Trzy podobne obserwacje UFO nad USA, Meksykiem i Europą

Kategorie: 

Źródło: Youtube

Dziwne jasne obiekty były widziano w kilku miejscach na świecie w dniach 27 - 28 marca 2013 roku. UFO wyglądają bardzo dziwacznie, wydaje się, że podlega jakiejś rotacji. Bardzo trudno przypisać tym obserwacjom jakieś sensowne wyjaśnienie. Zastanawia szczególnie obszar ich występowania, który obejmował aż dwa kontynenty.

 

Bardzo podobne zjawiska widziano między innymi w Amsterdamie, w Holandii. Do obserwacji doszło 27 marca 2013.

Tego samego dnia niemal takie same nagranie nakręcono nad meksykańską Tijuaną. Sam ten fakt, że zjawisko zarejestrowano jednego dnia zarówno na obszarze Ameryki Północnej jak i Europy sugeruje, że nie jest to z pewnością jakiś zaginiony balon meteorologiczny.

Następnego dnia, tj. 28 marca 2013 roku, doszło do jeszcze innej obserwacji, którą trzeba zaklasyfikować, jako kolejny przypadek niezidentyfikowanego obiektu latającego tego samego typu.

Gdy przeglądnie się nagrania wideo dostępne w Internecie szybko okazuje sie, ze tego typu dziwwne obiekty widywano juz w przeszłości i wiele filmów z lat poprzednich wydaje się przedstawiać tego samego rodzaju obiekty. nadal jednak nikt nie potrafi powiedziec co to właściwie jest.

 

 

