Tajna wiedza o stworzeniu człowieka

Kategorie: 

http://popotopie.blogspot.com

Wiele jest informacji o planecie Ziemia i jej początkach, są one podzielone pod względem światopoglądu, część należy do informacji kreacjonistycznej, czyli takiej która wytyka błędy innego nurtu, a zwie się on ewolucjonizmem darwinowskim.

 

Kreacjonizm jest bardzo specyficznym kierunkiem nauki, bo posiada w swoich podstawach założenie, iż Ziemia i Układ Słoneczny powstały pod wpływem zamysłu i nadprzyrodzonych możliwości Super Istoty Duchowej-Boga.  Kreacjonizm dzięki nauce, pokazuje wiele ciekawych rzeczy z obszaru otaczającego nas świata w sposób, który wykracza daleko poza ramy materializmu naukowego obecnego w darwinizmie.

Posługuje się nauką jako narzędziem dzięki, któremu możemy zrozumieć coś co wykracza daleko poza horyzont rzeczywistości nauk akademickich i to jest w nim właśnie wspaniałe.  

Jednak samo zrozumienie i przyjęcie do świadomości wniosków płynących z tego światopoglądu jest czymś co w innych wpisach określiłem jako bardzo tajemnicze, coś co prawdopodobnie musi się zawierać w danym człowieku, to coś pozwala na akceptację "trudnych" wniosków, na przyjęcie do świadomości tak fantastycznej konstrukcji myślowej, że wielu ją po prostu odrzuca, stwierdzając, iż jest  to niemożliwe (tak jakby powstanie życia z błota było możliwe? albo powstanie samego błota czyli materii samej  z siebie  ?)

W przypadku opisanych przeze mnie w poprzednich tekstach znalezisk (i wielu do nich podobnych artefaktów prezentowanych w filmie Siergieja Albertowicza, oraz video pana Zagórskiego z Klausem Donna) ciągle powraca problem przyporządkowania ich do konkretnej epoki, bowiem odkrywano je na „niewłaściwych" miejscach i w warstwach geologicznych rzekomo o wiele za starych. Z tego względu ciągle kategorycznie uznaje się je za fałszerstwa. Któż jednak w najróżniejszych częściach świata ukrywa przedmioty wykonane

ludzką ręką w warstwach skalnych, liczących sobie jakoby setki milionów lat? Gdyby wierzyć stwierdzeniom geologów na temat wieku warstw skalnych, znajdowane w nich obiekty pochodzenia ludzkiego i organicznego prowadzą do absurdalnych wniosków. A może człowiek żył już w czasach jednokomórkowców, gdy nie było żadnych innych zwierząt i roślin? Tradycyjna nauka dla podtrzymania swojego modelu myślowego bezwarunkowo utrzymuje, że wszystkie te znaleziska to fałszerstwa,

nawet bez sprawdzania poszczególnych przypadków. Jeżeli jednak choć jedno z tych znalezisk uznać za autentyczne, to teoria długich dziejów Ziemi i wynikająca z niej teoria ewolucji prysną niczym bańki mydlane. Jeżeli więc założymy, że choć jedno znalezisko jest prawdziwe, należy stworzyć nową, całkiem inną teorię.

 

Ponieważ obiekty uwięzione w skale czy węglu muszą być starsze od otaczającego je materiału, możliwy jest tylko jeden wniosek: skały są dużo młodsze, niż dotąd zakładano i w momencie, kiedy dany przedmiot został w nich uwięziony, musiały mieć miękką konsystencję. Na skutek jakiegoś kataklizmu, globalnego potopu, znaleziska przeze mnie opisane znalazły się wewnątrz miękkiego lub płynnego materiału.

 

Zdarzenie to musiało zajść całkiem niedawno. W takim przypadku sprzeczność chronologiczna znika. Autentyczność opisanych znalezisk nie stanowi w takim razie zagadki, jest zjawiskiem naturalnym. Wynikałoby jednak z tego, że skorupa ziemska jest dużo młodsza, niż dotąd

zakładano (jeżeli założymy, że zdarzenia te miały charakter globalny). Nie mogło też być ewolucji. Na powstawanie gatunków po prostu zabrakłoby czasu! Jest to logiczny, nieodparty wniosek! Jeżeli jednak nie było ewolucji, nasuwa się pytanie: skąd pochodzą wszystkie wysoko rozwinięte istoty żyjące? Odpowiedź jest tylko jedna: ktoś je stworzył. Odkrycia paleontologiczne i paleoarcheologiczne dostarczają dowodów istnienia i działalności człowieka, a znaleziono je w warstwach od górnej kredy (i wcześniejszych) do plejstocenu. 

