Wikileaks ma udostępnić przecieki o rzekomej wojnie z UFO na Antarktydzie

Kategorie: 

Źródło: othereal.ru

WikiLeaks oraz jej charyzmatyczny szef, Julian Assange byli już prowodyrami wielu niechcianych dyplomatycznych skandali. Assange tak zalazł za skórę Amerykanom, że robią, co mogą, aby go wyeliminować. Teraz pojawiły się doniesienia, że WikiLeaks może ujawnić pewne dokumenty dotyczące UFO i tajnej wojnie, jaka jest prowadzona nad Antarktydą.

 

Podobno na przestrzeni lat dochodziło do rozmaitych incydentów z USO, czyli Unidentified Submerged Objects a po polsku, niezidentyfikowanymi obiektami podwodnymi. Większość z tych pojazdów wyłaniała się spod wody w okolicach Antarktydy. Do incydentów doszło w 1991 a zwłaszcza 10 czerwca 2004 roku, kiedy flota UFO udała się w kierunku Meksyku. Przy okazji warto przypomnieć niedawne przypadki UFO wlatujących do meksykańskiego wulkanu Popocatepetl.

 

WikiLeaks jest podobno w posiadaniu dokumentów potwierdzających historię kontaktów z UFO dokonywanych w okolicach skraju półkuli południowej. Trzeba przyznać, że okolice Antarktydy są wskazywane od dawna, jako lokalizacja, z której wylatuje najwięcej dziwnych obiektów. Słynne są przekazy wideo ze stacji polarnej Neumayer regularnie powodują konieczność wyjaśniania, co tak właściwie zarejestrowały kamery.

 

Jeśli USA rzeczywiście prowadza jakąś tajną wojnę z UFO to fakt, że jeszcze nie zostaliśmy zmieceni z powierzchni Ziemi może oznaczać, że UFO nie traktuje poważnie ataków Ziemian. To tak jakby człowiek miał przejmować się muchą, może to po prostu dla nich drobna upierdliwość, ale nic poza tym. Ciekawe czy przy okazji upublicznienia incydentów z UFO czy USO dojdzie też do ujawnienia innych materiałów fundamentalnych dla zrozumienia istoty fenomenu UFO.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Homo sapiens

Strzeżcie się posiadaczy

Strzeżcie się posiadaczy fałszywych prezentów i ich złamanych obietnic...dużo bólu, ale wciąż czas...wierzcie, że tam gdzieś jest dobro. My przeciwstawiamy się obłudzie.
 
Strzeżcie się posiadaczy (okazicieli) FAŁSZYWYCH (obłudnych) prezentów i ich ZŁAMANYCH OBIETNIC. Dużo BÓLU (cierpienia, męk), ale wciąż czas. WIERZCIe.. Tam gdzieś jest DOBRO (cnota, szczęście). My przeciwstawiamy się OSZUSTWOM (ułudzie). Przewód (przekaz) KOŃCOWY.
 
Beware the bearers of FALSE gifts & their BROKEN PROMISES.Much PAIN but still time.BELIEVe..There is GOOD up there.We oppose DECEPTION.Conduit CLOSING.
 
Conduit closing= czyli kanał zamykany..., są jakieś kanały z innego wszechświata by przekazać takie wiadomości.
 
Wiadomość Arecibo, zaprojektowana przez Franka Drake'a (dyrektora obserwatorium w Arecibo) i zespół osób pracujących w obserwatorium, była prostą graficzną konstrukcją 73 rzędów po 23 bity każdy. Taka ilość rzędów i bitów została wybrana bo każda z tych liczb jest liczbą pierwszą. Liczby pierwsze (dzielące się tylko przez 1 i samą siebie) mogły zostać z łatwością rozpoznane przez jakiegokolwiek odbiorcę i pomogłyby odkodować zapis. Wiadomość została wysłana poprzez proste przełączanie się między dwiema częstotliwościami na paśmie 2380MHz. Wiadomość była wysyłana przez trzy minuty.

Wiadomość sama w sobie dostarcza pewnych informacji, których na pewno każda z cywilizacji chciałaby się o nas dowiedzieć. Mianowicie: gdzie się znajdujemy (pozycja w naszym układzie słonecznym), jak wyglądamy (figura człowieka), prosty rysunek teleskopu użytego do wysłania transmisji, jaką mamy strukturę biologiczną (DNA, i parę bloków mówiących o naszej biochemii). Wiadomość została przesłana jako "demonstracja" - był to rodzaj ceremonii, z okazji ulepszenia 300 metrowej czaszy radioteleskopu (nowa dokładniejsza powierzchnia odbijająca sygnały).
 