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika JamJestJan

A co powiecie na to że nasz

A co powiecie na to że nasz świat jaki teraz znamy system który widzimy, który nas krzywdzi zniknie? Ale nie zniknie odrazu wszystko będzie zależeć od nas i czy będzie nas stać na to żeby połączyć się z każdym człowiekiem na ziemi (wiem brzmi to irracjonalnie) ale właśnie o to chodzi
http://www.youtube.com/watch?v=VUmG56uK_N8
Wielu z nas zapytanych o to po co żyją nie umieją na to pytanie odpowiedzieć lub po prostu mówi że żyje po to by pracować. I samo to zapytanie pokazuje nam że jesteśmy manipulowani, nie znamy samych siebie nie wiemy co mamy robić to zamieniamy się w bezmyslną mrówkę, pracującą dla megakorporacji. Kiedyś gdzieś znalazłem że ludzie oczytani którzy chcą zmieniać świat powinni zaczynać od swoich rodzin, oni nie są bezmyślni tylko trzeba im to pokazać pokazać jaka jest prawda, pewnie znajdą się ludzie którzy będą bronić system za wszelką cenę nie znająć zła które chce w nas wprowadzić ale wystarczy ich uzmysłowić jaka jest skala problemu bo skala jest ewidentnie globalna. Krótko powiem w ciągu najbliższych 3-4 lat czekają nas naprawde ogromne zmiany, walka z chipem i globalne uświadomienie jeżeli nie zaczniemy w tym kierunku działać to jak dla mnie zasługujemy tylko na kolejny "reset". Lub bycie kontrolowanymi przez władze globalne które będą inwigilować każdy nasz ruch, już teraz facebook idze w tym kierunku pokazując ludziom że globalne połączenie przez internet a wkrótce chipy nie jest złe tylko tyle że wraz z podłączenia organizmu pod taki chip tracimy nasza moc wolną wolę która jest już teraz ograniczana na potęgę! Wchodzimy w zupełnie nowe wibracje żadna z ras żyjąca przed nami nie miała takiego "bonusa" na start jak my, musimy to wykorzystać. A tak jeszcze wspomnę o ukochanym dniu 21.12.2012 przed tym dniem mój kumpel byl spakowany by uciekać nagonka na to że świat się skończy go do tego stopnia popchneła.Chciał mnie w to wkręcić ale trzy dni przed tą datą jak mnie zapytał czy z nim będę uciekał czy nie odpowiedziałem jednoznacznie że nie ma takiej opcji by coś nam się stało. Sam nie wiem jak wam to okreslić ale od tego dnia mój świat się zmienił i zauważyłem że nie tylko mój, od tego dnia czuję się jakby przezemnie przepływała czysta energia, coś innego niż tylko krew coś czego nie potrafie okreslić ale po woli umiem to opanowywać, to jest uczucie jakby miliardy cieniutkich energetycznych przewodów się budzily do życia i wszystko wciąż we mnie postępuje na początku miałem uczucie "palących się stóp" i to był pierwszy taki efekt który nastapił około 2 miesiące temu, teraz już to samo uczucie potrafię "rozporwadzić" od pasa w dół a w czasie medytacji jestem w stanie obudzić ciało do klatki piersiowej ( tylko raz medytowałem ) pewnie to błąd powinnem robić to częściej. Nie wątpliwie czekają nas ciekawe czasy, o dziwo w ciąż mam w głowie słowa mojej mamy wypowiedziane w grudniu pare dni po 21wszym "Coś jest nie tak" ale nie umiała się określić co jest nie tak, po prostu wyczuwała to samo co ja, jestem tego pewny. Ale jak taki lemming jak ja mógłby o tym wspomnąć jeszcze świat zmienie. Ale tak serio, wychodząc na osiedle jak jeszcze gdzieś rok temu ktoś słyszał o "teoriach spiskowych" mówił odrazu że to farmazony tak teraz o tym wspomnisz to każdy zauważa że to realny problem ludzie zaczynają pojmować że żyją w matrixie. Ludzie tu piszą że za 100tki lat nastąpi kontakt z opcją inteligencja może nie aż tak obcą jak nam się wydaje, lecz sądzę że to się stanie duuuuuuuuuuużo szybciej i to w najbliższych latach. W naszej galaktyce jest masa błękitnych planet jak nasza, dla obcej inteligencji możliwym jest dostanie się z układu planetarnego do następnego w naprawde krótkim czasie. I nie mam na myśli skoku czasoprzestrzennego ale nie wykluczone że to również jest wykorzystywane. Tak mało wiemy... aż mi się serce kraja że czeka mnie ten sam dzień zakup trucizn zapakowanych w plastik i jedynie patrzenie w niebo wyobrażając sobie naszych "opiekunów" którzy nie mogą przez lemmingowe społeczeństwo ingerować w nasz rozwój. Ciekawe jakby nasz świat wyglądał gdyby projekty Tesli były dostępne dla każdego z nas. Sądzę że głód, wojny, i ogólnie nasz świat wyglądałby teraz zupełnie inaczej, nie byłoby tyle nie nawiści by nie było takiego wyściu szczurów gdyby każdy mógł zapewnić swojej rodzinie odpowiedni dostatek. Ale globalne elity są właśnie po to byśmy mogli przebudzić jako rasa idealna. Wiecej nie ma sensu pisać bo co ja tam mogę wiedzieć;] tyle wystarcza.
http://www.sadistic.pl/przymierze-grupy-trzymajacej-wladze-vt202116.htm
 
 
 

Portret użytkownika Jaga

Kimba, zgadzam się z Tobą.

Kimba, zgadzam się z Tobą. Kto nie dostosuje się do co raz to wyższych wibracji, co dzieje się obecnie, będzie musiał opuścic ciało. Dużo ludzi odejdzie. Depopulacja nastąpi w naturalny sposób, na własne życzenie ludzkości. Zacznie się nowe życie, nowa cywilizacja, tak jak to napisałeś. Nie wszyscy to rozumieją, nie wszyscy to pojmują. Pozdrawiam, do zobaczenia w innej, lepszej rzeczywistości za neony lat

Portret użytkownika Kimba

No nie eony. 3 latka na

No nie eony. 3 latka na oczyszczanie za 100-300 kontakt za 500 cała planeta wygląda jak Amazonka do 1000 jeśteśmy w federacji. A po 1000 na ziemi będzie taka różnorodność bytów jak rodzajów roślinności .

