240 – letnia lalka, stworzona przez szwajcarskiego zegarmistrza, wciąż precyzyjnie pisze piórem

Kategorie: 

Lalka, trzymając gęsie pióro, jest w stanie napisać czterdzieści znaków tekstu. Zabawka powstała 240 lat temu. Skonturował ją szwajcarski zegarmistrz.

 

Twórcą zabawki, zdolnej do samodzielnego pisania, jest Pierre Jacques-Droz. Od czasu do czasu kukła zanurza pióru w kałamarzu. Robi to delikatnie, aby nie chlapać atramentem, a także śledzi „wzrokiem”, powstający tekst.

 

Głową rusza tylko wtedy, gdy trzeba zaczerpnąć atramentu. Lalkę można zobaczyć na własne oczy w Genewie w Muzeum Sztuki i Historii Neuchâtel. Stanowi ona niezwykły pomnik zdolności o kreatywności ludzkości.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika huba

Po 240 latach niestety nie

Po 240 latach niestety nie żyją już świadkowie wykonania tego cudu techniki a jeśli jest to opisywane na szerokim forum, bo w telewizji też to klepali, to znaczy, że gościu był żydem lub miał żonę żydówkę, czyli jego pochodzenie wskazuje na jakiegoś "koczownika" w/g niektórych internautów. Przykro ale o innych ludziach się dziś nie pisze, a jeśli był żydem to znaczy, że to nie jego dzieło ale jakiegoś zdolnego ucznia, może Polaka, "mistrz" zawsze podpisuje się pod dziełem ucznia.

Portret użytkownika H.R.

Wyobraźcie sobie teraz taki

Wyobraźcie sobie teraz taki wyrób w wykonaniu Polaka, rdzenne go Polaka. Czy taki wyrób działałby bezbłędnie przez 240 lat??? W życiu!!! Warto sobie uświadomić tę różnicę pomiędzy ludźmi z zach. Europy, a Polakami. Tubylcy w Polsce są pozbawieni nawet śladu ambicji, nigdy nie byli fachowcami w żadnej dziedzinie i nigdy nie będą, bo do tego potrzebna jes właśnie ambicja, ambicja bycia najlepszym, doskonałym. Dla tegdo w Polsce jest, jak jest, bo to kraina ludzi absolutnie pozbawionych ambicji, czyli Polaków. Dobry materiał tallin, bardzo poglądowy.

Portret użytkownika pilip

co ty [ciach]? wiele

co ty [ciach]? wiele wynalazków to zasługa Polaków, również w czasach dzisiejszych(tylko niestety nie potrafimy  czerpac z tego korzysci jako cały naród)
takiś ambitny to byś poczytał to i owo zamiast [ciach] bez składu i ładu.
na całym swiecie fachowcy z Polski są doceniani, ale ty? ty jestes zwykłym rozdeptanym [ciach] na chodniku nie wartym uwagi wiekszej niz to aby nie [ciach] sobie podeszwy buta.

Portret użytkownika H.R.

Otóż to. Polacy nie potrafią

Otóż to. Polacy nie potrafią niczego doprowadzić do sensownego końca, aby czerpać z tego korzyści. W ogóle nie potrafią zrobić nic sensownego. Z moimi kwalifikacjami byłem wynajmowany do rządowych kontraktów na zachodzie, bo w Polsce byłem pogardzany przez tubylców, a moje kwalifikacje uważano za bezwartościowe. Innego zdania byli rozumni ludzie za granicą, którzy chętnie korzystali z mojej wiedzy i umiejętności. Może dla tego, że myślę inaczej, bo nie jestem Polakiem, a jedynie miałem tą bardzo wątpliwą przyjemność urodzić się w Polsce.

Portret użytkownika H.R.

Widzisz, antymosiek, gdybyś

Widzisz, antymosiek, gdybyś znał na przyzwoitym poziomie swój ojczysty język, to wiedziałbyś, że mianem "tubylcy" zawsze określano ludność rdzennie miejscową na terenach, na które wkraczał człowiek cywilizowany. To określenie kurtuazyjne, zamiast bezpośredniego "dzicy". Swój ojczysty język znasz na poziomie przwdziwego tubylca.

Strony