Piktogram odkryty w Hampshire wygląda bardzo podobnie do tego jaki został transmitowany w kosmos w 1974 roku. Jednak są w nim pewne różnice. Rysunek teleskopu został zastąpiony czymś co wygląda na satelitę z bateriami słonecznymi. Diagram przedstawiający nasz system słoneczny został zamieniony na inny, posiadający 9 światów, gdzie planety od 3 do 5 są przesunięte a ostatnia została narysowana jako znacznie większa niż pozostałe. Finalnie, grafika człowieka została zastąpiona przez figurę humanoida, ze znacznie większą głową niż nasza.

 
W wierszu drugim został dodany dodatkowy element: SILIKON - wstawiony został w poprawnej numerologicznej kolejności. Wiemy, że silikon odgrywa znaczącą rolę w życiu. Nie wiedzieliśmy tego w 1974 roku.

Mawia się też, o powiązaniach tego piktogramu z piktogramem "The Face" i  "The Galaxy" (który jak na ironię ma 409 kręgów - liczba pierwsza - co nawiązuje do transmisji z Arecibo)
Zaledwie kilka metrów dalej odnaleziono piktogram przedstawiający ludzką twarz. Po nałożeniu specjalnego filtra na zdjęcie twarzy widać jej zarys z większą dokładnością.

 
Jak już wcześniej pisałem są uzasadnione głosy iż część ufo bytów-humanoidów jest zbudowana inaczej niż ludzie na Ziemi, z innego" materiału" ! Co ciekawe Dr. Leit w jego badaniach odkrył to samo ! Pewien fragment materiału biologicznego ufonauty został zostawiony w mieszkaniu ofiary ! Pytanie jest następujące czy wiadomość z Arecibo to wiadomość od Istot opiekujących się/nadzorujących Ziemię czy od tych silikonowo(-białkowych ?) ufonautów ?
 
http://www.youtube.com/watch?v=gjLNCKyrbkc
http://www.paranormalne.pl/topic/1401-arecibo-message/
 
Dr. Leir
UFOTV: Scientific Study of Alien Implants - Full
http://www.youtube.com/watch?v=ux_Zkqc79gA
Alien Implants - Special Update - Dr. Roger Leir LIVE
http://www.youtube.com/watch?v=ybPaGerF0TU
Chuck Missler - Return of The Nephilim
 
http://www.youtube.com/watch?v=AJTwj33-F8o&feature=relmfu
 
Jeżeli ufo humanoidzi silikonowo białkowi czegoś od nas chcą to może tajemnica tkwi w nas ! Jako istoty duchowo materialne mamy coś co silikonowcy potrzebują lub czegoś im brakuje ?! Kto nas ostrzega ? Czy to Istoty które pochodzą od Stwórcy są tymi które nas ostrzegają przed szarakami silikonowcami ?

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika dfsdf

Ciekawe że jeszcze nikt nie

Ciekawe że jeszcze nikt nie sprobował obliczyć drogi pokonanej przez fale radiową wysłanej wiadomości bo jak wiadomo odpowiedz nadeszla dosc szybko. Więc ktoś musiał ją przechwycić w naszym układzie słonecznym lub po prostu ktoś nabił ludzi w białych kitlach w butelke

Portret użytkownika Yar

"Strzeżcie się posiadaczy

"Strzeżcie się posiadaczy (okazicieli) FAŁSZYWYCH (obłudnych) prezentów i ich ZŁAMANYCH OBIETNIC. Dużo BÓLU (cierpienia, męk), ale wciąż czas. WIERZCIe.. Tam gdzieś jest DOBRO (cnota, szczęście). My przeciwstawiamy się OSZUSTWOM (ułudzie). Przewód (przekaz) KOŃCOWY."
 
Ta wiadomość pojawiła się w kręgu zbożowym, w formie koła jak płyta CD z zaprogramowanym tekstem w postaci znaków ASCII, a odkodował to pewien informatyk, który wpadł na taki pomysł kodowania. Nieźle Obcy się z nami komunikują!
Te fałszywe obietnice to zapewne to, co jakaś niefajna rasa obiecała Amerykanom, kompleksowi militarno-przemysłowemu, z którym współpracuje. Generalnie oni dają ludziom pewne technologie, w zamian za pozwolenie na porwania i pewną kontrolę nad populacją.

