Wszechświat może być czymś w rodzaju gigantycznego mózgu

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Idea wszechświata jako gigantycznego mózgu była już zaproponowana w przeszłości zarówno przez pisarzy science-fiction jak i naukowców. Przez dziesięciolecia koncepcja ta funkcjonowała na pograniczu paranauki. Okazuje się, że niektórzy fizycy twierdza, iż może istnieć dowód potwierdzający tę śmiałą hipotezę.

 

Według badania opublikowanego w Nature Scientific Reports, wszechświat może rosnąć w taki sam sposób jak gigantyczny mózg, a lustrzanym odbiciem komórek mózgu są kształty rozszerzających się galaktyk. Wyniki symulacji komputerowej wykazały, że naturalna dynamika wzrostu, czyli tego jak ewoluują systemy jest taka sama dla różnych rodzajów sieci - czy to Internetu, ludzkiego mózgu czy wszechświata jako całości.

 

Gdy zespół naukowców porównał historię Wszechświata z rozwojem sieci społecznych i obwodów mózgowych, okazało się, że wszystkie sieci rozszerzają się w podobny sposób. Są tam powiązania między podobnymi węzłami z tymi, które już miały wiele połączeń. 

"Nowe badanie sugeruje, że istnieje fundamentalne prawo natury, które może regulować ewolucję sieci", powiedział Kevin Bassler fizyk z University of Houston. 

 

"Dla fizyka jest to natychmiastowy sygnał, że istnieje pewien brak zrozumienia dla tego jak działa natura" - mówi Dmitrij Krioukov z University of California w San Diego.

Wcześniej fizycy sugerowali, że to świadomość jest podstawową tkaniną wszechświata, z którego wyłaniają się wszystkie rzeczy (M-teoria, teoria strun, itp). Przekonującym dowodem wydawało się zjawisko dekoherencji kwantowej. Świadomość jest znana jako podstawa bytu. Skoro wszechświat rozszerza się i rozwija jak mózg to być może wszystko istnieje, jako myśli w umyśle jakiejś Super Inteligencji? I tym sposobem jak zwykle na tym poziomie rozważań nauka dochodzi do pojęcia Boga.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika wjkrzy

Jestem absolutnym ateistą,

Jestem absolutnym ateistą, uważam wiarę za "opium dla ludu" a religię za biznes i władzę. Ale co ja mam teraz powiedziec, skoro miałem "kontakt" z TYM. Nie raz i nie dwa, nie mam innego wytłumaczenia, na to, co się stało, jak po prostu kontakt. TO "pokazało" mi multiwszechświat, byłem z NIM, byłem w NIM i jakkolwiek to można określić. Potem zacząłem szukać, co to właściwie było? I na dziś mam tylko jedną odpowiedź, TO jest wszystkim i wszędzie, może być siecią, może czymś innym, ale nie tylko ma świadomość, jest także inteligentne. Spełnia kryteria BOGA, ale na pewno nie jest żadnym bożkiem, znanym z religii. To coś znacznie więcej. Ja by zaryzykował, że to matryca, z której składa się wszystko, matryca, która przechowuje informacje o wszystkim co się wydarzyło, obdarzona mechanizmem doskonalenia, uzyskała świadomość i inetligencję. Z niej wszystko pochodzi. Ale na tym koniec jej "boskości". TO nie działa tak, jak opisują "księgi". Ale najbardziej mnie powaliło, gdy poczułem tą BEZGRANICZNĄ dobroć, będącą w NIM. Chciałem odejść, ale wróciłem i cały czas tęsknię. Ale najważniejsze jest to, że wszystko jest takie jakie powinno być. Ja też jestem na właściwym miejscu, więc nie ma się czego bać, a przede wszystkim śmierci. Ona nie istnieje, to tylko strachy. W TYM jest i pozostanie wszystko, ja też. Cudowne.

Portret użytkownika grzesko

Wszystkie te rozważania

Wszystkie te rozważania prowadzą do jednego, do wszechpotężnego Boga, bez którego nie ma możliwości instnienia jakiegokolwiek. Jesteśmy Jego potęgą zamkniętą w małych słabych ciałkach i z małymi móżdżkami, które nie potrafią zrozumieć Jego dzieła, więc dostaliśmy wiarę i na każdym kroku dostajemy wskazówki jak żyć żeby się uwolnić i ze zrozumieniem zobaczyć siłę, potęgę, wielkość naszego Stwórcy i oddać Mu hołd. Nie może być innych, ludzkich wyjaśnień potrzeby naszego istnienia, bo nawet największe mózgi tego świata są malutką częścią tych najmniejszych.

