikacji wszystkich zamieszkałych na świecie ludzi. Każdy mieszkaniec naszej planety otrzyma swój indywidualny numer składający się z trzech sześciocyfrowych liczb, który będzie niezbędny dla przeprowadzenia jakiejkolwiek transakcji.

W ten sposób wyeliminujemy problemy wiążące się ze stosowaniem niedoskonałych kart kredytowych. Taki numer identyfikacyjny będzie dla ludzkiego oka niewidoczny, umieszczony na czole lub zewnętrznej stronie dłoni człowieka. Będzie możliwy do odczytania tylko poprzez stosujący podczerwień skaner w specjalnych miejscach weryfikacyjnych lub handlowych”. (MOODY MAGAZINE)(…)

Jeszcze niedawno Carl W. Sanders pisał: „W chwili obecnej do Kongresu USA został skierowany projekt ustawy mówiący o możliwości wszczepienia ‚biochipu’ w ciało niemowlęcia bezpośrednio po urodzeniu w celu identyfikacji. Prezydent USA, na podstawie ‚Emigration Control Act z 1986r., ustęp 100’, może wprowadzić według własnego uznania różne typy i sposoby identyfikacji ludzi – może to być niewidzialny tatuaż albo elektroniczny nadajnik pod skórą.„

Sławik powiedział: „Będzie maleńka, bardzo sympatyczna szara płytka (kartonik) – światowy paszport i kiedy ludzie będą go odbierać, to specjalne urządzenie zostanie zainstalowane w taki sposób, że na czoło lub prawą rękę, którą, z reguły, wyciągamy, gdy coś bierzemy, w tym czasie naniesie promieniami (jakimiś izotopami) trzy maleńkie szóstki (666) w postaci tatuażu i Bóg nie przebaczy nikomu, kto przyjmie pieczęć”. I teraz uwaga, jesteśmy w początkowej fazie wybuchu projektu tzw. „koronawirusa”…, czy o tym, w kolejnych zdaniach, mówił rosyjski chłopczyk ?

(…)Później wrócą wszystkie choroby, o których ludzie już zapomnieli. Jedna choroba pojawi się bez nazwy, od której będzie mnóstwo trupów na ulicach i nikt nie będzie ich chował. Będą po nich pełzać robaki i wokół będzie panował smród. Sławoczka powiedział: „Mamusiu, ludzie będą iść i umierać w ruchu, ponieważ zupełnie nie będą mieć energii. W naszym mieście będzie tak samo” – „To, co będzie się dziać w Rosji, tak samo będzie i w innych krajach” – często mówił Sławik. – „Sławoczka, a co to za choroba, jak ona się nazywa?”- zapytała matka. – „Niech popatrzę,  – Mamusiu, złe duchy nieustannie atakują człowieka z góry.

Energia demoniczna w postaci czarnych grudek nieustannie się przemieszcza z wielka szybkością, starając się wejść w człowieka, przebić go, a gdy to im się nie udaje, to człowiek i tak odczuwa ostry ból w którymś miejscu swego ciała(…)zaczną się różne znaki na Ziemi i na Niebie, ludzie bardzo się nimi zainteresują i zapomną o nich. O znakach tych Sławik opowiadał dokładnie tak, jak napisano o nich w Ewangelii, o zwodzeniu ludzi.

Prosił mnie, abym nie patrzyła, nie interesowała się tymi „cudami”, których wiele będzie pokazanych na Niebie i Księżycu – to będą demoniczne zwodzenia. Że na Księżycu jest bardzo wiele demonów (diabłów, biesów – od tłum.), będą oni pokazywać różne sztuczki i na Księżycu i na Niebie oraz Słońcu. „Dlatego,- powiedział, – interesować się tym, tobie, mamusiu, nie wolno, bez względu na to, co by tam ciekawego nie występowało”.

