Tajemnicze czarnookie dzieci, mogą być w jakiś sposób związane z facetami w czerni

Kategorie: 

http://www.unexplainable.net

Podróżując po internecie, nie trudno jest trafić na wiele niezwykłych, bądź niepokojących informacji. Przykładem czegoś takiego mogą być opowieści o czarnookich dzieciach, które swoim wyglądem i zachowaniem znacznie odstają od normy. Zdaniem niektórych badaczy, historie o czarnookich nastolatkach są, w dość dużym stopniu podobne do obserwacji równie słynnych „Facetów w Czerni”.

 

Do większości spotkań z małymi czarnookimi potworkami, dochodzi w domach. Z reguły pojawiają się one w małych grupkach, prosząc o wpuszczenie do domu, tłumacząc się w dość lakoniczny sposób. Większość z nich wydaje się dla rozmówców w pełni normalna, aż do momentu, gdy zaczyna się niczym niepohamowane uczucie strachu. Dopiero wtedy większość rozmówców zauważa kolor oczu swoich małych gości.

Pierwsze dobrze udokumentowane spotkanie z czarnookimi dziećmi pochodzi od reportera Briana Bethela. W jego opowieści, dwoje dzieci podeszło do niego, kiedy siedział w samochodzie. Z wyglądu, dzieci prezentowały normalnie, nosiły modne ubrania i miały bladooliwkową skórę. Nagle, Bethel poczuł przypływ adrenaliny, który opisuje w taki sposób

“Czułem jak uczucie strachu nadchodzi. Coś, (czułem to instynktownie) było nie tak, ale nie wiedziałem, czym mogłoby to być”.

Twierdząc, że są w drodze do kina, ale zapomnieli pieniędzy z domu, dwaj chłopcy poprosili Bethela o podwiezienie do domu. Kiedy Bethel odmówił, dzieci wydawały się być zezłoszczone.  W miarę upływu czasu strach i panika rosły, a Bethel poczuł, że chce otworzyć drzwi. Jednakże, kiedy kątem oka zobaczył kolor ich oczu, panika wzięła górę. Dzieci miały czarne jak węgiel oczy, całkowicie pozbawione tęczówek i źrenic. Po jakimś czasie Bethel był w stanie w końcu przemóc strach i odjechać.

 

Spośród wielu teorii, wyjaśniających w ten czy inny sposób kim tak naprawde są ów tajemnicze dzieci jest zdecydowanie zbyt wiele domysłów a za mało faktów. Dzisiaj zamierzam się więc skupić na stosunkowo nowej teorii, która miałaby połączyć tajemniczych facetów w czerni z fenomenem czarnookich dzieci. Po pierwsze wielu badaczy zauważa ściśły związek obu tych zjawisk z kolorem czarnym w wielu jego konfiguracjach. W obu przypadkach obserwowane osoby są ubrane w czarne ubrania, buty lub inne akcesoria. Prawie wszystkie spotkania z facetami w czerni i czarnookimi mają miejsce długo po zachodzie słońca. Czyżby kojarzone z facetami w czerni okulary słoneczne, pełniły jeszcze inną rolę poza ochroną przed promieniami słonecznymi ?

Po drugie zarówno czarnookie dzieci jak i faceci w czerni, zawsze są opisywani jako mający bladą karnację. Niektorzy sugerują nawet, że ich skóra wygląda jakby była sztuczna, a wręcz oliwkowa, co miałoby sugerować, że mają korzenie śródziemnomorskie. Zarówno pierwszy jak i drugi zarzut, dość często pojawia się przy opisywaniu facetów w czerni. Co więcej mimo iż większość obserwowanych czarnookich dzieci jest oceniana na około 10-14 lat, to żadne z nich nigdy nie posiadało cech charakterystycznych dla tego wieku jak choćby piegi czy nawet lekki trądzik.