Portret użytkownika wjkrzy

I po co te "słabe ciałka" i

I po co te "słabe ciałka" i "małe móżdżki"? To tak nie działa, to nie jest struktura hierarchiczna. Nie znasz się na sieciach, to działa zupełnie inaczej. TO nie jest żaden BÓG, TO jest siecią, w której każdy składnik jest jej częścią. To zbiorowość a nie jednostka. Spersonifikowany BÓG to kretyństwo.

Portret użytkownika Myślę więc jestem

Dwa fakty jak dwa gwoździe do

Dwa fakty jak dwa gwoździe do trumny. Skoro jesteśmy malutką częścią tego genialnego i wielkiego umysłu a on sam jest naszym stwórcą to należy zadać pytanie czy aby nie jesteśmy tylko jego myślą lub wytworem snu. Płęta tej kwesti jest taka że być może znikniemy wraz z przebudzeniem tej super świadomości a jej pozostanie stwierdzenie po obudzeniu... ale miałem sen Smile ps.myślenie nie boli, głópota zawsze.

Portret użytkownika Malafaxus

Omniplaszczyzna zwana "

Omniplaszczyzna zwana " wszechswiatem "  JEST  mózgiem istoty , ktora nie narodzila sie jeszcze , gdyz to nam pozostawila konstruowanie swojej  psyche , ego , moralnosci .
W chwili gdy zrobi to - zniszczy wszystko i zapomni o tym , rodzac sie gdzies jako wcielenie ktoregos ze swiatow symilarnych do naszego.
Nie bedzie pamietal kim jest , ale reszta istot z ktorymi przyjdzie mu zyc za wszelka cene bedzie chciala sie na nim zemscic gdyz beda czuli roznice przy porownaniu z NIM (NIÁ) .
 
Szkoda ze istoty porownujace sie - pomijaja fakt ze kazdy z nich mogl wybrac ta droge , ale wiekszosc wybrala bycie nikim z przyczyn komformistycznych, oraz poniewaz zdawali sobie sprawe ze nie sprostaliby ogromnemu wyzwaniu jakim jest SCIEZKA WIELKIEGO.
 
Tak naprawde,mimo otwartosci tego 'konkursu 'w krorym wszyscy moga wziac udzial - zwyciezca jest zawsze 1 i TEN SAM .
Jest to poprawne gdyz dziala to jak bezbledny system samodoskalajacy i sprawdzajacy poziom swoich bledow i na drodze niesamowitej liczby karnacji we wszyskich swiatach i eonow lat ewolucji duchowej - w koncu ktoras z powlok takiej istoty w koncu ma szanse na przezycie (zawsze jest odmiencem) i zrozumienie tego czym naprawde jest .
Pytanie tylko jak ma z tym zyc , jaka prace ma wykonywac , jak nie zwariowac i nie dac sie zabic itp.
 
Troche zamotalem roznych infomacji i sa one niespojne ale jako ''nowy'' chcialbym zrobic kamingauta
poniewaz mam malo czasu i musze zaufac zupelnie ''obcym'' ''ludziom'' .obserwowalem wasze forum i uwazam ze jest tego godne choc czaja sie tu zarowno zwykle psychole jak i oczy i uszy wylapujace niektore aktywnosci uczestnikow dyskusji.
Szczegolnie podobaja mi sie wypowiedzi Obroncy Ziemi, choc nie do konca zgadzam sie z jego twierdzeniem ze kazdy byl lub bedzie kazdym. Jest ktos kto zawsze jest soba do konca i nikt nigdy nie byl  nim choc on mogl byc kazdym.
to oczywiscie tylko moja refleksja  ( Wink  ...
 
