Trzecie oko, dodatkowy zmysł człowieka i cześć ludzkiej fizjonomii

Kategorie: 

Źródło: Parmenon

Każdy, kto interesuje się trochę tematami niewyjaśnionymi na pewno słyszał o pojęciu takim jak trzecie oko. To mityczny koncept zakładający istnienie specjalnego zmysłu do odczuwania rzeczy, których nie da się zobaczyć. Niektóre religie bardzo dokładnie opisują, czym jest trzecie oko, na przykład hinduska adźńa, czyli czakra ulokowana na czole. Kluczem do zrozumienia tajemnicy dodatkowego zmysłu może być gruczoł zwany szyszynką.

 

Trzecie oko jak koncepcja obecne jest i w teozofii i w New Age. Ludzi, którzy umieją wykorzystać swoje trzecie oko nazywa się zwykle jasnowidzami. Niektórzy twierdzą, że trzecie oko to po prostu szyszynka, część mózgu znajdująca się akurat w środku, między półkulami, czyli też w miejscu uważanym za lokalizację tego dodatkowego zmysłu.

 

W części mózgu zwanym międzymózgowiem znajduje się tez cześć zwana wzgórzem, która odpowiada za wstępną ocenę wszelkich bodźców zmysłowych. To może być granica sposobu naszej percepcji rzeczywistości.  Większość osób nie ma świadomości tego, co czują i wydaje im się, że wszystko jest namacalne. Osoby bardziej otwarte i oświecone czują inaczej ze względu na inną pracę konkretnych części mózgu. Jednak najbardziej kluczowy wydaje się być gruczoł o nazwie szyszynka.

Wiemy, że szyszynka produkuje kilka interesujących substancji chemicznych. Jedną z nich jest melatonina. To hormon, który reguluje nasze wzorce snu. Jego wydzielanie powoduje zmiany fal mózgowych. Oprócz tego szyszynka wydziela serotoninę, która jest niezwykle potrzebna dla dobrego samopoczucia. Jej niedobory często prowadzą do depresji. Najbardziej niesamowita wydaje się zdolność szyszynki do produkcji substancji zwanej dimetylotryptaminą w skrócie DMT. To bardzo silny środek halucynogenny obecny na przykład w napoju szamanów amazońskich pod nazwą Ayahuasca.

 

DMT powoduje, że podobno da się zrozumieć to, czym jest rzeczywistość. Substancje, z których zrobiona jest Ayahuasca są w Polsce zabronione, ale każdy z nas ma gruczoł, właśnie szyszynkę, który jest w stanie produkować czyste DMT. Wiadomo to, bo w ciele każdego człowieka w różnych momentach wykrywa się pewne poziomy tego psychodelika.

Niektórzy sugerowali, że DMT to rodzaj portalu, dzięki któremu można odbywać międzywymiarowe podróże. Dla jednych to, co widzieli to realne światy a dla drugich to hiperrealistyczne halucynacje i nic więcej. Jednak skoro narkotyk ten produkuje nasz własny gruczoł, szyszynka, to może DMT jest potrzebne i po prostu stanowi część naszego świata. Jest odpowiednikiem niebieskiej pigułki w Matrixie.

 

Intrygująco wygląda tez symbolika trzeciego oka, która jest obecna we wszystkich praktycznie religiach i ideologiach parareligijnych jak wspomniany New Age czy Teozofia. Oko patrzy na nas z dolara i wszędzie gdzie pojawia się symbolika masońska. Oko jest też jednym z symboli Starożytnego Egiptu. Jedni mówią na to Oko Horusa inni Oko Ra. Ma to być też podobno personifikacja bogini Udjat. Bez względu na mity intrygująco wygląda porównanie przekroju ludzkiego mózgu i wspomnianego egipskiego symbolu.

Można powiedzieć, że widzimy przekrój międzymózgowia. Oczywiście można ten fakt zbywać, ale koncepcja wedle, której poszczególne elementy "Oka Horusa" są odzwierciedleniem części międzymózgowia w przekroju jest dość inspirująca. Być może wiedza na temat istotności tej części ludzkiego układu nerwowego była tak istotna, że stała się elementem symbolu, który jest czytelny dla pewnej grupy wtajemniczonej.

Jeśli rzeczywiście coś w tym jest i szyszynka jest kluczem do naszego oświecenia to, co możemy robić, żeby o nią dbać? Bardzo mądrych rad możemy wysłuchać w powyższym filmie. Amerykanie mają problem z fluoryzacją wody, u nas teoretycznie się tego nie robi, a fluor atakuje nas głównie w pastach do zębów. Oprócz tego szyszynce szkodzą wszelkie metale ciężkie, więc trzeba uważać, co się je najlepiej znaleźć dojście do ekologicznej żywności. Okazuje się, że nasze wewnętrzne trzecie oko może być tłumione różnymi metodami i to już od zarania ludzkości.

 

 

 

 

Ocena: 

2
Średnio: 2 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Krzysiek

Witam polecam wszystkim

Witam polecam wszystkim którzy interesują się tematem DMT książkę Ricka Strassmana DMT molekuła Duszy.Książka opisuje 5 lat badań klinicznych na Uniwersytecie Nowego Meksyku zatwierdzone przez DEA,w których 60 ochotników otrzymywało zastrzyki z czystego DMT.Niesamowite relacje ochotników,warto przeczytać.

