Następne obserwacje dziwnych obiektów w okolicy Słońca

Kategorie: 

Ponownie doszło do obserwacji niezidentyfikowanego obiektu w okolicy Słońca. Tego typu rejestracje stają się coraz powszechniejsze. Ostatnie tego typu zdarzenie miało miejsce w nocy z 13 na 14 lutego.

 

Obiekt przeleciał z dużą prędkością. W normalnych warunkach z pewnością nie bylibyśmy w stanie go zauważyć. Jednak nasze możliwości obserwacji Słońca znacznie się poprawiły od czasu, gdy w kosmosie znalazły się specjalne obserwatoria dedykowane do monitorowania naszej pobliskiej gwiazdy. To właśnie od tego czasu ilość dziwnych obserwacji w okolicy Słońca wzrosła lawinowo.

Najnowszy obiekt prawdopodobnie pozostałby niezauważony gdyby nie satelita SDO. Dopiero zwolnienie nagrania dowodzi temu, że tam faktycznie coś przelatywało i pozostawiło za sobą smugę. Pozostaje zapytać:  co to mogło być? A ponieważ na próżno szukać odpowiedzi na to pytanie pozostaje tylko uznać, że to niezidentyfikowany obiekt latający przelatujący w okolicy korony słonecznej.

Równie ciekawy obiekt zaobserwowano 8 lutego za pomocą satelity SOHO. Lepiej od razu uznać, że to jakaś pomyłka NASA, bo przyznanie, że to w istocie obiekt rzeczywisty spowoduje konieczność zadania kolejnych pytań, na które na próżno szukać odpowiedzi.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika baca

to nie jestjakieś "bardzo

to nie jestjakieś "bardzo szybkie" UFO tylko niestety ale kolejne, banalne i powolne "robactwo" czyli chociażby zwykły mikrometeoryt lecący sobie przed obiektywem kamery a nie jakiś gigant mknący obok słońca "bardzo szybko" jak to "domysla się" i sugeruje autor tego filmu
wszystko ma racjonalne wyjaśnienie a najbardziej racjonalnym jest to że Ziemia jest w srodku pusta - irracjonalne jest trwanie w uporze że ma na przyklad żelazne jądro, he he he... herezja.
herezja której nie można dowieść!

Portret użytkownika ArDoR

Wystarczy użyć logiki, zeby

Wystarczy użyć logiki, zeby taki szybki przelot sklasyfikować jako mikrometeoryt. Inaczej się nie da. Nie widzę uzasadnienia dla tak dużej prędkości UFO w pobliżu słońca - to niebezpieczne i bezużyteczne.
Błysk powstaje podobnie jak w przypadku wchodzenia w ziemską atmosferę bolidu, na wskutek tarcia. Słońce wyrzuca całą masę cząstek, są miejsca wyrzutów koronalnych które sięgają do orbitujących z dużą szybkością mikrometeorytów co w efekcie powoduje takie przecinki (spalanie jest szybkie i gwałtowne).
Oczywiście to tłumaczy tylko te "przecinkowce" wktóre w jednym impulsie kończą swój zywot lub oznajmiają nam optycznie że przeleciały blisko i sobie ogon sparzyły.
Cała reszta wolno i majestatycznie krążących obiektów wokół słońca, nie jesty mozliwa do wytłumaczenia za pomocą balonów meteorologicznych czy gazu bagiennego, z dużą dozą prawdopodobieństwa, graniczącą z pewnością są to obiekty stworzone przez inteligentną cywilizacje.
(znowu plus dla Admina za test na czujność tym artykułem... kto dał plamę ten gapa Wink
 
 

prawda jest bolesna dla milujacych
wiedza jest zbawieniem dla glupich
strach jest smiercia dla slabych