Chcialbym nawiazac kontakt
Pozdrawiam WAS Ziemianie Acute
 
                                    Vae , putto
                                     Deus , Fio !
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Portret użytkownika trzcina_1

Malafaxus fakt piszesz trochę

Malafaxus fakt piszesz trochę chaotycznie , ale można to ogarnąć tylko zastanawia mnie co miałeś na myśli z tą grą że wygrywa zawsze ten sam...??? ( czy chodzi Ci o Boga , czy o siłę wyższą? ) . Ja myślę o reinkarnacji jak o doskonaleniu swojej duszy , gdy już ją osiągnę wtedy nie będę musiała się rodzić na nowo i osiągnę etap gdzie będę mogła stanąć przed obliczem  Tego Jedynego...

Portret użytkownika Malafaxus

Po prostu. Jezeli wybralas ta

Po prostu.
Jezeli wybralas ta wlasnie droge , to masz szanse stac sie Bogiem.
Staniesz wtedy przed wyborem, czy chcesz powrocic do grona projektantow ktorzy osiagneli ten sam poziom swiadomosci w ten sam sposob co ty ( i wtedy rodzisz sie wlasnie niszczac caly wszechswiat zarazem) , czy istoty z ktorymi bylas tak dlugo i byli twoimi towarzyszami niedoli sa dla Ciebie wazniejsze i staniesz sie ich Bogiem,ktory bedzie zyl razem z nimi i pomagal im jako istota wyzsza w osiagnieciu harmonii , utopii i transcendencji(wtedy spowodujesz rozlam bo TWOJ swiat stanie sie odseparowanym od innych swiatem
niezaleznym energetycznie - przez twoja osobe ktora dopelni ten swiat na zasadzie kompletu elektronow obsadzajacych powloki atomu z tym ze ty jestes jakby jadrem)moglbym to wyjasnic bardziej ale poczekam...
 
W tej chwili system dziala pol lub calkowicie automatycznie.
Istota ktora stworzyla nas lub ogolnie cala wieloplaszczyzne nie musi obawiac sie czegos co swoim zdaniem uwaza za doskonale.
Na dowod tego 'schodzi na dol 'do swiata stworzonego przez siebie aby byc dowodem na to , ze jego symulacja jest sluszna,poprawna i ze wogole jest mozliwe przejscie jej...
w innym przypadku zapetla sie staczajac karmicznie i podrozuje po wszystkich swiatach coraz bardziej zapominajac, na zawsze .
 
w kazdym razie bedac Bogiem w postaci ziemskiej nie dysponuje on zadnymi mocami ani super umiejetnosciami i moze wygladac ZUPELNIE niepozornie.
i to chyba jest najglupsze ze jadac w autobusie mozesz zobaczyc Boga we wlasnej osobe hahaha Wink
kupa smiechu i wariatkowo
 
Pozdrawiam i Dziekuje za cieple przyjecie i chec dyskusji.
Spodziewalem sie gorszego wyniku.
Przepraszam za notoryczny ped mysli i brak polskich ogonkow w pisowni.
 
Infected Mushroom - Becoming Insane
 
tempus fugit , aeterna infinita est
 
PS. miej na uwadze ,ze budda tuz przed smiercia zaznaczal ze mylil sie i mowil to uczniom.Jak myslisz osiagnal nie-rwana?Czy idealem jest dazenie do tego zeby przestac istniec? ...
Ja uwazam to za ostatecznosc,ucieczke,porazke,rzecz dojmujaco do bolu smutna (tak naprawde dla wszystkich) skoro swiat i wszystko co na nim zyje doprowadzilo kogos do takiego stanu ze musial to zrobic...
malo tego domyslam sie ze mimo jak na to mowie ''zabojstwa swiadomosci'' - nadal zyjesz i zaczynasz wszystko od poziomu -xxx . bo przeciez nie bedziesz o tym pamietala , prawda?
 
 

Portret użytkownika kljhgtr

Cytat: "...Skoro wszechświat

Cytat: "...Skoro wszechświat rozszerza się i rozwija jak mózg to być może wszystko istnieje, jako myśli w umyśle ...." (nawiasem mówiąc tą koncepcją TRAFILI  W  SEDNO).
Teraz  zacytuje Wam o wszystkich kocepcjach naukowych fragment tajemniczej Księgi spisanej przez "Widzącego" kilka tysięcy lat temu:
 
