Następne obserwacje dziwnych obiektów w okolicy Słońca

Kategorie: 

Ponownie doszło do obserwacji niezidentyfikowanego obiektu w okolicy Słońca. Tego typu rejestracje stają się coraz powszechniejsze. Ostatnie tego typu zdarzenie miało miejsce w nocy z 13 na 14 lutego.

 

Obiekt przeleciał z dużą prędkością. W normalnych warunkach z pewnością nie bylibyśmy w stanie go zauważyć. Jednak nasze możliwości obserwacji Słońca znacznie się poprawiły od czasu, gdy w kosmosie znalazły się specjalne obserwatoria dedykowane do monitorowania naszej pobliskiej gwiazdy. To właśnie od tego czasu ilość dziwnych obserwacji w okolicy Słońca wzrosła lawinowo.

Najnowszy obiekt prawdopodobnie pozostałby niezauważony gdyby nie satelita SDO. Dopiero zwolnienie nagrania dowodzi temu, że tam faktycznie coś przelatywało i pozostawiło za sobą smugę. Pozostaje zapytać:  co to mogło być? A ponieważ na próżno szukać odpowiedzi na to pytanie pozostaje tylko uznać, że to niezidentyfikowany obiekt latający przelatujący w okolicy korony słonecznej.

Równie ciekawy obiekt zaobserwowano 8 lutego za pomocą satelity SOHO. Lepiej od razu uznać, że to jakaś pomyłka NASA, bo przyznanie, że to w istocie obiekt rzeczywisty spowoduje konieczność zadania kolejnych pytań, na które na próżno szukać odpowiedzi.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika pako1205

Woda zawarta była w materiale

Woda zawarta była w materiale budującym planetę,ogromne ilości,asteroidy,z pewnością też komety.Przez bardzo długi czas zakładano,że woda pochodziła z komet,jak pisałem,ale misje pojazdów ,które pobrały próbki wody z komet w naszym Układzie Słonecznym wykluczyły ,że woda pochodziła z tego źródła..Skład chemiczny wody komeciej jest inny,niż wody znajdującej się w zasobach Ziemskich i skłoniło to naukowców do zmiany poglądu na pochodzenie jej na planecie.Okazało się ,że docierały w rejony placu budowy pierwotnej Ziemi materiały zawierające w skałach takie ilości wody,że utrzymała je grawitacja na orbicie i po schłodzeniu się spadły w formie opadów atmosferycznych tworząc pierwotne oceany i wody podskórne,które są obecne do dziś.Tyle pamiętam z tego co wyczytałem kiedyś gdzieś ze źródeł w sieci.Było to dla mnie zaskoczenie,ale wątpliwości pierwszego założenia były podparte obawami,że ilość komet była zbyt mała i grasowały one bardziej po zewnętrznych orbitach ,żeby nagromadzić takie ilości wody .

Portret użytkownika Juszka1980OGL

Tak, tak, różne kamienie

Tak, tak, różne kamienie wypływają i żelastwa, a pełzaja po ziemi, dopóki ich ktoś nie przebije osinowym kołkiem Smile   albo wszystkie wraki okrętów pływały by po powierzchni Wink 
 
na poważnie dookoła kamieni tworzą sie tzw "kieszenie" lżejszy kruszec po prostu je wypełnia wypychając cięższe "ciało", stąd m.in. mówi sie rodzenie kamieni. Choć nie tylko kamieni to dotyczy. 
możesz położyć kamyki w jakimś pojemniku albo na patelni, a na kamyki posyp piasek. Wzrusz lekko pojemnikiem, piasek opadnie a kamyki wyjdą na wierzch. 
oj becunia jeszcze zapomniał ty o cisnieniu wew, ale może przyjaciel A.H. tej lekcji z tobą nie przerabiał albo nie chcial, żebyś wierzył w skopolandię zakopaną w lodach antarktydy.

