Tajemnica Kandelabru z Paracas nadal pozostaje nieznana

Kategorie: 

Źródło: wikipedia

Nasi przodkowie pozostawili bardzo wiele materialnych śladów swej obecności na Ziemi i nie dla wszystkich z nich udało się odnaleźć satysfakcjonujące wyjaśnienie. Niektóre zjawiska pozostają nierozwiązaną tajemnicą. Niewątpliwie należą do nich geoglify - olbrzymie obrazy na powierzchni Ziemi, które widać tylko z dużej wysokości.

 

Prawdopodobnie najbardziej znane z geoglifów to linie w Nazca. Jednak dwieście kilometrów od Nazca znajduje się jeszcze bardziej tajemniczy przykład takiej struktury, tak zwany kandelabr z Paracas.

 

Andyjski kandelabr to gigantyczny trójząb stworzony na powierzchni nadmorskich klifów w Zatoce Pisco. Formacja mierzy około 180 metrów. Pomimo bliskości do Nazca, ten geoglif prawdopodobnie nie został stworzony przez ludzi z Nazca.

Starożytna ceramika odkryta w pobliżu, a odnosząca się do okresu około roku 200 p.n.e., wskazuje, że prawdopodobnie kandelabr jest autorstwa kultury Paracas.

 

Pewne oznaki wskazują na religijny charakter geoglifu. Dodatkowo miejscowi uważają, że stanowi on część kultu bóstwa Wirakoczy, czyli boga stwórcy.

Inne źródła sugerują, bardziej praktyczny cel trójzębu. Kandelabr jest osadzony w ścianie wzgórza, a jego gigantyczny rozmiar oznaczał, że ​​był on widoczny z daleka, przynajmniej 20 km od wybrzeża. To przekonało niektórych badaczy, że był on używany jako rodzaj latarni morskiej dla żeglarzy.

 

Płaskowyż Nazca pełen jest figur wyżłobionych w powierzchni ziemi. Wielu naukowców spiera się o to jaki cel miało tworzenie rzeźb o kolosalnych rozmiarach, które widać tylko z lotu ptaka. Nie wiadomo tez do końca kto wykonał te geoglify i jak udało się zrobić to bez zdolności wzbijania się w powietrze.

Naukowcy wierzą, że dokładne linie proste, trójkąty i trapezy, - wykonane na peruwiańskiej pustyni powstały na skutek działania jakiejś preinkaskiej kultury, która istniała w czasach starożytnych.

 

Aby zapełnić białe plamy na kartach historii ustalono, że Kandelabr z ​​Paracas został stworzony przez przedstawicieli kultury Paracas, która jest uważana za potomka kultury Nazca.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika rychu'59

identyczny kandelabr można

identyczny kandelabr można zobaczyć na rysunkach naskalnych w (chyba) melanezji - w "szkole nawigacji" starożytnych żeglarzy - widać go w filmie (mniej więcej w polowie) z cyklu "ginące cywilizacje" - odc. 29 - "zdobywcy oceanu Spokojnego" - prod. fr. - 1996 r.  - rysunki dotyczą budowy tradycyjnych łodzi dwukadłubowych i kursów na dotarcie do konkretnych wysp/miejsc.                                                         -

Portret użytkownika Pacal

Klif? Wcale nie wyglada na to

Klif? Wcale nie wyglada na to, że "Trójząb z Paracas" wykonany zostyał na klifie ale rzeczywiście, widnieje na dosć wysokiej hałdzie nadbrzeżnej, nachylonej w stronę oceanu. Wedle definicji, klif,  faleza: jest to "urwisko brzegowe" – stroma, często pionowa ściana morskiego lub jeziornego nadbrzeża, utworzona wskutek podmywania tego brzegu przez fale. 

Portret użytkownika H.R.

Rozbrajają mnie twierdzenia

Rozbrajają mnie twierdzenia tej tzw. poprawnej nauki. Oto przykład tej "naukowej" logiki. Skoro koło trójzęba z Paracas znaleziono jakieś skorupy z 200 r. p.n.e., to oznacza to, że ta kultura była twórcami trójzęba. To oznacza, że skoro koło piramid w Gizeh odkopiemy butelkę po Coli, to właśnie ta kultura o nazwie "Cola" była budowniczymi piramid. Ja pierdzielę! Za co rozdają te doktoraty? Chyba jednak za świnię, jak to drzewiej bywało.

Portret użytkownika Pacal

Latarnia mordka? Ktoś kiedyś

Latarnia mordka? Ktoś kiedyś ten kandelabr "zapalał"? Chodzi oczywiście o coś co ma wyobrażać to na tym piasku! Może jakaś magia albo rytuał przywoływania Wirakoczy, który co wiadomo nam, przybywał do tego kraju z zachodu i zapewne w tą samą stronę się oddalał? Tedy nie byłaby to żadna "latarnia morska", w znaczeniu i w funkcji jakie dla takich obiektów zwykle przypisujemy. Nic zgoła użytkowego a to by przemawiało za sakralnym charakterem tego artefaktu jednak.
 

Portret użytkownika Tom Bom

Forma tego geoglifu ma wiele

Forma tego geoglifu ma wiele cech charakterystycznych dla 2-wymiarowego przedstawienia wyładowania plazmowego: kształt trójzęba, toroidalne formy na rozgałęzieniach i wielokrotne odgałęzienia kolejnych poziomów. Do tego mamy orientację północną, odpowiadającą położeniu takiego wyładowania plazmowego na niebie, w okresie osiowej koniunkcji planet. Mowa tutaj oczywiście o wyładowaniach plazmowych o charakterze międzyplanetarnym, zgodne z koncepcją Velikovskiego, Thornhilla i Talbotta. Koresponduję z Wallem Thornhillem w tej sprawie, potwierdził on moje spostrzeżenia, jego zdaniem nie ma innego wytłumaczenia dla tej formy niż zobrazowanie kształtu wyładowania plazmowego widzianego na niebie w okresie zmiany orbit planet. Konkluzja: to może być największy (rozmiarem ale nie wagą) dowód na poprawność koncepcji Electric Universe.

Strony

Skomentuj