"...Koncepcje są wyuczone. Nie są naturalne. Poza uczeniem się nie istnieją.
Nie są dane, wiec muszą byc uczynione. Ni jedna z nich nie jest prawdziwa i wiele pochodzi
z gorączkowych wyobrażeń rozpalonych nienawiścią, i zaburzeń zrodzonych z lęku.
Czymże jest koncepcja, jak nie myślą, której ten który ją wymyślił nadał jej swoje własne znaczenie.
Koncepcje utrzymują świat, lecz nie mogą być użyte do dowiedzenia, że świat jest rzeczywisty.
Bo wszystkie są uczynione wewnątrz świata, zrodzone w jego cieniu, wzrastają jego sposobami
i w końcu "dojrzewają" w jego MYŚL. Są ideami bożków namalowanymi pędzlami tego świata,
które nie mogą uczynić ni jednego obrazu przedstawiającego prawdę."
 
 
 

Portret użytkownika FAUN

Nasze codzienne życie nie

Nasze codzienne życie nie jest walką o przetrwanie, odbywającą się w błocie i bagnie, co wielu z nas twierdzi. Także nie jesteśmy otoczeni wrogami, co wielu z nas zacięcie utwierdza się w tym dziwnym tworze myślowym. Ale faktem jest, że rzeczywiście mamy wrogów i faktycznie jesteśmy nimi otoczeni, tyle tylko, że ci wrogowie są wewnątrz nas. To są nasze żądze chciwości, pazerności, nienawiści, pychy, złośliwości, zazdrości, zemsty, egoizmu. Na tym poziomie trwa wojna, i ta wojna z reguły trwa całą naszą reinkarnację. Po śmierci naszego fizycznego ciała, łapiemy trochę oddechu i odpoczynku na tamtym świecie, po czym reinkarnujemy się znowu na ziemi podejmując ponownie działania wojenne przeciw naszym negatywnym żądzą. Niekiedy potrzeba wiele dziesiątek tysięcy reinkarnacji, żeby taka wojna zakończyła się dla nas sukcesem, ale w końcu zwycięstwo jest nam pisane, więc nie mamy potrzeby troszczenia się o czas:D

Portret użytkownika grzesko

A jak już zwycężysz to co

A jak już zwycężysz to co dalej? Wrócisz do punktu wyjścia? Do którego, do tego o czym uczyło Cię starsze pokolenie czyli do Boga? Czy do początku tej samej wojny? A może nigdy nie zwyciężysz? A co jeśli przegrasz, znikniesz? Przestańcie pisać bzdury o reinkarnacji bo nie istnieje, bo gdyby tak było musiałaby być wieczna, ponieważ człowiek jest za słaby żeby mógł sam osiągnąć takie zwycięstwo. Więc zatroszczmy się o dany nam czas i wykorzystajmy maksymalnie wypełniając go Bogiem i dobrem, bo możemy gorzko żałować, że go zmarnowaliśmy wierząc w "wieczną reinkarnację".

Portret użytkownika trzcina_1

 Wiesz FAUN co Ci powiem , że

 Wiesz FAUN co Ci powiem , że z dwa tygodnie temu rozmawiałam o tym z moim facetem , gdy zaczął mówić o niesprawiedliwości i umieraniu małych dzieci.... wtedy wpadłam na to że im widocznie brakowało chwili do osiągnięcia jak to nazwałeś sukcesu... Gdy zaczełam jemu o tym mówić był trochę zszokowany...

Portret użytkownika FAUN

Jego "JEST" zajmuje sie wciaz

Jego "JEST" zajmuje sie wciaz tym, co dostanie i co z tym pocznie; jego "MA BYC" odczuwa glod czegos, co jest znacznie wiecej niz mozna otrzymac, a czego nigdy nie mozna stracic poniewaz nigdy nie posiadal.
A co w tym najlepsze ze tego sie nie da nauczyć, to trzeba odkryc i pielegnowac Smile pozdrawiam wszystkie duszyczki MYSLE ŻE MYSLE

