Tureccy archeolodzy ogłosili odkrycie fragmentu z krzyża Jezusa

Kategorie: 

Artefakt z insygniami chrześcijańskimi wydobyty ze starożytnego kościoła

Świat archeologiczny obiegła wiadomość o znalezisku, jakiego dokonano w Turcji. Według badaczy odkryto artefakt, który może zawierać fragmenty z krzyża Jezusa Chrystusa.

 

Archeolodzy odkryli artefakt w starożytnym kościele w Turcji. Na podstawie wielu poszlak wnioskują, że może to być fragment z tego słynnego krzyża, na którym umarł założyciel chrześcijaństwa.

 

Podczas robót wykopaliskowych obiektu z 660 roku naszej ery odnaleziono trumnę kamienną, a w niej rzadkie relikty wyraźnie związane z ukrzyżowaniem Chrystusa. Odnaleziono między innymi fragment kamienia pokryty krzyżami. Fakt, że artefakty znaleziono w miejscu pochówku, według historyków uprawdopodabnia hipotezę, że ktoś mocno wierzył, że może to być rzeczywisty fragment krzyża Jezusa.

Sceptycy przy okazji takich znalezisk często żartują, że gdyby wszystkie drzazgi z krzyża pańskiego udało się zebrać w jednym miejscu, to wystarczyłoby materiału na zbudowanie dużego statku.

 

 

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika Nazwisko_lub_pseudonim

Punkt widzenia zależy od

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Wyobraź sobie, że jesteś ojcem i masz dzieci, które bardzo kochasz. Któregoś dnia źli bandyci (niech to będzie mafijny konglomerat rzymsko-syjonistyczno-sadomasochistyczny) porywają je, grożą śmiercią i oświadczają, że możesz je uratować tylko w jeden sposób - musisz dać się ukrzyżować, wcześniej doświadczając upokorzenia i tortur.
I co robisz?
Jak to co: idziesz, nie dajesz się zatłuc, podnosisz się poraz trzeci i jesteś wzorem pokory. 
Znajdujesz analogię?
Tylko nie pisz, że wynająłbyś oddział najemników ninja zombie. 

Portret użytkownika b@ron

Nazwisko_lub_ps..., ale co to

Nazwisko_lub_ps..., ale co to niby za przykład??? po pierwsze ,to weź mi wytłumacz czy ty byś się pozwolił ukrzyżować ,bo ja ci gwarantuje że "źli bandyci" i tak zabiliby ci dzieci jeśli byś się pozwolił upokorzyć i torturować...jestem pełen podziwu za twoją wyobraźnię ,że tak byś ocalił dzieci...druga sprawa to przykład jest całkiem nie na miejscu ,jako że religia głosi o bogu wszechmogącym który "celem zbawienia ludzkości" pozwala ukrzyżować syna...jeśli taka sytuacja faktycznie miała miejsce, to była zwykła barbarzyńska ofiara z tamtych czasów, mało tego...ofiary składało się zawsze bóstwom i komuś kogo się obawiano ,komuś kto miał władzę...tak więc jeśli bóg złożył taką ofiarę ,znaczy to że był ktoś nad nim...a więc sypią się przesłania w bibli iż był wszechmogący i najwyższy, sam fakt składania ofiar ,jest bez sensu, dziś toby było morderstwo ...i dobrze ,bo nie można zbawić mordując ,oddanie życia za ludzkośc ma sens ,wtedy gdy np. widzę dziecko na torach i jadący pociąg, wskakuje na tory i odpycham dziecko przed nadjeżdżającym pociągiem ,jednak ja już nie zdąże się odsunąć ,wtedy to ma sens...gdy pali się dom i zginę próbując ratować domowników, też ma sens...ale wybacz że ktoś kogoś ukrzyżuje "dla zbawienia"...ciekawe czy gdyby bóg powiedział ci że masz zabić swoje dzieci ,czy byś to zrobił?...ja dziękuję za takiego boga...napewno nigdy nikogo nie zabiję dla "wiary"

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Nazwisko_lub_pseudonim

Tak,"religia głosi o bogu

Tak,"religia głosi o bogu wszechmogącym który "celem zbawienia ludzkości" pozwala ukrzyżować syna", ale pamiętaj, że beneficjentami tej ofiary byli ludzie. Ponadto, Jezus był dorosłym męższczyzną i jak każdy człowiek miał wolną wolę i mógł wybrać, czy głosić swoje nauki, wkurzyć żydowskich kapłanów i dać się ukrzyżować, czy żyć sobie spokojnie jako cieśla. On zrobił dokładnie to samo co Ty byś zrobił i co opisałeś w powyższych przykładach, czyli oddał życie za ludzkość. Swoją drogą nie wiem co gorsze umrzeć na krzyżu, czy spłonąć w ogniu.
PS
Jeśli gotów jesteś oddać życie dla drugiego człowieka to jesteś jak Jezus. Podziwiam. 