 

Na ten sam okres geolodzy datują orogenezę alpejską. Implikuje to, że górotwory systemu alpejskiego zostały wypiętrzone już w czasie egzystencji człowieka na Ziemi, a więc w okresie odległym od nas nie o dziesiątki milionów, lecz co najwyżej o tysiące lat! Te same bowiem osady, w których znaleziono ślady człowieka, spotyka się nawet w szczytowych partiach gór orogenezy alpejskiej.

 

Mamy więc już w czasach historycznych (bądź prehistorycznych) do czynienia z katastrofą geologicznokosmiczną, która obejmuje trzęsienie ziemi o bezprecedensowym zasięgu i natężeniu, związaną z biblijnym Potopem i wszystkimi jego tektonicznymi i wulkanicznymi konsekwencjami kolosalnego i nierównomiernego obciążenia skorupy ziemskiej niewyobrażalnymi masami wody i lodu.

Wiele zebranych  informacji potwierdza pogląd, że nasza planeta i sam człowiek jest dziełem Cudownej Istoty !  Jednak na czym polega tajemnica akceptacji takiego spojrzenia na życie, na kosmos, na otaczającą nas rzeczywistość ? W tym wszystkim najważniejsze jest słowo "tajemnica"

Jako świeżo nawrócony chrześcijanin o zacięciu kreacjonistycznym, często słyszę to słowo w rozmowach tych, którzy siebie określają tym mianem. Ich przemowy, ich teksty czy wreszcie zachowanie świadczą, że tajemnica jest podstawą chrześcijaństwa, jest czymś osobistym, jest elementem życia duchowego każdego z prawdziwie wierzących i tych chrześcijan, którzy doświadczyli czegoś  z bogactwa pochodzącego od starożytnych, czegoś tajemniczego co zostaje dane tym, którzy zawierzyli przesłaniu.

 W tym wpisie poświęconym tajemnicy, chciałbym się odnieść do tego co się ukrywa pod tym określeniem. Te wszystkie dane o wykreowaniu życia, o stworzeniu planet są tak tajemnicze i jednocześnie niesamowite, że wielu je odrzuca jako tzw. "zabobon" jako coś niemożliwego, bo przecież dzisiejsza "nauka" ma na wszystko odpowiedzi.  Obecna cywilizacja jaką doświadczamy, została w jakiś dziwny sposób ukształtowana, jest kolejnym tajemniczym elementem otaczającego nas świata. Kto ją ukształtował ? Dlaczego tak działa ? Dlaczego tak niewielu jest zdolnych dostrzec inną rzeczywistość ? Inną genezę powstania człowieka i układu słonecznego ?

Czy możliwe, że istniała na Ziemi w dalekiej przeszłości inna cywilizacja ludzka ? Nie dość, że istniała, ale może była bardzo odmienna pod względem działania cywilizacyjnego od naszej, inna pod względem konstrukcji, choć oczywiście ciągle do jakiegoś stopnia ludzka. Zresztą jak ludzką mogła być, to temat na osobny artykuł.  Ślady poprzedniej tajemniczej ludzkości mogą wskazywać na ich niezwykłe cechy, co jest dla wielu czymś co ciężko zaakceptować. Ich możliwości były naprawdę niezwykłe, już choćby sama analiza "niedostępnych" piramid z Giza wskazuje na "coś" co wykracza daleko poza nasze horyzonty myślowe, czy intelektualne !

Jak zwykle zapraszam na blog:

http://popotopie.blogspot.com

Film Siergieja Albertowicza Sall:

Ukryta wiedza i nauka cywilizacji przedpotopowych

http://www.youtube.com/watch?v=xzc279J2kJo

lub na Vimeo

http://vimeo.com/60711869

 

http://vimeo.com/60376097

 

Wywiad Klausa Dony dla NTV

http://www.youtube.com/watch?v=qBxqfMhY2a4

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Homo sapiens,"wiesz że

Homo sapiens,"wiesz że dzwoniią ele nie wiesz w którym kosciele".Te fotografie które tu zamieściłeś opowiadaja mi historie,tak jakbym był obecny podczas pozostawienia tych śladów dziejów ,które stały się dla naszego pokolenia artefaktami.Wnioski które z nich wyciągacie razem z takimi jak Klaus Dona ,są fałszywe.Dla przykładu wezmę pierwszą fotkę.Zwracacie uwagę na płszczyzny dopasowania sąsiadujacych ze sobą bloczków,a to jest najmniej istotne,bo obciążone nagle materiały plastczne zawsze się dopasują do siebie.Należało zwrócić uwagę na kształt płaszczyzn bocznych ,które się wypukły i zaokrągliły pod wpłwem siły zgniatającej(przywrócenie masy-grawitacja).Żaden kamieniarz z ręcznymi narzędziami do obróbki skał nie wykonywałby takich ociosów.To co widzicie (widziałem lepsze fotki z deformacjami po niechlujnym przywracaniu masy)to dowód na stosowanie metody rozdzielania rzeczywistości na materię i niematerialny jej obraz modelu(matrycę).