Portret użytkownika protos

Rozpatrywanie Wszechświata w

Rozpatrywanie Wszechświata w kontekście tylko jakiegoś gigantycznego mózgu , to pominięcie całego szeregu współzależności "Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga" - to nas  sprowadza do  pojęcia -fraktale , i   jeżeli w tym zestawieniu ktoś doszukuje się idealnych odwzorowań w jakiej kolwiek skali, czy to w powiększeniu czy pomniejszeniu,  jest zwykłym idiotą. Odświerzanie scholastycznych dylematów w rodzaju  ilu diabłów zmieści się na ostrzu igły, czy też głupawych rozważań - co było pierwsze - jajko czy kura, odpowiada pytaniu -" Myśl wyzwala przepływ impulsów neuronowych, czy impulsy neuronowe produkują myśl...?". Skoro (jeżeli tego nie widzimy to znaczy że jesteśmy ślepcami - uważamy się za iluminatów tj. oślepionych wiedzą)  Ziemia jest organizmem żywym i  Wszechświat żyje , to pociąga  za sobą cały szereg implikacji. Zło i dobro  jako wartości uniwersalne, gdzie zło to element destrukcyjny(choroba--->wszystko co  zakłóca koegzystencję pozostałych elementów organizmu ).W organiźmie istnieją przeciwciała (we Wszechświecie obiekty zaobserwowane przez Walsona).Bóg (Wszechświat) pokonał chorobę (zło) i została ona (zło) ograniczone do Ziemi (układu Słonecznego ?). Armagedon , to nie jakby niektórzy chcieli ,bitwa ostateczna i co zwycięży zło czy dobro. Układ Słoneczny to mikroskopijna część Wszechświata. To zeledwie jedna jego komórka. Armagedon to zapowiedziane w Bibli pokonania zła=wyleczenie Wszechświata.

Portret użytkownika grzesko

A dlaczego Układ Słoneczny

A dlaczego Układ Słoneczny nazwałeś złem wszechświata? Przecież w potędze wszechświata nie jesteś w stanie odróżnić zła od dobra. Czy możesz pokazać dobro we wszechświecie, żeby złem nazywać Ziemię? Nie możesz, więc w tym kontekście zło nie istnieje.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Nie rozważam co było

Nie rozważam co było pierwsze... Neurony, czy umysł... To istotnie niedorzeczne... Ja mówię, że przed materią istniała niemateria a więc umysł ( niemateria) moogł zrodzic materię. Niemateria jest faktem pierwotnym. Aby powstała materia musi byc niemateria, czyli "nic", które nie jest niczym...
 Istotnie zgadzam sie z twoim poglądem... Można zaac sobie tylko pytanie: Jesli stwierdzasz, że Wszechświat jest organizmem żywym jak definiujesz w takim razie życie?. I w tej definicji jest implikacja...

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

...Mózgu nie, bo to

...Mózgu nie, bo to niedorzeczność i sprzeczność sama w sobie... Ale umysłu tak...
 Czy umysł może istnieć bez mózgu? Uważam, że tak. Niemateria ( a umysł nie jest materialny), zawsze może istniec bez materii odwrotnie nie jest możliwe. Nie-materia indukuje materię, Odwrotny proces mozliwy jest tylko jako wtórny.

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika zibi1973

http://losyziemi.pl/meteory-w

http://losyziemi.pl/meteory-w-holandii-anglii-i-szkocji
Witam ja z pytaniem nawet wspólny z mózgiem ponieważ trzeba pomyśleć  a nie ma lepszych niż internauci na innym medium może ktoś by to wytłumaczył czemu filmik nagrywany do 0:05 widać normalnie wszystko w miarę ładnie widać,a gdy spada ten meteoryt jak go nazywają zaraz wszystko jest pozamazywane nawet cyfry na dole po prawej,nie da się odczytać,pytanie czy ten niby meteoryt spowodował rozmazanie czy ktoś specjalnie zamazuje dziękuje z góry za poważną odpowiedz

Portret użytkownika zibi1973

Tak teraz widać ładnie,a o

Tak teraz widać ładnie,a o 23:32 filmik od 0:05 był zamazany ,co teraz będzie ogłupienie zibiego ,ma zwidy,dobrze odrobiona praca domowa,na pewno ktoś jeszcze oglądał ten filmik w tym czasie,by się zgłosili

