UFO lądujące w oceanie czy przypadkowy upadek meteorytu

Kategorie: 

Bolid w Zatoce Meksykańskiej

Do ciekawego zdarzenia doszło 13 czerwca 2012 roku. Wygląda na to, że coś wpadło do oceanu. Nagranie kamery CCTV z plaży nad Zatoką Meksykańską opublikowano dopiero niedawno, ale to, co na nim widzimy wygląda jak bardzo nietypowy meteoryt.

 

Tylko pozornie tor lotu obiektu wydaje się prosty. Wyraźnie widać, że w końcowej fazie lotu dokonywane są jakieś korekty, co powoduje, że ślad obiektu jest bardziej po krzywej niż po prostej. To bardzo nietypowe zachowanie jak na kosmiczną skałę. Można powiedzieć, że to, co oglądamy na tym nagraniu to wodowanie jakiegoś pojazdu. Budzi to skojarzenia z obiektem znanym, jako Bałtyckie UFO.

Tematyka nurkujących niezidentyfikowanych obiektów pełna jest interesujących przypadków. Najczęściej obserwuje się wloty i wyloty z głębin oceanu różnych obiektów. Takie przypadki zdarzają się nie tylko w obszarze tak zwanego trójkąta bermudzkiego, znane są też w naszej okolicy.

 

Dobrym przykładem takiego zdarzenia jest katastrofa UFO w Gdyni, do jakiej doszło w styczniu 1959 roku. Niektórzy nazywają ten incydent polskim Roswell. Wtedy kilkudziesięciu świadków widziało duży czerwony przedmiot z rozgałęzioną ognistą smugą. Ludzie widzieli, że upadł do Bałtyku.

 

To mogło wyglądać podobnie jak w tym nagraniu z czerwca 2012. Przypadek z Gdyni wart jest dokładniejszego opisania, bo istnieje hipoteza, że statek wydobyto a zwłoki pozaziemskiej istoty przetransportowano do Związku Radzieckiego i ślad po niej zaginął.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Homo sapiens

Zgadzam się z adminem który

Zgadzam się z adminem który czasami pisze texty że ludzie w obecnym czasie moga jeść mięso jako ich środek odżywczy, oczywiście wszystko z umiarem ale wprowadzanie na siłę diety może się zle odbić na zdrowiu.
 
Hare Kriszna w czasie różnych imprez rozdaje wegetariańskie zupki. Do czego jednak prowadzi promowanie przez ten ruch niskobiałkowej diety, “oczyszczające posty”, ograniczanie czasu snu i mantra?
- Zmienia się metabolizm organizmu spowodowany brakiem białka pochodzącego ze zwierząt, które zawiera pełny skład aminokwasów, jakie człowiek potrzebuje. Białko roślinne nie zawiera wszystkich aminokwasów potrzebnych do budowy komórek, hormonów i ciał odpornościowych naszego organizmu. Poza tym długotrwałe praktykowanie mantry hamuje działanie kory mózgowej. Do tego dochodzą jeszcze groźne dla człowieka mechanizmy psychomanipulacji stosowane przez krisznaitów. Najczęściej kończą się one zaburzeniem równowagi psychicznej i konfliktem ze środowiskiem, z którego wyszedł, a przez przyjęcie wiary w boskość Kriszny i reinkarnację następuje zerwanie związku z prawdziwym Bogiem. Katolik, który zdradza Boga, idąc za iluzorycznym bożkiem, naraża się na potępienie. Kult każdej postaci niebędącej Bogiem, a postawionej na Jego miejscu, jest grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu Bożemu. Dlatego pierwsi chrześcijanie odstępstwo od naszej wiary (apostazję) traktowali jako najcięższy grzech…
Swoista promocja krisznaitów pojawiła się nawet w jednym z wywiadów w telewizji publicznej, w którym jedna z wokalistek obecność krisznaitów na Przystanku Woodstock oceniała bardzo pozytywnie…
- Wiadomo, że każda reklama, tak jak każda pokusa, musi być atrakcyjna, bo inaczej nikt by się nie dał złapać. Z tego wynika, że komuś zależy na tym, by promować takie ruchy jak Hare Kriszna. Ale przecież są one groźne dla człowieka. Wiara w boskość Kriszny i w jego naukę o reinkarnacji dusz prowadzi do niesprawiedliwości społecznej, a nawet do rasistowskiej segregacji. Polega ona na przekonaniu, że dusza poprzez kolejne przejście przez ciała zwierzęce stopniowo przyjmuje coraz “wyższe” wcielenia ludzkie, aż osiągnie boską doskonałość w najwyższej warstwie społecznej i po śmierci przejdzie w stan kosmiczny – różnie pojmowany. Stąd w światopoglądzie opartym na wierze w reinkarnację jedną warstwę ludzi traktuje się jako wcielenia zwierząt w ludzkim kształcie, a najwyższą warstwę – jako “nadludzi” lub istoty “boskie”. Właśnie na tej wierze oparty został system kastowy w Indiach i hitlerowska teoria o “nadczłowieku”. Ludzie z najniższych klas społecznych są pogardzani i dyskryminowani, w przekonaniu, że są oni wcieleniami zwierzęcych dusz; natomiast ludzie z wyższych warstw są uprzywilejowani, aż do kultu tych, których uznaje się za osoby boskie.
Jednocześnie wiara w reinkarnację powoduje zanik szacunku dla ludzi cierpiących i ciężko pracujących…
- Wiara w reinkarnację prowadzi do obojętności na wszelkie ludzkie nieszczęścia, które traktowane są jako proces oczyszczający z karmy, konieczny do przejścia w lepsze ciało. Czyny miłosierdzia niosące pomoc cierpiącym traktowane są jako szkodliwe, bo hamujące proces oczyszczania się z karmy, a tym samym opóźniające szansę przejścia duszy w lepsze ciało. W świetle wiary w reinkarnację ciała ludzkie i zwierzęce nie mają wartości, gdyż są one tylko przemijającymi formami wędrujących dusz, więc można je dowolnie używać, np. do różnych eksperymentów. Upowszechnienie wiary w reinkarnację to szansa na sukces walki o świat bez Dekalogu.

