Zidentyfikowano coś co wygląda jak latający spodek na zdjęciu z Marsa

Kategorie: 

Źródlo: NASA

Na jednym ze zdjęć powierzchni Marsa wykonanym za pomocą kamery MSSS (Malin Space Science Systems) zamontowanej na pokładzie orbitera Mars Global Surveyor, wypatrzono coś co wygląda jak UFO w kształcie spodka.

 

Wirtualni archeolodzy są niezmordowani. Analizy ogólnodostępnych zdjęć powierzchni Marsa przynoszą nam wciąż kolejne zaskoczenia. Całkiem poważnie rozmawia się już o możliwości, że Czerwona Planeta została zniszczona na skutek wojny jądrowej. Wskazują na to nie tylko liczne artefakty, ale też pozostałości charakterystycznych izotopów radioaktywnych.

Teraz jakby na fali tych rewelacji wskazuje się na zdjęcie powierzchni Marsa wykonane jeszcze w 2005 roku za pomocą należącego do NASA orbitera MGS. Do tej pory nikt nie widział w nim nic szczególnego, aż do teraz gdy zauważono dziwny dyskoidalny obiekt, który wyraźnie odznacza się na tle otoczenia.

Oczywiście sceptycy powiedzą, że to po prostu nietypowa rzeźba terenu i być może, że tak jest, ale nie dowiemy się tego zanim znajdujące się na orbicie Marsa ziemskie orbitery nie spróbują sfotografować ponownie tego miejsca potwierdzając, lub wykluczając jego sensacyjny charakter.

 

 

http://www.msss.com/moc_gallery/m13_m18/full_gif_non_map/M18/M1800558.gif

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Nikt nie zwrócił uwagi na

Nikt nie zwrócił uwagi na pewien szczegół który przemawia za tym ,iż jest to w pełni sprawny statek i usadzony tam celowo.Pod spodem jest naturalna niecka której szczyty zbocza stanowią podpory potrzebne do spoczynku grawitacyjnego takiego obiektu.Sztuczne doki i lądowiska dla tego typu statków są takie jak krąg Stonehenge.Takie stanowiska jak odkryto w Gebekli Tepe były zarazem dokami a pod spodem stanowiły pomieszczenia mieszkalne i użytkowe na dłuższe postoje.

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Q...

W kierunku Ziemi?. G2?. To

W kierunku Ziemi?. G2?. To tylko kierunek ogólny, chwilowy  a po za tym to "dość" daleko.
Obiekt ten, wprowadzając astronomów w konsternację,  dał przesłanki do  prawdziwości (są też inne) teorii pana doktora Osiaka (i paru innych osób zajmujących się hipotezą Wszechświata jako analoga czarnej dziury), który twierdzi że czarne dziury są otoczone ograniczoną strefą antygrawitacji. 
Jeśli tak jest, a wydaje się na podstawie obserwacji że tak, to każda czarna dziura jeśli podleci do Układu słonecznego, niczego nie wchłonie ale swoją grawitacją "przemebluje" System, najpierw na siebie ściągając ciała kosmiczne a potem "wystrzeliwując" je w przestrzeń, jeśli dotrą do strefy antygrawitacji czyli odpychania.
Mam ciekawszy, możliwe że pokrewny do sugerowanego przez Ciebie, temat o którym już kiedyś wzmiankowałem.
Naukowcy twierdzą że Słońce krąży wokół centrum Galaktyki ruchem spiralnym co powoduje że przekracza linię równika galaktycznego co ileś tam tysięcy lat co min. ma miejsce w ostatnich latach.
Jeśli porusza się takim ruchem to... WOKÓŁ CZEGO KRĄŻY SŁOŃCE oprócz centrum Drogi Mlecznej???.
"Jak porusza się Układ Słoneczny"  https://www.youtube.com/watch?v=W4Cn2drmKmc

Portret użytkownika pyka89

Jak za pewne wiesz. Żekomy

Jak za pewne wiesz. Żekomy obłok lub gwiazda krąży wokół czarnej dziury. Jeżeli znajdzie się za nią w stosunku do nas to jej odległość jest więsza od ziemi. Jeżeli znajduje się powiędzy czarną dziurą a ziemią, jej odległość od ziemi się zmniejsza. Obiekt jest uwięziony w klatce grawitacyjnej więc nie leci w naszą strone ale kręci się po elipsie przez co nie ma równej odległości od czarnej dziury. 

Portret użytkownika pasjonat

Admin - to najzsza forma

Admin - to najzsza forma dziennikarstawa jaka stosuje dzis Krasko, Olejnik Ziemkiewicz i kilku innych pasozytow, mianowicie sugerowanie widzowi co widzi a czego nie widzi
 
"Oczywiście sceptycy powiedzą, że to po prostu nietypowa rzeźba"

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika jaa

Teraz jest modne żeby zbierać

Teraz jest modne żeby zbierać pieniądze przez intenet na różne projekty. Może jacyś zapaleńcy założą profil: Prywatnie na Marrsa. Kto będzie chciał zacznie wpłacać pieniądze i będą fundusze. Projekt powinien obejmować zbudowanie tanim kosztem obiektu latającego w kosmosie, zbudowanie dodatkowych jako zbiorników na wodę, jedzenie i zaopatrzenie w różne potrzebne elementy. Największą trudność powinno stanowić wyniesienie tego na orbitę okołoziemską czyli pokonanie grawitacji. Projekt powinien obejmować co najmniej dwie opcje - lot z ludźmi oraz bez ludzi. Z ludźmi jako trudniejszy, powinien być lepiej zaopatrzony. Bez mógłby obejmować jedynie same produkty niezbędne do wypełnienia zadań. Obiekt latający nie musi lądować na Marsie z racji tego, że przy starcie musiałby pokonać grawitację Marsa, bo chyba jakaś jest. Mialby nawijarkę z której na jakiejś splecionej żyłce lub plecionce lub czymś podobnym cienkim ale dośćwytrzymałym można by spuszczać na przykład jakieś specjalne drony albo balony albo sterowce, takie niewielkie, z kamerami, czujnikami itp. Oczywiście wszystko by musiało być zrobione pod Marsa, jego atmisferę, temperatury, ciśnienie itp. Ale jest pewnie wielu młodych, co by wie co trzeba wziąć pod uwagę i co zrobić żeby działało dobrze. Skoro jakiś  Brytyjczyk może wysłać jakiś balon z kamerą wysoko nad Ziemię tanim kosztem to znaczy, że rzeczywisty koszt takiego przedsięwzięcia jest dużo niższy niż te oficjalne loty kosztują. Wiadomo, te oficjalne mają inną specyfikę bo biorą wszystkie koszta pod uwagę. Oczywiście taka żyłka lub inny materiał musialby mieć taką wytrzymałość żeby wytrzymać ciężar samej żyłki i materiału. Co do materiału spuszczanego to może on być spuszczany w sposób jak spuszcza się na przyklad wspinacz z góry. Czyli żyłka jest spuszczana do samej powierzchni Marsa a potem po niej zjeżdża towar z czym tam trzeba. Całe sterowanie z Ziemi byłoby do głównego obiektu, który by został na orbicie Marsa a z niego do tych co będą na Marsie. To ogólny zarys, resztą można się zająć gdy projekt by ruszył.

Skomentuj