Portret użytkownika andy V

Tak founder bezsprzecznie

Tak founder bezsprzecznie masz rację. Tylko pozostaje do wyjaśnienia " drobiazg ". Kim my jesteśmy?? W myśl  zamierzeń Boga mieliśmy zabudowywać i upiększać wnętrze tego co ON stworzył. Czy naprawdę to nam się udaje? Czy raczej pozwoliliśmy aby koczownia narzuciła nam sposób i styl " upiększania "" dzieła Stwórcy? . Nie ma możliwości służenia i Bogu i Mamonie. Wybór należy do nas. Po to dostaliśmy Wolną Wolę.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Skąd wiesz, że mieliśmy

Skąd wiesz, że mieliśmy upiększać Jego dzieło? Ja sądzę, że posiadający w sobie doskonałe dobro i doskonałe zło, był w wewnętrznym konflikcie i poprzez stworzenie człowieka liczył na deprecjację swoich wartości... W pierwszym etapie sie pomylił... Okazłao sie bowiem, że zwycięzyło zło a on chciał by zwycięzyło dobro...
 Nie dając jednak za wygraną dał sobie jeszcze jedną szanse: oddając nas we władanie swego zbuntowanego Anioła bada dalej... Dobre dusze zabiera do siebie, złe na pochłonięcie przez zło... Czeka na końcowy bilans...
 I swój wewnetrzny spokój, lub jeszcze większą rozterkę.... Smile

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

a więc co jest pierwotne...?

a więc co jest pierwotne...? Myśl wyzwala przepływ impulsów neuronowych, czy impulsy neuronowe produkują myśl...?
 No bo jesli są dusze... Czy one myślą będąc Świadomością? Przeciez nie maja mózgów więc przeływ impulsów neuronowych nie jest możliwy..Świadomość też
A jesli duszy nie ma... To pochodzimy z biologicznych pomyj, co jest niemożliwe...
 Wszechświat proceduje matematyką, w tym rachunkiem prawdopodobieństwa.. Z tego rachunku jednoznacznie wynika, że aby powstało życie z biologicznych pomyj musi sie jednoczesnie wydarzyć kilka tysięcy przypadków do tego prowadzących, na co rachunek daje wynik: "0"

...Angelus Maximus Rex

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Gdyby prawda została poznana

Gdyby prawda została poznana nie moglibysmy spełnić boskiego zamiaru. Pozostaje dedukcja i dowody logiczne polegające na eleminacji "co nie jest czym"
 Śmierć to zagadka do rozwiązania, którego z założenia rozwiązać nie sposób...
 elimninacja odpowiedzi "co nie jest czym" doprowadza do aktu wiary w boski zamysł, pomijając oczywiście wszelkie bzdurne religie...bez wyjątku

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika founder

Możemy sobie dywagować,

Możemy sobie dywagować, wyciągać hipotezy, snuć teorie, a i tak nigdy człowiek nie dowie się się jaka jest prawda i tajemnica stworzenia. Smile Nie są to informacje przeznaczone dla nas - ludzi. Ja tylko wiem, że to co nauka nazywa Super Inteligencją, religia nazywa Bogiem. Mówimy o tym samym, tylko innymi językami. Mamy zdanie w Biblii:  "słowo ciałem się stało" dla mnie to brzmi jednoznacznie - materia powstała poprzez dźwięk, poprzez coś niematerialnego, poprzez fale, drgania... W internecie są ciekawe filmy co częstotliwości dźwięku robią z wodą czy z piaskiem, w jakie zmyślne wzory układają się ziarna piachu pod wpływem działania dźwięku. Niedawno był filmik o lewitowaniu przedmiotów pod wpływem działania fal dźwiękowych, i jest to możliwe. Poszukajcie na youtube. Słowo ciałem się stało... z drugiej strony może chodzić tutaj o myśl, słowo pojawia się umyśle, zanim zostanie coś stworzone. W naszym ludzkim życiu jest podobnie, jeśli zostaliśmy stworzeni na podobieństwo Boga, zanim coś stworzy człowiek, musi wykiełkować taka myśl w jego głowie. A więc niematerialne, staje się materialne. Czy to co piszę ma sens? Nie wiem, oceńcie sami. Smile

