Technologia kamieniarska cywilizacji przedpotopowej część pierwsza

Kategorie: 

http://popotopie.blogspot.com/

Najlepszym dowodem na istnienie zaawansowanej cywilizacji przedpotopowej są pozostałości ich budowli oraz elementów tych konstrukcji, na których widać ślady obrabiania maszynowego. Istnieją także artefakty, które wymykają się ewolucjonistycznym ocenom obecnie panującej kasty naukowców dbających by nic się nie przedostalo do opini publicznej i zaszkodziło bajce o samorzutnym powstawaniu życia.

 

Należą do nich między innymi pokazane w tym krótkim wpisie tuleje, szpule oraz zanana wam słynna czaszka Mitchell’a Hedgesa.

 Czaszka ta przedstawia sobą arcydzieło szlifierskie należące prawdopodobnie do cywilizacji Noego. W tym wydaniu tajemnic ludzkości proponuję przyjrzenie się kilku elementom dalekiej starożytności. Oparłem się tutaj głównie na badaniach naukowców rosyjskich zajmujących się tą tematyką już długi czas. Oczywiście naukowcy z USA mają także swój wielki wkład w badanie tajemnic naszej ludzkiej historii, a jest ona niezwykle tajemnicza i skomplikowana.

 

Christopher Dunn

Jakiś czas temu znany wam wspaniały naukowiec Christopher Dunn poprosił różne firmy ze Stanów Zjednoczonych by wykonały podobny granitowy „sarkofag”,  który widzicie na zamieszczonych zdjęciach.

Okazało się, że nikt nie jest zdolny wykonać identycznego, składającego się z dwóch elementów (gigantycznej pokrywy i głównego „zbiornika”) W odpowiedzi zaproponowano wykonanie podobnego „sarkofagu składającego się z pięciu osobnych elementów złączonych w jeden „sarkofag”, czyli dna, czterech ścian i pokrywy. Stwierdzono, że wykonanie identycznego „sarkofagu” jest na obecnym technologicznym etapie niemożliwe ! Ani jedna firma z USA nie pojęła się wykonania tego zadania !

Innym problemem jest próba określenia wieku tego sarkofagu. Część „naukowców głównego mainstreamu” egiptologicznego określa go na pochodzący z okresu Nowego Państwa, czyli czas pomiędzy 1570-1070 p.n.e. Jego wiek sięgałby więc około trzech tysięcy lat. Jednak specjaliści po zbadaniu zniszczeń mechanicznych tego sarkofagu ustalili, że sama konstrukcja powstała prawdopodobnie znacznie wcześniej niż naniesione na jej powierzchnię inskrypcje. Ustalenie wieku tego sarkofagu według hieroglifów wydaje się niemożliwe.

 

Tu widzimy kawałki innego sarkofagu. Uważa się, żę są one kwarcytem czyli skałą prawie wyłącznie zbudowaną z ziaren kwarcu. Oczywiście czysty kwarcyt nie występuje w Egipcie dlatego prawdopodobnie jest to kwarcyt tylko w połowie, a w połowie piaskowiec, jednak ciągle niezwykle twardy materiał. Widzimy na tym zdjęciu elementy, które posiadają trzy płaszczyzny cięcia. 

Według wiedzy nowoczesnych kamieniarzy nie jest możliwe osiągnięcie takich wielopłaszczyznowych „wcięć” w czasach dziejszych za pomocą technologii kamieniarskiej, którą posiadamy obecnie. Specjaliści z dziedziny obróbki przemysłowej, stwierdzili że byłoby to możliwe do uzyskania za pomocą lasera, lecz nie stosuje się obecnie cięcia skał za pomocą tej technologii, jej zastosowanie jest zbyt kłopotliwe i nieopłacalne w przemyśle kamieniarskim obecnej ery technologicznej. Specjaliści badający piramidy z Giza nie znaleźli nigdzie śladów użycia technologii laserowej do cięcia skał, ślady obróbki cieplnej zostawiają charakterystyczne ślady na powierzchni skał, co było by łatwym do stwierdzenia. Na zdjęciu poniżej  widać jak wyglądają ślady cięcia za pomocą urządzeń mechanicznych i lasera.