Portret użytkownika Znawca

Wiem że pan się interesuje

Wiem że pan się interesuje początkiem cywilizacji ludzkiej, która miała miejsce w sumerze, więc podam tu coś z sumeru o leczeniu:
Dokładne wiadomości o niektórych ziołach i sposobach ich stosowania pochodzą sprzed 5000 lat.
Pierwsze zapisy mówią głównie o znaczeniu ziół w obrzędach, magii i lecznictwie. Sumerowie znali już właściwości lecznicze czosnku, mięty, rumianku, babki, piołunu. a przy chorobach oczu stosowali sok z jaskółczego ziela.
Na glinianej tabliczce z Nippur (Babilonia), na której sumeryjski lekarz (3000 lat p.n.e.) spisał znane mu środki lecznicze, wymienione są m.in. kora i żywica różnych drzew, oleje roślinne, sproszkowany muł rzeczny i chlorek sodu (sól). Zioła wykorzystywano na okłady, do inhalacji i jako napary. Sumerowie swą wiedzę o ziołach przekazali Asyryjczykom i Babilończykom, ci z kolei Egipcjanom.

Na terenie Niniwy odkopano bibliotekę króla Asurbanipala. Odczytując gliniane tabliczki datowane na 2000 r. p.n.e., otrzymano wiele informacji o stanie medycyny Asyrii, w tym używanych przez jej mieszkańców roślinach leczniczych. W Babilonii lecznictwo stanowiło domenę kapłanów. Chorobę traktowano jako karę za obrazę bogów.
Jedynie dzięki ofierze złożonej przez kapłanów i ich modłom mogło nastąpić przebaczenie, a tym samym uzdrowienie. Schorzenia leczono, stosując zioła zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Asyryjczycy i Babilończycy zaobserwowali, że w różnych porach dnia i roku rośliny posiadają różną moc leczniczą. Opracowali kalendarz i zasady zbioru ziół.
Opisali też zasady przechowywania i uprawy roślin. Roślinami leczniczymi interesował się nawet słynny prawodawca Hammurabi, żyjący około 1700 roku p.n.e. Słynny Kodeks Hammurabiego, powstały w XVIII w. p.n.e., określał także obowiązki i prawa medyków oraz zawierał opisy leków przywożonych z Egiptu i Indii.

εν αρχη ην ο λογος και ο λογος ην προς τον θεον και θεος ην ο λογος ουτος ην εν αρχη προς τον θεον

Portret użytkownika PRAWDA

POWIEM WAM PRAWDE ! NIE MA

POWIEM WAM PRAWDE ! NIE MA ZADNYCH SZARAKOW I TYM PODOBNYCH FIKCYJNYCH RAS :
OTO NASZE UFO... :

GOA'ULD :

Goa'uld to przypominające węże pasożyty. Do przeżycia potrzebują ludzkiego nosiciela (lub innego przedstawiciela humanoidów). Ich cechą charakterystyczną jest pragnienie władzy oraz potrzeba odbierania czci. Zniewolili niezliczoną ilość światów używając ich mieszkańców jako nosicieli, żołnierzy, górników oraz niewolników.
"Stworzenia te rodzą się z królowych Goa`uld. Podczas narodzin każdy symbiont dziedziczy genetyczną pamięć swojego poprzednika. Przez pewien czas po urodzeniu Goa`uld są bezbronnymi larwami. By przetrwać muszą znajdować się w zbiorniku wodnym znajdującym się w polu elektrycznym. Niedojrzałe osobniki są inkubowane w kieszeniach umieszczonych w brzuchach Jaffa. Wiele lat zajmuje pełne dojrzenie symbionta i osiągnięcie gotowości do przyjęcia nosiciela. Młode Goa`uld bywają jasne z dwoma czarnymi oczami- starszy bardziej szary lub zielony. W pełni dojrzały ma cztery świecące na czerwono oczy oraz płetwy pomocne przy poruszaniu się w wodnym środowisku, potrafią skakać na znaczne odległości, używając swych czterech szczęk, przebijają się przez kark (lub przez delikatna tkankę na tylnej ściance jamy ustnej), owijają wokół kręgu szyjnego. Momentalnie Goa`uld zyskuje kontrole nad ciałem nosiciela i tłumi jego świadomość. Gdy symbiot kontroluje nosiciela, zazwyczaj używa charakterystycznego, zmienionego głosu, kontrolowana osoba może przemawiać także swoim głosem w celu oszukania rozmówcy. Osoba o silnej woli może walczyć o swoją świadomość i w pewnym niewielkim stopniu wpływać na świadomość pasożyta. Goa`uld posiadają niesamowite zdolności lecznicze, a z pomocą sarkofagu są w stanie żyć setki lat w ciele nosiciela.
Człowiek będący nosicielem żyje o wiele dłużej niż normalnie i uzyskuje pewne dodatkowe zdolności takie jak: szybsza regeneracja oraz większa odporność i siła. W jego krwi pojawiają się cząsteczki naquadah, co umożliwia korzystanie m.in. z urządzenia leczącego oraz tzw. "hand device" (broń dająca możliwość użycia uderzeń telekinetycznych oraz manipulowania ludzkim układem nerwowym na małe odległości) Osiągnęli swoją potęgę dzięki sprawnemu przejmowaniu technologii innych ras."

