Białoruskie media donoszą o nieznanych istotach zabijających zwierzęta hodowlane

Kategorie: 

Jak poinformował w poniedziałek wieczorem białoruski kanał ONT, nieznany stwór zabija zwierzęta we wsi Starobin, w okolicy Mińska. Z informacji wynika, że istota, której gatunek nie został jeszcze określony, zabiła już do tej pory tysiące zwierząt, w tym kury, kaczki, króliki i koty.

 

Naoczni świadkowie powiedzieli stacji telewizyjnej, że zwierzę nie zjada swoich ofiary tylko pije ich krew.  Ludzie, mówią też o wielkiej sile zwierzęcia, zdolnego rzekomo łamał ogrodzenia i bramy.

 

Według ONT, kilka osób widziało istoty, które terroryzują wieś.  Opisują one zwierzę wielkości dużego psa z kudłatą głowę i krótkimi włosami z tyłu.  Ataki występują prawie, co noc, a ludzie we wsi po zmroku, boją się wychodzić z domu.  Wcześniej do podobnych przypadków dochodziło w kilku odległych od siebie miejscach, w szczególności, na Ukrainie oraz w Rosji w Nowosybirsku.  Niektóre media spekulują, że to tak zwana "Chupacabra", mityczna istota, który pojawił się w Ameryce Południowej.

 

Słowo "Chupacabra” pochodzi od hiszpańskich słów chupar - ssać i cabra – koza.  Zwrot ten wszedł do użytku po licznych i dziwnych śmierciach bydła w Puerto Rico, do których dochodziło w latach 70-tych i 90-tych. Uważa się, że chupacabra jest pewną formą wampira łączącego w sobie cechy gadów, kangura, nietoperz a nawet obcych, pozaziemskich istot.

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika baca

ten profesjonalnie zmontowany

ten profesjonalnie zmontowany na wzór horroru reportaż  (nisko niemal nad trawą nadlatująca kamera prosto w kierunku niewinnych kurek i króliczków), jak również pełny napięcia głos reportera nie zmyliły bacy.
baca zagadkę rozwiązał, ot co
i to stosunkowo prosto, wystarczyło jedynie uważnie obejrzeć materiał, niemal klatka po klatce, potem złożyć do kupy wszystkie informacje i co się okazuje?
otóż w drugiej minucie i dziewiętnastej sekundzie widać ciało denatki - kurka leży na prawym boku, z przegryzionego karku saczy się nie zakrzepła krew i ofiara jest na tyle świeża że białoruski kryminolog nie zdążył jej nawet jeszcze obrysować kredą.
to pierwsza wskazówka że to nie fake.
drugą jest dokładna godzina wykonania fotografi. i co się okazuje?
okazuje się że o drugiej czterdzieści siedem kurka już nie żyła, to smutne i wszystkim nam jej będzie żal ale to jednocześnie jasny i bezdyskusyjny dowod poszlakowy stanowiący szlak ku rozwiązaniu:
otóż wszelkie zasady prawdopodobieństwa logicznie skłaniają się do uznania że sprawcą musi być pan Łukaszenka bo wiadomo z gazety wyborczej jaki on jest niedobry dyktator, (nie chce wziąc darmowego publicznego długu a im wszystkim oddać kamienic, pieniędzy i tak dalej) tyle złego robi za dnia ale wiadomo też że pan Łukaszenka przybiera postać wampira tylko między północą a trzecią nad ranem, a więc doskonale mieści się w przedziale czasowym w okresie kiedy umierała kurka.
ciekawe czy ma, kurka wodna, alibi na tę noc z wtorku na środę?

Portret użytkownika Reznick

Baco, czytam innemedium tylko

Baco, czytam innemedium tylko dla Twoich wpisów, hehe. Uwielbam patrzeć, jak politpoprawne cioty wiją się w konwulsjach po Twoich tekstach, gdy już tylko obelgi i nieudolne ataki zostają tym biednym karłom.