Wspomniany wcześniej, upragniony przez pato-elity, objawiony przyszły ufonauta – Antychryst dopuści na Ziemi wszystkie wady, tłumacząc, że Bóg rzekomo nie potrzebuje, aby ludzie się powstrzymywali, że wszystko zostało stworzone po to, aby ludzie się cieszyli i doznawali rozkoszy, przyjemności. Ludzie będą oburzeni tym, że ich „nieprawidłowo” nauczał Kościół Święty. Przyjmą fałszywe nauczanie władcy świata, o tym, że Bogu nie jest potrzebna wstrzemięźliwość i posty, i w ogóle pobożne życie – I im bliżej do przyjścia Chrystusa, tym bardziej ludzie będą rozpustni”.

Sławik powiedział, że kiedy diabeł będzie czynić fałszywe cuda i mówić, że on – jest Bogiem, to chrześcijanie zobaczą w nim Jezusa Chrystusa, muzułmanie – Mahometa, a buddyści – Buddę, ale niektórzy buddyści zaczną się wahać, ponieważ Budda nie zamierzał przyjść. Sławik mówił: „Mamusiu, wokoło niego będzie tyle demonów! I ludzie będą widzieć w nim Boga, przy czym każdy swego, a demony będą im się wydawać Aniołami. Od diabła będzie szedł silny smród, ale ludzie tego nie będą czuli.„

O tym samym zapachu możemy przeczytać w autobiografii św. Teresy z Avili, która żyła w XVI wieku. Pisze ona tak: „Wzięłam wody święconej i on natychmiast uciekł, a w chwilę potem siostry (były to dwie zakonnice bardzo wiarogodne, które za nic w świecie nie popełniłyby kłamstwa) wchodząc do mnie, poczuły swąd szkaradny, jakby siarki. Ja tego nie czułam, ale jak one mówiły, swąd ten trwał tak długo, że niepodobna było się omylić.„

W relacji z Emilcina „Świadek (Jan Wolski) stwierdził,że w pojeździe czuł ostry zapach , którym przesiąkła jego odzież. (zapach ten emanował z jego jesionki jeszcze kilka dni po incydencie). Badany człowiek (Jan Wolski) nie rozpoznał zapachu , stwierdził jednak,że kojarzył mu się z …siarką. Dodał także ,że zataił ten fakt przed swoją żoną , gdyż miewała ona częste bóle głowy i obawiał się ,że zapach jesionki mógłby spowodować u niej ból głowy. lub…że ona mogłaby tak uważać.[…]Również polscy rybacy byli nawiedzeni przez UFO i wąchali „nieciekawy zapach” ! „Zaraz po tym poczułem jakby postępujący od strony nóg paraliż, nudności i narastający ucisk klatki piersiowej. Zaczęło kręcić w nosie od nieznanego mi zapachu, trochę podobnego do woni tabaki. (młodszy rybak Paweł Bona, który wyszedł później na pokład , określił zapach na przypominający mu odór siarkowodoru.”

Zanim przejdziemy do naszego Rodaka, który przewidział koronawirusa, musimy wspomnieć o pewnym niezwykłym wynalzku, właściwie to z przyszłości(!), mającycm dużo wspólnego z przepowienią świętego rosyjskiego chłopca. Chodzi o artykuł pt.: „Niewidzialne istoty obserwowane za pomocą przełomowego urządzenia„. Pisaliśmy w nim o firmie Thunder Energies Corporation, zajmującej się optyką, fizyką nuklearną oraz energiami. Twierdzą, że wykryli, za pomocą pewnego rodzaju „teleskopu”, niewidoczne stworzenia żyjące w ziemskiej atmosferze. Specjalistyczne przedsiębiorstwo jest prowadzone przez ‘kontrowersyjnego’ fizyka nuklearnego, doktora Ruggero Santilli. Skoro już o tym wspomnieliśmy to przejdzmy do informacji przepowiedni Sławika…

Sławik mówił, że tzw. kosmici, przybysze z innych planet, ufoludki czy jeszcze inaczej nazywani – to są po prostu demony, które znajdują się w powietrzu i kiedy zaczną często rozbijać się samoloty i helikoptery, to nie od tego, że są stare lub coś w nich się uszkodziło, a będzie to się działo tak długo, dopóki ludzie nie zdadzą sobie sprawy, że zajmowanie przez nich przestrzeni powietrznej jest niepożądane, ponieważ loty ludzi przeszkadzają UFO, czyli demonom przeprowadzać swoje czynności w powietrzu, albowiem przygotowują się oni do wojny z Bogiem i zawracają ludziom głowy, znajdując się w kontakcie z najpotężniejszymi ludźmi tego świata.