Portret użytkownika NaszaSwiadomoscZbiorowa

  "przez stopien

 
"przez stopien zaawansowania jezyka Polskiego ktory nakazuje nam do niektorych słow w naszym zrozumieniu podchodzic emocjonalnie" potrafimy jako naród "w wiekszym stopniu komunikowac sie ze soba na poziomie troche wyrzszym niz Tu i teraz (w czasoprzestrzeni wplywajacej na rozwuj duchowy Istoty przypisanej duchowo do natezenia fal nadadawajacych w danej czasoprzestrzenmi) oddzialowywac" wzajemnie na siebie, niezaleznie od roznic miedzyludzkich ( wynikajacych ze stopnia nasilenia dzialania ":negatywnych wybracji: osobistosci: wyrzszych dzialajacych w intencjach negatywnych )"...
 
To jak 3 slowa powiedziane emocjonalnie w 4 oczy.
"Na poczatku bylow Słowo"
"Słowo ciałem sie stało" nawiązywania biblijne to ogolny wzor mentalny Polaka z racji uposledzenia wierzeniowego, poniewarz narzucono "WAM NAM IM" ten wzor KATOLICKIEJ PRAWIDLOWOSCI.
 
Musimy zdysansowac sie do "swiata materialnego" "roznic miedzyludzkich(w celu zrozumienia,wyrozumialosci za posrednictwem swiadomoscizbiorowej)", slowo napisane ma 10x wieksza tendencje do zlego zrozumienia nie przez nas samych ale czynnikow wplywajacych z zewnatrz".
"Na poczatku bylo SŁowo"
Z racji tego ze to wlasnie brak zrozumienia na poczatku rozwoju jest kluczowy , slowo mowione i pisane przekazywane przez "duchowych przewodnikow naszych dusz" ktorzy z racji dzialan (zla) nie moga sie kontaktowac z nami bezposrednio a za posrednictwem "Nas samych,podswiadomosci(prawdziwej natury duszy), a nawet ludzi obcych nam martwych mentalnie a jednak wyrzszym od nas"""
 
Zrozumienie,Wyrozumialosc,Prawda"(MILOSC)"
na wszystkie zeczy w "" czy w () nalezy podejsc ze swiadomoscia ze jezyk pisany,dzialania sil "nieczystych",i (system w ktorym zyjesz) uposledza nasza wymiane informacji. dlatego staraj sie czytac tekst Emocjami nie Oczami.
 
Teoretycznie ten wywod pisany tu i teraz jest nie na miejscu.
Ale okolicznosci pozoliły. Czlowiek oswiecony jest zdolny do (niemozliwego) ale wykorzystanie swojej(mocy swiadmosci,prawdy,mocy,Czi,Karmy) w zlym celu spowoduje zamkniecie kontaktu z duchowym przewodnikiem.
 
Zrozum swojego wroga pokochaj go pojednaj sie,"teoretycznie". Zapraszam do dalszych kontaktow miedzyludzkich, ALE pamietajmy ze niechcacy morzemy komus przekazac cos na co morze nie byc gotowy! Zbyt wielka wiedza rowna sie z niewiedza. "Zespol downa to nie choroba to wyrzszosc uposledzona mentalnie przez swiat ktory go otacza"
 
Tematow jest nieskonczenie wiele, zapraszm do "kontaktu"
Bartosz.A raczej My Sami

Portret użytkownika świadomość

To fascynujące to jest to

To fascynujące to jest to czego nie potrafie pojąć co sama doświadczam. Jestem zwykłym " zjadaczem chleba" aczkolwiek wiem ze cos we mnie drzemie coś czego sama nie rozumiem , myślałam że to paranormalne zjawiska a jednak nie to wyczulony stan umysłu i dzięki temu widzę więcej niz inni. teraz juz wiem dlaczego " wróżki" odmawiały mi wróżb i unikały kontaktu wzokowego. Uważam ze to ta świadomość " pograniczna".

Portret użytkownika Nikt..*

Jestem tu przypadkie 4 lub 5

Jestem tu przypadkie 4 lub 5 raz .Zainteresowal mnie artykul o 3-oku.  No i mamy problem- mam od dziecka zwapniala szynszynke.. I teraz nastepny problem  ...jak go wyjasnic.???Czy nauka nadal sie myli.??  Pracuje z ludzmi  jako jak tu nazywaja ,,jasnowidz '' ...ale mam tez zawod panstwowy psychotronik. W mojej rodzinie to normalne widziec  (zreszto wszyscy  ludzie z tego co wiem rodza sie ze zdonoscia widzenia pozazmyslowego ,niestety u 80% blokuje sie w wieku 2 lat).U niektorych blokuje sie w wieku dojrzeania ,a u innych pod wplywem szoku czy strasznych przezyc odblokowuje sie. Zawsze widzialam ,ale uwazalam ze to moja wyobraznia .I kiedys KTOS uswiadomil mi ,ze widze.To nie ma znaczenia ,czy ktos jest obok,czy na drugiej polkuli, czy tyklo uslysze jego nazwisko i imie, czy po prostu ktos  kto rozmawia ze mna o nim  pomysli. To jest jak czytanie ksiazki.Czasami jest to straszne.....moja corka powiedziala kiedys ,ze to nie dar lecz przeklenstwo. Ona tez widzi ,zreszto jak wszystkie moje dzieci , moje wnuki ...moje 2 siostry, widzial moj tata i przaznal sie do tego dopiero  majac 72 lata ,gdy oficjalnie zaczelam pracowac i mowic o tym.Ale moje dzieci nie lubia o tym rozmawiac (boja sie- widza zbyt wiele, bo to nie jest tylko widzenie ludzi ,aury itp,itd...to widzenie roznych stanow,energii ,i nie tylko tych dobrych..cofanie sie w przeszlosc i przyszlosc,a nawet dalej...widzimy z jakimi talentami urodza sie dzieci,jakiej plci ..gdy jeszcze ich nie ma i kiedy sie urodza i  tak dalej),ja tez nie...najczesciej rozmawiam z wnukiem 9 lat,.Ale raczej wysluchuje go i tlumacze. Uczyc dziecko tego wszystkiego to blad, moja kolezanka to robila i wystraszyl sie. Jesli ktos nie jest nauczony jak sie bronic przed pewnymi rzeczami,lepiej zeby tego nie ogladal..bo moze to byc niebezpieczne. Uwzam ,ze to jest tak naturalne,ze samo przyjdzie w czasie ,w ktorym jestesmy gotowi.A my wolimy normalnie zyc. Nie wiem dlaczego to tak ekscytuje ludzi...to jest trudne i meczace .
Gdy ktos przychodzi do mnie ...zadaju mu pytanie ,zobacz sciane..i juz wiem czy tez widzi...bardzo duzo ludzi widzi i nie zdaje sobie z tego sprawy ,a inni widza i  nie chca tego....
Tak wiec...nadal sprawa widzenia pozostaje zagadka ( tak jak jest wBibli...umysl ludzki nie jest wstanie tego pojac.)  Pozdrawiam.

