Zdjęcie obcego wykonane przypadkiem w Bułgarii

Kategorie: 

Kadr z nagrania przedstawiający humanoida

Wszyscy, którzy twierdzą, że Ziemianie są pod obserwacją muszą się cieszyć ponieważ to co widać na kadrze z nagrania jakie wykonał swoim telefonem jeden z uczestników wycieczki po bułgarskich wzgórzach zdaje się potwierdzać, że tak właśnie jest

 

Nagranie wykonano w okolicy miejscowości Yundola. Autor nagrania twierdzi, że podczas wędrówki nikt nie zauważył, niczego dziwnego. Dopiero gdy zobaczył wideo na większym ekranie dostrzegł, że coś stoi między drzewami. 

 

Wyraźnie widać wysokiego humanoida, który wyglądem przypomina wyobrażenie obcego. Istota wyraźnie prowadzi jakąś obserwację, albo zaskoczyła ją obecność ludzi.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika baca

Oj dzieci, dzieci. wy, ufo i

Oj dzieci, dzieci.wy, ufo i ufoludki tak wspaniale się uzupelniacie SmileAle widzę że o profesjonalnym poszukiwaniu Ufo to wy nie macie niestety bladego pojęcia, dlatego jako że tropię je już około dwadzieścia lat, ośmielę się dziś udzielić wam paru zawodowych wskazówek.Bez fałszywej skromności wyjaśnię wam dzieciaki jak to robią prawdziwi zawodowcy. Weterani Ufo-survivalu, czyli prefesjonalisci tacy jak ja.Otóż po trwających około tydzień zawziętych poszukiwaniach Ufo na górze Bugarach, (które jako że dzień w dzień kończyły się dzikimi orgiami i tak przejdą do historii Smile Szaraków nie udało mi się przyłapać. Potem radykalnie zmieniła się pogoda no więc zamiast moknąć na wygwizdowie ruszyłem dupsko z powrotem na lazurowe wybrzeże. Opracowałem bowiem przeciwko Szarakom nowy przebiegły plan.Skoro Szaraki robią kółka w trawie, światełka na niebie, porywają krowy i w ogole ukrywają się to znaczy że GDZIES NIEDALEKO SĄ!Na powierzchni ziemi raczej trudno im się ukryć wiec pewnie siedzą w jakiejś wydrążonej dziurze. No tak czy nie tak? Skoro to tak, to mogą też siedzieć w podwodnej bazie i stamtąd wylatywać z partyzanta aby robić swoje.A zatem zaczaiłem się na nie na plaży i rozpocząłem uważną obserwację. Nawet nie macie pojęcia ile wytrwaly badacz Ufo musi pokonac trudności w terenie. Rozpraszały mnie bowiem nieustannie jakieś nachalne nudystki o kuszących kształtach, albo grube baby potrafiące znienacka zasłonić pół morza środziemnego lub ujadające psy które uwielbiają srać na plazy a potem tarzać się w gównach wysranych przez innego psa.I wtedy właśnie, w pewnym momencie, nagle... stało się!Nie wiadomo nawet kiedy zza krzakow wylazł jakiś pokurcz żyd – totalnie żałosna kreatura, no bo czy to widział kto żyda nudystę? Wyglądał jakby żydowski pedofil Woody Allen skrzyżował swoje geny z żydem pedofilem Romanem Polańskim. Wystraszył  większość dzieci na plaży swoim poparzonym żołędziem a ja jeszcze nigdy czegoś tak obrzydliwego nie widziałem toteż opanował mnie dziki, niepohamowany śmiech.  Z tego wszystkiego rozlał mi się żubr na laptopka i z sekundy na sekundę kolejny klawisz mi umierał. Nie pomagała reanimacja, chuchanie, dmuchanie, trzepanie, suszenie – po prostu traciłem go. Jako że nerwy mam ze stali, nie poddałem się tylko skląłem przeklętego żyda i wyjąłem błyskawicznie baterię i pognałem na pobliską myjnię gdzie karcherem wymyłem laptopka jak trzeba. Klawisze wreszcie przestały się lepić ale niestety laptopek odwalił totalnego zgona.Jezu, kuźwa Chryste, moje longiny, hasła, te wszystkie tożsamości, moje dane, magiczne oprogramowanie, namiary na ftp, kilkaset filmów „wykradzionych” żydom z Hollywood, masakra. Kto by to zapamiętał? Bo