W Jakucji odnaleziono ciało mamuta, którego krew nie zamarza

Kategorie: 

Przygotowania do transportu mamuta z Jakucji

To zdumiewające, ale w Jakucji udało się znaleźć zamrożonego mamuta, którego krew nie zamarzła. Pobrano próbki płynu, który wyciekał ze zwierzęcia i okazało się, że krew nie zamarzła nawet w temperaturze -17 stopni.

 

Jakucja jest swoistym eldorado dla poszukiwaczy mamutów. Bardzo wiele z tych zwierząt skończyło swój żywot, po czym zamarzło w lodach Syberii. Większość z nich rozmarzała i ponownie zamarzała, ale zwłoki samicy prawdopodobnie od przynajmniej 10 tysięcy lat spoczywały bez rozmrażania. Dodatkowo mamut musiał spożyć coś, co obniżyło punkt zamarzania krwi, co dodatkowo utrwaliło jego ciało.

Nikt jednak nie spodziewał się, że po tylu tysiącach lat uda się znaleźć płyny ustrojowe mamuta. To powoduje, że plany sklonowania tych zwierząt nagle nabierają realności. Do naukowców rosyjskich zwrócili się już ich koledzy z Korei Południowej, którzy zaproponowali swoją technologię, aby tego dokonać.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika BEN

NADMIAR TLENU POTRAFI ZABIĆ A

NADMIAR TLENU POTRAFI ZABIĆ A KOMORKI LUDZKIE SZYBCIEJ SIE STARZEJĄ BYĆ MOŻE TE I INNE ZWIERZETA BYŁY DO TEGO PRZYSTOSOWANE  ALE TWOJA OCENA WYMAGA WIELU SPROSTOWAŃ CHOĆ TWOJA INTERPRETACJA JEST CIEKAWA.
O tym, że nadmiar tlenu jest szkodliwy, wiadomo od dawna. Już w latach czterdziestych lekarzy zaniepokoiło rozprzestrzenianie się wśród wcześniaków groźnej choroby prowadzącej do ślepoty - zwłóknienia pozasoczewkowego. Dopiero jednak w następnym dziesięcioleciu znaleziono jej przyczynę, którą okazało się zbyt wysokie stężenie tlenu w inkubatorach. Od tego momentu zaczęto dokładniej kontrolować podawanie tego gazu wcześniakom i stwierdzono przy tej okazji, że dłuższe oddychanie powietrzem wzbogaconym w tlen, a szczególnie czystym tlenem, może też powodować konwulsje i uszkodzenie płuc.
Dziś znamy odpowiedź na pytanie, które wtedy postawiono: dlaczego tlen może szkodzić? Kluczem do tej zagadki okazały się tzw. reaktywne formy tego pierwiastka, do których przylgnęła potoczna nazwa - wolne rodniki tlenowe. Nie jest to w pełni ścisłe: większość - lecz nie wszystkie - reaktywne formy tlenu to wolne rodniki (patrz: ramka Skąd się biorą wolne rodniki? ). Powstają one w naszym organizmie jako nieuchronne i najczęściej uboczne produkty metabolizmu. Ich stężenia w różnych komórkach są zbyt małe, by można je było bezpośrednio wykryć, lecz wystarczająco duże, by sprawiać poważne problemy. A problemy wynikają z tego, że reaktywne formy tlenu z niezwykłą łatwością wchodzą w reakcje ze składnikami komórki.
Jednak i pod tym względem należy zachować umiar. Tu także obowiązuje ogólna reguła, że szkodzi zarówno brak, jak i nadmiar. Na przykład niedobór selenu w pożywieniu, który ma własności przeciwutleniające, prowadzi do obniżenia aktywności jednego z enzymów chroniących przed reaktywnymi formami tlenu, ale jego nadmiar jest toksyczny. Co gorsza, zakres wartości prawidłowych jest bardzo wąski. Inne zagrożenie wiąże się z równowagą pro- i antyoksydacyjną. Wydaje się, że niełatwo ją zmienić, co oznacza, że dostarczanie przez dłuższy czas znacznych ilości antyoksydantów z zewnątrz może hamować produkcję przez organizm własnych przeciwutleniaczy.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Mówimy tu o Ozonie... Trój-

Mówimy tu o Ozonie... Trój- atomowej cząsteczce tlenu O3+ Powoduje te dolegliwości i starzenie sie organizmu. Tlen przeznaczony do leczenia powinien być "obojętn" tj. nie zawierający aktywnego elektrycznie ozonu który wchodzi w interakcje z komórkami biologicznymi.

Portret użytkownika jaa

skoro tak i skoro dinozaury

skoro tak i skoro dinozaury mogły żyć i rosnąć do takich rozmiarów to ludzie wtedy też byli dużo więksi. Bo ten tlen i warunki niejako wymuszały wzrost do większych rozmiarów niż obecnie. Ale to też oznacza chyba, że grawitacja była mniejsza. Zatem uwcześni ludzie nie tylko dłużej żyli, ale byli więksi, silniejsi i ogólnie mówiąc dużo bardziej inni niż współcześnie. Bo żyjąc w tamtych warunkach mieli też dużo lepsze możliwości intelektualne, twórcze itp. Zatem my to względem nich jakieś pokurcze.   

Portret użytkownika Juszka1980OGL

nie ilość tlenu wpływa u

nie ilość tlenu wpływa u ssaków czy gadów na rozmiar. najważniejsze czynniki to ewolucyjne dostosowanie do warunków, powierzchnia życiowa, grawitacja - jest raczej niezmienna zależy ona od prędkości obrotowej i ciężaru danej planety, za czasó dinozaurów doba była krótsza o 2 godziny a więc planeta szybciej się kręciła zatem grawitacja była nieco większa. Druga sprawa to tem otoczenia (była wyższa) i ubytki energi a wiemy że gady zużywają jej o około 75% mniej niż ssaki. Następna rzecz to czym większy drapieżnik tym większy roślinożerca. No i ilość pożywienia a wtedy ze względu na duzo wyższą tem. i duzo większą zawartość CO2 (prawdopodobnie z 5-8 razy wiecej niż teraz) roslinki rosły bardzo duze i szybko.
A ssaki niewydaje się że za czasów dinozaurów były większe niż pies nie znaleziono większych, a czy istniała cywilizacja człekopodobnych tego nie wiemy a jak istnieli czy byli to przybysze tacy powiedzmy wakacyjni czy też mieli tu bazę zaopatrzeniową też tego nie wiemy, choć jedno wydaje się być pewne że ludzie jako gatunek Homo Sapiens nie istnieli.
ps dziś na Ziemi istnieją najwieksze zwierząta w jej historii- płetwal błękitny.

Portret użytkownika SAH

Co ma obrót Ziemi do jej

Co ma obrót Ziemi do jej grawitacji , jak już kiedyś się szybciej kręciła to według tego przyciąganie powinno być mniejsze bo ruch obrotowy działa siłą odśrodkową na ciało znajdujące się na tym obiekcie i chyba jest odpychane a nie przyciągane ????

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Osobiście nie studiowałem

Osobiście nie studiowałem tego zagadnienia, ale intuicyjnie wpływ masy na magnetyzm kosmosu jest proporcjonalny do prędkości  jej obrotu wokół osi momentu bezwładności tej masy. Zjawisko przyciagania (tzw "grawitacji") jest wtedy wieksze... pozdrovero

Strony

Skomentuj