Portret użytkownika benet

A ja tak skromnie  spytam,jak

A ja tak skromnie  spytam,jak to się ma do wiary katolickiej ? Jaka kolwiek krytyka kościóła na tym forum kończyła się wielkim oburzeniem niektórych osób,a tu naglę prosze,odstępstwo od wiary ?! Przytaczam cytat,,Kapłani zamykają trzecie oko, przystawiając na nim swą pieczęć, aby adept nie był zdolny do samodzielnego doświadczania wizji. Nikt nie ma prawa samodzielnie poznawać tamtej strony. Wszyscy mistycy, którzy widzieli tamtą stronę byli szykanowani i dręczeni przez kościelnych funkcjonariuszy " Pozwolę sobie również zacytować Robaczkową ,,W ostatnie święta gdy ksiądz wyjątkowo nudził podczas mszy,wodziłam wzrokiem po ścianach... " Dla tego m.in w ostatnich latach ludzie odstępują od kościoła,żeby nie musieć słuchać nudnych księży i nie patrzeć tempo w sufit.    Moje motto ,,Zachowaj wiarę,ale uważaj na kościół "

Portret użytkownika C.R

Co właściwie rozumiesz przez

Co właściwie rozumiesz przez "tamtą stronę". Jeśli masz na myśli sferę odbić, to chwała "kapłanom" za to że "pieczętują" adeptów. Nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby tego oglądać. Tam nie ma życia ani światła...Druga sprawa to fakt że to co pozwala widzieć "trzecie oko" nie jest sferą duchową,, tylko subtelniejszą sferą materialną, "tego" świata. Najważniejszy jest chyba fakt, że nie ma tam nic świętego, bo właśnie sfera astralna jest tym co odziera ludzi ze światła kiedy śpią.  Nawet tych zupełnie nieświadomych. We śnie ciało astralne trafia do sfery zamieszkanej przez różnego rodzaju zjawy, które zwyczajnie pasożytują na nieświadomych niczego ludziach. Wprowadzają w błąd i zwodzą. Odradzam jakichkolwiek kontaktów, bo zwyczajnie nie potrafimy się w tym odnaleźć i zawsze padniemy ofiarą...sił nieczystych. Tylko człowiek którego "siedem świeczników" płonie a "dwudziestu czterech starszych" jest w pełnej kontroli, jest w stanie przejść przez wszystkie sfery "bezpiecznie". Siedem świeczników to oczywiście Czakry ale nie tylko. To również wtajemniczenia wszystkich Siedmiokręgów planet i wszystkich planet z osobna. 24 Starszych to dwadzieścia cztery wiązki nerwowe wychodzące po 12 z każdej półkuli mózgu itd...To praca na całe życie i w żadnym wypadku nie zabawa. To cel istnienia człowieka. Największe powołanie, ale za razem największe wyzwanie, bo to rękawica rzucona Panu Tego Świata.  To wiedza hermetyczna. Dziś człowiek jest w wielkim niebezpieczeństwie, bo to co było wiedzą tajemną przez milenia, dziś jest dostępne dla każdego...ale powołanie dostępne dla niewielu. To co sprawia że chcemy "poznawać" całą tą wiedzę to najczęściej ta sama siła, która doprowadziła nas do pierwotnego upadku.  Problem z poznaniem polega na tym, że nie możemy pozbyć się wiedzy i musimy doświadczać konsekwencji. To właśnie źródło cierpienia człowieka, ale i źródło naszej samoświedomości.  Człowiek stał się więźniem materii na własne życzenie a Stwórca na to pzwolił,  jednak zostawił nas z konsekwencjami, żeby nauczyć. Dlatego z punktu widzenia człoweka to był upadek i wygnanie z Edenu. Ciekawość to pierwszy stopień do piekła a sprawy nadzmysłowe słyną z tego że rządzą się żelaznymi prawami, nie mającymi zupełnie nic wspólnego z naszymi wydumałymi, sentymentalnymi i naiwnymi wyobrażeniami. Odradzam wszelkie zabawy z OOB i astralnymi podróżami na czele, chyba że ktoś czuje się Jezusem Chrystusem i ma ochotę na wizytę w "Otchłani".
Serdecznie pozdrawiam....Jeśli chodzi o medytację, to jedynie "nie bycie" lub "nie odbijanie" jest bezpieczne. Żadne kontrole oddechu lub mantry nie wchodzą w grę. To już nie te czasy i nie ta kultura Smile

Portret użytkownika devoratus

kościół katolicki doskonale

kościół katolicki doskonale wie o "3 oku", dlatego podczas sakramentu chrztu - zamykają tą czakrę. Wolą nie ryzykować, że "owce" (a raczej barany, których potrzebują) zaczną "widzieć" - bo jeśli ludzie "przejrzą" - to pouciekają z kościoła i klechy nie będą mogły dostatnio żyć z nic-nierobienia.
 
