Zagadka starożytnych miast w Afryce - nikt nie wie kto je zbudował i kiedy

Kategorie: 

Źródło: Internet

Afryka kojarzona jest w czasach dzisiejszych z zacofaniem, ale w przeszłości bywało tak, że to tam kwitła cywilizacja. Ruiny gigantycznych struktur znajdujących się w dorzeczu rzek Zambezi i Limopop nadal stanowią zagadkę dla naukowców.

 

Pierwsze informacje o istnieniu tam dziwnych struktur pochodzą od portugalskich kupców, którzy zapuszczali się w te rejony już w XVI wieku. Poszukiwali oni głównie złota, niewolników i kości słoniowej. Gdy w końcu w XIX wieku odkryto tajemnicze ruiny większość osób uznała, że odnaleziono w końcu zaginione kopalnie króla Salomona.

 

Europejscy naukowcy po raz pierwszy usłyszeli o istnieniu gigantycznych struktur, od Afrykanów. Wspominali oni o gigantycznych kamiennych budynkach, które znajdowały się w niezbadanych obszarach dorzecza rzeki Limpopo. Nikt nie wiedział, przez kogo zostały zbudowane, oraz kiedy, powstały te struktury.

Gdy w 1867 roku do pierwszego kompleksu budowli dotarł handlarz kością słoniową Adam Renders, od razu postanowił zabrać tam jakiegoś naukowca. Okazja zdarzyła się w 1871 roku, gdy dotarł tam niemiecki geolog Karl Mauch. Od początku był zachwycony wielkością ruin i ich niezwykłym układem. Wrażenie robił przede wszystkim długi na 250 i wysoki na 10 metrów mur, który otaczał większość zabudowań. Całe ruiny rozciągające się na 750 hektarów nazwano Wielkim Zimbabwe.

Początkowo sądzono, że ruiny pochodzą ze starożytności, ale według obecnego stanu wiedzy miasto to powstało między XI i XV wiekiem. Nie wiadomo też kto je zbudował. Ze względu na solidną konstrukcję uważa się, że Afrykanie wznieśli je z pomocą białych, którzy kultywowali tradycje budowniczych ze starożytności. Jest to jednak nic więcej niż rozpaczliwa próba dostosowywania rzeczywistości do znanych prawideł.

Na przestrzeni lat wciąż pojawiały się liczne sugestie, co do tego czy czarnoskórzy Afrykanie mogliby zbudować coś takiego, skoro nigdzie więcej ich cywilizacja nie rozwinęła się szczególnie gwałtownie. Okazuje się, że mieszkańcy tej miejscowości otaczali szczególnym kultem ptaki. Najwyraźniej jakiś związek miała z tym wielka stożkowa wieża, która góruje nad wszelkimi konstrukcjami w okolicy.

Uważa się też, że Wielkie Zimbabwe mogło być ośrodkiem górniczym. Według niektórych uczonych jeszcze w XVII wieku istniała tam silna władza, ale potem popadła w ruinę. Istnienie tak niezwykłych dowodów istnienia zaawansowanej cywilizacji w środkowej  Afryce jest niewątpliwie zaskakujące, ale jednocześnie inspirujące, aby zacząć wreszcie zadawać trudne pytania na temat przeszłości naszego gatunku.

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Zenek :)

  To pamiątki po GIGANTACH

 
To pamiątki po GIGANTACH zwanych też Asurami (demonami). To po nich pozostałością (genów znaczy) 2-3 metrowi murzyni o małpio wyglądających twarzach.
 
Ich cywilizacja bezpowrotnie umarła jak doznała łomotu od Słowian.
 
W mitach greckich określano ich jako Hades.

Portret użytkownika KoFiPL1

ale ja chce pisać jako

ale ja chce pisać jako zarejstrowana osoba pod nikiem KoFi a nie jak jakaś przybłęda która coś napierdzi i pójdzie do diabła...
 
admin aktywuj-załóż mi konto login KoFi (właściwie już jest założone) i wyślij mi na maila haslo
email [email protected]

Portret użytkownika KoFiPL1

You have been subscribed to

  • You have been subscribed to inneMedium.pl newsletter.
  • Hasło i dalsze instrukcje zostały wysłane na podany adres e-mail.

Nie wysłano wiadomości e-mail.

 
mozna szału dostać - nie mam już więcej emaili na testowanie...

Portret użytkownika kuzYn

Wielkie Zimbabwe zbudowała

Wielkie Zimbabwe zbudowała podobno ludność miejscowa i to w dość prosty sposób. Okoliczne skały w Zimbabwe mają tę właściwość, że po silnym podgrzaniu ogniem, a następnie gwałtownym schłodzeniu wodą dają się łupać w równe płaskie tafle. Te z kolei również po podgrzaniu i schłodzeniu dają się rozłupywać na mniejsze cegiełki. Przy budowie nie używano żadnej zaprawy, tylko wystarczyło odpowiednie dopasowywanie odłupanych fragmentów. Układano je po prostu warstwa po warstwie Z pewnością budowle nie powstały naraz ale stopniowo były rozbudowywane. Było parę filmów na ten temat, a nawet próby budowy tą metodą. Do tego potrzeba było sporo pracowników, których z pewnością nie brakowało w okresie rozkwitu Wielkiego Zimbabwe czyli około XIII w lub wcześniej kiedy lud ten był podobno dość potężną społecznością w Afryce. Oczywiście zawsze istnieje opcja że Zimbabwe powstało w inny sposób. Mogli je przecież zbudować kosmici używając zaawansowanej technologi, sznurka i młotka Biggrin

 

Skomentuj