Gdyby Atlantyda została zbadana przez ludzi, to wyobrażenie ludzi o wszechświecie bardzo by się zmieniło. Wtedy ludzie by zrozumieli, kim są ich prawdziwi wrogowie i zaczęliby z nimi walczyć. A „im” jest to niepotrzebne. „Oni” bardzo boją się Jezusa Chrystusa i ze strachu są ograniczeni w swojej działalności, inaczej ludzi, jako takich, już dawno nie byłoby na Ziemi.

Dla „nich” najważniejszym jest – aby człowiek zginął bez nawrócenia się do Boga, bez prawdziwej wiary, traktując życie i śmierć niepoważnie, jako zabawę. A po śmierci żeby stał się ich własnością, chociaż niektórzy już i przy życiu są wykorzystywani jako wykonawcy zła, ci ludzie „zabawki” w rękach demonów. Ludzie mogliby znaleźć jeszcze jedną budowlę, która otworzyłaby im oczy na swoich wrogów, ale ona jest również ściśle strzeżona przez te same siły.

Budowla ta jest typu ludzkiego umysłu – komputera, ale o wiele bardziej doskonałego, znajduje się ona w górach, w skale, w idealnym stanie, wyglądem zamaskowana pod skałę. Po pewnym czasie ludzie nauczą się robić takie same statki, jak UFO, tylko na innym paliwie. Ludzie uwierzą, że Jezus Chrystus jest Zbawicielem i w każdym statku powietrznym będzie niegasnąca lampka i ikona Pana. Będzie to krótki okres, kiedy Pan pozwoli człowiekowi stoczyć walkę z demonami pod nadzorem Niebios.

Sławik mówił, że kiedy kosmici biorą od człowieka skórę, rzekomo do analizy, to później, w rzeczywistości, z maleńkiego kawałeczka skóry hodują wieki płat ludzkiej skóry, który naciągają na siebie. Oni przygotowują się do zejścia do nas pod postacią przybyszów z innych planet, prześladowanych przez „złe siły kosmiczne”, a w rzeczywistości przez Boga, ale ich prawdziwy wygląd będzie bardzo zamaskowany i działać w świecie rzeczywistym będą oni pod postacią prawdziwych ludzi, a czasami będzie następować straszna „zamiana”- w miejsce skradzionego człowieka pojawi się „ten”, całkowicie zewnętrznie nie do odróżnienia od prawdziwej osoby, a ludzie porwani (ukradzeni) zostaną albo zlikwidowani albo wysłani do niewoli.

Do UFO, które wylądują na całej Ziemi demony zaproszą ludzi do badania i leczenia. Ludzie masowo pójdą do nich po zdrowie, a wyjdą jako „zdrowi zombie.” To tylko jeden z rodzajów oszukiwania ludzi, będą też inne metody zombizacji, w zależności od poziomu duchowego człowieka. Innym razem Sławoczka powiedział, że nie wszyscy naukowcy uwierzą „ich” cudom i to sprawi, że wykonają oni takie urządzenie, które pozwoli naukowcom wśród ludzi rozpoznawać tzw. „przybyszów z innych planet”, czyli ucieleśnionych demonów, którzy są przerażający, bardzo straszni. W tym urządzeniu wszystko fałszywe, co zostało zrobione „pod człowieka”, u diabłów będzie widoczne jak na rentgenie, cała ich wewnętrzna istota.

Będzie ich taka ilość, że naukowcy po prostu się przerażą. Pewnego razu Sławik powiedział swojej mamie: „Będzie taki uczony, który mi, mamusiu, bardzo uwierzy i wraz ze swoimi kolegami – uczonymi skonstruuje przyrząd do określania demonów, zamaskowanych pod ludzi”. Żeby sprawdzić przyrząd w działaniu schowają się oni w określonym miejscu. Będzie głucha, ciemna noc, i naraz bezszelestnie pojawią się ci ludzie – nieludzie.

