Nowe kręgi w zbożu pojawiły się w Wielkiej Brytanii

Kategorie: 

Trzy ciekawe kręgi w zbożu pojawiły się w ostatnich dniach na polach hrabstwa Wiltshire i Worchestershire w Wielkiej Brytanii. Nie wiadomo kiedy rzeczywiście powstały, ale piktogramy odnajdowano 12 i 13 sierpnia tego roku.

 

Pierwszy krąg z tej serii powstał w Harewell lane, blisko Besford w Worcestershire. Odkryto go 12 sierpnia. Piktogram jest kombinacją okręgów, trójkątów i sześciokątów tworzących uporządkowaną strukturę.

Szczególnie interesujący jest kolejny ze zidentyfikowanych kręgów, odkryty w West Kennett Longbarrow, w hrabstwie Wiltshire. W tym wypadku wzór jest niezmiernie skomplikowany i zawiera właściwie dwa piktogramy połączone ze sobą, jeden z okręgów i drugi wpisany w nią składający się z trójkątów.

Trzeci ze znalezionych piktogramów znaleziono w Hackpen Hill, blisko Broad Hinton w hrabstwie Wiltshire. Na pierwszy rzut oka przypomina to wzór koronkowych wyszywanek. Wydaje się, że z tych kręgów wymienionych powyżej ten wygląda na najbardziej prawdopodobne dzieło człowieka.

 

 

 

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika GOŚĆ

To brytyjskie hrabstwo, to

To brytyjskie hrabstwo, to chyba ma jakiś patent na zbożowe kręgi. Jeden z nich to pewnie "rozdygotana" kula, drugi sugeruje coś widzianego na niebie - latające trójkąty, a trzeci to jak "pijana" lub trącona planeta która dostała dodatkowych obrotów wokół osi. A wszystko razem to raczej są bzdury. Bo, jak można poważnie traktować co raz to różne zapowiedzi zjawisk z których jedynie pozostaje poczucie, że ktoś znowu bredzi. Wszystko to staje się co raz to bardziej śmierdzące ciemnogrodem, a nie wyrazem dążenia do poznania prawdy. W żadnej z tych informacji nie ma konkretów - czegoś, co można sprawdzić. Z wyjątkiem badań archeologicznych z których już wielka część świadczy o zakłamaniu i niestety hipokryzji tzw nam współczesnego "świata nauki". Bandy karierowiczów kochjącej własne biurka i wolącej powtarzać głupoty wcześniej powiedziane przez innych takich samych. Żenada.

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika ArDoR

Dzięki Homo sapiens za Twoją

Dzięki Homo sapiens za Twoją stronę, naprawdę kawał dobrej roboty...  dla takich jak Ty warto tu wracać.
W kwesti tych kręgów, to wyjaśnienia astronomiczne jakie można znaleźć na CropCircleConnector nie przemawiają do mnie, owszem oni są matematykami ale tu nie chodzi o teoretyczne dywagacje o twierdzeniu Fermata dla których tablicą stają się pola obsiane zbożem.
Obecnie trwają bardzo silne transformacje na płaszczyźnie duchowej, kto tego nie odczuwa na sobie znaczy że albo już ma je za sobą albo przez przypadek się tu znalazł i niebawem zakończy się jego przygoda na tej planecie.
Wystarczy spojrzeć na ten schemat centrów świadomości (czakramów) żeby zrozumieć o czym mówią kręgi i nad jakimi czakramami w tej chwili się pracuje na tej planecie:

ostatni krąg ten z ślimaczkami które można interpretować jako 6 może także nawiązywać do fali na powierzchni ziemi która oscyluje ułatwiając pracę z czakramem serca  - to właśnie ten obszar najdynamiczniej się transformuje w ostatnim czasie. Silnie z nim współpracują czakramy gardła i splotu. Stąd występujące w kręgach figur 6-kątnych, oraz trójkatnych.
Efektem tej fali rezonującej z wspomnianymi obszarami świadomości, będą rewolucje, powstania i inne przejawy niezadowolenia. Bo ludzie zaczną wyrażać (gardło) to co czują (serce) z dużą siłą (splot).
Narazie nie będą wiedzieli po co to robią, ale proces ten odblokuje im te trzy czakry...
Czyli jak u Hitchcock-a, czeka nas trzęsienie ziemi a potem posuwając się w górę, akcja cały czas będzie narastać...
nie bez znaczenia jest liczba 6stek czy 9tek.... może nalezy zwrócić uwagę na jakiś sprzyjający czynnik który objawi się w dniu 22 (może sierpień a może wrz9sień? (notabene liczba 22 ma silne konotacje materialistyczne... czyżby czekały nas jakieś fizyczne przemiany?)
 

Portret użytkownika Isabella

Dobry wieczor na poczatku

Dobry wieczor na poczatku sierpnia bylam w Wylatowie.
W drodze powrotnej z Wylatowa do Poznania widzialam na niebie 2 slonca o kolorz zolto czerwonym . jedno z nich zapewne bylo ufo.
Drugie zdarzenie dzisiaj wieczorem o 18.30. Na blekitnym niebie bez chmurnym pojawil sie objekt , ktory wygladal jakby byl wykonany z aluminium , ksztalt prostokatny, poruszal sie bez zostawiania sladow , cicho bez zadnych odglosow. Okres obserwacji 1 minuta. Pomyslalam, ze to moze byc ufo i pomachalam im, wowczas zniknal, jakby sie rozplynal  w niebie.
 