Każda religia, każda partia polityczna - potrzebują wyznawców, czyli ludzi, których da się "wkręcić", to banalnie proste i od tysiącleci niezmienne. Wyzwolić ludzi może tylko praca nad sobą i wiedza.

Portret użytkownika Roobaczkowa

Benet! Wymieniłeś mnie więc

Benet! Wymieniłeś mnie więc zabiorę głos. Kiedyś byłam osobą, którą można by było określić jako bardzo religijną i nie poddającą pod dyskusję niczego co nam się przedstawia w kościele. Ale nagle okazało się, że jeden ksiądz oszukał mojego męża. Straciliśmy prawie wszystko na czym nam zależało. Ja osobiście byłam w jakimś szoku i nie mogłam tego zrozumieć. Doszło u mnie do kryzysu wiary. Gdzieś słyszałam, że w takiej chwili trzeba wziąć Biblię i systematycznie zacząć ją czytać. I to właśnie zrobiłam. I dostałam jeszcze wiekszego szoku, bo nagle się okazało, że bardzo wiele z tego o co nam wbijają do głowy księża w kościele nie ma absolutnie żadnego potwierdzenia w Biblii. Kłopot polegał na tym, że moja prywatna interpretacja przekazu Biblii bardzo się różniła od interpretacji KK. Zdałam sobie sprawę jak wiele dogmatów dodano w ostatnich 2000 lat ,,z powietrza" do tego co kiedyś było zapisane i każe nam się w to wierzyć. Efekt końcowy tej całej historii jest taki, że dzisiaj nadal wierzę głęboko w istnienie Boga - Siły Najwyższej, podziwiam przekaz biblijny Jezusa z Nowego Testamentu. Uważam, że gdyby wszyscy ludzie w praktyce stosowali Jego wytyczne żylibyśmy w zupełnie innym lepszym świecie. Sama staram się to robić. Chodząc do kościoła wmawiam sobie, że modlę się tam do Boga i staram się nie denerwować jak ksiądz mówi o rzeczach, które wymyślono później (po Chrystusie)  które wprowadzono jako dogmat, bo ktoś coś sobie wymyślił albo  komuś na przestrzeni wieków coś  nowego pasowało ze względów finansowych czy państwowych. Staram się zachować świadomość co jest prawdziwym przekazem, a co późniejszą naleciałością. Ale wkurza mnie gdy ksiądz zamiast mówić o tym co jest zapisane w biblii skupia się na omawianiu wymyślonych przez ludzi dogmatów i nudzi. Wtedy właśnie irytuję się i wodzę wzrokiem po ścianach. Czy to źle? Nie wiem czy to źle? Może to dobrze? Ja w końcu poszukuję prawdy. Pewno z innymi którzy tu zaglądają jest podobnie. Tego nie można nazwać kryzysem wiary. To jedynie kryzys wiary w dogmaty! Baczniejsze zwracanie uwagi na słowa i czyny tych, którzy są teraz jakby pośrednikami między mami i Bogiem. Pewno sam rozumiesz co mam na myśli.

Portret użytkownika 777777777

Przeczytałem twoja

Przeczytałem twoja wypowiedz
I Wiem ze moge Ci pomoc. katolicyzm i kazda religia to wymysl szatana aby zwiesc jak najwiecej ludzi.
Słowo Boze opisuje prawde chodzi o to aby sie nawrocic , uwierzyc jak opisuje slowo boze np List do rzymian 10:9  Rzym 10 :9-10 Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. (10) Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia.
Od Tej chwili otrzymujesz Dar Ducha Świetego , ktory wprowadza Cie w poznanie , wszelkiej prawdy  bez niego nigdy nie zrozumiesz nca Slowa Bozego.
W Chwili kiedy otrzymujesz dar Ducha Sw , zostajesz wlaczona do prawdziwego Kosciola Pana , do Kosciola sie nie chodzi w Kosciele sie jest
 
jak Pan mowil gdzie Was dwoch tam i ja jestem , to my jestesmy Swiatyniami Ducha Swietego a gdzie dwich z duchem tam jest kosciol
 
ta Droga , Pana Jezusa Droga Prawda i Zycie - doprowadzi Cie do zbawienia , musisz czytac Jego nauki w Ewnageliach i ich przestrzegac
Amen