Asgard - ludzie nazywaja ich potocznie szarakami:

"Asgardczycy mają około jednego metra wzrostu, szary odcień skóry, małe, chude kończyny, duże głowy i czarne oczy (są podobni do kosmitów z Roswell oraz opisach uprowadzeń przez UFO). 30 tys. lat temu Asgardczycy byli bardzo podobni do ludzi, różnili się głównie szarą skórą oraz brakiem owłosienia. Rozmnażali się jak ludzie, lecz z czasem stracili możliwość seksualnej reprodukcji. Korzystają więc z klonowania, które kieruje ich na ścieżkę zmierzającą do ich wyginięcia. Z tego powodu (włączając porwania ludzi z Ziemi), Asgardczycy podejmują drastyczne kroki, by zagwarantować przetrwanie gatunku. Jako że wszyscy wyglądają tak samo, rozpoznawani są po głosie[1]. Asgardczycy są bardzo inteligentni, skutecznie rozwinęli mnóstwo zaawansowanych technologii, które zahamowały rozrost Goa`uldów. Asgard posiada okręty wyposażone w hipernapęd, pozwalający podróżować z jednej galaktyki do innej w ciągu kilku dni."

"
Porozumienie między Władcami Systemu a Asgardami, stanowiący, że Władcy Systemowi nie mogą atakować planet objętych traktatem, pod groźbą odwetu ze strony Asgardu. Traktat obejmuje 27 planet, z Ziemią włącznie. Innymi planetami są np. Cimmeria (P3X-974), K'Tau, PX3-595 i Galar. Władcy Systemu są odpowiedzialni za wymuszenie przestrzegania traktatu przez pomniejszych Goa'uldów.
Jednymi z warunków traktatu są:

  • mieszkańcy chronionych planet nie mogą osiągnąć wyższego poziomu technologicznego, który rodziłby zagrożenie dla Władców Systemu.
  • zakaz sztucznego podniesienia poziomu technologicznego jakiejkolwiek chronionej planety przez Asgardczyków, nawet jeśli miałoby to na celu ratowanie ludności przed katastrofą.

Jakiekolwiek naruszenie traktatu powoduje nieważność całości umowy i pozwola Goa'uldom atakować planety objęte traktatem."

NASI STWORCY :
"Pradawni (Starożytni) znani także jako Alteranie oraz Lanteanie to najstarsza rasa w naszej galaktyce. Część Pradawnych wyginęła, a część przeniosła się na wyższy poziom egzystencji (ascendowała), czyli opuściła życie cielesne i występuje w formie energii. Ascendowani Pradawni przyjęli zasadę niewtrącania się w działalność istot żyjących w niższej formie egzystencji. Część z nich postanowiła się oddzielić nazywając siebie Ori."

DLATEGO NASZEJ PLANECIE JESZCZE NIC SIE NIE STALO!

 
 

Portret użytkownika strYjek

Niepodważalny argument.

Niepodważalny argument. Jesteś cholernym mistrzem stary. Jednym krótkim zdaniem powaliłeś wszystkich. Rozniosłeś system. Przez chwilę się nawet zastanawiałem, czy aby kolega nie ma racji po części, lub czy jego teoria nie opiera się na czymś więcej, niż tylko wymysłach, ale twoja wypowiedź rozwiała moje wątpliwości. To bezapelacyjnie wina seriali. Dzięki, jeszcze moment, a dałbym się nabrać. Dzięki tobie zachowałem "trzeźwy" umysł Smile

Portret użytkownika fakir

lubię tematykę UFO ale

lubię tematykę UFO ale niestety mam dla Was złą wiadomość... wikileaks to syjonistyczna ściema, swoista zadyma skierowana do miłośników teorii spiskowych... rzekomo ujawnia wielkie rzeczy, a Julian urósł już do rangi nowego Bin Ladena (informacyjnego)... natomiast tak naprawdę jest to człowiek przez nich wykreowany i podsycający emocje na życzenie...

w każdym innym wypadku już dawno popełniłby samobójstwo poprzez zjedzenie zupy z plutonem lub w inny, równie banalny sposób...

