"Krwawiące drzewa" mają być dowodem na zbliżanie się planety X?

Kategorie: 

Zwolennicy Nancy Lieder, która niezmordowanie zapowiada przylot planety X zwanej też Nibiru, przedstawili bardzo osobliwe nagrania, które okrasili nie mniej dziwacznym komentarzem. Przedstawiono kompilację filmów przedstawiających "krwawiące drzewa" i twierdzą, że ma to coś wspólnego z oczekiwaną przez nich planetą.

 

Według historii opowiadanych przez Nancy Lieder ma ona kontakt z obcymi z systemu Zeta Reticuli, którzy poprzez chip wszczepiony w jej organizm komunikują się z nią. Co ciekawe wiele osób w to wierzy i często przyjmuje słowa przez nią wypowiadane za pewnik. Kilka dat pojawienia się Nibiru już się wyczerpało, ale napływ nowych wyznawców tego osobliwego kultu zapewnia mu dalsze trwanie.

 

Nancy twierdzi, że przylot planety X będzie poprzedzony opadami żelazawego pyłu, który odpowiada według niej za krwistoczerwone zachody Słońca. Ów pył spada ostatecznie na ziemię i jest według niej wchłaniany przez glebe. Potem w formie tlenków żelaza dostaje się do wód gruntowych i w konsekwencji dociera do drzew. Tak przynajmniej tłumaczy sie ten niezwykły fenomen "krwawiących" drzew. Ile w tym prawdy? Niech każdy sam oceni.

 

Z pewnością dla wielu osób będzie to po prostu zbyt szalona teoria spiskowa, ale jakieś racjonalne wyjaśnienie dla cieknących na czerwono drzew bardzo by się przydało.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Corvus

"Ów pył spada ostatecznie na

"Ów pył spada ostatecznie na ziemię i jest według niej wchłaniany przez glebe. Potem w formie tlenków żelaza dostaje się do wód gruntowych i w konsekwencji dociera do drzew." - Ta kobieta jest jankeską? To wyjaśnia braki w podstawowej wiedzy z fizjologii roślin, bo ich marny poziom nauczania jest ogólnie znany. Cóż... Takie same brednie, jak to, że np. żelazo w formie tlenków z zanieczyszczonego powietrza osiada na pniach drzew (a wystarczy dobra lupa i widać, że to tylko glon, Trentepohlia).

Strony