Portret użytkownika skywalker

I tu sie zgodze z

I tu sie zgodze z LESZCZEM,odwiedzamy sie i to juz od dawna a wynika to z tego filmu,ktory zreszta moze byc jedyny  dowodem w histori uchwyconym na filmie ze podroze w czasie istnieja ,probowalem go zrozumiec, analizowalem na wszystkie sposoby,minol rok od pierwszego razu kiedy obejrzalem ten film i nadal nie wiem co jest grane!!! uwazam ze cos w tym jest, cos co nam sie w glowach nie miesci.Warto obejrzec daje do myslenia....        
http://www.youtube.com/watch?v=Y6a4T2tJaSU

Portret użytkownika leszcz

Moja teoria. Wszystkie

Moja teoria.
Wszystkie odwiedziny rzekomego UFO sa to odwiedziny nas samych. Nasza ludzkosc za klika tysiecy lat odkryje mozliwosc przenoszenia sie w czasie. Wtedy bedzie cofac sie w czasie i dawac znaki nam samym jako swiat rownolegly w innym wymiarze. Tak robi juz od dawien lat. Piramidy, jezus, itp. Teoria strun.
To jest teoria bardzo prawdopodobna i ma sens.

Portret użytkownika Kimba

Inne cywilizacje.

Inne cywilizacje. Wyprzedzające nas o jakieś 50 mln lat rozwoju. Im zawdzięczamy skok technologiczny w ciągu ostatnich 100 lat. Im zawdzięczamy zlikwidowanie promieniowania z Fukuszimy i Czernobyla. Im zawdzięczamy rozwałkę meteorów w powietrzu. Im zawdzięczamy dezaktywacje broni jądrowej. I robili to 1000 ce lat wstecz. To jest przygotowanie do kontaktu na skalę masową , pomijam te z rządami państw. I nie pytajcie kiedy to nastąpi. Jak będziemy gotowi jutro za 100 lat za 300 lat tylko od nas to zależy. Lub i w punkcie 0-ero. Jak ktoś myśli że Ziemia jest jedna w jednym układzie słonecznym w jednej galaktyce wśród nieznanej liczby galaktyk w wszechświecie to powinien zweryfikować swoje poglądy. Tylko w naszej galaktyce jest nieokreślona liczba cywilizacji, to co jest dalej. I niekoniecznie muszą wyglądać tak jak my. Nie atakują niczego nie niszczą wręcz nas wspierają to czego się bać. Jeśli były jakies nam nie przychylne to odesłano ich do siebie są tylko ci którym na nas zależy. Obojętnir kto ,co, i kim jest i tak wszystko nalezy do Boga. Ale to już materiał na inną pogawętkę. Jest prawo o nie ingerencji więc w nas nie ingerują ale ziemi zniszczyć nie dadzą jest ważnym elementem galaktycznych tras coś jak golfsztrom w skali kosmosu. Nikt z nich tu nie chce czarnej dziury. Będziemy w galaktycznej społeczności jak do tego dojrzejemy jako cywilizacja.

Portret użytkownika kuzYn

Im zawdzięczamy wszystko, bo

Im zawdzięczamy wszystko, bo ludzie to tumany. Wymyśliliśmy tylko koło i pałkę. Koło, bo nikomu nie chciało się nosić ciężarów, a pałkę żeby walić się po łbach. Więc Kimba, weź tą pałkę i się walnij w czółko.

 

Portret użytkownika Kimba

Ba pójdę dalej. Nawet ten byt

Ba pójdę dalej. Nawet ten byt tą formę ludzką. Nauka mnie wspierająca jest skrzętnie chowana przed opinią publiczną. Żeby zrozumieć jak dziala wszechswiat warto zagłębić się w duchowość. Żaden teleskop, sputnik badanie naukowe nie wyjaśni jak to działa. Ba i tu możesz zamówić dla mnie kaftan. Poprostu są na wyższym poziomie świadomości czyli czym co jest i dlaczego. Technologicznie i naukowo nigdy nie rozwiażemy zagadki co to jest wszechświat tylko duchowo. Co z resztą nastąpi , stoper ruszył. Tak tak wiem idż sie walnij w czółko, to tylko świadczy o tym jak bardzo jeśteśmy jeszcze zacofani. Napomknę tylko co już zostało wymyślone i jest a nie wchodzi do użytku ludzkości. Samowzbudne agregaty prądotwórcze napędzane magnetycznie lub wykorzystujące naturalny przepływ energi ziemi. Silniki wodorowe, magnetyczne, Statki antygrawitacyjne testowane już przez US army. A dlaczego to nie wchodzi bo to darmowa energia za friko i kto by robił na pewną grupę ludzi jak wszystko byłoby za darmo he.Nie wspomnę o Tesli i bezprzewodowym przesyle energi i metodzie na raka z 1920 roku tkzw .rezonans magnetyczny. Oczywiście chemitrals, fluor, gmo, i chemia w jedzeniu ,pestecydy którymi pryska się pola od których giną pszczoły to fantazje, by żyło nam się lepiej. Sam nie wiem kiedy ludzkość się obudzi.