Portret użytkownika promień

Ja myślę, że odpowiada obcym

Ja myślę, że odpowiada obcym biegunowa grawiatacja i inne kożystne czynniki do wkraczania na naszą planetę a najbardziej temperatura lubią zimno. Kiedyś widziałam zdjecie z UFO w Afryce - cały statek-pojazd oblodzony, zwisajace sople, stał przy nim obcy i lizał te sople, pewnie było mu gorąco. Poza tym na Antarktydzie jest mało ludzi i żadko tam bywają.

Portret użytkownika Scripto

Dlaczego to, co wydaje się

Dlaczego to, co wydaje się zawsze najmniej prawdopodobne nagle może okazać się prawdą? Tyle, że póki tych dokumentów nie ujawnią to jeszcze w to za bardzo nie wierzę. Chyba, że wyraz "wojna" jest tutaj użyty z przesadą. Jak już ujawnią te dokumenty to mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto je prawidłowo przetłumaczy oraz zinterpretuje to, co się w nich znajduję - żeby potem nie było nie domówień. Oraz żeby czasem w imię prywatności za bardzo tych dokumentów nie poskreślali na czarno gdzie akurat będą znajdować się odpowiedzi na nasze najbardziej dręczące pytania Smile
 
Pozdrawiam, Scripto
Zapraszam www.globalityk.pl
Inaczej analizowany świat

Portret użytkownika promień

Wojna z UFO ? Czytałam wiele

Wojna z UFO ? Czytałam wiele wiadomości mówiących o porwaniach, ingerencji w nasz organizm - bynajmniej nie dobrowolnie, atakach na nasze samoloty - polscy piloci też się na ten temat wypowiadali. Są odkrycia archeologiczne, które świadczą o tym, że wojny z obcymi były, kto wygrywał a kto przegrywał nie wiemy. Tych faktów, że UFO istnieje jest zbyt dużo, żeby udawać, że ich nie ma. Dopóki nauka się nie rozwinie i nie poznamy jakiej "sztuczki" używają obcy że ich nie widzimy to jesteśmy na pozycji przegranej. Przecież oni mogą być wszędzie i co robią nie wiemy. Dopóki byliśmy całkiem zieloni i nie wchodziliśmy im w drogę było znośnie. Ale myślę, że zaczyna się robić gorąco. Osobiście modlę się do  Boga i proszę aby nam zagadkę z obcymi cywilizacjami wyjaśnił. Myślę, że dorośliśmy do tego aby wiedzieć więcej. Chociażby dlatego, że mogą zagrażać naszej cywilizacji. Wiemy, że "toczy się o nas walka na niebie i ziemi" - pisał św. Paweł. To, że jeszcze istniejemy wydaje mi się, że zawdzieczamy opatrzności Bożej. Niestety Bóg nie odkrył przed nami jeszcze wszystkich tajemnic, dlatego tak wiele niedomówień, wątpliwości. No cóż po części widzimy, po części prorokujemy. Widocznie lepiej jest na razie dla nas abyśmy postępowali w wierze. Niektórym Bóg ujawnia rąbki swoich tajemnic, ale nie przygotowanym nie da, nie da więcej niż umysł ludzki jest w stanie znieść. Do pewnych tajemnic trzeba dorosnąć. A co do stanowiska kościoła - ja myślę, że kościół wie to co my wiemy, czyli "Oni" są ale jak się to ma do tajemnicy całego stworzenia, kosmosu, wiary w Boga nie wie, bo Bóg nikomu tego nie powiedział. No cóż Bóg ma prawo do swoich tajemnic, tak jak my nieprawdaż?

Portret użytkownika fakir

a to mnie zainteresowało...

a to mnie zainteresowało... bo pamiętam jakąś relację dot. UFO w której świadek twierdził, że widział pojazd od spodu i były tam jakieś "szybko wirujące światła"...

tylko co innego wyniki badań laboratoryjnych, a co innego przeniesienie tego w skalę makro...