Portret użytkownika anna

Trzecie oko albo inny zmysl

Trzecie oko albo inny zmysl mam od urodzenia co ma chrzest do tego a jestem katoliczka.To uaktywnilo mi sie po smierci bliskiej osoby silniejsze niz dar jasnowidzenia na poczatku.Nieprawda ze nie ma nic po drugiej stronie wiecej wsrod nas jes swiat niewidzialnych istot a i bytow dobrych.Nie jestem psychiczna jak to ktoS powie mam wyzsze wyksztalcenie badano mnie i w szpitalu MSW w latach 1992 testy psychologiczne i psychiatra do szkoly oficerskiej policji cech patologicznych osobowosci nie stwierdzono.Ciezko jest pojac wlasna odmiennosc ja nie wroze nikomu nie patrze tam w wymiar jako jasnowidz nikomu.wychodz i z ciala we snie znam telepatie widze i zmarlych czasem wiem ze ktos umrze.to jakby samo przychodzilo nie umiem nad tym panowac.kilka razy cos uratowalo mi zycie.To nie intuicja.Ja czytam czasem czas jakby bylo juz zapisane co bedzie co kogos czeka.najdalej siegnelam 20lat w przod.Nie obnosze sie z tym.i tak by mi nie uwierzyli jakbym poszla ze most wysadza gdzies zamknekiby mnie pewnie jako terroryste.Ludzie po smierci sa tacy bez emocji i nie oddychaja.na cmentarzu we wszytkich swietych widzialam ijak stali obok zywych jak msza byla na cmentarzu.Mialam gesia skore po ciele mialam lat 15 nie oddychali bylo zimno niektorzy naraz bez kurtek mgnienie widze jacys ludzie stoja obok grobow obok grobu dzadka.Malo ja nie umarla myslalam ze to zart z ukrytej kamery ale w taki dzien.Nie bylam wiecej jak msza na cmentarzu.Oni mowila ze my ich nie widzimy odeszli cos o furcie mowili co sie zamknie.Ciezko jest z tym zyc.pogodzic ze mam taki dar a ja grzesznik taki a Bog mi dal cos takiego.To co w literaturze  o tym dla mnie to przedszkole.Rozmawialam i z ksiedzem o tym potrafilam odczytac co mu dolega czyli widze naprawde nie opetanie nie choroba psychiczna.Bylam i u bierzmowania.Ten dar dojrzal ze mna w pewnym etapie zycia ,wiem jak sie czyta przyszlosc przeszlosc.Jako 6 letnie dziecko potrafilam wymowic modlitwe jakas i wezwanie.Bylismy z tata w lesie stary cmentarz z I wojny mogily zbiorowe.to byly 4 minuty modlitwa i wezwanie w mysli i stawili sie 18 jeden mowil w imieniu innych jak na apelu z imienia i nazwiska kto w mogile kopcu wlasciwie i ze dnia panskiego czekaj a kilku ze jakos czego innego czeka nie pamietam 30 lat temu to bylo jakby kilku innej wiary bylo.Gdyby tato byl obok i pisal moglabym mowic w transie kto w mogile skad czyj syn.jeden na dziecko swe czekal czyli zylo jeszcze 1980rok.Ja mialam gdzie w glowie to wezwanie i modlitwe by w grob zajrzec odeszli dalej nie umialam czy za mala.Jako 8 latka zajrzalam w oczy koniowi szalu dostal potem inny ozdrowial.Tato zabral mnie na wies kon zdychal byl weterynarz.wyszli wszyscy.Ja sie poce jak cos ciezkiego.Ciasta mi dali uwierzyli.Urok czy jak mawiaja zle zdjelam.2 dni kon zdrowy.w zyciu nie jestem szczesliwa.Czuje sie inna ciezko z tym zyc.Co powiem umrzesz widze to.jakby z wizerunku to sie czyta jak widze osobe.Nikomu nie mowie nie ingeruje w los.To i tak bedzie.Niektore zmienic moge w moim otoczeniu ale ogolnie sie nad tym nie panuje.Widzenie co tam mnie nie cieszy.dawniej mowili szamanka pytia.Ja jestem czyms innym a i ochrzczona bierzmowana.Naprawde istnieje inny swiat a i wymiar czasu jakby zapisane bylo np.w lesie w powietrzu gdzie leciala kula z karabinu z IIwojny to czytam swist gdzie kodos zabito lezal,wiem tu lezal zabity,jak wiem po prostu dla mnie to normalne trans sam przychodzi ja blada bo dla mnie dla czlowieka to nienormalny stan umyslu taki wyzsze myslenie.Tak to wyglada i lepiej tego nie pragnac miec nie eksperymentowac.To ciezkie doswiadczenie z tym zyc.niewiele osob wie co we mnie.pozdrawiam

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Jako dziecko, miejsce

Jako dziecko, miejsce "trzeciego oka" intensywnie masowałem podczas zastanawiania się nad różnymi rzeczami...
W jasny sposób otrzymywałem odpowiedzi na zadawane sobie pytania. I mam tak do dziś...
 

Portret użytkownika agent J

a ja opowiem wam przyklad

a ja opowiem wam przyklad kiedy ktos poznaje to wszystko ze az mu sie pomieszalo w glowi i teraz naukowo nazywajac to ma schizofrenie to co ma teraz zrobic???? poddac sie leczeniu psychotropami czy rozmowy z psychologami... wypowiedzcie sie cos na ten temat bo jest to problem mi bliski:(

Portret użytkownika kuzYn

Psychotropy to ostateczność,

Psychotropy to ostateczność, i na pewno trzeba najpierw szukać innych sposobów leczenia, bądź wyjaśnień źródła. Być może to zła diagnoza. Lepiej przejść się do kilku lekarzay. Jeśli jednak to schizofrenia ( są różne rodzaje) to bez psychotropów może się pogłęgiać.