na pewno nie ja.No to nic, odpaliłem telefon i oddzwoniłem do jakiejś przykrej pani z orange która dwa dni wczesniej chciala mnie przerobic jak buraka z karty na abonament. Powiedziałem jej ze chyba się zdecyduje ale potrzbny mi smartfon. Aby mieć smartfon, musze wiedziec  gdzie jest jakis media markt z normalną klawiatura, bo we Francji jest inna, w belgi takze, we Włoszech też, nie wspominając o szkopach. Ona odpalila Internet i po chwili dala mi namiary na media market w Holandii, gdzie są takie same jak w Polsce klawiatury. Podziękowałem jej i za namiary i za ten abonament którego jednak nie wezmę, He, He i wyruszyłem na szlak.Gps w moim telefonie raz dwa zaprowadził mnie prosto do media marketu w Maastricht, który dla zmyłki wygląda jak sklep obuwniczy. Wewnątrz natomiast jest już normalnie – wszędzie pełno tych idiotycznych krasnoludków w czerwonych ubrankach o tępych wyrazach twarzy. No nic, będzie dobrze powiedziałem sobie i wyruszyłem w sektor z laptopami. Tam namierzyłem acera jak najbardziej zbliżonego do mojego załadowałem go pod pache i niezwłocznie wyruszyłem do kas. W kasie uregulowałem, podalem nazwisko Jaś Fasola a idiotyczny krasnoludek wydał mi fakturę i gwarancję na lat dwa. Z laptopem poszedłem do auta i pojechałem na parking. Półmetrowym nożem kuchennym jaki mam na wypadek ataku al-kaidy  zrobiłem operację na otwartym sercu. (Zawsze przecież jest możliwość że al-kaida zaatakuje wlasnie wtedy gdy dzielni żydowscy antyterroryści będą zajęci wybijaniem kobietom zebów, łamaniem emerytom kręgosłupów lub wykręcaniem rąk przechodniom bo tak to właśnie w realu jest. Nigdy ich nie ma tam gdzie powinni być stąd nóż który zawsze mam pod ręką.)Operacja przeszczepu twardego dysku nie była prosta bo raz że wokoło natychmiast rozszalały się jakieś psy a dwa co chwilę ktos się przypier... że zająłem miejsce dla inwalidów, He, He, He. Sami niepełnosprawni w tej Holandii, no mówię wam. Niepełnosprawni umysłowo zwłaszcza bo skądinąd wiem ze gestapo aby rozpracować tamtejszą partyzantkę opracowało szczególnie przebiegły, wyrafinowany i szatański plan. Otóż w jednej nocy gestapo skonfiskowało im rowery i całe ruchy ruchu oporu zostały sparaliżowane tym samym raz na zawsze. Ot, mentalność pasterzy krów, He, He. No i w efekcie te krowy musieli wyzwalać spod jarzma faszyzmu nasi żołnierze.Nieważne, kiedy już przeszczepiłem twardy dysk odpaliłem laptopka i... wszystko zaczęło banglać jak trza. Mój piracki windows ultimate podtuningowany do wersji boskiej, tylko zamruczał wentylatorami kiedy zobaczył ile teraz ma pamięci, He He, He. A jak wykrył że ma kartę grafiki to mało nie oszalał z radości i raz dwa dał mi lepszą rozdzielczośc.  żydofilmy będę oglądał zatem w hd. No dobra, złożyłem starego laptopka do kupy, z nowego dostał tylko fakturę, dysk z windowsem dla ubogich, oraz pokrywkę z numerem seryjnym, He, He, He. Ciachnąłem jeszcze nożem dla pewnosci jakis wewnętrzny kabelek od zasilania i poszedłem do sklepu dla idiotow złożyć reklamację.Z reklamacją odeslano mnie do serwisu czyli po drugiej stronie budynku. Tam dwie rzeczy cieszą i to jak. Po pierwsze tam też było pelno idiotycznych krasnoludkow i po drugie stala sobie bezpanska maszynka z darmową kawą.Wytłumaczyłem więc krasnoludkowi ze „laptopek, nówka belgijka, się nie laduje, czy cos” i poszedłem po termos do auta.Kiedy krasnoludki dwoili się i troili żeby odpalic martwego laptopka ja napełniłem termos kawą a ponieważ dalej było darmowo zaniosłem go do auta i wróciłem z kanistrem, bo