Portret użytkownika Yar

Przypuszczam, że wirujące

Przypuszczam, że wirujące światła na obiekcie (czasami pojawiają się na flmach i relacjach) to akurat co innego.  Efekt "antygrawitacyjny", o czym pisze np. Witkowski w "2012 Początek Nowej Ery", że naziści już badali ten efekt, i w wielu źródłach na necie, polega na BARDZO szybkim wirowaniu albo samej masy, albo (lepiej) nadprzewodnika z ładunkami elektrycznymi, albo (jeszcze lepiej) plazmy czyli gazu np. rtęci, zjonizowanego.  Nadprzewodniki wirują ok 5-10 tys obr/min, przy szybszym wirowaniu rozpadają się. Uzyskuje się stratę masy rzędu 5-10%. Plazma natomiast wiruje 100.000 obr/min i tam rzekomo można już podnieść cały obiekt. Taki wir znajduje się w środku obiektu, a pole magnetyczne otaczające obiekt tworzy kształt jakby obwarzanka. Powinny być dwa takie pola, odizolowane od siebie. W wyniku tego - magia! A raczej fizyka którą dopiero zaczynamy poznawać - w środku obiektu tworzy się jakby kapsuła "czasoprzestrzeni" czy jak to nazwać nie wiem, w każdym razie załoga nie czuje żadnych przeciążeń, a obiekt nic nie waży. Można robić manewry jakie robi UFO: leci sobie 10.000 km/h i nagle wykonuje zwrot o 90%. Gdyby nie ten ofekt, załoga byłaby wgnieciona w ścianę.
Bardzo, bardzo ciekawy temat i mam zamiar zgłębiać.  Mam trochę zakładek:
http://www.hyper.net/ufo/physics.html
http://www.deepspace4.com/pages/science/flayingtriangle/flayingtriangle4antigravity.htm
http://peswiki.com/index.php/Antigravity
http://www.americanantigravity.com/news/space/eugene-podkletnovs-gravity-beam-generator.html

Portret użytkownika Yar

Keshe - muszę się zagłębić w

Keshe - muszę się zagłębić w ich materiały. Powiem Ci że życzę im jak najlepiej. Choć na tę chwilę (mogę się mylić) podejrzewam, że robią publicity, szum wokół siebie, a nic konkretnego CHYBA nie zapodali. Chcą chwycić wiele srok za ogony. A skupiliby się na jednym: albo napęd antygrawitacyjny, albo energia punktu zerowego.
Jeśli masz KONKRETY, to podaj proszę.
 
Taki Podkletnow czy Tajmar naprawdę coś zbadali i osiągnęli, nawet jesli w stadium początkowym.

Portret użytkownika Homo sapiens

Szczerze to się chyba zgadzam

Szczerze to się chyba zgadzam z tym tekstem bo dziś mnie ufo zaatakowało, zaatakowało w ich sposób, czyli psychicznie ! Za to co wczoraj napisałem i pewnie za Grunwald i Wielką Polskę, która była potęgą w Europie ! Smile Jeżeli ktoś z mocarstw wie czym są niektóre ufo istoty to mogą być prowadzone jakieś działania obronne ludzi ! Musimy się bronić przed zmanipulowaniem naszych umysłów ! Rosjanie się bronią i to skutecznie
 
"...Moskiewski sąd orzekł, że decyzja władz rosyjskiej stolicy o zakazie organizowania parad homoseksualistów do maja 2112 roku jest zgodna z obowiązującymi przepisami
 
Sąd miejski w Moskwie potwierdził zakaz urządzania w Moskwie parad gejowskich przez najbliższe 100 lat, uznając za legalną wcześniejszą analogiczną decyzję stołecznego merostwa w tej sprawie.

Jak powiedział agencji Interfax znany rosyjski aktywista ruchu gejowskiego Nikołaj Aleksiejew, w sentencji wyroku odrzucono jego skargę kasacyjną, domagającą się rozpatrzenia sprawy przez prezydium moskiewskiego sądu miejskiego.."
http://aleksanderpinski.nowyekran.pl/post/65043,zakaz-gejowskich-parad-na-100-lat-zgodny-z-prawem
 

 
Dr. Leir
UFOTV: Scientific Study of Alien Implants - Full
http://www.youtube.com/watch?v=ux_Zkqc79gA
Alien Implants - Special Update - Dr. Roger Leir LIVE
http://www.youtube.com/watch?v=ybPaGerF0TU
Chuck Missler - Return of The Nephilim
 
http://www.youtube.com/watch?v=AJTwj33-F8o&feature=relmfu

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Endor

Aby być chronionym trzeba

Aby być chronionym trzeba mieć Anioła Stóża, jeżeli chcecie wiedzieć coś niezwykłego o Aniołach to tu jest to trochę objaśnione
 