Portret użytkownika Juszka1980OGL

Fotony nie posiadają masy tak

Fotony nie posiadają masy tak jak neutrina, ane niosą energię oraz oddziaływania elektromagnetyczne - tak w skrócie Smile a najlepsze jest to że istnieje myśl (Paradoks E-P-R) która podróżuje z prędkością nieograniczoną.
Co do pustych planet gwiazd zarzuca sie ze puste latwiej rozkręcić tyle ze gwiazdy planet uklady słoneczne "dostają" ruch obrotowy w czasie formowania się i jest to zwiazane z ruchem galaktyk. Planety tworzą się w dysku akreacyjnym (dowodem są liczne zdjęcia sateliarne) gwiazdy i planety powstają poprzez lączenie ze sobą mniejszych okruchów - prosciej to wtlumaczę becuni - to takie tworzenie bałwana z kul śniegu. następnie te gwiazdy i planety po uzyskaniu odpowiedniej masy zaczynają swoim polem grawitacyjnym sciagać reszte materiału ktory krązy wokol nich dalej pod wpływem ciezaru i zderzeń następuja reakcje wyzwalające ciepło wewnetrzne. co więcej becuniu jak wyjaśnisz to ze siła grawitacji nie spowoduje zapadniecia sie planety do srodka?? 
Do teorii powstania nalezy dodać obserwację za pomocą rozchodzenia się fal sejsmicznych, dzwiekowych, a niedawno wprowadzono nowe metody za pomocą odbiorników fal radiowych i tła cząsteczek. 
Ty masz tylko wyimaginowane magnesy, a jak do tego się odniesiesz becuniu, może poprosisz o pomoc swojego przyjaciela od nocnych zabaw A.H.??

Portret użytkownika pako1205

Mars ,ponieważ jest dużo

Mars ,ponieważ jest dużo mniejszy,mógł stracić pole mag.z powodu wystygnięcia ciekłego jądra z biegiem czasu.Dynamo staje i brak generowania pola.Księżyc ,jeżeli jest tworem pokolizyjnym to wielkość jądra jest tak mała,że nie ma mowy o generowaniu pola,zresztą ciężkie(metale) pierwiastki są wewnątrz ciał i przy kolizji głównie odrywane są zewnętrzne warstwy ubogie w materiał ferromagnetyczny.Jest jeszcze możliwość generowania pola jak w reaktorze ,gdyż najcięższe (uran)metale mogą przecież wytworzyć przy ogromnych temperaturach i ciśnieniach swoisty potężny reaktor,gdyż pole Ziemi jest bardzo potężne .W centrum Ziemi mamy również jedyne miejsce związane z planetą,gdzie występuje nieważkość.

Portret użytkownika MONSTER

Najczęściej najprostsze

Najczęściej najprostsze rozwiązanie okazuje się prawdziwe. Pole magnetyczne  ziemi i grawitacja mogą być generowane poprzez tarcie jądra ziemi i plaszcza, wytwarzając na dużą skalę pole elektrostatyczne, takie jak przy pocieraniu materiału o materiał. Siły uzyskane w ten sposób mogłyby utrzymać atmoswerę ziemi, przyciągać księżyc,asteroidy a także tworzyc pole chroniące nas przed promieniowaniem.Dobrze myślę ?

Portret użytkownika pako1205

 baca,foton to kwant pola

 baca,foton to kwant pola el.magn. nie posiada masy i nie można tego zjawiska porównać do cząstki czy atomu.W przybliżeniu napisz,jak wygląda wg Ciebie przekrój Ziemi,jak to widzisz,bo nie wierzę,że nie masz jakiegoś schematu,który daje tyle energii w trwaniu w tej teorii,może nawet twierdzeniu.Poglądowy zarys w grubości skorupy i jak widzisz ten środek,poproszę,pragnę rzucić spojówką,poważnie.

Portret użytkownika baca

już to kiedyś Edmund na tym

już to kiedyś Edmund na tym forum ładnie wyklarował - nie pamiętam dokladnie ile miała grubości skorupa, chyba kilkaset kilometrów ale zapamiętałem że powiedział że linie sił pola magnetycznego (w środku pustej Ziemi) idealnie indukują w centrum temperaturę słońca wewnętrznego i że to nie może być przypadek że akurat taką. jacyś mądrzy ludzie juz to kiedyś na liczydłach wyliczyli - nie zaprzatam sobie głowy szczegółami. są w sieci mapy nawet poniemieckie bo wpływali tam u-botami oraz starszych cywilizacji ale już nie takie szczegółowe.
zobacz ten film o wejsciu na biegunach i poszukaj innych najlepiej od vlad9vt - ten koleś z Rosji ma naprawdę duzo na ten temat mapy, dokumenty, wyprawy do tybetu rosyjskie i niemieckie itp:
http://www.youtube.com/watch?v=cbxWlQZSNeg
http://www.youtube.com/user/vlad9vt
 

Strony