przecież podróz z krainy krow na lazurowe wybrzeże to nie jest byle co, no nie? Po sześćdziesiątym kubeczku w maszynce wyszedl cukier więc odniosłem kanister grzecznie do samochodu i poszedłem spytac jak postępy u krasnali.Ci rozłożyli ręce i powiedzieli „defekt”, czy coś.Oj co za żal. Mi też zrobiło się przykro ale powiedziałem im że jeszcze nie wszystko stracone. Niech mi oddadzą pieniądze to sobie kupie inny, no bo czyż nie?Oni  ze to nie takie proste. A ja ze to proste jak drut.Oni ze skoro fabryczna nalepka jest na pudelku rozdarta to już nie da się zwrocic go z powrotem. Ja wiec spojrzałem na krasnoludka przenikliwiej niż na początku gdyz nagle wydalo mi się ze poczatkowo moglem go źle ocenic i... nie omyliłem się.To nie był idiota lecz... debil normalnie!Jeszcze raz zatem dla pewności zapytałem go czy tylko rozdarta nalepka na kartonowym pudelku uniemozliwia mu zwrot gotowki bo nie byłem pewny czy mój angielski jest kompatybilny z jego angielskim ale okazalo się że jest.Debil skinął swoją ciapatą głową no więc spojrzałem na niego tak jakoś czulej i poprosiłem go uprzejmie żeby skoro to tak, to nie zawracal sobie tej zapchanej Koranem  glowy gotówką bo to najwyraźniej przerasta go, tylko wymienił mi sprzet na sprawnylDebil uśmiechnął się przebiegle i poleciał na zaplecze po nowy laptop.Spiłem kolejną kawę zanim wreszcie przyniósł mi go. Wziąłem więc nieotwarte pudelko i poszedłem dwa metry dalej do jego koleżanki i tam powiedziałem aby mi wymienila go na gotowkę bo „nalepka nie rozdarta jest”Ona spojrzała na mnie, potem na krasnoludka, on też na nią spojrzał a kiedy skończyliśmy przyglądac się na siebie wypłacono mi gotówkę.Na obwodnicy Maastricht ktorą dopiero buduje się, sztangą papierosow skorumpowałem jakiegoś przemiłego człowieka z koparką (który jak piwo żywiec jest „prosto z Polska” Smile który zatankował mi jak to Słowianin życzliwie do pełna szlachetnego paliwa bez biokomponentow i żydowskich akcyz i wyruszyłem w drogę powrotną.Trzy długie dni (ze względu na wysyp chętnych autostopowiczek) wracałem na lazurowe wybrzeże i trzy długie dni dziękowałem panu boziowi wszechmogącemu Jahwe Jahwynowiczowi Jehowie za to że stworzył media markety. Przynajmniej można oszwabić Niemca, He, He, He.Na plazy moje ulubione miejsce zajęte było niestety  przez trzy obrzydliwie grube baby które chyba wyrzucilo morze na brzeg.  Przeniosłem się dwieście metrow na wschod bo smazony celulitis to nie  na moje nerwy. Dobra wiadomość jest taka ze Ufo nie wylecialo jeszcze z podwodnej bazy Szarakow no wiec jak tylko to zrobi to wy kochani dowiecie się o tym z pierwszej ręki jako pierwsi ludzie na świecie bo baca już jest z powrotem na posterunku i bacznie wszystko obserwuje.  Ma wbudowaną kamerę hd i nie zawaha się jej użyć .Tak że dzieci, ważna sprawa, nigdy, przenigdy NIE PIJCIE PIWA W CZASIE POSZUKIWAŃ UFO!W najlepszym wypadku będziecie musieli za karę oglądać stada idiotycznych krasnoludków.A w najgorszym, kto wie czy nie zostaniecie antysemitami SmilePS. Martwi mnie jeszcze tylko brak USB 3 no ale będę jesienią w Holandii więc jeszcze będzie okazja aby wyjaśnić ten skandal Smilepozdrowienia

Portret użytkownika Andre

Baca roziń wątek erotyczny, w

Baca roziń wątek erotyczny, w końcu to były trzy długie dni... Jest pewnie o czym pisać, chyba że nita klepałeś. Wtedy daruj sobie. Wracając do tematu to ten ufol mógłby nie stać tak ostentacyjnie, zachował się jak pospolity ekshibicjonista. Zresztą tłumnie zignorowany jak wynika z artykułu.

Strony

Skomentuj