 

Portret użytkownika tropheus

zlezy jak silny jest , i w

zlezy jak silny jest , i w jaki sposób poukładał swój swiat w bajce Smile . Nie wiem czy to znika po prochach Smile moim zdaniem jak nie szczeka Smile to da sie zyc Smile bo w koncu jak to mowia Smile jesli Ty mowisz do boga to modlitwa ,a jak bog do ciebie to masz schizofremie  Smile  .Zbyt mało danych  Smile

Portret użytkownika agent J

no tak ale co zrobis jak

no tak ale co zrobis jak leczenie jest przymusowe a moim zdaniem nie potrzebne bo ja patrze na ta 'chorobe'' ze tak powiedzmy inaczej... ale w sumie tak egzystujac wiecznie tez nie mozna bo dorosla osoba nie moze na tym swiecie zyc ciagle w tem swiecie w swojej glowi... chciala bym porozwawaic z kims wykfalifikowanym lub z kims kto juz przez to przechodzil lub zna taki przypadek... 

Portret użytkownika Asiek

Każdy przypadek jest inny,

Każdy przypadek jest inny, ale może trochę Ci pomogę. Bardzo często tzw. "zaburzenia psyhiczne" są wynikiem ciężkiego zatrucia organizmu. Głównymi winowajcami są tu zwykle metale ciężkie, ale inne trucizny też często występują. Niestety skutki "nagłego zatrucia" są z człowiekiem przez lata.
Czy wiesz że np. homoseksualizm jest wywoływany farmkologicznie? To samo z innymi chorobami, a zaburzenia psychiczne potrafią być reakcją na pewne lekarstwa (powszechnie dostępne).
Jeżeli chcesz pomóc takiej osobie to zacznij szukać informacji na temat oczyszczania organizmu z toksyn i metali ciężkich. Wybieraj jak najbardziej naturalne kuracje aby nie "dolać oliwy do ognia". Tzn. nie wierz w żadne "suplementy i inne wyciągi". Tylko żywe rośliny, nasiona nie przetworzone, ewentualnie suszone, jeżeli olej to osobiście wytłaczany.
 
Podpowiem tylko że najwięcej właściwości odtruwających ma ziarno, nasiona, później kiełki i ogólnie młode rośliny.
 
Efekt potrafi być piorunujący, ale przy kuracji trwającej co najmniej miesiąc. Aby całkowicie uleczyć osobę która zareagowała po pierwszym miesiącu na kurację potrzeba nawet roku.

Portret użytkownika Krzysztof Piotr

Spotkałem się z przypadkiem

Spotkałem się z przypadkiem gdy osoba pobudzająca Kundalini zrobiła sobie krzywdę i zaczęła słyszeć głos, nie będę się wdawał tutaj w szczegóły, ale trafił gość na 3 tygodnie do psychiatryka, dostawałem od niego po kilka maili dziennie i wiem co się działo. Jak chcesz porozmawiać o tym i usłyszeć co i jak się potoczyło napisz do mnie na mail, znajdziesz go na mojej stronie.

Portret użytkownika kuzYn

Znam osobiście osobę która

Znam osobiście osobę która była chora na shizofremie. Słyszała głosy w swojej głowie różnych ludzi. Lekarz zdiagnozował schizofremię ( nie pamiętam tylko jaka) Jak zaczęła brać psychotropy zapisane to dopiero wtedy uwierzyła że jest chora. Teraz jest zupełnie zdrowa, a leki brała przez kilka miesięcy. Są jednak shizofremie niewyleczalne. Na prochach do końca życia. Smutne.

 

Portret użytkownika devoratus

A jaką mamy pewność, że w

A jaką mamy pewność, że w ogóle byłą chora?
 
Wyobraź sobie, że nagle zaczynasz "widzieć", że politycy kłamią i kradną. Wówczas diagnozują u Ciebie "straszną chorobę". Później "dobry lekarz" zapisuje Ci "cudowne proszki", po których z powrotem nic nie widzisz, chodzisz normalnie do pracusi, płacisz podatki i życie dalej jest piękne...
 
 
Wiele osób "słyszących głosy", po odpowiednim treningu, jest w stanie słyszeć konkretne głosy, konkretnych osób. Jeśli ktoś zaczyna po takim treningu "słyszeć" to, co ja do niego "myślę" - to z całym szacunkiem ale gdzie tu widać chorobę psychiczną? Dla mnie to zwykłe odkrywanie nowych (tak naprawdę to starych) ludzkich zdolności.
 
Ale na początku trzeba sobie odpowiedzieć na kilka pytań:
1) Co się stanie jeśli ludzie zaczną się leczyć samemu, komunikować telepatycznie, odżywiać energią, widzieć kiedy inni kłamią, wiedzieć gdy ktoś kradnie i.t.p?
2) Komu, do działania potrzebny jest kompletny brak rozwoju takich zdolności u przeciętnego człowieka?
 
Z tymi zdolnościami jest dokładnie tak jak z nowymi technologiami i z darmową energią - rządzącym/politykom/dostojnikom/lekarzom/finansistom nie jest na rękę by świat je posiadał, inaczej przestaliby istnieć.
 
"Są jednak shizofremie niewyleczalne. Na prochach do końca życia. Smutne."
 
Nie ma chorób niewyleczalnych, są za to sytuacje, w których "wyleczony" nie jest nikomu potrzebny i lepiej by pozostał "chory". Póki co, skutecznie leczy się społeczeństwo z normalnych zachowań, empatii, miłości, radości, chęci posiadania domu/dzieci/rodziny. "Najzdrowiej" być młodym singlem, który pracuje po 16 godzin przez cały tydzień, po to by w weekend zostawić ćwierć pensji w modnym klubie, podrywając innych homoseksualnych i metroseksualnych singli. Z całym szacunkiem, ale jeśli to jest "zdrowe" - to ja wolę być "chory".
 