"...Miłość i śmierć, tajemnicza pomoc z nieba i walka z morskim potworem, egzorcyzmy i cudowne uzdrowienie, a przede wszystkim recepta na udane życie małżeńskie - księga Tobiasza intryguje swoją fabułą i zachwyca bogactwem moralnych sensów.
      Stary Tobiasz żył nad wyraz długo: nie tylko widział rozpad Izraela po śmierci Salomona (r. 931), ale i przeżył deportację pokolenia Neftalego (734 r.), zaś jego syn umarł dopiero po upadku Niniwy (612 r.). Autor natchniony nie przywiązywał także wagi do geograficznych szczegółów.
     Biblijny romans
     Treścią opowiadania jest historia rodziny Tobiasza. Tobiasz ("Jahwe jest moim dobrem") jest pobożnym Żydem z pokolenia Neftalego, mieszkającym na wygnaniu w Niniwie. Za swoje heroiczne przywiązanie do Prawa Mojżeszowego jest prześladowany, ale Bóg, zgodnie ze starotestamentalną zasadą nagrody i kary, hojnie wynagradza jego uczynki miłosierdzia. Jego życie byłoby ciągłym pasmem sukcesów, gdyby Pan nie postanowił wypróbować jego wierności, dotykając go ślepotą. Po kilku latach bezradności Tobiasz zmęczony szyderstwami, prosi Boga o śmierć.
     Jednocześnie prosi o to samo Sara ("Księżniczka", "Pani") córka Raguela ("Przyjaciel Boga"), który był krewnym Tobiasza. Jej położenie było równie opłakane. Miała już siedmiu mężów, ale w noc poślubną wszyscy byli zabijani przez demona Asmodeusza ("Niszczyciel" od czasownika szamad - szkodzić). Podejrzenia padają oczywiście na Sarę.
     Bóg zlitował się nad Tobiaszem i Sarą i posłał archanioła Rafała ("Bóg uzdrawia"), by z tych dwóch nieszczęść wyprowadzić dobro. Kiedy pozbawiony środków do życia Tobiasz wysyła swojego syna Tobiasza (w oryginale aramejskim te imiona nieco się różnią: ojciec nazywa się Tobi, a syn Tobijah) po przechowywane w Medii pieniądze, na jego drodze pojawia się Rafał przybierając postać ich krewnego Azariasza ("Jahwe pomógł"), syna Ananiasza ("Jahwe jest miłosierny"). Dzięki wsparciu anioła, Tobiasz pokonuje wielką rybę, odzyskuje pieniądze (równowartość 1500 baranów), ale także wygania dręczącego Sarę demona i bierze "Księżniczkę" za żonę. Gdy po bezpiecznym powrocie do domu Tobiasz uzdrawia ślepego ojca, Rafał ujawnia swoją prawdziwą tożsamość i znika, a rodzina Tobiasza wielbi Boga i żyje długo i szczęśliwie.
     Małżeństwo prawie chrześcijańskie
     Księga Tobiasza to nie tylko barwna powieść przygodowa. W akcję wplecione są bowiem liczne moralne pouczenia. Najważniejsze wydają się wskazówki, jak wieść udane życie rodzinne, gdyż księga ta ma nieocenione znaczenie dla duchowości małżeńskiej. Autor podaje nam wzorowy przykład chrześcijańskiego małżeństwa, zanim na świecie pojawili się chrześcijanie. W teologii autora księgi, małżeństwo jest przymierzem zawartym przed Bogiem, nie dla zaspokojenia egoistycznych potrzeb, ale z miłości do współmałżonka. Ta miłość uzdalnia do pogrzebania siebie i oddania życia dla ratowania współmałżonka. W tym małżeństwie noc poślubna poprzedzona jest modlitwą, a małżonkowie jako "brat" i "siostra" żyją w przyjaźni i wspólnie modlą się o dożycie starości. Dzieci są tu źródłem radości, a oboje rodzice wspierani są i szanowani na równi.
     Takie idealne małżeństwo nie jest możliwe bez modlitwy i uczynków miłosierdzia. Na tych dwóch filarach opiera się, zdaniem autora, duchowość człowieka pobożnego i wiernego Bogu. W księdze nie tylko przedstawione są przykłady pięknych modlitw (słowami Tobiasza (13,2-10) modli się Kościół w czasie jutrzni, a zapisana w Wulgacie modlitwa Ragulea stała się inspiracją liturgicznego błogosławieństwa małżonków), ale i dobrych czynów. Wśród nich, według autora księgi, najważniejsza jest, oprócz grzebania zmarłych, jałmużna. Ona jest miłą Bogu ofiarą, która wybawia od grzechu i przynosi życie. Powinna być dawana zawsze, ale w wysokości zależnej od zamożności. To dzięki jałmużnie modlitwa Tobiasza została wysłuchana i Bóg posyłał do niego anioła.
     Niebieski towarzysz
     Księdze Tobiasza zawdzięczamy też rozwój nauki o aniołach - angelologii. Aniołowie są znakiem Bożej Opatrzności. Oni nie tylko przekazują Bogu modlitwy ludzi, ale także towarzyszą im w codziennym życiu. Są w stanie przybrać postać człowieka tak, że ktoś, komu pomagają, może w ogóle nie być świadomym ich obecności. Będzie widział jak jedzą i piją, ale to będzie tylko złudzenie. Aniołowie pomagają pokonywać trudności i pokazują, jak leczyć choroby. Oni wreszcie podpowiadają, jak mocą Bożą wyrzucać demony. Są więc narzędziami Boga do czynienia dobra na ziemi.
     Tobiasz - Chrystus
     Jak widzimy, Księga Tobiasza jest pełna głębokich teologicznych treści. Każdy z głównych tematów księgi zasługuje na oddzielne opracowanie. Podsumowując możemy zauważyć, że główne orędzie księgi zawiera się już w imionach bohaterów, które są przy okazji kluczem do zrozumienia zachowań postaci literackich. Imię Tobiasz wskazuje na to, że Bóg jest dobry. Jego dobroć realizuje się wśród trudności i dlatego obok Tobiasza idzie anioł Rafał, który ma moc uzdrawiania człowieka z tego, co mu szkodzi. Demon Asmodeusz nie pozwala Sarze spełnić jej zawartego w imieniu powołania do bycia żoną i matką. Dopiero poślubiona temu, który zna dobroć Boga, zostaje wyzwolona od tego, co ją niszczyło. Bóg jest miłosierny i dlatego nie pozostawia bez pomocy swoich przyjaciół. Komentatorzy* zauważają także duchowy sens tej opowieści. Tobiasz jest typem Chrystusa, a Sara – Kościoła. To On poślubia ludzkość, która zniewolona przez szatana, zamiast przekazywać życie, stała się narzędziem zabijania. Jezus, jednocząc się z Kościołem, mocą Boga Ojca daje życie Nowemu Człowiekowi. Obrazem tej rzeczywistości jest każde chrześcijańskie zjednoczenie małżonków..."

