Zabij sąsiada śmiechem

Kategorie: 

Źródło: http://img62.imagetwist.com/i/11313/vfd3tlt5p1t8.gif

Czy na co dzień zdajemy sobie sprawę z tego jaką moc posiada dźwięk? Czy powiedzenie, zabij kogoś śmiechem, należy traktować tylko jako żart?  Czy Niemcy w czasie II wojny światowej prowadzili badania nad bronią dźwiękową, i kto przejął te badania po wojnie? Jak częstotliwość dźwięku wpływa na nasz umysł, i na nasze ciało?

<--break->

Pewne jest, że dźwięk, i jego częstotliwości, posiadają niezwykłą moc. Mogą zarówno zabijać, jak i leczyć. Wszystko zależy od tego jaka częstotliwość zostanie zastosowana. Te przedstawione poniżej zwane tonami Solfeggio, służą człowiekowi i mają pozytywny wpływ na jego zdrowie

 

174 Hz – uwalnianie od podświadomych lęków i traum
396 Hz. UT – uwalnianie od poczucia winy i strachu
417 Hz. RE – odwracanie biegu wydarzeń, ułatwienie zmian
528 Hz. MI – transformacja i cuda (naprawa DNA)
639 Hz. FA – połączenie, relacje międzyludzkie
741 Hz. SOL – budzenie intuicji
852 Hz. LA – powrót do duchowości
936 Hz lub 963 Hz – aktywator szyszynki (jasnowidzenie)
1122 Hz – wyciszanie

Słuchanie tych dźwięków w formie medytacji pomaga także w:

  • Pozbyciu się wewnętrznego chaosu i niepokoju.
  • Poprawia się znacznie nasza pamięć i koncentracja.
  • Rośnie poziom inteligencji, potrafimy twórczo i skutecznie uczyć się oraz rozwiązywać problemy.
  • Wzrasta skuteczność naszej pracy.
  • Wzrasta samoocena i pewność siebie.
  • Poprawia się stan Twojego zdrowia.
  • Skutecznie wyciszysz i zrelaksujesz się po dniu pełnym stresu.
  • Szybko zregenerujesz siły.
  • Oczyszcza umysł i ciało z toksycznych myśli i emocji.
  • Rośnie Twoja kreatywność, pojawiają się twórcze pomysły.
  • Wzrasta Twoja wrażliwość i intuicja (lepiej przewidujesz rozwój wydarzeń).

Na poniższym zdjęciu – wpływ pewnych częstotliwości na choroby nowotworowe

„W przypadku komórek nowotworowych konkretne częstotliwości potrafią spowodować ich rozpad, gdyż te nie wytrzymują szybkich zmian drgań, nie potrafią się dostroić jak inne i pękają. Ten fakt potwierdziły badania przeprowadzone przez Fabiena Mamana na Uniwersytecie Jussieu w Paryżu i w USA, na podstawie których opracowana została technika przeciwnowotworowa. Okazuje się bowiem, że przy poddaniu obserwacji komórek nowotworowych i zastosowaniu rosnącej częstotliwości dźwięków skali od C1 256 Hz do C2 512 Hz, przy 400 do 800 Hz komórki rakowe nie wytrzymują intensywności drgań i eksplodują po zaledwie paru minutach, przy czym zdrowe komórki pozostają nienaruszone. Można więc uznać to za podstawę skuteczności leczenia dźwiękiem w muzykoterapii o najszerszym działaniu, bo na poziomie komórkowym.”

 

174 Hz – uwalnianie od podświadomych najniższych lęków i traum

396 Hz – uwalnianie od poczucia winy i strachu

417 Hz – odwracanie biegu wydarzeń, ułatwienie przemiany

528 Hz – transformacja i cuda (naprawa DNA)

639 Hz – połączenie, relacje międzyludzkie

741 Hz – budzenie intuicji

852 Hz – powrót do duchowości

936 Hz – aktywator szyszynki (jasnowidzenie)

1122 Hz - wyciszanie i medytacja

 

 

A co z tymi dźwiękami które mogą zabijać ?  Rodzi się tutaj pytanie filozoficzne, czy naukę można rozwijać bez ograniczeń. W 1964 roku w Marsylii we francuskim narodowym centrum badań naukowych inż. elektryk Władimir Gawro który pasjonował się robotyką niechcący odkrył bolesne i przykre działanie bardzo niskich dźwięków, na własnej skórze. Winowajcą okazał się wentylator który w miarę zużywania się zaczął samoistnie wydzielać niskie, niesłyszalne dla ucha fale, zwane infradźwiękami. Powodowały one bóle głowy, nudności, i problemy z oddychaniem. Nasze uszy odbierają częstotliwości od 20 do 20.000 Hz i infradźwięków nie słyszymy, ale nasze ciało jest na nie podatne. Ich źródłem są rozmaite zjawiska naturalne: trzęsienia ziemi tsunami wybuchy wulkanów. U zwierząt zauważono wspaniałą zdolność. Potrafią zawczasu wyczuć zagrożenie, i go uniknąć. Być może ostrzegają je infradźwięki, które one słyszą.

