Odgłosy nieznanego pochodzenia rozbrzmiewały w Rostowie nad Donem

Kategorie: 

Znowu doszło do niewyjaśnionego fenomenu dźwiękowego na terenie Rosji. Do zjawiska doszło 10 marca 2013 roku między godziną 22:00 a 24:00. Mieszkańcy twierdzą, że słyszeli głośny metaliczny szum. Podobne zdarzenia występują od jakiegoś czasu w USA. O ile nie jest to odgłos pochodzenia przemysłowego bardzo możliwe, że w Rostowie nad Donem doszło do manifestacji wciąż niewyjaśnionego fenomenu dziwnych dźwięków.

 

W tym konkretnym przypadku można mówić o dziwnym głośnym szumie przypominającym odgłos startującego odrzutowca. Niektórzy opisywali te odgłosy, jako pewien rodzaj muzyki. Niektórzy mieli skojarzenia z tubami basowymi. Odgłos pojawiał się okresowo w nocy z 10 na 11 marca. Większość świadków stwierdza, że najgłośniejszy był w okolicy północy. Tak przynajmniej świadczą wpisy w rosyjskojęzycznych portalach społecznościowych. W sieci można też znaleźć nagrania z podobnymi dziwnymi dźwiękami zarejestrowanymi w innych częściach świata.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika damian.michalewicz

 Właśnie obejrzałem powtórnie

 Właśnie obejrzałem powtórnie po dłuższym czasie Avatara. Jestem nakręcony kosmiczną rewolucją, więc nie powinienem komentować tego newsa. Zwłaszcza z uwagi na wybujałą wyobraźnię. Łerewa... Dzieje się wiele na naszych oczach i jakby to zebrać wszystko do kupy, można by przysiąc, że... 
Albo lepiej nie... Blum 3 Żegnamy Kali Yugę Smile

Portret użytkownika Zenek

W archeologii modne jest

W archeologii modne jest postarzanie znalezisk by zerwać ich związek przyczynowy z obecnymi cywilizacjami i tak ze znalezisk 100 letnich robi sie 1000 letnie. Z 1000 letnich - sprzed milionów lat etc ...
Jest też "oficjalne zalecenie" globalnej sitwy naukowej by ścigać i wykluczać z zawodu tych archeologów którzy zbyt uczciwie datują a ich znaleziska niszczyć.
 
Z trwaniem Kali Yugi może być podobnie. Nam sie wydaje iz to miało być 432 tysiące lat (ziemskich lat). Ale może być to w dniach, minutach, czasie rozpadu jakiegoś jądra .... Hindusi znali wiele dziwnych nieprzystających do obecnych miar jednostek. Co za problem przy "translacji" dodać tu czy ówdzie jakieś zero.
 
Zresztą skoro na ziemi kiedys było wiele dziwnych nad wyraz utechnicznionych cywilizacji to ich kalendaze jak i miary takze powinny przystawać do siebie a u Majów "końce świata" są co jakieś 5200 lat. Zapomnieli o "milionach" czy celowo ktos kłamie z Yugami? Bo może z tym jak z myślo-sztuczką jest gdy coś zgubisz - do pewnego momentu (1-2 dni po zgubie) szukasz a potem jako "zbyt dawno zgubione" machasz na szukanie reką bo pewnie ktoś inny znalazł i zabrał. Tu jako "zbyt dawno" robią dodawane wszędzie do "datowań" miliardy czy miliony. Kto się przejmuje czymś co było milion lat temu?