Bóg stworzył nieskończone ilości istot rozumnych o różnych szczeblach bytowania. Choć rozumem nie można dowieść istnienia Aniołów, to jednak można wskazać na odpowiedniość ich istnienia.

Portret użytkownika pako1205

Wiadomo,myślę,że każdy z

Wiadomo,myślę,że każdy z dostępem do prądu obecnie w mniejszym czy większym stopniu,lekko chociaż zarażony tematem ET wie o tym,że to nie kit.Jednak informacje o tym,co się dzieje,czy w Japonii,czy w miejscu omawianym obecnie,są tak niewystarczające i objęte tajnością,że można jedynie się domyślać,improwizować ki ch.. wodę tam mąci,ale jestem pewien ,że dochodzi do ciekawych,może nie zawsze po naszej myśli wydarzeń z obcymi.Dziwne jest jednak dalej to,że ludzie nie wierzą w to,co widzą,a bujają się z tym,czego nie widzieli i nie zobaczą.

Portret użytkownika Yar

W 1947r  admirał Byrd

W 1947r  admirał Byrd wypłynął niby badać linię brzegową Antarktydy. Sęk w tym, że zabrał kilka okrętów, w tym lotniskowiec. Wyprawa miała trwać 6 miesięcy, lecz po 2 wrócił przegrany po stracie części swoich sił.  Wszystko utajniono.  Potem m.in. marynarze donosili, że u brzegu Antarktydy z wody wyleciały... spodki i zaczęły do nich strzelać jakąś dziwną bronią. Więcej w świetnym filmie który mówi też o kontakcie Eisenhowera z obcymi.
http://youtu.be/ZoMR_Oj6Qrs?t=21m45s
 

Strony

Skomentuj