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Xystos

.. dobrze ze nadmieniles

.. dobrze ze nadmieniles "prawdziwy katolik"
"prawdziwy bog" i "bozek"
teraz wiem/y gdzie cie mamy
co robisz na takich stronach jak ta ?
wiesci z kruchty juz ci niewystarczaja ?
udales sie tu z misja krzewienia "prawdziwej wiary prawdziwego boga" ???

Portret użytkownika Roobaczkowa

Pozwólmy ludziom wierzyć w to

Pozwólmy ludziom wierzyć w to co chcą. Ja uważam, że jest zupełnie przeciwnie. Ludzie, którzy wierzą w reinkarnację bardziej dbają o środowisko, drzewa, zwierzęta niż zwłaszcza starsi współcześni chrześcijanie. Wielu katolików  uważa ,,po nas to choćby potop, ważne by nasze zachcianki były spełnione". Ktoś kto wierzy w reinkarnacje nie zrobi krzywdy żadnej żywej istocie choćby ze strachu o swoją karmę. Tam nie ma konfesjonału, gdzie ksiądz powie ,,podpaliłeś las, odmów dwie zdrowaśki i będzie po kłopocie".  Dawniej chrześcijanie wierzyli w reinkarnację. Wzmianki jej dotyczące pojawiaja się co jakiś czas w Biblii. Utrata tej wiary jest znacznie młodsza od naszej religii.

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Bóg stworzył nieskończone ilości istot rozumnych o różnych szczeblach bytowania. Choć rozumem nie można dowieść istnienia Aniołów, to jednak można wskazać na odpowiedniość ich istnienia.

Portret użytkownika Homo sapiens

Wczoraj na Nowym Ekranie

Wczoraj na Nowym Ekranie znalazłem taki wpis:
"...Biblia nie mówi w sposób bezpośredni o pochodzeniu różnych ras czy o kolorach skóry u ludzkości. Tak naprawdę istnieje tylko jeden gatunek, i jest to gatunek ludzki. W nim istnieje wielka różnorodność kolorów skóry, i różne są cechy charakterystyczne. Niektórzy spekulują, że w momencie, kiedy Bóg pomieszał języki przy budowie wieży Babel (Księga Rodzaju 11:1-9), rozpoczął też tworzenie różnych ras. Jest możliwe, że Bóg pozwolił na różnice genetyczne, aby ludzie byli lepiej przystosowani do przetrwania w różnych klimatach, tak więc mieszkańcy Afryki są lepiej wyposażeni genetycznie do przetrwania w gorącej Afryce. Zgodnie z tym poglądem Bóg pomieszał języki, powodując językową segregację, a potem stworzył różnice rasowe, opierając się na tym, gdzie dana rasa się osiedliła, na podstawie kryteriów geograficznych. Jest to możliwe, jednak nie istnieją żadne bezpośrednie podstawy biblijne potwierdzające ten punkt widzenia. O rasach / kolorze skóry ludzkości Biblia nie wspomina, gdy mówi na temat pomieszania języków.