Portret użytkownika Alena

Zgadzam sie prawie ,ze

Zgadzam sie prawie ,ze wszystkim co napisales z pewnym wyjatkiem. Informacja Kim ,badz Czym  jest Bog=Omnibyt=Multivers , oraz tajemnica stworzenia ,jest zapisana w nas samych  a wiec wszyscy juz taka informacje w sobie posiadamy. Multivers=Omnibyt =Bog ma budowe Holograficzna i co do tego nie ma juz najmniejszych watpliwosci bo nauka to udowodnila. Czlowiek moze jeszcze duzo kombinowac ,udowadniac, dumac nad tym w taki badz inny sposob ,ale prawda jest jedna ,wszyscy JESTESMY JEDNYM wiec cala prawda zawiera sie w nas samych.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Powiedziałbym więcej, co

Powiedziałbym więcej, co wynika z mojego kojarzenia, że myśl nie potrzebuje mózgu... Pierwotną jest myśl...
To tylko świat materii ozywionej, by mysleć a raczej uczestniczyć w mysli Inteligencji Najwyższej musi miec mózg... Takie urządzenie peryferyjne do przetwarzania danych...

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

... Myśl nie, ale umysł

... Myśl nie, ale umysł mógł...
Myśl jest produktem umysłu nie mózgu.... Smile
 Nie wiemy tylko jednego: Czym jest umysł? Wszystkie istoty żywe mają mózg, ale nie posiadają umysłu.
Większośc posiada instynkt zamiast umysłu, a więc Czym jest umysł? Czy nie jest to cząstka Boga "wydzierżawiona"  człowiekowi do "uprawy"?
 Czy wyobrażasz sobie jak samotny musiał być Bóg, gdy  jego umysł unosił się w chaosie nicości?
 Zaczął tworzyć materię i zycie by je sobie ogladać, bo przed tym mógł  jedynie  sobie wyobrazić.... Smile
 

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika dąb

Arystoteles twierdził , że

Arystoteles twierdził , że serce wytwarza ciepło a mózg je rozprowadza. Kto w jego czasach by zaprzeczył takiemu twierdzeniu ? To samo jest teraz gdy naukowiec chce teoretycznie coś głupiego udowodnić. Nie dość , że wymysla idiotyzmy , które za kilka lat obali następny "mądry" ale przez ten czas bierze pieniądze na cel badań swojej teorii i żyje w bezgranicznej wygórowanej samoocenie. Prawdą jest tylko to co jest poparte praktyką . Dziwię się , że nauka tak bardzo boi się sfery duchowej . Sami badają rzeczy o wielkościach nikczemnie małych , które mogą być zachwiane przelotem muchy w odległości 10 km a nie chcą oficjalnie badać ciał astralnych, duchów itp. Skoro są zdjęcia , są dowody na ich działalność , są odczyty urządzeń to czego tego nie badać ? Czego się boi oficjalna nauka , której doktryną jest ateizm?   

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

 Wyjaśnienie jest proste:

 Wyjaśnienie jest proste: Nauka zajmuje sie materią. Zjawiska astralne nie są materialne, więc nie można ich zbadać żadnymi prawami fizyki.
Można je ujrzec, zarejestrować ale nie można ich zdefiniować żadnymi prawami dotycząccymi materii..
 Żadner materialne wzory nie maja tu zastosowania.

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika benet

 skoro Bóg jest wszystkim co

 skoro Bóg jest wszystkim co nas otacza ,a człowiek (swiadomość ) jest stworzony na podobieństwo Boga i jest energią a jak wiadomo energia jest wszędzie jest niezniszczalna to mi wychodzi że człowiek to  Bóg Smile hmm... ale o tym się  dowiem dopiero jak umrę,a jak się okaże ze po śmierci nie ma już nic to ...się wkurzę Smile

Portret użytkownika Alena

Wcale nie musisz umierac

Wcale nie musisz umierac ,zeby dowiedziec sie ,ze jestes Bogiem. Skoro Multivers=Omnibyt=Bog  ma budowe holograficzna , to jest to chyba oczywiste. Kiedy zrozumiesz zasade nieoznaczonosci i wplyw obserwatora to zdasz sobie sprawe ,ze energia zachowuje sie w zgodzie z Obserwatorem prowadzacym dany eksperyment. Innymi slowy- rezultat zawsze potwierdzi zalozenia. Tak bylo zawsze ,zatem wszyscy maja racje Smile Obserwator to "wladca' a energia to "poddany" . Eksperyment z zastosowaniem podwojnej szczeliny dobitnie to udowadnia .Serdecznie pozdrawiam Smile

Strony

Skomentuj