Portret użytkownika baca

tu nie chodzi o wzory Kolego

tu nie chodzi o wzory Kolego - bo np od Einsteina też mamy b. prosty wzór - który jest oczywiscie błędny - wynika z niego że każdy atom albo cząstka rozpędzone do prędkosci światła będzie miała masę gigantyczną - niemal nieskończoną a tymczasem mamy dookola pełno fotonów (poruszających się NIEMOZLIWIE wg Einsteina bo ze 100 procentową prędkością światła) o masie wcale nie nieskonczonej tylko minimalnej..
z pustą Ziemią chodzi o to co każdy ma przed oczami np linie sił pola magnetycznego - one nie pochodzą z umysłu pod(łych)ludzi więc nie są przeklamane i dlatego linie pola magnetycznego są właśnie koronnym dowodem na to że Ziemia nie może nawet być pełna.
tylko tacy jak juszka płaczą i lansują te "udowodnioną" teoryjkę i produkują masę dezinformacji, np fałszywych wzorów, bo sianie zamętu to ich główne zadanie, zaraz po odwracaniu uwagi od istotnych rzeczy  - w Ziemię z solidnym jądrem moznaby uwierzyć dopiero gdyby komuś udało się wykonać i pokazać wszystkim niedowiarkom choćiażby mały model czyli... magnes w kształcie KULI.
czegoś takiego jak kulisty magnes oczywiście nie ma gdyż nie może byc a wszystkie magnesy o zaokrąglonym kształcie SĄ W ŚRODKU PUSTE. mają różne kształty, półokręgu, podkowy, torusa ale zawsze w środku ich jest dziura, ok?
bez tej dziury linie sił nie miałyby sensu i stąd prosty wniosek że Ziemia nie dość że jest pusta to jeszcze musi posiadać spore otwory na biegunach magnetycznych 
nie wierzysz to sam spróbuj przerobić na przyklad na tokarce magnes sześcienny na kulkę - nie robiłem tego ale myślę, że natychmiast po zmianie kształtu on straci swoje właściwości magnetyczne i przestanie byc magnesem
uwierz lub nie ale niemożliwe jest aby Ziemia lub jakikolwiek model np silnik elektryczny działał z kulistym jądrem o cechach magnetycznych - dlatego takich silników nie ma. żeby działać on musi być w środku pusty - tam nawet nie może być czegoś o właściwościach magnetycznych - może tam być teoretycznie piach, woda lub powietrze ale na pewno nie żelazopochodne solidne jądro napędzające Ziemię albo jakiś silnik.

Portret użytkownika Wodnik

Może i taka teoria ma jakiś

Może i taka teoria ma jakiś sens. Jednak rodzi ona ogromne pytania chociażby jak powstał taki twór? Niczym bańka wodna w próżni?  I czy taki obiekt byłby w stanie być stabilny pomimo że działają na niego ogromne siły. Jeśli są otwory to gdzie są lub co się z nimi dzieje? Co do natury światła to Einstein sam nie był w stanie jej pojąć i chyba jeszcze nikomu się to nie udało. Wiadomo gdzie się kończy teoria relatywistyczna a gdzie zaczyna teoria kwantowa, ale nie wiadomo dlaczego tak się dzieje. Mamy przecież jeden świat a dwie teorie dla małych i dużych obiektów.  Teoria względności jest bardzo prosta a teoria kwantowa całkowicie niezrozumiała i nielogiczna. Dlaczego samo dokonanie obserwacji / pomiaru na atomach/fotonach powoduje że zaczyna obowiązywać teoria względności? Co jest takiego złego w tym, że coś oglądamy?

Portret użytkownika admin

Dobra, ale nie możesz pomijać

Dobra, ale nie możesz pomijać pewnego faktu. Według teorii we wnętrzu ziemi jest stałe jądro żelazne a jak wiesz dużo takich meteorytów się znajduje więc byłoby z czego je zrobić. Znasz pewnie teorię jak to się formowało. I to jądro to nie jest magnesik bo pole powstaje dzięki konwekcji i ruchowi jądra zewnętrznego, płynnego. Zjawisko indukcji magnetycznej po prostu. Ja nie wiem tego czy Ziemia jest pusta, może jest, ale w takim razie inne planety skaliste tez muszą byc puste i pojawia się pytanie dlaczego zatem jedne mają pole magnetyczne a inne nie, bo jesli to nie konwekcja i skład jądra to co? Przecież ślady po polu magnetycznym sa i na Księzycu i na Marsie więc było i nie ma go, to co , ktoś wyłączył? Bardziej prawdopodobne, że na skutek wielkiej kolizji kosmicznej wewnętrzne jądro stanęło i nie miało co podtrzymywać tego procesu. Księżyc ma nawet ślad po takim uderzeniu po ciemnej stronie a na Marsie też zdarzył się niewątpliwie jakiś kataklizm kosmiczny, który zniszczył tą planetę. 
 
Co do fotonów to wszystko prawda co piszesz i to chyba jest jednen z najmocniejszych dowodów na holograficzną naturę wszechświata.
 
 

Portret użytkownika Zenek

"I to jądro to nie jest

"I to jądro to nie jest magnesik bo pole powstaje dzięki konwekcji i ruchowi jądra zewnętrznego, płynnego. Zjawisko indukcji magnetycznej po prostu."
 
- czyli w stałym metalowym (żelaznym) jadrze ogrzanym powyżej punktu Curii ogrzewajacy go płynny strumień metalu wywołuje zjawiska indukcji elektromagnetycznej? Poza faktem iż powyżej pewnej temperatury materiały magnetyzne tracą swoje własciwości to mnie interesuje jak jest "wyobrażany" ten prąd elektryczny płynący w tej "rozgrzanej części" jądra. Jak on się "rozkłada w te przewody"  "magnesujące" to stałe jądro bo w takim roztopionym metalu to ładunki będą chciały racej płynąć w każdą (w nieuporządkowany sposób) strone. Hm?
 

Strony