Po potopie, kiedy zaczęły istnieć różne języki, grupy ludzi mówiące w tym samym języku przeprowadziły się, by żyć z ludźmi mówiącymi w ich języku. Robiąc to ludzie pozwolili by ich cechy genetyczne zostały przekazane potomstwu, ponieważ dana grupa nie mogła już rozmnażać się z całą resztą ludzkości. Doszło do bliższej endogamii, i z czasem pewne cechy charakterystyczne zaczęły się uwydatniać w różnych grupach (spośród których wszystkie musiały być obecne w kodzie genetycznym). Dalsza endogamia miała miejsce już na przestrzeni następnych pokoleń, różnice genetyczne stawały się coraz mniejsze, i w końcu ludzie mówiący tym samym językiem posiadali wszyscy te same cechy, i rzadko dodawana do nich była jakaś inna cecha genetyczna.

Inne wytłumaczenie mówi o tym, że Adam i Ewa posiadali geny, by stać się przodkami białej, brązowej i czarnej rasy (i wszystkich pośrednich ras). Byłoby to na podobnej zasadzie, jak w przypadku potomstwa pary mieszanej, której dzieci często różnią się między sobą kolorem skóry. Skoro Bóg chciał, by w obrębie ludzkości miały miejsce różnice, wydaje się sensownym również fakt, że chciał On, aby Adam i Ewa mieli dzieci o różnych odcieniach skóry. Później, jedynymi osobami, które przeżyły potop, był Noe i jego żona, oraz synowie Noego i ich żony, razem 8 osób (Księga Rodzaju 7:13). Może żony Sema, Hama i Jafeta były innej rasy, niż Noe? Może wszystkie te osoby były innej rasy, co może oznaczać, że posiadały one cechy genetyczne, które umożliwiały powstawanie potomstwa różnych ras. Jakiekolwiek byłoby wytłumaczenie, najważniejszym aspektem tego zagadnienia jest świadomość, że wszyscy jesteśmy tej samej rasy, wszyscy stworzeni przez tego samego Boga i dla tych samych celów..."
 
 
Osobiście sądzę iż murzyni zostali jakoś przypisani do gorącego klimatu, możliwe że genetycznie a co za tym idzie i umysłowo... Czy gdzieś w północnych rejonach kuli ziemskiej zaobserwowano występowanie murzynów jako plemion rodowitych ?  Absolutnie, żadnych historycznych wzmianek nie ma bo nigdzie w rejonach północnych nie napotkano nigdzie rasy czarnej ! Nie chcę być rozumiany jako raśista bo teraz w naszych czasach kwestia ras jest kwestią tabu, może racją jest to iż nie powinno się rozmawiać o rasach bo nieodpowiedzialni mogą wysnuć wnioski iż rasa czarna jest niższą rasą, co jest błędem bo nie znamy przeznaczenie tego konkretnego zadania wyznaczonego przez Boga czarnemu ludowi ? Wszystko odnośnie wyglądu i przeznaczeniu "odmian ras" ludzi jest zagadką. Różnice rasowe są różnicami jakiejś dziwnej natury, możliwe że natury umysłowości a co za tym idzie różnice wyznawanych religii lub filozofii, bo rasy żółte z regóły wyznają buddyzm lub hinduizm a czarna rasa z regóły wyznaje voodo lub wiare w duchy oraz w starożytny egipt, natomiast rasa biała z regóły wyznaje Chrześcijaństwo, Judaizm lub new age, odnośnie Islamu to odpowiedz niech sam sobie każdy da...
To wszystko może okazać się błędnym myśleniem, ale z innej strony jeżeli nastąpił podział języków to możliwe że inne podziały także nastąpiły, podziały językowe to podziały semantyczne, czyli podziały w jakiejś mierze umysłowe, a co za tym idzie możliwe że i podziały wyznawanych "bóstw" prądów filozoficznych. Przed potopem ludzkość była jedna jako jeden naród z jednym językiem. Może jest tak z ludzkością i jej różnicami "rasowymi" jak ze światłem rozszczepionym w pryzmacie,
"..Rozszczepienie światła białego zachodzi na skutek różnic prędkości rozchodzenia się poszczególnych świateł barwnych w ciałach przezroczystych. W próżni wszystkie światła, niezależnie od barwy, rozchodzą się z taką samą prędkością. W ciałach przezroczystych najszybciej rozchodzi się światło czerwone, najwolniej fioletowe.

Oznacza to, że współczynnik załamania dla danej barwy nie jest stały, lecz zależy od długości λ danej fali świetlnej. Zależność n(λ) nosi nazwę dyspersji światła..."
 
Same zagadki....
Pytanie można postawić następujące czy budowniczowie piramid z Giza mogli być rasą czarną ? Zaawansowana geometria, matematyka oraz inne nauki są domeną rasy białej czy czarnej ? Czy może nie są domeną jakiejś z ras ludzi, czy może odpowiednie warunki na Ziemi stworzone przez Stwórcę mogą spowodować iż dana rasa ludzi, lub generalnie ludzkość może wznieść się na jakiś wyższy poziom duchowy by wznieść takie budowle ? Ciekawe jakie było przeznaczenie piramid skoro nie są grobowcami ?

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Strony

Skomentuj