Portret użytkownika b@ron

Nazwisko_lub_ps...otóż

Nazwisko_lub_ps...otóż właśnie to całkiem różne rzeczy ...cytuję "Jezus był dorosłym męższczyzną i jak każdy człowiek miał wolną wolę i mógł wybrać, czy głosić swoje nauki, wkurzyć żydowskich kapłanów i dać się ukrzyżować"
zapamiętaj że on tego nie zrobił jako ochotnik...przecież prosił boga ""Ojcze, jeśli chcesz, odsuń ode mnie ten kielich. Ale niech się spełni nie moja wola, lecz Twoja"...wyraźnie dając do zrozumienia że on nie chce być ofiarą ...druga sprawa to w przykładach które ja podałem ,rzucając się na pomoc dziecku na torach ,czy na ratunek przy pożarze ...nikt nie zakłada że zginie ,chcę pomóc więc ryzykuję życiem ,jako że warto jest komuś to życie uratować ...a przyrównując to do ofiary jezusa, to tak jakby jezus patrząc na dziecko i nadjeżdżający pociąg ...podciął sobie żyły by zbawić to dziecko...no całkiem bez sensu...naucz się odróżniać ofiarę od dobrych uczynków...jako że ofiara zawsze jest zła...a co do końca twojej wypowiedzi, to wiedz że każdy jest w stanie oddać życie dla kogoś jeśli nadarzy się odpowiednia sytuacja.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Nazwisko_lub_pseudonim

Gdyby Jezus nie miał wolnej

Gdyby Jezus nie miał wolnej woli to nie prosił by Boga o odsunięcie tego kielicha, z drugiej strony Jezus sam był bogiem więc wiedział jaka jest jego misja. Z perspektywy Boga wydanie syna na śmierć było ofiarą dla ludzi, z perspektywy Jezusa ta ofiara była, jak to nazywasz tylko dobrym uczynkiem, skoro Jezus wiedział że zmartwychwstanie. Paradoksy, paradoksy, paradoksy... a co do końca twojej wypowiedzi, mam nadzieję, że się sprawdzisz, kiedy życie spróbuje zweryfikować twoją odwagę (piszę to szczerze). 

Portret użytkownika b@ron

Nazwisko_lub_ps...w sumie to

Nazwisko_lub_ps...w sumie to jako wierzący, nie piszesz głupio ...jednak dla mnie sensu w tym brakuje ...widzisz ,dziś gdy rodzic zabja dziecko jest mordercą ...i tak powinno być,wspominałem już o tym...nie widzę najmniejszego sensu w zabijaniu dla zbawienia ,w sumie nie ma w twojej wypowiedzi odpowiedzi na moje pytania ,jaki sens miała ta ofiara ,bądź dlaczego najwyższy i wszechmocny bóg musiał złożyć ofiarę...ale w zasadzie nikt nigdy nie odpowie zapewne na te pytania ,jako że wierzący zazwyczaj cytują regułki ,dla mnie też bezsensowne...trochę rozbawiło mnie zakończenie twojego postu...cytuję "mam nadzieję, że się sprawdzisz, kiedy życie spróbuje zweryfikować twoją odwagę"...widzisz ratowanie życia komuś ...nie jest dowodem na odwagę ...dla mnie to próba przeciwstawienia się niesprawiedliwości stwórcy (jeśli on istnieje i kimkolwiek on jest) jeśli życie mnie w ten sposób sprawdzi, to mam nadzieję że mi się uda ...ale jedno jest pewne ...ja nie będe się bał...będe przerażony ...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika b@ron

Nazwisko_lub_ps...w sumie to

Nazwisko_lub_ps...w sumie to jako wierzący, nie piszesz głupio ...jednak dla mnie sensu w tym brakuje ...widzisz ,dziś gdy rodzic zabja dziecko jest mordercą ...i tak powinno być,wspominałem już o tym...nie widzę najmniejszego sensu w zabijaniu dla zbawienia ,w sumie nie ma w twojej wypowiedzi odpowiedzi na moje pytania ,jaki sens miała ta ofiara ,bądź dlaczego najwyższy i wszechmocny bóg musiał złożyć ofiarę...ale w zasadzie nikt nigdy nie odpowie zapewne na te pytania ,jako że wierzący zazwyczaj cytują regułki ,dla mnie też bezsensowne...trochę rozbawiło mnie zakończenie twojego postu...cytuję "mam nadzieję, że się sprawdzisz, kiedy życie spróbuje zweryfikować twoją odwagę"...widzisz ratowanie życia komuś ...nie jest dowodem na odwagę ...dla mnie to próba przeciwstawienia się niesprawiedliwości stwórcy (jeśli on istnieje i kimkolwiek on jest) jeśli życie mnie w ten sposób sprawdzi, to mam nadzieję że mi się uda ...ale jedno jest pewne ...ja nie będe się bał...będe przerażony ...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Fanka1

Jak ktoś mądrze powedział

Jak ktoś mądrze powedział (chyba św. Paweł), cóż warta byłaby nasza wiara, gdyby Pan Jezus nie zmartwychwstał. Wiara w zmartwychwstanie Jezusa jest fundamentem chrześcijaństwa. Nieprawdą jest, byśmy się tylko smucili z powodu męki i śmierci Jezusa. Dzieki Jego zmartwychwstaniu możemy mówić ALLELUJA PAN ZMARTWYCHWSTAŁ, a pokonanie śmierci to jest największa radość jaką On nam dał i pokaz chwały prawdziwego Boga Stwórcy Wszechświata. Chrześcijaństwo jest wiarą radości z tego powodu. Bóg jest silniejszy od każdego zła. Jeśli On nam pomoże, to mamy życie wieczne w niebie. 

Portret użytkownika Light

Ukrzyżowanie nigdy nie miało

Ukrzyżowanie nigdy nie miało miejsca! Jezus nie umarł na krzyżu!
Jest to wymysł ograniczającej człowieka religii umieszczając każdego wyznawcę w poczuciu winy na całe życie wmawiając mu, że to właśnie przez niego Jezus zmarł na krzyżu.
Już nie za długo wszelkie religie powstałe w celu ograniczenia człowieka upadną - w tym i chrześcijaństwo!

Strony

Skomentuj