Portret użytkownika RH+

Art ciekawy, treściwy i nawet

Art ciekawy, treściwy i nawet zajmujący.
Ale nie na temat...
U Ciebie to tak zawsze - jak ma być o kamieniach to jest o czaszkach, jak ma być o kosmitach, to jest o czaszkach, jak ma być o człowieku jest o potopie... ehhh z tobą tak zawsze... Sad

Portret użytkownika baca

Homoś, czy ta tytułowa "Tajna

Homoś, czy ta tytułowa "Tajna wiedza o stworzeniu człowieka" jest tak bardzo tajna ze nie powiedziałeś o niej nawet słowa?
ps. to pytanie retoryczne bo wiem, wiem, to był tylko pretekst żeby sypnąć niedowiarkom prosto w oczy kolejną garść nowych informacji o potopie Smile

Portret użytkownika Wkurzony Kosmita

Cała nauka o ewolucji skupia

Cała nauka o ewolucji skupia się tylko głównie na ewolucji od pewnego etapu, mało kiedy się słyszy np o dinozaurach, a tyle milionów lat władały one Ziemią.
Pierwszą ziemską cywilizacją byli Reptilianie, którzy ewoluowali z dinozaurów. A tak naprawdę cała rasa została wymordowana przez elohim będących protoplastami obecnych syjonistów i iluminatów. Zatoka Meksykańska, Zatoka Hudsona oraz ponad połowa kraterów na księżycu to pozostałości po wojnie reptiliańsko-elohimskiej sprzed 65 mln lat.

Portret użytkownika mlodyrob

wszystko ładnie układa sie w

wszystko ładnie układa sie w całosc ale jesli po potopoie zginełe prawie cała ludzkosc to jak została zaludniona ziemie.Bo z przekazów nasuwa sie jeden wniosek ze po wilkiej powodzi-kataklizmie nagle pojawiaja sie Sumerowie.I tak jak nagle sie pojawia tak nagle znika jak kilka innych rozwinietytch cywilizacji.Taki sam los nas czeka?Ciekawe kedy to nastapi i kto o tym decyduje.

Portret użytkownika Robaczkowa

Wyobraźmy sobie, że teraz

Wyobraźmy sobie, że teraz ludzie polecą na Marsa i założą tam bazy. Jest jasne, że zawieziemy tam nasze rośliny. Najpierw jednokomórkowce które wytworzą tlen, potem inne organizmy. To jest już dzisiaj prawie pewne. Ale cywilizacje nie trwają wiecznie. Za tysiace lat nasza kultura  rozproszy się, ulegnie degeneracji ale pozostaną tam prawdopodobnie potomkowie współczesnych nam ludzi. Nie jest pewne, że będą znać swoje korzenie. Jeżeli ci sami ludzie po wiekach odbudują kulturę - już nową, rozwiną swoją technikę, naukę i zaczną się zastanawiać nad pochodzeniem marsjańskiego człowieka, może znajdą takie odciski stóp lub inne artefakty w skałach pochodzących z okresu początków życia na Marsie. Też będą sią zastanawiać jak to jest, że najpierw były ślady - odciski butów, a dopiero potem w wyższych - nowszych warstwach znajdowano skamieliny wyższych organizmów. Może ci ludzie nas będą nazywali bogami.

Portret użytkownika Paulina

kilka set tyś lat temu ktoś

kilka set tyś lat temu ktoś przetransportował księżyc na naszą orbitę w wyniku czego została zaburzona grawitacja Ziemi 
. Nastąpił biblijny potop. A ci co go przywlekli obserwują nas i manipulują nami do tego stopnia że skrócili czas trwania naszego życia do 120 lat z 600 dzięki takiemu zabiegowi człowiek ma problemy z rozwijaniem duchowieństwa.

Portret użytkownika kris z 3city

ciekawe bo duchowieństwo

ciekawe bo duchowieństwo katolickie rozwija się bez problemów, chodziło Ci chyba o duchowość czyli wyższy poziom rozwoju świadoomości człowieka a to subtelna różnica. Twoje "duchowieństwo" jest chyba jeszcze w powijakach. Pozdrowienia od Reptilianina

Portret użytkownika Wkurzony Kosmita

Dobrze gadasz! Nawet analiza

Dobrze gadasz! Nawet analiza księżycowych skał wskazuje, że mają inny skład niż Ziemia. Co prawda w dalekiej przeszłości Ziemia mogła mieć swój księżyc albo i kilka, ale to były rodzime księżyce, naturalne, a nie sztucznie przywleczone.

Strony

Skomentuj