Kolejną zagadką są otwory w słynnym kamieniołomie Aswan. Ich gładkie ściany wskazują na użycie jakiegoś rodzaju maszyn. Jednak nawet nie to jest jeszcze tak bardzo zagadkowe, ich gładkie ściany sięgają sześć metrów w głąb ! Przy średnicy około 55 cm wykonanie tego otworu za pomocą ręcznych przecinaków wydaje się abstrakcją. Jaki cel miały by mieć te głębokie otwory dla tzw. Starożytnych Egipcjan ? Moim zdaniem mogły one służyć za miejsca oparcia gigantycznych maszyn wydobywających olbrzymie bloki skalne z tego miejsca. Tych "otworów" znajduje się tam kilkadziesiąt.

Poniżej kolejne zdjęcie z Aswan, tym razem znane państwu wycięcia idealnie półokrągłych elementów, które zostały wydobyte, jednak nie to jest niezwykłe, lecz ślady pozostawione na powierzchni skały. Najlepsi specjaliści z Rosji stwierdzili, że osiągnięcie takich rezultatów pozostawionych na powierzchni mogło by być uzyskane przy zastosowaniu plazmy o temperaturze 1000 stopni Celsjusza ! Jednak taki efekt byłby spreparowany specjalnie by uzyskać podobne ślady, jednak w Aswan widać, że był to po prostu efekt uboczny zastosowania jakiegoś rodzaju maszynerii.

Zastosowanie jakiegoś rodzaju niezwykłych maszyn możemy znaleźć również w egipskiej  miejscowości Sakkara. Widzimy na tym zdjęciu niezwykle gładką powierzchnię składającą się z wielu bloków skalnych dokładnie przylegających do siebie, zagadką jest jakiego rodzaju maszyny szlifierskiej użyto do idealnego wyrównania i wygładzenia całej powierzchni już po wykonaniu skalnej „podlogi” ?

Na tym zdjęciu także z Sakkary widać długą na okołó 7-8 metrów powierzchnię skalnej „podłogi”, widać tam krawędzie z obydwu stron, są one potwierdzeniem użycia maszyn, które usunęły około 8 centymetrów skały by uzyskać widoczne wgłębienie. Specjaliści twierdzą, że najpierw położono bloki skalne a potem użyto maszyny by wyciąć-wyżłobić potrzebną płaszczyznę.

Efektem prac tej maszyny jest widoczna zmiana koloru powierzchni skalnych elementów do głębokości około jednego centymetra widoczna na kolejnym zdjęciu ! Nie wiadomo jaki czynnik spowodował tą zmianę właściwości skały, czy był to czynnik chemiczny, czy może cieplny ?

Kolejne zdjęcie półtora metrowego bloku skalnego z Abydos. Widać, że blok ten wychodzi na zewnątrz i jest „przycięty” w potrzeby kształt, jego inna część jest schowana w ścianie będąc inaczej ukształtowaną.

Na kolejnych zdjęciach widać starożytne mexykańskie obsydianowe „szpule” wykonane przez nieznaną nam technologię. Obsydian ma skalę twardości pięć, co wymagało specjalnego urządzenia by obrabiany materiał nie popękał.

Na kolejnym zdjęciu obiekty wykonane z kryształu górskiego, jego obrabianie w dzisiejszych czasach wymaga narzędzi które są zaopatrzone diamentowe elementy ścierne.

Kolejne zdjęcie znalezisk z Ameryku południowej przedstawia rodzaj „rórki” zrobionej ze skały nefrytu, jest ona idealnie prosta na całej długości, w środku wydrążona z niezwykłą dokładnością. Grubość ścianek wynosi około 1.5 milimetra ! (półtora milimetra)

Czego częścią były te elementy jak i pozostałe budowle megalityczne pozostaje zagadką, jednak hierogify z Egiptu wskazują, że budowle te były uznawane za święte lub wykonane przez "Istoty Wyższe" cokolwiek może to znaczyć.
 
Konic części pierwszej. Jak zwykle zapraszam na blog: http://popotopie.blogspot.com/
oraz stronę zajmującą się maszynami w starożytnym Egipcie:
 
 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika H.R.