Co jednak jeszcze spowodowało, że inż. Gawro odczuł to tak boleśnie. Otóż okazało się że wielkość pomieszczenia, laboratorium miało kluczowe znaczenie we wzmocnieniu częstotliwości, ponieważ długość fali infradźwiękowej odpowiadała rozmiarom laboratorium. Nazwano to  Częstotliwością rezonansową. Pomieszczenie stało się komorą wzmacniającą niskie dźwięki w sposób nieznośny dla ludzi. Dwadzieścia lat wcześniej nazistowski naukowiec Richard Walashek chciał uczynić z infradźwięków broń. Podobno zbudował urządzenie do skupiania dźwięku przypominające zwierciadło paraboliczne. Podobno broń akustyczna hitlerowców potrafiła zabić z 50 m a obezwładnić z 300 m.

Niemcy w czasie II wojny światowej zajmowali się budową różnej broni masowego rażenia. Ponoć zbudowali, lub byli blisko ukończenia takich broni jak: bomba atomowa, pojazdy latające w kształcie spodków, urządzenia (dzwony), do przemieszczania się w czasie, oraz broń dźwiękowa (akustyczna). Czy słynne wunderwaffe było właśnie tą bronią, bronią dźwiękową? Czy może chodziło o kilka broni, które miały współpracować ze sobą, tworząc coś w rodzaju karabinu masowego rażenia? A więc, mogła to nie być jedna broń a kilka uzupełniających się nawzajem broni. Koniec wojny przerwał te badania, ale to nie znaczy że wszystko uległo zapomnieniu.

 

Chodzą słuchy, ze broń akustyczną po wojnie przejęli Rosjanie. Być może na mocy jakiegoś dekretu- porozumienia, Alianci i Rosjanie podzielili między sobą łupy wojenne, w tym dokumentacje budowy różnego rodzaju broni masowego rażenia. Ponoć wydarzenia związane z tragedią na przełęczy Diatłowa, łączy się właśnie z eksperymentami nad tą bronią na tamtejszych terenach, ponieważ jak wykazały badania zmarłej grupy Diatłowa, obrażenia ich członków zostały wywołane przy pomocy bardzo niskich dźwięków. Z wywiadów przeprowadzonych z miejscową ludnością wynika, że od pewnego czasu działy się tam dziwne rzeczy, i miały one związek z sowiecką armią. Są to oczywiście tylko spekulacje, nie mające odzwierciedlenia w oficjalnych faktach. A jaka jest prawda? Być może dowiemy się o tym niebawem, kiedy Rosjanie zdecydują się zastosować tą bron w praktyce.

 

Wracając do meritum tematu, czy można zabić sąsiada śmiechem? Myślę że dysponując odpowiednim sprzętem można by tak zmodulować dźwięk śmiechu, że z pewnością było by to możliwe, ale koszt wykonania takiej broni był by zapewne niewspółmiernie droższy od zwykłej broni palnej, i z uwagi na duży gabaryt niewygodny w użyciu. Biorąc jednak pod uwagę to, że nasze technologie rozwijają się w zawrotnym tempie,  można się spodziewać że za jakieś 100 lat zapuka do domu waszego wnuka sprzedawca z obwoźnego Allegro i zapyta; Kupi pan pistolet dźwiękowy na upierdliwego sąsiada ?

 

Obecnie broń dźwiękowa, podobnie jak broń jądrowa, broń chemiczna i parę innych, znajdują się na liście broni zakazanych. Miejmy nadzieję, że tak pozostanie, i żadne państwo nie będzie próbowało wykorzystać jej w praktyce. 

 

 

Źródło:
http://www.redicecreations.com/specialreports/2006/01jan/solfeggio.html
http://www.somaenergetics.com/forgotten_in_time.php
 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (6 votes)

Komentarze

Strony

Skomentuj