Tajemniczy trójkątny obiekt znaleziony na Księżycu

Kategorie: 

źródło: Google

Lista księżycowych anomalii jest bardzo długa. Najnowsza z nich została odkryta na oficjalnie opublikowanych zdjęciach. Jest to intrygujący trójkątny obiekt wypatrzony na powierzchni Księżyca.

 

Natura zwykle nie tworzy formacji o regularnych kształtach. Dlatego właśnie, gdy na Marsie lub na Księżycu ktoś zauważy nietypowe formacje zwykle rozpala to emocje i prowadzi do zadawania pytań o to kto je stworzył. Na przykład trudno uwierzyć, że jakiś meteor jest w stanie stworzyć trójkątny krater, a właśnie z czymś takim mamy do czynienia na Księżycu.

 

W tym konkretnym przypadku struktura odkryta przez internautę o nicku WowForReeel jest rzeczywiście dziwaczna. Nie dość, że posiada wyraźnie trójkątny kształt to jeszcze na obrzeżach widać coś, co wygląda jak światła. Jest ich konkretnie siedem, a cała struktura zszokowała już wiele osób, w tym niektórych naukowców, którzy nie potrafią zinterpretować tego znaleziska.

 

Niektórzy twierdzą, że jest to statek kosmiczny, który mógł wylądować na powierzchni Księżyca. Trzeba przyznać, że nasz satelita wydaje się być idealnym punktem obserwacyjnym i jeśli jakaś cywilizacja chciałaby obserwować nas bez ryzyka wykrycia to powinna budować bazy właśnie na powierzchni srebrnego globu.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Badacz zjawisk

Takie coś, to ja mogę w

Takie coś, to ja mogę w paincie zrobić w 3 sekundy. Ludzie dajcie spokój, same anomalie na tym ksieżycu a liczba nowoodkrytych pikseli naprawdę przeraża. Piksel goni piksel. Technologia jest do dpy, skoro na zdjęciach z najbliższego ciała niebieskiego widać jedynie piksele.

Portret użytkownika b@ron

było by nonsensem żeby

było by nonsensem żeby wierzyć w boga (dowolnego) i twierdzić że inne planety nie mogą posiadać życia...otóż mogą , po co bóg miałby stworzyć tyle planet jeśli miały by być martwe? jeśli jakieś istoty nie mogą żyć na powierzchni ,mogą żyć wewnątrz...dotyczy to zarówno innych galaktyk ,jak i naszych sąsiadów...np. jowisza...no tak jowisza...tam życie może być ukryte poprzez gęstą atmosferę ...pod którą to jest planeta skalista...życie na ziemi zaczeło się z dużym prawdopodobieństwem też wewnątrz ziemi a z czasem warunki na zewnątrz stały sie możliwe do zaludnienia...no i cywilizacja z wnętrza wypuściła pierwszego człowieka do hodowli...życie się przyjeło i jest do dziś...księżyc jest o rzut beretem i ludzkość tam dotarła zapewne ...jednak ta z wnętrza...my z zewnątrz też próbujemy go podbić ,jednak czy to się powiedzie ???...może...jeśli nam pozwolą ci z wewnątrz...
...jest jeszcze jedna opcja ,my żyjemy w klatce...a to co nas otacza to hologram...hodowla dusz dla ...bytu który ich potrzebuje jak my pożywienia...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Fanka1

Gdyby było bronie tak, jak

Gdyby było bronie tak, jak piszesz, to musiałnyś sobie wyobrazić, że ta "cywilizacja" pierwotna stworzyła całe biologiczne życie na Ziemi, cały izależniony od siebie wzajemnie ekosystem (bakterie, rośliny, zwierzęta) a nie tylko człwieka, bo on bez ekosystemy nie mógłby przeżyć. Musiałaby być twórcą wszelkiego ziemskiego życia. Sądzisz, że nie wymyśliłaby czegoś prostszego, by się nażreć dusz? Np. stworzenie w laboratorium pod ziemią jednego sztucznie odżywianego gatunku?
Poza tym ekosystem ziemski jest zbyt piękny i zróżnicowany, by jakiś zły żarłoczny byt tak wszystko cudownie zorganizował dla tego jednego celu, by się po prostu "nachapać".
Według mnie ziemski świat stworzył ktoś, kto ma wyobraźnię i niesamowite poczucie piękna. Stworzył człowieka jako istotę myślącą i zdolną do tworzenia i miłości. To jest więc ktoś dobry, kogo cieszy, że mamy szansę odczuwać ziemskie szczęście a Jemy, Stwórcy za tę możliwość podziękować.
Natomiast ten byt/lub te byty, które są zainteresowane niszczeniem człowieka podczas ziemskiego życia oraz chcą dręczyć dusze po śmierci, to złe byty. Nie stworzyłyby takiego piękna jakim jest Ziemia i Świat.

