Rzekoma Nibiru zarejestrowana przez bułgarską kamerę

Kategorie: 

Powyższy film przedstawia z pozoru typowy wschód Słońca. Jednak to, co wydaje się być wstającym na horyzoncie Słońcem, okazuje się być czymś innym, a właściwe Słońce wstaje dopiero po chwili. Wszystko dzieje się w miejscowości Carevo w Bułgarii.

 

Filmów takich jak ten spotyka się bardzo wiele i zawsze po ich ujawnieniu cześć osób oferowała racjonalne wyjaśnienia, a nieprzekonana mniejszość brała to za słynna planetę X zwaną tez Nibiru.

Tego typu obserwacje mogą być jednak spowodowane po prostu przez planetę Wenus, która zwykle wstaje chwilę przed wschodem Słońca. Optyka kamerki internetowej i jej podatność na interakcje z silnymi źródłami światła jest głównym podejrzanym dla powodu nagrania tak dziwacznego wschodu Słońca.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Q...

Słowo "rzekoma" oddaje

Słowo "rzekoma" oddaje dokładnie sens tego co widzimy. Stawiam na masonów jako tych którzy próbują nas ciągle  utrzymywać w stanie permanentnego niepokoju wypuszczając takie sensacyjki!.

Portret użytkownika KociakGames

Znowu fake! InneM, masz racje

Znowu fake! InneM, masz racje! Toć to jest kurka mać Wenus! Albo jakaś upośledzona Nibiru xD nie dobra,żartuje.Aha,jeszcze to pomarańczowe odbicie czy tam jakeś światło,to odbicie Nibiru albo słońca, a jak nie to prawdopodobnie filmik jest zmontowany.

Portret użytkownika BIG

Problem w tym mądrale że

Problem w tym mądrale że najpierw wschodzi Słońce a potem Wenus o tej porze roku i w tym miejscu świata (sprawdzcie sobie chocby na programie Stellarium). Dlatego wenus nie jest w ogóle widoczna rano a tylko wieczorem tak jak u nas teraz to około godziny 16.30. Co do filmiku to nie mam zdania. Tylko takie sprostowanie astronomiczne.

BIG

Portret użytkownika xylotet

no leci ,,, leci ,,,, a te

no leci ,,, leci ,,,, a te łódki na dole i ta łódka poruszająca się nad nimi ,,, to obicie słońca
w wodzie ,,ten timing ,,,,, gdybym zrobił kiedyś taki montaż to wywalili by mnie z roboty zanim bym to
skończył ,,,,,,, Wink dlatego nie oglądam takich rzeczy ,,,, dziś mnie skusiło i tylko potwierdziło moje zdanie....

Portret użytkownika xylotet

  @Homo,,,,,, :-) ,,,,''

 
@Homo,,,,,, Smile ,,,,'' pisze fizyk i kosmolog John Barrow - ewolucja życia i umysłu '',,, mówiąc o ewolucji Życia i ewolucji Umysłu ,,,, najpierw trzeba pierwsze (życie)
drugie(umysł),,, Dokładnie i Jednoznacznie Zdefiniować i to jest podstawowa słabość zasady antropicznej,,,
i nie tylko jej ,,,, to podstawowa słabość całej nauki ,,,,,,
 
'' Każdy, kto pobieżnie choćby uczył się filozofii, pamięta, że był to fundament solipsyzmu Berkeleya, który dowodził, że nigdy nie zdołamy sami z siebie odróżnić Jawy od Snu, jeśli nie przyjmiemy istnienia miernika absolutnego, jakim jest Bóg.'' ,,,, a jeśli ten Absolutny miernik
jest też Śniony ? Wink ,,, to co ?,,,,,,,,,,,,,,,,,
''zgodnie ze standardową kopenhaską interpretacją mechaniki kwantowej nie można stwierdzić, że pewien układ fizyczny ma określone wartości wielkości takich jak energia i pęd, jeśli wielkości te nie zostały zmierzone przez obserwatora'' ,,,, jasne ,,,,, ale jeszcze jedną implikacją wynikającą
z kopenchaskiej interpretacji jest to że wszystkie punkty w przestrzeni muszą być w jednym punkcie ,,,, czyli że to wszechświat jest w Umyśle a nie odwrotnie ,,,,,
 
