Antropolodzy przekonują, że Jezus Chrystus wyglądał jak typowy uchodźca

Kategorie: 

Tradycyjny europejski wizerunek Chrystusa kojarzy nam się z wysokim, szczupłym mężczyzną o jasnej skórze i długich włosach. Jednak antropolodzy z University of Manchester postanowili przeanalizować tekst Biblii i wykorzystać nowoczesne technologie, aby zrozumieć, jak Mesjasz wyglądało naprawdę.

 

Wątpliwe jest, aby Jezus prezentował się tak, jak przedstawiają go obecnie. W Nowym Testamencie trudno znaleźć precyzyjny opis wizerunku Proroka. Jedynie w Ewangelii Mateusza podano, że Judasz Iskariota wskazał żołnierzom Chrystusa przed ukrzyżowaniem, ponieważ wyróżniał się on wyglądem pośród swoich uczniów, pisze news.eizvestia.com.

Naukowcy podkreślają, że nigdzie w Nowym Testamencie nie opisano Jezusa Chrystusa, a ponieważ żadne fragmenty jego ciała nie zachowały się do dnia dzisiejszego, odtworzenie jego wyglądu za pomocą analizy DNA jest bardzo trudne, a wręcz niemożliwe. Współczesny wizerunek Syna Bożego, zdaniem antropologów, stworzyli artyści i malarze. Jednocześnie wiemy, że w niektórych krajach arabskich i Hiszpanii, nadano mu „czarne cechy”.


W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, jak Jezus Chrystus wyglądał w rzeczywistości, izraelscy i brytyjscy archeolodzy postanowili zwrócić się do nowej i raczej nietypowej dziedziny nauki, jaką jest antropologia sądowa. I pomimo tego, że jego wygląd można odtworzyć tylko na podstawie poszlak, naukowcy nie wycofali się z projektu.

 

Wspomniana scena w Ogrójcu doprowadziła badaczy do przekonania, że Zbawiciel był typowym galilejskim Żydem, a ten okres opisano dość dokładnie w Biblii. Eksperci przeanalizowali czaszki ludzi, którzy żyli w tym czasie w Jerozolimie i skrupulatnie wykorzystali otrzymane informacje. Oni są przekonani, że Chrystus wyglądał staro, jak na swój wiek, bo przez długi czas pracował jako stolarz.


W rezultacie wykorzystania nowoczesnych technologii komputerowych, naukowcy stworzyli portret, który, ich zdaniem, przedstawia najbardziej autentyczny obraz Jezusa Chrystusa. Widać na nim silnego, śniadego mężczyznę z ciemnymi włosami.

 

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika Transformator

Akurat autor książki na

Akurat autor książki na podstawie której powstał film "Niebo istnieje naprawdę" przed kamerami wyznał że wszystko co w tej książce napisał zostało przez niego wymyślone i nie ma tam nic prawdy!

Portret użytkownika lipka

Judasz Iskariota musiał go

Judasz Iskariota musiał go wskazać bo się nie wyróżniał, jeśli by się wyróżniał to nie musiałby go wskazywać bo od razu byłoby widać, że ma inny wygląd wśród żydów. Niestety ale cała "prawda" o Jezusie i Judaszu jest zmyślona.

Portret użytkownika jaa

a skąd wiesz, że wskazał

a skąd wiesz, że wskazał właściego? I dlaczego niby Rzymianie mieliby polegać na wskazówkach kogoś z kręgu Jezusa? Gdyby Judasz miał im zdradzić miejsce gdzie był Jezus, to pewnie by aresztowali wszystkich, którzy tam byli. Bo niby czemu nie? Oni szybko rozprawiali się z "rebeliantami" i nie zostawiali ich na zasadzie, że tego weźmiemy a innych nie, bo po co. Gdyby ktoś miał wskazać Rzymianom, który to jest Jezus, to raczej ktoś z tych, którym zalazł za skórę więc albo jakiś kapłan, albo ktoś taki. Wyróżniać wyglądem by się mógł, ale Rzymianie niekoniecznie musieli się nim interesować, żeby wiedzieć czy i jak się wyróżnia. Wniosek jest prosty - nie było żadnego ukrzyżowania, ani nawet aresztowania Jezusa. Możliwe, że tak to ktoś postanowił opowiedzieć, bo Jezus w pewnym momencie mógł albo wyjechać, albo zostać zamordowany jako przeszkoda dla kogoś z kręgu jakiejś władzy. Albo, na przykład, wziął pieniądze za uzdrowienie kogoś, ale się nie udało i ten ktoś mógł chcieć zwrotu ale nie dostał. Ale zamordowany w sposób skryty, a nie przez ukrzyżowanie. Ale żeby się nie wydało, bo może miał już wtedy status jakiegoś bożego syna, albo żeby wykorzystać jego śmierć do celów religijnych, zaczęto po jakimś czasie głosić, że został ukrzyżowany. I, że potem zmartwychwstał i został wzięty do nieba. Sprawdzić tego nie było jak, bo niby jak? Ukrzyżowań w tamtych czasach podobno było bardzo dużo, bo to była pospolita kara, mająca odstraszać innych od popełniania przestępstw więc po kilku latach, a nawet miesiącach, nikt już nie pamiętał kto był ukrzyżowany ileś miesięcy wcześniej. Drugą ciekawostką jest to, na jakim to drewnie miałby być ukrzyżowany - chodzi mi o motyw z tym niby niesieniem krzyża przez skazanego Jezusa. Drewno było chyba w cenie, a nie jestem pewny jakie gatunki tam rosły. Poza tym ciągnięcie pala na krzyż mija się z celem, bo pewnie takie pale już stały na miejscu gdzie były te krzyżowania. Na zasadzie, skazanego odcinali, ale pal zostawał. Bo niby czemu mieliby go ściągać, skoro takie kary były, podobno, dość częste.