Następne podobieństwo, to sposób wymowy zdań. Czarnookie dzieci zawsze mówią tym samym monotonnym stylem a tworzone przez nie zdania często wydają się sztuczne, co jest również prawdą w przypadku kontaktów z facetami w czerni. Co jednak najbardziej martwi, to fakt, że każdy kto kiedykolwiek spotkał czarnookie dziecko, zawsze zwraca uwagę na dziwny podświadomy wpływ jaki mają one na jego psychikę. Coś pokroju kontroli umysłu, którą zajmują się przecież też faceci w czerni. Trudno powiedzieć, czy oba sposoby manipulacji działają na tej samej zasadzie, niemniej warto się nad tym zastanowić. Fakt, że spotkania z przedstawicielami obu tych grup zakłócają działanie urządzeń elektrycznych nie może być przypadkiem, a wyjaśnienie tej zagadki może się okazać ciekawsze niż myślimy.

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika DAY

Przypomina mi to temat o

Przypomina mi to temat o dzieciach w bazach i black goo, ktore przejelo nad tymi dziecmi kontrole. Miles Johnston nagral wywiad z dziewczyna ktorej udalo sie pokonac ta istote, wstrzyknieta sila. Mowila tam wlasnie o czarnych oczach, ktore zaobserwowala u siebie, kiedy walczyla wewnetrznie z "tym". Intrygujacy i przykry temat.

Portret użytkownika czytelnik

Dawno, dawno temu w radiu

Dawno, dawno temu w radiu słyszałem opowiadanie Marcina Wolskiego. Tytułu oczywiście nie pamiętam.
Pewien człowiek mieszkał ze swoją matką w bloku. Ona robiła obiady, sprzątała, czyli zwykła starsza kobieta zajmująca się domem. Pewnego wieczora, pod ich oknem pojawiło się światło. Kobieta podeszła do szyby i jakby wchłonęła ten blask. Od tego czasu, jak to mówił bohater "coś się w niej zepsuło" Zupę nalewała obok talerza, sprzątała ciągle jeden kąt, mówiła bez sensu itp.
Tyle zapamiętałem. A przytoczyłem to nawiązując też do filmu "Faceci w Czerni" Te dzieci z artykułu to tylko ludzka powłoka, skóra zdjęta z uprowadzonych maluchów. Tych, spośród tysięcy corocznie zaginionych.
Obym się jednak mylił...

Portret użytkownika Zenek :)

Czarnookie dzieci - CZERŃ

Czarnookie dzieci - CZERŃ (black goo) opakowana w pokrowiec. Podobnie rysowano madonne jako CZERŃ w złotej MASCE....

Monotonne mówienie, dziwna składnia zdań = SZTUCZNA INTELIGENCJA..... Zrzucenie Maski, Zrzucenie 2 skóry.... od czegoś to się wzięło.....

PS.
Ci od tych dziwnych filmików z postaciami w masce "kruka" chcą być do nich podobni czy tez przedstawiają wyrośnięte osobniki po wielu WYLINKACH....

Portret użytkownika Homo sapiens

Te formy genetycznie

Te formy genetycznie modyfikowanych istot ludzko podobnych mogą należeć do rodziny przedpotopowej, która ciągle gdzieś się ukrywa lub jest tworzona przez UFO w ramach ich ciągłych mieszanek genetyczno okultystycznych,
Ogólny brak form przejściowych odnosi się także do tak zwanej "ewolucji człowieka". Mogłoby to się wydawać dziwne, skoro reklamuje się tak wielu naszych rzekomych "przodków". Trudno śledzić wszystkie tak różne i zmieniające się twierdzenia, ale wiek ostatni pokazał, że każdy kolejny z tych szeroko rozgłaszanych "przodków" jest później po cichu odrzucany. Następuje to jednakże dopiero wtedy, gdy jakiś nowo znaleziony kandydat zajmie miejsce tamtego. Dzisiaj nagłaśnia się wąską grupę australopiteki — H. habilis, z której najlepiej znaną jest słynna skamielina Lucy. Dr Charles Oxnard należy do rosnącej liczby anatomów ewolucjonistów, którzy po starannym prześledzeniu dużej liczby pomiarów przy pomocy wieloczynnikowej analizy komputerowej (jest to obiektywna metoda, która nie zależy od przyjętej z góry wiary w pochodzenie) ocenia, iż stworzenia te nie są ludzkimi przodkami.