Portret użytkownika b@ron

Fanka1...jedno drugiego nie

Fanka1...jedno drugiego nie wyklucza, otóż zacznijmy od tego że zadam ci pytanie ...czy jesteś pewna że zwierzęta , rośliny (tak rośliny) nie mają dusz?...pytanie trochę retoryczne ,jako że nikt na 100% nie zna odpowiedzi na ten temat ...zwróć uwagę że zarówno zwierzęta i np. drzewa umierają tak samo jak człowiek ...jeśli mają duszę/energię ,z całą pewnością jest ona cenna dla boga/bytu ...poczucie piękna nie świadczy o tym czy ktoś jest dobry bądź zły tak samo wyobraźnia ...zwróć uwagę na to że np. budując dom , możesz wejść do niego i mieszkać byle było ci ciepło i byleś miała dostęp do podstawowych mediów ...po co go malujesz czy kładziesz płytki w łazience?...przecież nie są potrzebne do niczego prócz estetyki ...ekosystem jest piękny i zróżnicowany...masz rację stwórca musiał być artystą tak jak każde z nas...zauważasz teraz podobieństwo? a teraz powiedz mi czy ktoś kto ma w domu owe niepotrzebne rzeczy jak płytki czy pomalowane ściany...jest dobrym człowiekiem?...oczywiście że nie musi być dobry ...tak samo jak stwórca...a teraz uczucia...miłość...cudowne uczucie,biedny ten kto nie wie co znaczy się zakochać ...uczucia być może są potrzebne do podniesienia "jakości duszy"...pozatym np. miłość może być potrzebna do tego żebyśmy się rozmnażali tj. by dusz było więcej...zwróć uwagę na to że pragnienie dziecka zazwyczaj jest objawem miłości...jeśli kogoś pokochasz chcesz mieć z nim dziecko...jeśli jednak decydujesz się tylko na seks aby zaspokoić swoje potrzeby , bedziesz starała się to robić tak by dziecka z tego nie było...prawda?...tak więc ktoś kto tych dusz potrzebuje ,mógł wymyślić miłość właśnie dla swojego dobra a nie naszego...my oczywiście na tym nie tracimy przecież seks jest piękny a na dodatek mamy kochane dzieci ...niezrozumiałe dla mnie jednak w tej teori jest dla mnie to dlaczego umierają dzieci...tj. "niedojrzałe dusze"...gdyby to był efekt wojny owego "bytu" z innym "bytem"...znaczyło by to że ten drugi "byt" nie potrzebuje dusz...a więc czego???...gdybanie

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Fanka1

[email protected] Miłość a pożądanie i

[email protected]. Miłość a pożądanie i rozkosz z seksu to nie zawsze jest to samo. To bardziej skomplikowany mechanizm. Miłość nie ogranicza się do tzw. pary, zwykle damsko-męskiej. Miłość do rodziców, czasem nawet do psa czy kota nie jest powiązana z pożądaniem, prokreacją itd. (wyłączając tzw. zboczenia) Miłość matki a rzadziej (zastrzegam - to moje zdanie) do dziecka może być silniejsza, niż miłośc do partnera/partnerki czy męża/żony (ale to też prokreacja, sorry). Istnieje miłość do rodzeństwa (bez głupich podtekstów) choć to nie jset takie częste i może przeszkadzać konkurencja między sobą. Miłość to dawanie a czasem poświęcenie się dla kogoś innego. Ostatnio dzieciak 8-letni uratował chyba 7 osób z pożaru, stracił życie ratując starego dziadka. Ojciec Kolbe w Oświęcimiu dał przykład takiej miłości. Czasem pokazują takie przypadki na filmach, nie zawsze wyssane z palca. Jak schorowany mąż, matka, ojciec, brat leży w łóżku a najbliższa osoba go opuści, znaczy, że nie było miłości albo była płytka, samolubna. Opieka nad takim chorym nie jest związana z prokreacją ale może być związana np. z wdzięcznością.
Co do tego, czym jest dusza to też dokładnie nie wiemy. Są też ludzie rozróżniający duszę i ducha.
Nie chcę wywołać burzy pisząc, że zwierzęta mają duszę ani rozpisywać się na forum na ten temat. Ale Ci napiszę krótko, moim zdaniem mają ją psy, może inne zwierzęta również. Nadmieniam, że Św. Franciszek mówił o naszych "braciach mniejszych".
A może prawda jest taka, że niektórzy dopatrują soę we wszystkim dobra a niektórzy zła. Piszę to w kontekście pytania, w jakim celu nas stworzono.