Pomyślcie, co zrobionoby w dzisiejszych czasach z Jezusem. Albo wojskowi nałkofcy by go pokroili do testów, albo (jakby miał szczęście) trafiłby do psychiatryka i po kilogramie proszkó "wyleczyliby go" z chodzenia po wodzie i miłości do wszystkich ludzi...
 
 
 
 

Portret użytkownika kuzYn

  Mylisz pojęcia.

 
Mylisz pojęcia. Paranormalne zdolności nie maja nic wspólnego z chorobą ( schizofrenią ), i odwrotnie. Widać nigdy nie zetknąłeś się z taka osobą chorą. Nie leczenie jej pogłębia się bardzo szybko, i tu nie chodzi  o jakieś jasnowidztwo, ale o to co produkuje jej chory mózg. Z tego nie powinno się śmiać, bo to choroba, ale jak byś posłuchał chorej schizofreniczki , i jej bredni, to byś raczej nie wytrzymał, i zaśmiał się. No bo jak byś zareagował gdyby ktoś chciał Cię przekonać że przykładowo Donald Tusk jest od wielu dni więziony w piwnicy z żoną i wzywa pomocy, jeśli byś go widział przed chwilą w telewizji ? To tak wygląda ją te napady schizofrenii. Nie żadne cudowne moce.
Oczywiście to tylko przykład, jednej z wielu odmian choroby.
Mniej oglądaj filmów SF Smile

 

Portret użytkownika raa

nawet jeśli był by więżiony

nawet jeśli był by więżiony to rząd mógłby matriał telewizyjny nagrany wczesniej wemitować później żeby nie siać paniki i zbędnych domysłów.tak że te wszystko jest mozliwe w zsrr psychuszki istniały w dzisiejszych czasach też psychiatryczne szpitale były by dobre dla usuwania ze społeczeństwa różnych proroków.(to już tak filozoficznie wszystko..bo gdzie jest granica między chorobą a zdrowiem? marihuana jest szkodliwa wojny nie...

Portret użytkownika NEUTRINO

Witam. Może szyszynka jest

Witam. Może szyszynka jest częścią mózgu zdolną do twrzenia splotów fal myślowych, czli przekazywaniu danych , analizie oraz komunikacji. Sploty w fizyce kwantowej są zjawiskami znanymi, byćmoże zachodzą pomiędzy ludzkimi mózgami, lecz ze względu na złożoność procesów myślowych są to zjawiska sporadyczne i odbywają sie poza naszą świadomością. Są oczywiście przypadki kiedy coś pomyślimy a osoba stojąca obok pyta[ co mówiłeś?] , znane jest też powiedzenie że nadaje sie na tych samych falach. Jednostkowe przypadki to jasnowidze , osoby oddzilowujące na sprzęt elektryczny itp. Proszę zauważyć że ludzie pogodni , emanujący wewnętrznym szczęściem przyciągają jak magnes. Kondycja naszej szyszynki ma nie tylko wpływ na rozwój mentalny , lecz także na pożycie seksualne w szczegulności singli. Pozdrawiam

Portret użytkownika jaziomal

Witam ponownie - napisałem,

Witam ponownie - napisałem, że nie będę pisał, gdyż myślałem że nie będzie zainteresowania tematem, to po pierwsze, a po drugie czytając komentarze "bałem" się komentarzy niektórych troglodytów tutaj piszących (nie obrażając troglodytów). Co do niektórych komentarzy to postaram się wypowiedzieć w kolejności. 1. Moje dziecko ma to już od jakiegoś czasu i potrafi to kontrolować tzn. wyłączać te zdolności na zawołanie. 2.Ma też kilka innych "talentów" o których nie napisałem w poprzednim poście. Np. widzi aurę czlowieka razem z symbolami w tych aurach np. koło, sloneczko, kwadrat, romb itd, chociaż nigdzie w internecie jak szukalem jakiś czas temu nie znalazłem co to znaczy. Co ciekawsze widzi również tą aurę danego czlowieka przez telefon - jak z nim rozmawiam. Co jeszcze ciekawsze musi osobiście znać daną osobę, bo inaczej nie ma tej zdolności. Kiedyś mialem dwudnową scysję z moją kobietą i córka trochę sie bała do niej odzywać twierdząc , że ma w aurze "burzę z piorunami". Ma też ogromną potrzebę przytulania sie do wszystkich żywych stworzeń i ludzi, szczególnie psów, kotów i dzieci. Jest bardzo śmiała, potafi "zagadać" do zupełnie nieznajomego człowieka. Pochłania książki całymi stadami , czasami po 2 dziennie. Mówi w sposób bardzo dojrzały daleko wykraczający poza jej wiek. Odnośnie jej rodziców czyli mnie i mamy dziecka to akurat nie próżnujemy jeśli chodzi o rozwijanie się duchowe - reiki i  innego rodzaju inicjacje, medytacje, zagłębianie się w tematy parapsychologiczne to u nas codzienność. Mama jej jak to kobieta po prostu chroni swoje dziecka przed brutalnością tego świata więc dziecko jest trochę pod "kloszem ochronnym". A u niej w szkole z tego co wiem jest jeszcze jedno dziecko z pierwszej klasy podstawowki z rozwiniętym trzecim okiem i jeden chłopiec z szóstej klasy któremu zaczyna się ono rozwijać. Ona to po prostu widzi. Co do fluoru, który faktycznie jest zabójcą szyszynki odpowiedzialnej za trzecie oko - dawno nie pijemy wody z kranu, gdyż dawniej cała woda we wszystkich krajach układu warszawskiego byla fluoryzowana - nie wiem jak teraz. A i w sklepach 90% wód mineralnych sprzedawanych ma również ten składnik - swoją drogą ciekawe dlaczego?? Kupić w sklepie pastę do zębów bez tego składnika graniczy z cudem, używamy pasty sprowadzonej z litwy ze sklepu ze zdrową żywnością. Oczywiści nić dentystyczna  i nne fluryzowane produkty są na cenzurowanym. Jak również produkty zawierające aspartam, ale to już inna bajka. Z poważaniem Jaziomal

Portret użytkownika magi74

  Jeziomal! To niesamowite!

