Ciąg Fibonacciego dowodem na boską naturę świata?

Kategorie: 

Przez wieki ludzie czuli, że niektóre liczby czy kształty są jakieś inne, przypisywano im niekiedy prawie święte znaczenie. Przykładem takiej liczby jest 7, która ma znaczenie w różnych kulturach. Siódemkę da się łatwo zobaczyć zakodowaną w każdej piramidzie.

 

Wystarczy policzyć podstawę i którykolwiek z boków takiej bryły, aby uzyskać liczbę 7. Nie szukając daleko można też znaleźć tą liczbę w chrześcijaństwie, ile jest, bowiem grzechów głównych? Tak, tak siedem. Pitagoras uważał, że siódemka oznacza jedność ducha i materii.

 

Matematyka może doskonale opisywać to, co każdy z nas widzi oczami. Niektóre twory natury mają przecież tak idealne proporcje, że często da się to opisać, jako boskie proporcje. Doskonałym przykładem jest tzw. złoty podział zwany też podziałem harmonicznym. Jest to taki podział odcinka gdzie długość dłuższej części ma być średnią geometryczną długości krótszej części. Taki stosunek oznaczamy literą z greckiego alfabetu φ (czyt. "fi").

 

Złoty podział jak wspominałem często występuje w przyrodzie. Świetnie widać to na przykładzie liści akacji.

Wspaniałą emanacją uświęconej geometrii jest tzw. ciąg Fibonacciego. Jest to ciąg liczb, w którym każda jest sumą dwóch poprzednich.

 

Wszystko zaczyna się od 0 i 1, która odpowiada 1. Następnie 1 plus 2 równa się 3, 2 plus 3 to 5, i tak dalej. Dlaczego te liczby znaczące? Po prostu są one naturalnym systemem numeracji i są podstawą do mistycznego Fi, które jest określane, jako złoty podział.

 

Należy zauważyć, że stosunek kolejnych par z serii Fibonacciego dąży do Fi lub 1,618. Ciąg Fibonacciego jest też obecny na przykład w budowie muszli ślimaków morskich.

 

Fi lub 1,618 została opisana w przeszłości jako boska liczba, ponieważ oznaczała ona piękno i harmonię. Architekci egipscy wykorzystywali relację Fi w budowie świątyń i Piramid, a grecy w ich Partenonie w Atenach. Europejczycy zaszywali złoty podział budując gotyckie katedry.

 

Niewielu wie, że jedna z metod analizy zachowania kursów akcji spółek notowanych na giełdzie również może być analizowana z wykorzystaniem ciągu Fibonacciego. Metoda ta przynosi zresztą bardzo dobre rezultaty a nazywana bywa często od nazwiska pierwszego, który zwrócił na to uwagę, teorią fal Elliotta.

 

Świadomie czy nie ludzie wydają się być genetycznie zaprogramowani na reagowanie na te specyficzne proporcje zaszyte w różnych kształtach lub muzyce. Dzięki włoskiemu matematykowi, który wprowadził słynny ciąg mistyka spotkała się z matematyką.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika micro

Hmm... szkoda, że tak rzadko

Hmm... szkoda, że tak rzadko matematyka, a ściślej nauka akademicka sięga do ezoteryki. Może inaczej. Szkoda, że nauka akademicka nie interesuje się teoriami ezoterycznymi i nie stara się ich potwierdzać.To, co ezoterycy, gnostycy, kabaliści, etc wiedzieli na setki lat wcześniej - nauka akademicka dopiero dziś potwierdza. Jakże to przykre. Przecież świat mógłby wyglądać całkiem inaczej, gdyby nie pycha naukowców Sad

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą - William Cooper