Żona 300-letniego ducha pirata przeprowadziła na nim egzorcyzmy

Kategorie: 

Źródło: pixabay

Kobieta która twierdziła, że zakochała się, a nawet poślubiła ducha 300-letniego pirata, mającego stanowić inspirację dla postaci Jacka Sparrowa z popularnej serii filmów „Piraci z Karaibów” interesowała sobą media już od pewnego czasu. Perypetie jej "małżeńskiego życia" oraz niewyjaśniony rozwód z pirackim duchem, przez wiele tygodni skupiły na sobie uwagę tabloidów. Teraz jednak, nieszczęśliwa małżonka wyszła z ostrzeżeniem do wszystkich chcących iść podobną drogą jak ona.

Oficjalnie ostrzegła ona innych miłośników duchów, że poślubienie jednego z nich „nie jest czymś, z czym warto się bawić”. Amanda Teague, czyli niedoszła żona ducha, twierdzi że musiała wypędzić go z jej ciała, za pomocą egzorcyzmu, ponieważ próbował ją zabić. Zgodnie z jej historią, duch Jacka, usiłował ją opętać i nawet zaraził ją sepsą oraz wywołał u niej ropnie.

Jednak nawet to nie przekonało jej do zakończenia tej relacji, a dopiero śmierć jej psa Tobiego, który z przerażeniem w oczach uciekał od ukochanego swojej właścicielki uzmysłowiło jej że jej duchowy mąż może nie mieć najlepszych intencji względem niej. Cała ta historia brzmi dość absurdalnie, jednak najlepsze dopiero nadchodzi.  Jak się bowiem okazuje dopiero wstrzymanie się od seksu z Jackiem doprowadziło do polepszenia jej stanu zdrowia.

Przez trzy tygodnie jej stan ulegał stopniowej poprawie, aż do momentu gdy ponownie wpuściła ona Jacka do swojego łóżka. Wówczas, jej zdrowie uległo kolejnemu raptownemu pogorszeniu, a winnym tego stanu rzeczy mógł być jedynie jej duchowy małżonek. Zdaniem kobiety był to jasny sygnał, że jego intencje nie są czyste oraz że musi pozbyć się go ze swojego życia. Tym samym, kobieta poddała go egzorcyzmowi za który zapłaciła pobliskiemu szamanowi dzięki czemu na dobre pozbyła się z domu swojego niedoszłego małżonka.

Nie ma wątpliwości, że historia ta brzmi absurdalnie, a wręcz wydaje się być zmyślona. Trudno ocenić czy Amanda Teague jest jedynie oszustką usiłującą zdobyć nieco atencji mediów poprzez swoje niecodzienne zachowanie, czy też faktycznie wierzyła w to iż jej związek z duchem 300 letniego pirata ma jakąkolwiek przyszłość. Nieco światła na tę sprawę może położyć informacja, że kobieta jest rzekomo w trakcie pisania książki na temat swoich doświadczeń. O ile jest to prawda (a trudno odnaleźć źródło tej informacji) to nawet jeśli nie dowodzi jeszcze tego, iż jest ona kompletną oszustką. Daje nam to  jednak jasno do zrozumienia, iż jej nieszczęśliwe małżeństwo może być przekształcane w świetny biznes. Biorąc pod uwagę taką możliwość, trudno nie odnieść wrażenia że wszelkie ostrzeżenia z jej strony, brzmią conajmniej cynicznie.

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.5 (2 votes)

Komentarze

Skomentuj