Portret użytkownika H.R.

O ile znam temat, to nie ma

O ile znam temat, to nie ma tam mowy o tym, że niejaki Judasz miał wydać niejakiego Jezusa Rzymianom(!). On go miał wydać żołnierzom żydowskich kapłanów, a nie Rzymianom. Jeżeli wydał go Rzymianom, to dokończę tę historię i dodam, że Gumisie nie zdążyły przyjść mu z odsieczą  i nie wper...  liły tym Rzymianom.

Portret użytkownika Anuradha

Co za draństwo, już nie

Co za draństwo, już nie wiedzą co robić, aby ludzi odwieźć od chrześcijaństwa. Nie wiem jak Jezus wyglądał, ale nie kojarzę Go z neaderdtalczykiem. Poza tym znowu skupiają się nie na tym co trzeba, a mianowicie na Jego przesłaniu, co sobą reprezentował, a nie jak wyglądał.

Portret użytkownika jaa

Chrześcijaństwo rozwinęło się

Chrześcijaństwo rozwinęło się i przybrało na znaczeniu dlatego, że spośród ówczesnych wyznań religijnych miało formę jakby najbardziej zdolną do przyrastania. Ponieważ nie było jednorodne i można było pod nie podpiąć różne częśći innych wyznań, a do tego było dość nowoczesne to robiło się modne, na zasadzie: niewiele mnie kosztuje a dużo mogę zyskać. Jak każda obietnica, silnie oddziałuje na podświadomość ludzi obietnicą wieczznego szczęścia, nieba itp. A ponieważ do tego daje całkiem konkretne korzyści w tym świecie, to wielu ludzi uważa (głównie katolicyzm) chrześcijaństwo i pochodne wyznania, za jeszcze jeden, może najnowszy, element warunkujący lepsze życie i go stosują. To coś na kształt nawozów, którymi wspiera się uprawy. Bez nawozu też wyrośnie, tyle, że marniej więc kto coś uprawia to podlewa to nawozami, żeby było więcej. Podobnie jest z katolicyzmem i niektórymi odmianami chrześcijaństwa. Ludzie raczej nie roszczą sobie prawa do wyrokowania, które wierzenie jest sluszne, a któe nie. Gdy im ktoś mówi wierzcie w to i to, to wtedy będzie wam się żyło lepiej i dostatniej, to tak robią. Niektórzy zastanawiają się czy to prawda albo nawet próbują jakoś to rozłożyć na czynniki pierwsze, ale tych jest duzo mniej. A do tego chyba nie o to chodzi. Bo to tak jakby zastanawiali się czy nawóz wyprodukowany przez jedną firmę jest prawdziwy lub prawdziwszy od tego wyprodukowanego przez inną firmę. Wiadomo, że mogą być jednakowe albo jeden będzie gorszy, a drugi lepszy, albo, że jeden będzie bardziej nadawał się do czegoś, a mniej do czegoś innego, a ten drugi znowu inaczej.

Portret użytkownika H.R.

Opowieści mówiące, że

Opowieści mówiące, że chrześcijaństwo stało się popularne dzięki temu, że oferowało po śmierci życie wieczne to bzdury wymyślone przez Kościół. W Rzymie jednym z najważniejszych kultów był kult Mitry, który właśnie mówił o życiu wiecznym po śmierci. Cesarze byli naczelnymi kapłanami kultu Mitry. Pozostałe atrybuty i historię Mitry Żydzi zerżnęli do swojego żydo-chrześcijaństwa jako rzekomego "Jezusa", a bezrozumna i ciemna gawiedź powtarza te księżowskie brednie.

Portret użytkownika we

Prawda w oczy kole Oprócz

Prawda w oczy kole Smile Oprócz wyglądu pewnie "pachniał" jak ludzie z tamtego okresu czyli delikatnie mówiąc niespecjalnie. Pragnę przypomnieć też, że nie było wtedy papieru toaletowego. No chyba, że wmówisz mi, że jadł, ale się nie wypróźniał Smile

Portret użytkownika abc

To, że nie było papieru

To, że nie było papieru toaletowego nie oznacza że ludzie nie dbali (na swój sposób) o higienę. Z tego co mi wiadomo w czasach ,o których mowa używano do wycierania tej części ciała czegoś co przypomina nasze szczotki do wc ,z tym że były delikatniejsze. Niestety nie zmienia to faktu, że ludzie roznosili pasożyty oraz chorobotwórcze a nawet śmiercionośne bakterie bowiem "załatwiali się" głównie w publicznych - wspólnych ubikacjach używając tej samej niemytej a jedynie stojącej w pojemniku z wodą "szczotki"...

Portret użytkownika Cabaj

Przeciez tam wszyscy capili

Przeciez tam wszyscy capili jak fix-jak to spało z osłami kozami itp.Zamiast papieru to siadali na dupsku i odpychali sie rękami żeby "rów" trawą lub piachem przetrzeć...a niektórzy pewnie w ogóle nic nie robili tylko szli zafajdani(oczywiście wszyscy byli bardzo "wiarygodni"zwłaszcza jak "nieucięte do końca odłamki"leciały na piach...przeciez nie zawsze sie "utnie"tak jak by sie chciało).To se wyobraz co tam sie działo w takich wysokich temperaturach bleee!Tak,jadł...ale jakis czas temu uznali że nie wyprózniał.Pił,jadł...ale nie trawił he he..dobre.A i jeszcze jedno....nie śmiał sie...o pozbywaniu sie nasienia już nie wspomnę.Ale jeżeli ktoś wie to chętnie sie dowiem.

Strony