(Oto zdjęcie całkowicie szokującej starożytnej czaszki odkopanej w pewnym archeologicznym miejscu, jej anatomia wskazuje, że na Ziemi istniały całkiem odmienne anatomiczni istoty rozumne ! Budowa jest szokująco inna od ludzkiej ! Ze zródeł wynika, że jest autentyczna, nikt jej jeszcze długo nie pokaże, zresztą jeśli nawet to media dezinformacji wymyśliły by zapewne jakąś "specjalną" historię na jej temat !) Więcej w temacie niecodziennych i ukrywanych czaszek pod tym adresem:
http://popotopie.blogspot.com/2013/06/analiza-anatomiczna-czaszek-nefilim.html

Dr Oxnard twierdzi, iż mimo że pierwotnie uważano je za człekokształtne, a przynajmniej pośrednie pomiędzy małpami i ludźmi, to "różnią się one zarówno od ludzi, jak i od małp afrykańskich, bardziej aniżeli obydwie te żyjące grupy różnią się od siebie. Australopiteki stanowią odrębną grupę." Zaznacza on, że wniosek ten, iż nie są to nasi przodkowie, popierany jest przez zwiększającą się liczbę badaczy, którzy "nie są związani ze znalazcami skamieniałości." A co z tym tak zwanym Homo erectus? Prawidłowo uformowane typy szkieletów Homo erectus prawdopodobnie reprezentują rzeczywistych ludzi, żyjących po Potopie i posiadających rasowo zróżnicowane kości.

Ogromna różnorodność jest możliwa pomiędzy kośćmi psów różnego rodzaju, od pekińczyka do bernardyna. Takie warianty mogą być wyselekcjonowane w ciągu tylko paru pokoleń. "Ciśnienie selekcyjne" w szybko zmieniającym się środowisku po Potopie oraz izolacja ludzi (po przymusowym rozproszeniu się od czasów wieży Babel) w małych oddzielonych społecznościach, dały świetne warunki do szybkiego wyodrębnienia i uwypuklania (uprzednio już istniejących, stworzonych) genetycznych różnic. Takie rasowe warianty mogły także dotyczyć cech kości. W porównaniu z bardzo dużą różnorodnością ludzkich ras pod względem innych cech, różnice szkieletowe pomiędzy szkieletem erectusaa innymi szkieletami ludzkimi nie są aż tak wielkie. Co więcej, wiadomo, że w Europie, w tym samym czasie co typy "współczesne", żył nie tylko erectus, ale także Neandertalczyk i typy Cro-Magnon (które przeciętnie mają większą pojemność mózgu niż dzisiejsze populacje).
Niedawne znalezienie narzędzi w Indonezji sprawiło, że dr Allan Thorne, ewolucjonista, zasugerował, iż ci rzekomo "przedludzcy przodkowie" posiadali żeglarskie umiejętności oraz technologię. Jego wypowiedź zacytowana została w gazecie The Australian, 19 sierpnia 1993 roku, gdzie mówi o nich: "Oni nie są [tj. nie powinni być nazywani] Homo erectus, oni są ludźmi." Jeśli ktoś użyje ewolucyjnej skali czasu oraz ewolucjonistycznych kryteriów klasyfikacji, a następnie sporządzi wykres ze wszystkich odkryć skamieniałości "hominidów", szybko odkryje, że z jakiejkolwiek ewolucyjnej sekwencji zostaną nici.
http://popotopie.blogspot.com/2013/10/ewolucja-czy-stworzenie.html

Sir John Carew Eccles
neurofizjolog: 1963 nagroda Nobla w dziedzinie medycyny

"Utrzymuję, iż tajemnica człowieka jest niesamowicie minimalizowana przez redukcjonizm naukowy, z jego obiecująco brzmiącym materialistycznym twierdzeniem o możliwości ostatecznego wytłumaczenia całości świata duchowego w kategoriach działalności neuronowej. Takie przekonanie musi być sklasyfikowane jako przesąd... musimy uznać, iż jesteśmy duchowymi istotami z duszami istniejącymi w świecie duchowym, jak również materialnymi istotami z ciałami i mózgami istniejącymi w świecie materialnym."
"Jako że materialistyczne rozwiązania nie zdołały wyjaśnić naszej doświadczonej unikalności, jestem zmuszony przypisać unikalność Jaźni bądź Duszy ponadnaturalnemu duchowemu stworzeniu."

 

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Strony

Skomentuj