Portret użytkownika b@ron

oczywiście Fanka1 ,masz rację

oczywiście Fanka1 ,masz rację ...ja odniosłem się do tego na przykładzie miłości tej dążącej do rozmnażania dusz/energi ...ale uczucia są też inne i zapewne każde z nich ma swoją rolę w poprawianiu "jakości" dusz...bardzo dobry przykład dałaś cytuję ..."Jak schorowany mąż, matka, ojciec, brat leży w łóżku a najbliższa osoba go opuści, znaczy, że nie było miłości albo była płytka, samolubna."...zwróć uwagę na coś takiego jak chęci do życia, każdy doktor powie ci że np. po ciężkiej operacji dużo zależy od tego czy chory się nie podda...czy bedzie walczył...i tak mi kiedyś przyszło do głowy , a jeśli ten bóg/byt nie jest w stanie zabrać nam duszy /energi ot tak...ty sama musisz pozwolić jej odejść...wypuścić ją z siebie ...on ją tylko wtedy uchwyci ...i teraz właśnie ,ktoś kto leży w szpitalu w otoczeniu kochającej rodziny, zapewne ma większe chęci do życia niż ktoś kto zdaje sobie sprawę że po wyjściu ze szpitala wróci do czterech ścian gdzie nikt na niego nie czeka ...w kwesti dusz, to mnie bynajmniej nie szokujesz jako że jeśli mam wierzyć że coś takiego istnieje ...to wierzę że wszystko co żyje ją ma...włącznie z roślinnością ...człowiek poprzez własną pychę sam się wywyższył i nadał sobie zaszczyt posiadania duszy ...dusza to energia życia ...wszystko co żyje i co umiera musi ją mieć...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Fanka1

[email protected] Jeśli stworzył

[email protected]. Jeśli stworzył wszystko, w tym i nas dobry Bóg i zrobił to "na obraz i podobieństwo swoje" to jest to Byt mający w sobie miłość. A że jesteśmy, jacy jesteśmy - również okrutni, cyniczni, pyszni, chytrzy, skłonni do nienawiści i samolubni a także mamy wiele innych wad i nałogów... można się zastanawiać, skąd się wzięły. Czy wady ma również Byt Twórca? Religie mówią, że to dlatego gdyż mamy wolną wolę. Można się zastanawiać, czy Bóg ma też w sobie zło. Ja myślę, że Bóg tylko dopuścił zło, ono wynikło z buntu aniołów przeciw Bogu i człowiekowi, jego żródłem jest Szatan, on na razie nie jest uwieziony a ma wolną wolę. Mamy ścieżkę miłości i o tym mówił Pan Jezus. Najlepsze, co możemy robić, to starać tej ścieżki trzymać. A co będzie po śmierci? Nikt tego nie wie. Są religie. Ja jestem pewna, że jest życie po śmierci, że istnieją dusze. Można oczywiście psuć sobie życie i spokojny sen teorią, np. że jesteśmy hodowlą -  a dusze są żarełkiem dla jakiegoś złego bytu. To zniszczyłoby człowieka i nie miałby siły do życia. Ja jestem pewna jednego, że istnieje zły byt nazywamy go Szatanem, upadłym aniołem - dlatego, że są opętania i działają demony/ archoni.  http://youtu.be/idkov5wIVeM  http://youtu.be/uA_a7hLkHZ8 Od pewnego czasu wiemy też, że są ludzie, którzy czczą... dziwne przedmioty.... (i nie myślę tu o symbolach stosowanych w uznanych  religiach).  Ale egzorcyzmy pokazują, że można takiego odpędzić od żyjącego człowieka mocą Jezusa. Wczoraj w necie czytałam o wielu przypadkach zjaw i zmor nocnych i innych, które odwiedzają ludzi w ich mieszkaniach ( i wcale nie na religijnym portalu).  Mam nadzieję, że zgodnie z prawem wolnej woli mamy wpływ na swój przyszły los po śmierci. Jezus przyszedł by nas zbawić ale my musimy Go wybrać, wtedy mamy szansę po śmierci na dobry los. Myślę, że to najpewniejsza droga i nadzieja dla nas. I nie ma to związku z żadną polityką Watykanu czy Żydami. Ostatnio pisał ktoś na innym forum, że UFO wielokrotnie pokazywały się nad klasztorami w Tybecie i że komunistyczne Chiny o tym dobrze wiedziały. Niby nie ten temat, ale kto wie. Jeśli przyjmiemy, że mają cechy demoniczne... to mają oddalić nas od Boga. Nie można wykluczyć teorii o żarełku - ale nie dla Stwórcy mogą dusze być żarełkiem ale dla tego drugiego - złego.

Portret użytkownika b@ron

Fanka1...ale dlaczego wątpisz

Fanka1...ale dlaczego wątpisz w to że bóg ma wady ...a może bóg wcale nie jest dobry...zauważ że sama biblia tego dowodzi...zwróć uwagę że opisuje ona czasy początku /raju  ale opisuje też czasy ostateczne gdzie ludzie odwracają się od boga ...jeśli biblia nie jest oszustwem ...bóg tak nas stworzył by nadeszły czasy ostateczne ...byśmy się odwrócili od niego,ale nawet nie opierając się na tym wątpliwym dowodzie jakim jest biblia, zawsze zakładamy że bóg jest wieczny...a co jeśli nie jest???...jeśli go już nie ma ?...a my jesteśmy tylko pozostałością jego dzieła ,która prędzej czy później też zginie ...jeśli np. mam w domu akwarium...i umrę...ono istnieje jeszcze jakiś czas, rybki zaczynają z głodu jeść rośliny , potem te silniejsze jedzą te słabsze aż na końcu całe akwarium umiera ...bo nie miało już swojego boga ,który zatrzymał by te tragegie...z nami też tak może być...opętania mogą być manipulowaniem psychiką odpowiednio słabych ludzi...taka reklama dla religi ...która to egzorcyzmem "wypędza demona"

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Strony

Skomentuj