 

Portret użytkownika Diament

i znowu Wiltshire... i znowu

i znowu Wiltshire... i znowu nic, zadnych kamer niczego. To woła o pomstę do nieba:) Chociaż by sprytnie zrobili i "oszukali" publikę mowiac,ze kamery "nic" nie sfilmowały ... a tak to proszę.

Wolę być samotnym wilkiem, niż płaszczącym się psem. -George Orwell

Portret użytkownika MARGO

Diament pisze:"... i znowu

Diament pisze:"... i znowu nic, zadnych kamer niczego... Chociaż by sprytnie zrobili i "oszukali" publikę mowiac,ze kamery "nic" nie sfilmowały ..."
___________________
A co mieliby powiedzieć, gdyby zainstalowane kamery nagrały "nieziemskich" sprawców powstania piktogramu ?
Lepiej więc nie instalować żadnych kamer i nie mieć później kłopotów z interpretacją nagranych obrazów 

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem tego Boga ?  Czyż może od Boga się różnić ?   Czyż dąb nie jest w żołędziu zawarty  ? Czyż Bóg nie jest ukryty w Człowieku ?

Portret użytkownika zielonawyspa

 "kto jest owym niewidzialnym

 "kto jest owym niewidzialnym okupantem, jaki prześladuje wszystkich badaczy którzy dokonują rzeczowych badań UFO". Jak to doskonale już wiadomo, sukces badań naukowych głównie polega na zadawaniu właściwych pytań i potem znajdowaniu dla nich poprawnych odpowiedzi. W tym przypadku zapytanie "kto jest owym niewidzialnym okupantem" okazało się tym właściwym zapytaniem, które dostarczyło mi lawinowej odpowiedzi. Tak się stało, ponieważ poprawna odpowiedź na to pytanie brzmi owym niewidzialnym "okupantem" który prześladuje badania UFO, są sami UFOnauci, którzy z wielu najróżniejszych powodów usilnie przeszkadzają ludziom w poznaniu prawdy na ich temat, zaś w ramach tego przeszkadzania m.in. niszczą każdego kto bada ich zbyt dociekliwie. Tak samo jak owa odpowiedź szokuje, doskonale ona pasuje do wszelkich znaków zapytania dotyczących UFO. Wyjaśnia ona bowiem dlaczego istnieje tak wiele przeciwieństw i kontrowersji w naszym odbiorze zjawiska UFO, dlaczego ludzie reagują histerycznie na każdą wzmiankę słowa UFO, dlaczego istnieje cała ta oficjalna wrogość w odniesieniu do badań UFO, dlaczego każdy kto rzeczowo bada UFO zawsze dotknięty zostaje najróżniejszymi problemami i karami, dlaczego poprawne i racjonalne teorie i wyjaśnienia dotyczące UFO są zawsze krytykowane, podczas gdy najróżniejsze zwariowane teorie są rozmnażane w nieskończoność i upowszechniane bez najmniejszego oporu ani krytycyzmu, dlaczego wszelki materiał dowodowy jaki mógłby ujawnić sekretą działalność UFOnautów na Ziemi zawsze znika zanim ktokolwiek ma czas aby go dokładnie przebadać, dlaczego istnieją dosłownie tysiące i tysiące autentycznych zdjęć UFO dokumentujących z ogromną konsystencją i powtarzalnością istnienie tych samych statków międzygwiezdnych, jednak ciągle jacyś "luminarze nauki" uparcie stwierdzają że nie ma dowodów na istnienie UFO, itd., itp. 
 
Posiadanie energii moralnej (energii "zwow") jest absolutnie niezbędne dla naszego życia i zdrowia. Faktycznie też energia moralna przez totalizm jest opisywana jako rodzaj tlenu dla naszego ducha. Jeśli utracimy ją całkowicie, wówczas zmuszeni jesteśmy umrzeć. Jeśli mamy jej zbyt mało, wówczas zapadamy na zdrowiu fizycznym i psychicznym, popadamy w nałogi, eskalujemy agresywność, oraz niemal nieustannie przeżywamy stan psychicznej depresji. Natomiast jeśli mamy jej bardzo dużo, wówczas osiągamy stan nirwany a nasze życie staje się jednym pasmem szczęśliwości i dobrego zdrowia. 
       Jak też się okazuje, depresji spowodowanej deficytem energii moralnej NIE jest w stanie wyleczyć nic innego poza odbudowaniem przez chorego poziomu jego energii moralnej. Kiedyś wierzono, że depresję można leczyć najróżniejszymi tabletkami "anty-depresyjnymi", w rodzaju tabletek "Prozac". Jednak badania które w końcu lutego 2008 roku wstrząsnęły całym światem dowiodły, że owe tabletki wcale nie działają. Jak też opisuje to artykuł "Depression symptom of a sick society" (tj. "Depresja oznaką chorego społeczeństwa") który ukazał się na stronie A19 nowozelandzkiej gazety The New Zealand Herald, wydanie z czwartku (Thursday), March 6, 2008, depresja NIE należy do chrób które daje się wyleczyć połykaniem tabletek
http://www.totalizm.pl/parasitism_pl.htm

Strony