Portret użytkownika Nanashi13

Mądrze rzeczesz, tylko

Mądrze rzeczesz, tylko niestety ludzie są jak małpy i powinni skakać po drzewach i banany jeść:-)
Jeżeli chodzi o kosmitów mam inne poglądy ale zbliżone do Twoich. Co do trucia nas gmo, chemtrailsami, fluorem i pieron wie jeszcze czym to prosta i oczywista sprawa. Ja uważam że to prawda. Kosmici to istoty tak jak my, zaś my to bakterie, wirusy. Coś w ten deseń. Oczywiście to jeszcze nic, bo największym problemem jest HAARP i obłuda która otacza nas ze wszystkich stron. Poprzez ukrywanie prawdy mamy dezinformację.

Portret użytkownika Kimba

Nie możemy stawiać technologi

Nie możemy stawiać technologi ponad duchowość. Atlantydzi postawili tylko na technologie i przestali istnieć. Kiedy osiągniemy zbiorową świadomośc jedności tj. będziemy wiedzieć że wszyscy pochodzą z tego samego zródła. Przestaniemy się tak traktować jak teraz i osiągniemy wysoki rozwój cywilizacyjny i duchowy. I wtedy nasza świadomość pozwoli nam na bezproblemowy kontakt, gdyż będziemy już świadomi tego że każdy czy to tu czy z wszechświata jest tym samym i pochodzi z tego samego zródła.Kontakt stanie się możliwym. Jeśli jest to pocieszeniem każda cywilizacja przechodzi to co my tkzw, strefe zapomnienia. Tylko w pewnym momencie zaobserwowała że nie tędy droga i zmieniła kierunek na właściwy duchowy.To że każdy posiada duszę zostało udowodnine na milion różnych spsobów z powrotów z za kurtyny włącznie. Im szybciej zrozumiemy że nic nas nie dzieli, że nie jeśteśmy od siebie różni prócz form jakie przyjmujemy czarny,biały,żółty że forma zewnętrzna nie ma znaczenia. Wtedy dołączymy do Galaktycznej Federacji a narazie sobie nas obserwują w jakim kierunku pójdzie ta rasa "Królewska rasa". I wydatnie pomagają żeby poszła w właściwym. Jak dla kogoś to fantazja to proszę potraktować to jak urywek książki sf. 

Portret użytkownika nesu

Masz racje.Tylko nasza

Masz racje.Tylko nasza cywilizacja nie jest jeszzce gotowa.A jak by było tak jak mowisz wszystko za free dobrobyt bez wojen to wiesz co by było??przeludnienie! i w tym jest problem a wtedy czlowiek idzie na ilość nie na jakosc a tu chodzi cały czas o rozwoj mózgu czlowieka i nic więcej.Z miliona cepów robi sie 5 mądrych a z 5 mądrych jednego geniusza itd itd.Dlatego nagle zalali nas techniką

Portret użytkownika sinnucce

zastanów sie prosze  gdzie

zastanów sie prosze  gdzie najwiecej dzieci sie rodzi .Tam gdzie ciemnota i bieda .To instynkt przetrwania gatunku tak działa.Człowiek syty nie traci czasu na zaspokajanie swich potrzeb .Wiekszosc by nic nie robiła ,ale nie w tym klopot znalezji by sie tacy co mysla,Za duzo mysla .To z powodu tych myslacych jest jak jest .Komus zalezy żeby człowiek nie wyszedl ponad to co ktoś nam wyznaczył.

Portret użytkownika Homo sapiens

Kwantyzacja przesunięć ku

Kwantyzacja przesunięć ku czerwieni
 
interesującego odkrycia dokonał William G. Tifft, astronom ze Steward Obserwatory przy University od Arizona w Tuscon w USA. Jego badania być może najbardziej podważają model rozszerzającego się Wszechświata. Tifft zaobserwował, że przesunięcia ku czerwieni cechujące galaktyki, podlegają z reguły kwantyzacji, a więc nie przybierają dowolnych wartości, lecz stanowią w przybliżeniu wielokrotność podstawowej wielkości, która w tym przypadku wynosi około 72 km/s. Ustalenia Tifft'a wskazują zatem, że przesunięcia grupują się w pobliżu 72 km/s, 144 km/s, 216 km/s, 288 km/s itd.