Naukowcy przygotowywali się do ujrzenia straszliwego widoku tych nieludzi, ale gdy zobaczą ich w urządzeniu – jest ono podobne w działaniu do lornetki, to znaczy, że będzie ich widać z daleka, to z przerażenia prawie zaczną krzyczeć, albowiem ogarnie ich panika. Jednak uczeni wytrzymają i nie zakrzyczą, nie uciekną – dlatego zostaną żywi i będą tych nieludzi obserwować. W ten sposób w świecie pojawi się informacja, potwierdzona przez uczonych o tym, jak i co się dzieje z zamianą ludzi. Urządzeń tych zostanie zrobiona wielka ilość i będą one bardzo przydatne dla ludzi. Używane będą bardzo różnorodnie. Sławoczka nie tylko opowiadał, on jakby brał udział w przyszłej rzeczywistości, dlatego jego opowiadania o przyszłych wydarzeniach są tak żywe i wiarygodne.

Przejdzmy teraz do naszego Rodaka, prawdopodobnie twórcy portalu „Wolna Polska„. Na jego łamach, w roku 2014, pojawiła się taka informacja: „Poczynając od lat 70-tych w USA były prowadzone przyspieszone opracowania „broni etnicznej”. I jak uważa wielu ekspertów, do chwili obecnej wynaleziono nowe szczepy śmiertelnych wirusów, które mogą rozprzestrzeniać się tylko w określonym środowisku etnicznym. Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne niedawno oświadczyło, że „postępowy rozwój genetyki może już w niedalekiej przyszłości stać się przyczyną przeprowadzenia na niespotykaną skalę czystek etnicznych”.

utworzenia „biologicznej dominacji nad światem”  niedawno idea ta została nagłośniona przez poważnych neokonserwatywnych polityków USA w raporcie „Nowe rubieże obrony Ameryki”. w ciągu najbliższych kilku lat sztuka prowadzenia wojny w powietrzu, na lądzie i na morzu będzie się zupełnie różnić od obecnej, a walki będą się odbywać w nowych wymiarach – w kosmosie, „cyberprzestrzeni”, a także na poziomie wewnątrzkomórkowym i drobnoustrojowym (mikrobowym)”.

Dalej mówi się o tym, że „zaawansowane formy broni biologicznej, które będą wybierać jako cele określone genotypy ludzkie, potrafią wyprowadzić ten kierunek ze świata terroru na godne miejsce wśród politycznie uzasadnionych środków!  Zainteresowanych odsyłam do artykułu „Imperium Bioterroru”, który przetłumaczyłem w sierpniu 2014 r. dla <Wolnej Polski>. Opisano tam prace amerykańskich naukowców mikrobiologów nad tworzeniem nowych form wirusów i bakterii, które m.in. maja działać wybiórczo tylko na pewne rasy, grupy etniczne ludzi.„

Wszystkie podane powyżej informacje układają się w coraz wyraźniejszy obraz nadchodzącego „Nowego Wspaniałego Świata„, który dla sporej liczby polskiej pato-elity jest tym na co od wielu lat czekają ! To do niego, na siłę, jesteśmy po roku 1989 przyklejani. Wspomniane „Imperium Bioterroru” jest obecne w Polsce, gdzie jak państwo zobaczą w proponowanym tu filmie, oficjalnie wstrzykuje się Polakom nieznane wirusy, mogące asymilować nas do cywilizacji humanoidów GMO. Na początku roku 2020 premier Morawiecki uruchomił gigantyczny plan ratowania Polaków od plagi śmierci jaka nawiedza naszą Ojczyznę ! Co roku w Polsce na raka umiera 100 tys. osób. To jeden z najgorszych wyników w UE. Czy pan Morawiecki wie coś, czego my nie wiemy ? Zresztą proszę przeczytać urywek tekstu, wspomnianego portalu „Wolna Polska”:

„To nie może być! Rak nie jest chorobą zakaźną! Wszystko to są wymysły, podobne do „teorii spiskowej” lub spotkań z Marsjanami!”. Tak władze amerykańskie odreagowały na zarzuty rządu Wenezueli o tym, że wielkiego przywódcę Rewolucji Boliwariańskiej Hugo Chaveza uśmiercono przez zakażenie go wirusem raka. Eksperci uważają jednak, że tak duża liczba przywódców latynoamerykańskich (przy czym właśnie o poglądach lewicowych!), którzy zachorowali na raka w przybliżeniu w tym samym czasie, nie można wytłumaczyć przyczynami naturalnymi. Niewielu ludzi wie o tym, że na długo przed nieludzkimi doświadczeniami w niemieckich obozach koncentracyjnych śmierci w czasie II wojny światowej, Amerykanie przeprowadzali podobne eksperymenty na mieszkańcach Ameryki Łacińskiej pod patronatem „Instytutu Badań Medycznych” Rockefellera.„

Wysoce prawdopodobnym jest sytuacja, w której pewne gremia globalistów („potomstwo jego” – węża – reptilianina – smoka), uznały Kościół Katolicki, Polskę, jak i Izrael, za zagrożenie dla ich planów. Muszą się jakoś pozbyć najbardziej katolickiego Narodu, ale i ciągle jeszcze wierzących Żydów, bardzo często mesjanicznych. Najlepiej dokonać tego po cichu – za pomocą zaprogramowanej materii.

Wszyscy którzy wierzą w Jezusa, także za pośrednictwem Maryi Dziewicy, są uznanwani za „Jej potomstwo” ! Na podstawie proroct Sławika uznajemy obecny czas jako wstęp do Apokalipsy, zwłaszcza tej Biblijnej. W rozdziale 12. Apokalipsy św. Jana pojawia się tajemnicza „Niewiasta obleczona w słońce”. Kim Ona jest? Co symbolizuje owa postać, albo postaci ?  Kolejny raz musimy sięgnąć do biblijnych symboli, do semantycznego kodu. Zasadniczym tematem całego rozdziału 12. Apokalipsy jest zstąpienie Szatana (smoka-ufonauty-reptilianina) na ziemię, jego walka z Niewiastą i pozostałą częścią jej potomstwa, czyli tymi, którzy są wierni przykazaniom Bożym oraz trwają świadcząc o Jezusie.(Reszta tekstu w podanym linku)

Polacy genetycznie modyfikowani przez tajne organizacje UFOnautyczne Crispr Cas 9

https://youtu.be/gXxRTuLqKbo

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)

Komentarze

Portret użytkownika mark larry

HOW DOES THE KIND OF

HOW DOES THE KIND OF ILLUMINATI MAKE ME RICH AND WORD. I am a member of the Illuminati brotherhood, I want to thank Mr. Lucifer for what he has done for me, he changed my life, brought joy and happiness to my life, I live a good life today because of the Illuminati brotherhood, I tried to join the Illuminati brotherhood all my life, I was cheated several times, but I still don't give up, because when you give up in life, life also gives up in you, if I've been cheated so many times, I advise you not to give up, because the Illuminati brotherhood is real, I joined the real Illuminati, paying only $ 300 to join the Illuminati, I want you all to know today, you pay money to join, my advice to all of you is to make a decision and join the Illuminati brotherhood,

