W Turcji "anioł" uratował życie człowieka

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Dziwny incydent miał miejsce w tureckiej Adanie. Serdar Binitsi, lokalny handlowiec, zamykał swój interes na targowisku. Turek chował towar, gdy nagle usłyszał, że ktoś się zbliża. Jakaś postać przemknęła obok. W tej samej chwili mężczyzna, jak sam twierdzi, poczuł magiczny dotyk na swoim ramieniu...

 

Serdar odwrócił się, aby przyjrzeć się nieznajomemu, a sekundę później nie miało to znaczenia, bo metalowy ciężki wysięgnik, niezabezpieczony i odstający od przejeżdżającej ciężarówki, przeleciał tuż nad jego głową.

W ułamku sekundy mężczyzna odchylił się do tyłu, unikając kontuzji. W tej historii zaskakujące jest to, że nieznajomy zdawał się z góry znać fatalny koniec sytuacji, chociaż ogromna rama zaczęła lecieć w kierunku Binitsa po pewnym czasie, kiedy samochód go minął.

 

Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę monitorującą, zainstalowaną przez niedoszłą ofiarę. Do dzisiejszego dnia mężczyzna nie potrafi wyjaśnić, jak nieznajomy dowiedział się o niebezpieczeństwie. Prawdopodobnie Turek z Adany nie przeżyłby tego wypadku, gdyby nie nastąpiła niechybna  ingerencja anioła stróża.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Nazwiskolubpseudonim

Nie można wykluczyć że

Nie można wykluczyć że "intuicja" była tu, jak i w innych przypadkach, skutkiem ingerencji ducha opiekuńczego. Czytam właśnie ciekawą książkę autorstwa ś.p. gen Witolda Urbanowicza (pt. "Wspomnienia legendarnego dowódczy dywizjonu 303") o jego wojennych losach. Gdy walczył w 1939 roku, w obronie bazy szkoleniowej w Ułężu i okolic, niedaleko szkoły lotniczej w Dęblinie, przyszła taka chwila gdy dowódca wyjechał do sztabu a jego funkcję pełnił i inny pilot. Wtedy ówczesny porucznik Urbanowicz poczuł wewnętrzną potrzebę i zasugerował zmianę postoju jednostki, co wiązało się z przemieszczeniem ludzi i samolotów oraz pozostałego sprzętu na drugą stronę lotniska. Osoba pełniąca obowiązki dowódcy trochę się na niego boczyła za "niesubordynację" i "niepotrzebne działanie" ... gdy po około dwudziestu minutach od zmiany miejsca postoju, na niskim pułapie nadleciało nad zabudowania lotniskowe kilka niemieckich (zwanych dziś "nazistowskimi") samolotów bombowych Do-17. Zrzuciły one celnie swoje bomby na hangar i w miejsce gdzie wcześniej stały samoloty i czekali na lot piloci. 

Portret użytkownika waxo

Przecieć widać że to jakiś

Przecieć widać że to jakiś jego znajomy klepie go w ramię a ten się odwraca w stronę drugą tzn do ciężarówki bo tam słyszał terkot silnika.

Na szczęście odwrócił się w drugą stronę bo jak widać był klepnięty w lewe ramię więc teoretycznie powinien obejrzeć się w lewo no ale on obejrzał się w prawo i na jego szczęście zobaczył to coś co go prawie zachaczyło.

Ta strona to coraz większe DNO., Kiedyś na tej stronie same dobre tematy a teraz SYF BRUD I MALARIA.

Admina Powinni zwolnić bo robi to chyba tylko dlatego że mu płacą!!!!!!!!!!!!!!

Portret użytkownika lipka

Jakbym powiedziała "kosmita"

Jakbym powiedziała "kosmita" to i tak nikt nie uwierzy bo kosmita to musi być jak z amerykańskich filmów - potwór, a tu taka niespodzianka, mówi się na to że najciemniej jest pod latarnią. Dlatego wiedzcie, że każdy człowiek to zagadka i nigdy nie wiesz z kim masz do czynienia. Dobrze że oni są i czasami nam pomagają, w końcu najlepszym przyjacielem człowieka jest drugi człowiek, choćby spoza naszego czasu.

Skomentuj