Tifft zbadał względne przesunięcie wielu par galaktyk. Zgodnie ze standardowym poglądami, jego wartość reprezentowałaby nie tyle prędkość z jaka para galaktyk oddala się od Ziemi, lecz raczej prędkość ruchu orbitalnego jednej galaktyki wokół drugiej, mierzoną wzdłuż naszego kierunku obserwacji. Tifft ustalił jednak, że taka sytuacja nie występuje. Przesunięcia ku czerwieni grupują się w pobliżu wielokrotności podstawowej wielkości - 72 km/s, co oznacza, iż mierzone przesunięcia nie zależą od prędkości badanych galaktyk, a one same w rzeczywistości nie obiegają się wzajemnie. Odkrycia Tifft'a dotyczą nie tylko par galaktyk, lecz również całych ich grup. W tej sytuacji, według prawa Newtona lub Einstein'a, powinny wspólnie opadać bądź oddalać się od siebie, pozostając wciąż w pewnym układzie. Tym niemniej przeprowadzone badania świadczą, że takie zjawisko nie występuje. Dlatego zdaniem Tifft'a konieczne jest opracowanie nowych praw grawitacji.

Istnieją już pewne świadectwa, które mogą wskazywać, iż prawa Newtona wymagają korekty, zwłaszcza w odniesieniu do galaktyk. Przez wiele lat uczeni mieli duże problemy z wyjaśnieniem dynamiki ruchu galaktycznego na podstawie prawa grawitacji. Na przykład, pewne galaktyki poruszają się ruchem orbitalnym w skupiskach, lecz zgodnie z zasadami dynamiki i prawem grawitacji nie powinny być uporządkowane w ten sposób. Biorąc pod uwagę ich przypuszczalne prędkości, musiałyby posiadać o wiele większe masy, by poruszać się po orbitach. Próbując odnaleźć te brakujące masy, astronomowie zamiast zmodyfikować prawa grawitacji, woleli przyjąć koncepcję istnienia wielkich ilości niewidzialnej, ciemnej materii. Niektórzy badacze twierdzą, że brakuje 90% masy Wszechświata (ciemnej materii 30%, ciemnej energii 65% [Ł.O].).

Przytoczone uwagi wskazują, ze społeczność astronomów i astrofizyków nie przyjęła ustaleń Tiffta przychylnie, i rzeczywiście otacza je nimb tajemnicy. Jednak Arp potwierdził niezależnie część z jego odkryć, co nadaje z kolei większego znaczenia obserwacjom samego Arp'a.

Wobec powyższych sprzeczności Arp podaje swój rozstrzygający argument. Mniejsze galaktyki nie tylko cechują się dodatnimi przesunięciami ku czerwieni względem ich macierzystych galaktyk. Przesunięcia te podlegają kwantyzacji zgodnie z ustaleniami Tifft'a. Arp zaobserwował ich maksima na poziomie około 70, 140 i 210 km/s, co odpowiada odkryciom Tifft'a odnośnie kwantyzacji w postaci wielokrotności 72 km/s. , oznacza to, że badane przesunięcia nie zależą od prędkości obiektów. Natomiast, fakt iż kwantyzacja zachodzi w stosunku do dominującej galaktyki w grupie, wskazuje na istnienie tu pewnego fizycznego związku. Jeżeli byłby on wynikiem przypadku, w jaki sposób doszłoby do kwantyzacji? Wystąpienie zjawiska kwantyzacji świadczy o realności tego powiązania.
zauważony przez Arpa przykład przesunięć ku czerwieni, które przeczą tradycyjnym poglądom, dotyczy niewielkiego łańcucha galaktyk, nazwanego od jego rosyjskiego odkrywcy Woroncow-Weliaminow 172. W łańcuchu tym mniejsza, gęstsza galaktyka cechuje się dwukrotnie większym przesunięciem ku czerwieni niż pozostałe.