Dawno mnie tu nie było ,,, i to jest chyba przyczyną tego że nie bardzo łapię o co Ci chodzi,,,,
będę zgadywał ,,,, jesteś fanem „Transcendentnego obserwatora wszechświata bez którego nie
zaistniał by ten wszechświat” ,,,, to taki skrót kopenchaskiej interpretacji ,,,,,, tylko dlaczego?
takie pojęcia istnieją w umyśle ludzkim jako immanentne? ,,,, nawet transcendencja i metafizyka zawarta w ich treściach i tak jest Tylko Treścią Umysłu który nad nimi
rozważa ,,,,, czyli wszelka transcendencja i tak jest immanentna! ,,,, to co? wymyślamy sobie
transcendentne byty czy nie ????? Wink ,,,, ale i tak fajnie że nie tracisz inwencji i się nie zrażasz
np. bacą ,,,, baca ,,, nie mam żubra ale mam niemieckie pod ręką ,,,to zdrowie na budowie ,,,,
dla wszystkich co maja coś pod ręką Biggrin Biggrin
 
Wesołego Nowego Yorku ,,, przepraszam! Nowego Roku !,,,, Biggrin
 

Portret użytkownika kuzYn

"Dawno mnie tu nie było ,,, i

"Dawno mnie tu nie było ,,, i to jest chyba przyczyną tego że nie bardzo łapię o co Ci chodzi,,,,"
 
My też  @xylotet nie łapiemy o co Tobie biega. Może lepiej wróć do swojego bezpiecznego, wyłożonego gąbką pokoju.

 

Portret użytkownika Wszechwiedzący Zeus

Ja tylko twierdzę, że te

Ja tylko twierdzę, że te wszystkie nagrania dotyczące Nibiru są spropagowane.. Gdyby na Antarktydzie NIBIRU widziano taką: 
To chyba każdy z Nas by ją już widział bez bycia astrononem/amatorem.. Wystarczy pomyśleć i zauważyć fakt, że co róż "Nibiru" według nowych filmów/zdjęć wygląda inaczej.. I to już mówi, że to wszystko jeden wielki FAKE. Bless!

Portret użytkownika HauMiau

"Kolejna paplanina..." do

"Kolejna paplanina..." do kwadratu Wink

"... Nibiru, a jej prawdziwa nazwa to Nemezis..

Około 4,5 mld lat temu w centrum US powstaje gwiazda Słońce wraz ze swym ciemnym towarzyszem (dark star - NEMEZIS)

4 mld lat temu w obszar centrum US wtargnęło ciało - planeta Nibiru, lub bardziej prawdopodobne, układ ciał..."

Może byś się tak zdecydował ;)))

Portret użytkownika jas

Trzeba by się spytać tego

Trzeba by się spytać tego człowieka co widział oczami własnymi , a co jego oczeta widziały np. wieczorkiem na monitorze z kamerki . Te pierwsze spojzenie było by ważniejsze . A o tym ani widu , ani słychu .

Portret użytkownika Immanuel

"CZYM JEST? SKĄD PRZYBYŁ

"CZYM JEST? SKĄD PRZYBYŁ MARDUK, TAJEMNICZA DWUNASTA PLANETA UKŁADU SŁONECZNEGO, O KTÓREJ NIE SŁYSZELI ASTRONOMOWIE?
Mezopotamskie teksty piszą o Marduku, że sięga nieznanych regionów nieba, wypływa na bezmiar Kosmosu. Bada ukrytą wiedzę, widzi wszystkie sfery Wszechświata. Jest opisywany jako kontroler, ciało niebieskie okrążające pozostałe planety Układu Słonecznego.
Dawny sumeryjski "Epos o stworzeniu" tak opowiada o Marduku, tajemniczym kosmicznym wędrowcu. ojczyźnie Nefilim, "ludzi ognistych rakiet", twórców rodzaju ludzkiego:
<Przebył niebo i zlustrował okolice,
Pan budowę głębi zmierzył wtedy,
ponad wodami zakreślił orbitę;
gdzie światło i ciemność się łączą".
Co 3600 lat Marduk zbliża się do Ziemi. Czy wtedy należy oczekiwać kolejnej wizyty Nefilim? A kiedy przybędą na Błękitną Planetę, jak ocenią rozwój naszej cywilizacji? Czy znowu będą żałować, że <uczynili człowieka na ziemi", czy "będą boleć nad tym w sercu swoim> i zechcą wygubić ludzkość potopem?"
Te słowa i całe 6 Kronik Ziemi napisał geniusz, któremu powinno się przyznać prawdziwą nagrodę Nobla /o ile ona cokolwiek dziś znaczy/. I żaden z was tu piszących, który nie zna jego tłumaczeń 19 tys sumeryjskich tabliczek nie ma prawa się na jego temat tu wypowiadać. A czym się okaże ta planeta to już nie długo się okaże. _Tylko jak myślicie z jakiego powodu zakończono atak na Syrię i z jakiego powodu zorganizowano drugi pogrzeb /cyrk/ Mandeli, na który przybyli aż 4 prezydenci z hameryki? I dlaczego przekroczyli tam razem wielką Bramę Słońca? Czy sądzili, że to już nadszedł ten czas i to właśnie oni będą reprezentowali najwyższą władzę na Ziemi, kiedy przylecą Nibirianie? Taka ciekawostka podparta faktami...
 