Portret użytkownika jaa

Kiedy takim demonom byłoby

Kiedy takim demonom byłoby lepiej przebierać się w ludzi i całkiem nimi zawładnąć? Dzisiaj, czy może tysiąc lat temu i dzisiaj już sobie żyć tu bez problemów?. Poza tym. Po kiego grzyba mieliby znakować ludzi i dawać im jakieś dobra? Skoro są tacy cwani to na pewno znają mnóstwo trucizn i innych sposobów na to, żeby wszystkich albo pozbawić życia albo chociaż zahipnotyzować. Podobno są też tacy zdolni, że potrafią telepatycznie wywierać wpływ na ludzi więc może potrafią też zbudować urządzenia do masowej telepatii? Jeżeli boją się modlitw albo Jezusa Chrystusa to chyba dość prosto można to jak w tym filmie Marsjanie atakują nagrywać sobie te słowa i puszczać obok  siebie z głośników przez całą dobę.Jeżeli by to wystarczyło to w czym problem, żeby coś takiego zrobić? Poza tym. W, Rosji i, na Ukrainie jest sporo religijnych spotkań. Widać to w ich telewizjach. I, jakoś słabo sobie radzą skoro wciąż nadają o tym, że jest jakiś problem z tymi demonami. To albo coś jest nie tak z ich interpretacją faktów albo są może właśnie tym religijnym zależy na tym, żeby coś takiego się działo. Bo, wtedy mogą nawijać swoje teksty. Bo, czego mogą bać się ludzie pokroju religijnego? Że, te ich oczekiwania nie są realne. A, kiedy najwięcej ludzi do nich lgnie? Wtedy, gdy czują strach przed demonami. To, kto się tak naprawdę posługuje tymi demonami? Może właśnie ci, niby religijni?. Bo, skąd niby mają te różne informacje? Albo je wymyślają albo ktoś im je przekazuje albo mają dostęp do jakiejś bazy wiedzy albo bazy wydarzeń, które miały miejsce. Wystraczy poczytać niektóre komentarze i od razu widać, że to jakaś propaganda. A, Rosja i Ukraina bez żenaday posługują się religią w celach wywiadowczych i dla celów tajnych służb. Kilka lat temu był w tv program, w, którym jakiś agent ukraiński albo rosyjski przyznawał, że to dla nich główne pole do działania. Bo, ludźmi w takim amoku bardzo łatwo jest manipulować. I, tak bylo już kilka tysięcy lat temu i, wciąż, przez te wieki. To, po prostu sposób na sterowanie umysłami i nastrojami. Każda treść, którą ktoś przeczyta, zwłaszcza pokroju religijnego wpina się w umysł tak, jak te stwory w filmach o obcym. Oczywiście tu są wkodowywane przekazy, że właśnie tu jest ochrona, a, reszta to diabły i szatany i demony i, cała ferajna tego typu kosmitów. Ale, nie mówią, że sami też są z tej branży. I, to awangardą demonów.

Portret użytkownika Luice Alberto

Witaj, witaj w wielkim

Witaj, witaj w wielkim bractwie iluminatów, dołącz do nas teraz i wzbogacaj się, gdy dołączysz do bractwa, otrzymasz natychmiast 20 000 000 USD, a będziesz zarabiał 1 000 000,00 USD co 2 tygodnie. Dołącz już dziś i stań się bogatszy i sławny w życiu aż do śmierci , zainteresowana osoba powinna WhatsApp: +2348147226753 lub e-mail: [email protected]

Nie daj się zwieść i strzeż się oszustów internetowych, którzy twierdzą, że są jednym z nas, upewnij się, że najpierw potwierdzisz przed zapytaniem.

Portret użytkownika Luice Alberto

Witaj, witaj w wielkim

Witaj, witaj w wielkim bractwie iluminatów, dołącz do nas teraz i wzbogacaj się, gdy dołączysz do bractwa, otrzymasz natychmiast 20 000 000 USD, a będziesz zarabiał 1 000 000,00 USD co 2 tygodnie. Dołącz już dziś i stań się bogatszy i sławny w życiu aż do śmierci , zainteresowana osoba powinna WhatsApp: +2348147226753 lub e-mail: [email protected]

Nie daj się zwieść i strzeż się oszustów internetowych, którzy twierdzą, że są jednym z nas, upewnij się, że najpierw potwierdzisz przed zapytaniem.

Portret użytkownika Sopel

nie dotrwałem do końca.....

nie dotrwałem do końca.....

Być może, apokalipsa już się zbliża. Jednak to, co przeczytałem, przekracza zdrowy rozsądek. Z tekstu wynika, że nieświadomi ludzie trafią do piekła, bo dadzą się oznaczyć szóstkami niewidocznymi dla nikogo! Bóg nie pozwoli nieświadomym i niewinnym ludziom trafić do piekła. Dlaczego ? Ano dlatego, że tylko świadome wyżeczenie się Boga oraz świadome czyny - zbrodnie na 10ciu Przykazaniach - są drogą do piekła.

Jednak, najważnieszy jest moment "zamknięcia oczu": wtedy Bóg (lub Ktoś od Niego) pyta wprost: po której stronie jesteś ? Jeżeli odpowiedź padnie: po stronie Boga - wtedy jest czyścieć (chyba że poziom demoralizacji jest taki wysoki, że Pan stwierdzi "sorry no bonus"...)

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Skomentuj