Obok par czy też grup galaktyk z nietypowym przesunięciem ku czerwieni, Arp wskazał na jeszcze dziwniejsze zjawisko.Okazuje się, że kwazary i galaktyki mogą wyrzucać z siebie nowe kwazary i galaktyki. Na przykład eksplodująca galaktyka NGC 520, charakteryzuje się dość niskim przesunięciem ku czerwieni. Wzdłuż linii prostej biegnącej do niej w kierunku południowo-zachodnim znajdują się cztery słabe kwazary. według Arp'a sa to jedyne kwazary w tym rejonie. Czy ich ustawienie może być dziełem przypadku? Arp twierdzi, że jest to bardzo nieprawdopodobne. Jego zdaniem zostały one wyrzucone z eksplodującej galaktyki. Co ciekawe, wszystkie cztery rozpatrywane kwazary cechuje o wiele większe przesunięcie ku czerwieni niż galaktykę, z której wydają się pochodzić. Taka sytuacja jest zdumiewająca, ponieważ według teorii o przesunięciach do czerwieni, kwazary te powinny znajdować się o wiele dalej niż związana z nimi galaktyka. Analizując ten i inne podobne przykłady, Arp doszedł do wniosku, że tuż po wyrzuceniu z macierzystych obiektów kwazary charakteryzują się wysokim przesunięciem ku czerwieni, które maleje wraz z upływem czasu.
Wielkie odkrycie Satterfielda !  Szokujące wnioski z  jego strony oraz naukowej organizacji do której daje link z jego wynikami  tu:
  http://www.setterfield.org/000docs/basic%20summary.html
 
Jego wielkie  odkrycia można skonkludować w kilku punktach:
1) Prędkość światła jest zmienna/zmienia się !
2) Zmienne masy cząstek elementarnych !
3) Skwantyzowanie przesunięcia ku czerwieni (prędkość oddalających się gwiazd i galaktyk nie jest tą za którą się ją uważa, lub jest innym zjawiskiem fizycznym) !
4) Mierzalne zmiany w tzw. "stałych" Planka !
5) Pomiary czasu za pomocą zegara atomowego i jego procesów atomowych  nie zgadzają się z pomiarami czasu zegara znajdującego się na orbicie okołoziemskiej-ma to związek też z metodą za pomocą której mierzymy czas w związku z ruchem orbitalnym.
 
Czy "przybysze" są przybszami z innej  rzeczywistości, z innej części galaktyki ?, lub może innego wszechświata ?


Według ustaleń Jeana Pierre'a Vigiera, francuskiego astrofizyka z Institute Henri Poincare, jeśli ograniczymy się do odległych galaktyk w obszarze A i obliczymy stałą Hubble'a, otrzymamy wartość zdecydowanie odmienną od wyniku dla obszaru B. Wskaźnik ekspansji różni się zatem w zależności od tego, czy badamy galaktyki z widocznymi na ich tle innymi galaktykami, czy też bez nich. Jeżeli wszechświat podlega rozszerzaniu, jaki związek ze wskaźnikiem jego ekspansji mogą mieć galaktyki leżące na pierwszym planie w obszarze A? W opinii Vigiera wynika to z faktu, ze mierzone przesunięcia ku czerwieni odległych galaktyk nie są w rzeczywistości spowodowane rozszerzaniem się Wszechświata. Stanowią raczej efekt zupełnie odmiennego zjawiska - tzw. mechanizmu wyczerpanego światła.

Vigier przyjmuje, że przemieszczające się w przestrzeni kosmicznej światło ulega przesunięciu ku czerwieni wskutek pokonywania danego dystansu. taki proces byłby zgodny ze znanymi prawami fizycznymi. Według jednego z tych praw widmo światła powinno bowiem przesuwać się ku czerwieni z powodu samego ruchu badanej wiązki świetlnej. Efekt tego procesu jest tak niewielki w przypadku ziemskich warunków, ze trudno dokonać jego pomiarów, lecz gdy światło pokonuje ogromne odległości między galaktykami, przesunięcie zaczyna być widoczne. Zjawisko to określane jest mianem wyczerpanego światła, gdyż poruszając się w przestrzeni, światło traci energię. Im więcej jej utraci, czyli im bardziej podlega wyczerpaniu, tym większym cechuje się przesunięciem ku czerwieni. Przesunięcie to jest więc proporcjonalne do odległości danego obiektu, nie zaś do jego prędkości.