Ten obiekt z piaskowca, to

Ten obiekt z piaskowca, to jest właśnie "technologia ARI KAT". W ruinach, bodajże Puna Punku są jeszcze lepsze kostki prefabrykatów przeznaczonych do łączenia ze sobą. Pod tym hasłem można znaleźć teorię (udowodnioną) prof. Davidowitcha z Uniwersytetu Floryda. Udowodnił on, że Piramidy były budowane z bloków sztucznie odlanego kamienia.  Jeżeli chodzi o ten sarkofag z Sakkara, to nie jest prawdą, że nie da się go wykonać z dwuch kawałków. Da się to zrobić przy użyciu Korianu. Ten polimerowy, sztuczny kamień można formować na ciepło (np. wanny, umywalki), lub łączyć na gorąco spawami, które zanikają, tworząc jednolitą powierzchnię. Korian jest patentem Koncernu Du Pont. Powstał w oparciu i technologię ARI KAT pochodzącą z przepisów znalezionych na wyspie Elefantynie w Egipcie. Technologię tam zapisane dotyczyły większej ilości przepisów do produkcji sztucznego kamienia o różnym prezeznaczeniu, przekazali "bogowie", czyli przybysze z kosmosu. Korian jest dostępny także w Polsce, ale to niezwykle kosztowny i ekskluzywny materiał.

Portret użytkownika trzcina_1

czaszki według mojej teorii

czaszki według mojej teorii są twardymi dyskami... które miały na celu przekazanie wiedzy jaką wcześniej dysponowali starożytni... no ale cóż żeby odczytać z nich dane to starożytni też nie pomyśleli... że cywilizacja aż tak padnie i do odczytania przekazu będzie trzeba czekać kilka tysięcy lat... i oczywiście gdy już ludzkość odczyta przekaz który zawierają będzie na granicy upadku... i tak kółko się zamyka... i znowu czekać będzie Darwinizm Smile

Portret użytkownika b@ron

jak czytam takie materiały ,

jak czytam takie materiały , to jestem prawie pewien że ci co zostawili te ślady po sobie nie zgineli i żyją sobie wewnątrz ziemi ,być może ziemia najpierw nie nadawała się do zamieszkanie wewnątrz...jednak coś wymyślili lub coś się wydarzyło ,że przenieśli się tam i tam żyją ...dłutko i młotek do takiej obróbki kamienia to możemy między bajki wsadzić ...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika baca

ojojoj - tutaj też zniknęły

ojojoj - tutaj też zniknęły komentarze Sad
szkoda bo tak ładnie opisałem Homosiowi czaszkologię no i kamieniarstwo... ech...
ps to tu się ziemia Baron niespecjalnie nadaje do życia - ta nasza strona to tylko podwórko - przytulny domek (raj) jest w środku - no wiesz, nie piździ, nie leje, nie ma zimy, i innych pór roku, meteorytów i dawek kosmicznego promieniowania, burz magnetycznych itp - siedzi tam sobie kilka różnych ras od tysięcy lat spokojnie z których najbardziej znana jest rasa Aryjska, która obsadziła (wewnętrzną) okolicę bieguna - to oni trzymają koczowników mocno za pysk i dają im rozkazy - "macie nam skombinować złoto bo dostaniecie klapsa w dupę..." - taki jest mniej więcej sens tego bo są ludzie którzy widzieli wewnątrz Ziemi wręcz góry usypane ze złota i kamieni szlachetnych, no i oczywiscie są po naszej stronie historycy którzy od tysięcy lat nie mogą się nadziwić dlaczego koczownicy mają aż takiego bzika na punkcie złota - przecież innych minerałów jest mniej na ziemi ale to złoto ma sztucznie zawyżoną wartość...
a skoro dwa plus dwa równa się cztery - to tylko taki wniosek jak wyżej jest logiczny... koczownicy od pradziejów jadą na bardzo któtkiej smyczy a teraz... najprawdopodobniej postanowili się z łańcucha zerwać - będą zatem obiecane klapsy he he he...
Aryjczycy nie będą się jak wujek Adolf (wnuk Rotschilda) bawić z nimi w berka...
pozdro

Portret użytkownika baca

a ty co, zakochany...? na

a ty co, zakochany...?
na szczęście jest baca - specjalista od problemów sercowych...
posłuchaj, skoro tylko jej dzieciątko poleciało w przestrzeń to znaczy że jego mamie się nie udało - ona nie żyje wynika...
a jeśli żyje bo jej tu na ziemi podłączyli płucoserce, sztuczną nerkę i respirator to i tak jest już nieatrakcyjna... dwadzieścia wieków to jest jednak kawał czasu...
twój platoniczny związek nie ma przyszłości... co innego gdybyś spojrzał łaskawym okiem chciażby na wróżkę Gracjanę - kobieta jeszcze nie ma pięćdziesiątki, zęby zdrowe, blondyna, ma dobre wyniki z mammografii i w ogóle... a jak nie to Monika Olejnik... też ma dobre hebrajskie geny, zęby no i mammografię...

Skomentuj