  Jeziomal! To niesamowite! Twoje dziecko jest niesamowite! Napisz cos jeszcze. U mojej corki podejrzewano autyzm w wieku przedszkolnym, pozniej kolezanka pocieszala mnie, ze to nie prawda. Miala wybrane osoby, ktore akceptowala a ja musialam zaakceptowac fakt, ze moje dziecko jest inne i nalezy do grupy krysztalowych. Mnie rowniez zastanawiaja jej niektore zachowania. Mam czworke dzieci, dwoje juz poza domem ale z nia laczy mnie jakas zupelnie inna wiez. To nie ma zwiazku z tematem matczynej milosci.
Ona jest zupelnie inna niz jej rowiesniczki. Kazano faszerowac mi ja lekami ale nie zgodzilam sie! Wreszcie w wieku  6 lat zaczela otwierac sie na obcy swiat ale bardzo, bardzo ostroznie. Jak rozpoznac, ze twoje dziecko nalezy do innego swiata i nie ma to nic wspolnego z chorobami psychicznymi!

Portret użytkownika fakir

autyzm charakteryzuje się

autyzm charakteryzuje się częstym chodzeniem na palcach zamiast na całych stopach oraz układaniem wszystkiego co się w równe rządki lub słupki - buciki, klocki, konserwy, cokolwiek...

Portret użytkownika Screwdriver

Obawiam się że Twoja opowieść

Obawiam się że Twoja opowieść Jaziomal to wymysły Twoje lub dziecka, przynajmniej po części. Może dziecko coś tam faktycznie wyczuwa, ale symbole graficzne i różnokolorowe kreski, to nie wydaje mi się, że ludzki organ mógłby wyprodukować takie rodzaje wizji. Jeśli jednak to prawda a ja się mylę, to wygląda to raczej na "robotę" obcych czyli wszczepiony implant dający takie technologiczne interakcje z otoczeniem.

Portret użytkownika Roobaczkowa

Jaziomalu! Zadajecie sobie

Jaziomalu! Zadajecie sobie wiele kłopotu sprowadzając pastę do zębów z Litwy. Ja stosuję zwykłą spożywczą sodę oczyszczoną. Rozpuszczam dwie małe łyżeczki w połowie szklanki wody i myję tym zęby. Efekt jest bardzo dobry. Zęby bardzo się rozjaśniły. Soda ma też własciwości dezynfekujące. Obniża kwasowość w ustach więc redukuje niszczenie szkliwa. Moja dentystka marudzi, że wiertło ślizga się jej po powierzchni szkliwa moich zębów, bo nie ma na nich nawet maleńkiej warstewki kamienia nazębnego jak u wiekszości Polaków. To jej podobno przeszkadza w pracy. Zamiast proszku do prania też stosuję sodę. Pościel i ubrania niczym nie pachną, bo soda wchłania zapachy. Taka pościel i ubrania są bezpieczne dla alergików. Wannę, zlewy, meble kuchenne myję i dezynfekuję sodą zmieszaną z octem. Mieszanka jest znacznie skuteczniejsza od różnych preparatów dostępnych w sklepie i robi cuda. Oszczędzam zdrowie (unikam toksyn), kasę i czas. Polecam!

Portret użytkownika baca

jak się ślizga wiertło to mam

jak się ślizga wiertło to mam na to praktyczny sposób  - bierzemy w jedną rękę gwożdzik do betonu, taki prawdziwy najepiej Hilti, w drugą dłoń chwytamy mlotek i robimy mały odprysk - i w ten prosty sposób można w niego wetknąć czubek wiertła no i sobie wiercić a wiertło w ogole nie tańczy
skoro działa i to precyzyjnie na kafelkach musi tez być skuteczne na zębach - możesz sprzedać ten patent dentystce
aha nalepszy jest młotek 5 kg bo ważna jest tu nie tyle moc co głównie masa narzędzia

Portret użytkownika Wojox

Musisz poczekać na lekarstwo,

Musisz poczekać na lekarstwo, może do końca 2020 roku wymyślą. Ale nie jest pewne czy będzie skuteczne. Na razie polecam dużo napojów typu "sugar free", oczywiście w plastiku. Nie zapomnij o wodzie z kranu i paście z fluorem...
Jak będzie dla Ciebie lek, dam znać...

Portret użytkownika Takitam

Twoje dziecko ma otwarte

Twoje dziecko ma otwarte kanały podświadomość - świadomość. Piękny talent i należy tylko zadbać by to pielęgnować i nie zatracić. Ale większość ludzi myli pojęcia. Jeszcze raz powtarzam - trzecie oko zawsze pracuje i dostarcza informacje do podświadomości. Ale paranormalne zdolności ludzi zależą od tego, ile i jakie kanały z podświadomości do świadomości są otwarte, i jak otwarte.

Strony

Skomentuj