Na podstawie powyższych ustaleń, Vigier prezentuje statyczny model Wszechświata. Jego zdaniem, wszystkie galaktyki są w przybliżeniu nieruchome. Przesunięcia ku czerwieni nie są pochodną efektu Doppler'a; nie mają nic wspólnego z prędkością źródła światła. Wynikają z naturalnej właściwości samego światła, które ulega wyczerpaniu, pokonując ogromne odległości.

Oczywiście większość astronomów odrzuca koncepcje wyczerpanego światła, gdyż wymaga ona nowych praw fizyki. Vigier przedstawia jednak swoją teorię w sposób niewymagający radykalnie nowej fizyki.

Vigier podaje również inne dowody, które wskazują że przesunięcia ku czerwieni są niezależne od prędkości badanych obiektów. Jeżeli na przykład, światło gwiazd mierzone jest wówczas, gdy przechodzi w pobliżu Słońca, cechuje się wyższym przesunięciem ku czerwieni niż światło pochodzące z innych rejonów nieba. Z powierzchni Ziemi takich pomiarów można dokonywać jedynie w trakcie całkowitych zaćmień słońca, kiedy gwiazdy w pobliżu tarczy słonecznej zaczynają być widoczne w nastającej ciemności.

Vigier wyjaśnia przesunięcia ku czerwieni w kategoriach statycznego Wszechświata, w którym światło zachowuje się nieco inaczej niż przyjmują zwykle uczeni. Standardowy model rozszerzającego się Wszechświata nie tłumaczy bowiem, dlaczego wartości stałej Hubble'a są tak zróżnicowane. Zdaniem Vgier'a niezależnie od prędkości badanych obiektów przesunięcia ku czerwieni stanowią ogólną cechę Wszechświata, który jak najbardziej może być statyczny. Teoria Wielkiego Wybuchu nie miałaby więc żadnego uzasadnienia.
 
Wszechświat nie jest taki o jakim nas uczą w szkołach i na uniwersytatach ! Może się okazać bardziej niesamowity niż jesteśmy w stanie przyjąć po indoktrynacji fałszywą nauką materialistycznego poglądu iż wszechświat ma 14 miliardów lat ! Jeżeli tajemnica przesunięcia ku czerwieni zostanie rozwiązana, to wielu może nie być w stanie się zgodzić na nowy wiek kosmosu !
The Decreasing Speed of Light - The Evidence by Barry Setterfield.avi
http://www.youtube.com/watch?v=96g4GGt1TJA
Stretching the Heavens: A New Cosmology
http://www.youtube.com/watch?v=uU5YB4E-GXU
Light Speed Data and a Recent Creation
http://www.youtube.com/watch?v=xjqxvpFn-Gs
Creation Today: More Evidence
http://www.youtube.com/watch?v=4tbRzV8Ti0Q
Dr. Roger Leir - MUFON-LA (1 of 1)
http://www.youtube.com/watch?v=mSY7pz4d06I

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika sinnucce

I znowu okazuje sie że wiemy

I znowu okazuje sie że wiemy mniej niż nam sie zdawało .Osobiście wierze że sa inne światy i cywilizacje .Zastanawia mnie tylko  jedno .My wysyłamy w kosmos wiadomośi oczekujemy na nia odpowiedzi ,to chyba dziwne że znajdujemy ja na polu .To nie logiczne .To tak jak by leciec z wizyta do ciotki w ameryce i zostawić list u sasiadki ,chociażwiemy że ona jest w domu .Pokazałeś tu piktogram dla mnie to nie dowód.

Portret użytkownika nemesis

To ze zostawiaja nam

To ze zostawiaja nam informacje w zbozu swiadczy o dwoch rzeczach ,po pierwsze zboze jest swiete ,chleb jako boskie pozywienie ,ktore powinno byc dostepne dla kazdego czlowieka.Symbolika boga Jachwe ,ktorego swiete dyski leza pod ziemia w miejscach mocy jak Stonehange,Silbury hill ,Avebury ,Salisbury ,polska to Wylatowo,Wesiory np.A po drugie te wiadomosci maja byc dostepne dla kazdego,gdyby wyslali informacje na   teleskop do obserwatorium nasa np.to gwarantuje ci ,ze nikt by o tym nie uslyszal ,jedynie garstka osob ktora ma prawo do tego.My zwykli ludzie wedlug ich mniemania musimy skupic sie na pracy i konsumpcji ,im mniej  pytan tym lepiej.

Skomentuj