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika star99

do szanownego kolegi

do szanownego kolegi Immanuela
Jestem właśnie tym, "który nie zna jego tłumaczeń 19 tys sumeryjskich tabliczek nie ma prawa się na jego temat tu wypowiadać"
ale mimo to się wypowiem, bo nie lubię nadmiernej egzaltacji, szczególnie w tematach, które wcale nie są 100% wiarygodne.
Otóż niejaki dr Michael S. Heiser, kwestionuje wiarygodność prac Zacharii Sitchina, oraz kwestionuje przekonanie, że Sitchin w ogóle był znawcą języków starożytnych (!!!!)
Polecam przeczytanie informacji o tym skromnym naukowcu, zweryfikowanie jego kwalifikacji oraz wysłuchanie jego wykładów udostępnionych w sieci (istnieją nawet tłumaczenia na PL)
 http://davidicke.pl/index.php/filmy/59-michael-heiser/146-michaelheiser.html
"W niniejszym materiale video, nie mówimy o różnicach w technikach tłumaczenia. Mówimy o fabrykowaniu materiałów przez znanego popularyzatora Zecharię Sitchina autora "Dwunastej Planety"czy " Schodami do nieba" Hesier na podstawie sześciu wybranych kluczowych tematów, dokonuje szczegółowej analizy językowej pochodzenia i znaczenia takich pojęć jak: Nibiru, 12 planet, Nephilim, Elohim, Annunaki, SHU.MU . Nie można zignorować tego opracowania dotyczącego Sitchina który konsekwentnie odmawia publicznej konfrontacji, oraz nie odpowiedział na jakikolwiek zarzut Heisera zawartym w otwartym liście."
 
 

Portret użytkownika Cpt. Kirk

Ja nie jestem szpecem od

Ja nie jestem szpecem od astronomii, astrofizyki, w ogóle fizyki i fotografii, raczej nie mam zcisłego umysłu hehe, ale tak sobie myślę: Gdyby taki brązowy karzeł ileś tam razy masywniejszy do Jowisza sobie wleciał w pobliże Słońca i to nie koniecznie pod Merkurego tylko np. pod Urana, to spowodował by niezły bajzel w Układzie:) Może i go trudno zauważyć, ja nie wiem, ale też mnie dziwi fakt że zawsze go "widzą" tylko w Bułgarii, raz na Antarktydzie a za m-c w Chinach, ludzie... szkoda słów na ten temat:P

Może nie koniecznie trzeba mieć teleskopy i znać się na astronomii żeby skojarzyć że coś jest nie tak. Wystarczy może obserwacja Ziemi... Klimat na Ziemi zawsze zależał od pogody kosmicznej, od aktywności Słońca, od innych ciał itp. Jak się klimat niezle pochrzani tzn. że jest coś nie tak i żadna banda astronomów nie ukryje przed swiatem jakiejś zmiany orbity czy coś takiego. Ziemia to nie jest zamrażalinik i tu wiecznie nie będzie tak samo i nie było, a zmiany wcale nie muszą trwać miliony lat tylko mogą być gwaltowne. A takie już były jak można sądzić z wykopalisk. Zastanawiająca jest historia cywilizacji która na pewno nie zaczyna się od Babilonu i Sumerów. Co jakiś czas jest jakaś wielka katastrofa i cywilizacja jakby się buduje na nowo i to jest ciekawe. Nie wiem czy to wina Nibiru, ale na pewno kurna jej teraz nie ma w układzie:P

Portret użytkownika opio

Ludzie kochani... Toż to

Ludzie kochani... Toż to bzdura nad bzdury , większego idiotyzmu nie widziałem, i film i opis i te wszystkie odpowiedzi,gdybanie, a co to a może to a może tamto .. a to jest nic,,,,wielkie puste, nic nie warte nic,,, nie ma czegoś takiego jak NIBIRU , ile wy macie lat ??? w bajki wierzycie.

Portret użytkownika Wszechwiedzący Zeus

Ludzie.. jak ja mam Wam

Ludzie.. jak ja mam Wam wytłumaczyć fakt, że NIBIRU niech będzie to już tak jak WY to nazywcie zbliża się do słońca raz na około 4000 lat i fizycznie nie możliwym jest by NAM ZAGRAŻAŁA ? Kto chce się ze mną podzielić swoim zdaniem na ten temat albo posprzeczać w mojej dziedzinie to z pewnością znajdzie metodę kontaktu. Bless !

Portret użytkownika TheTruth

Jeżeli Nibiru byłoby widoczne

Jeżeli Nibiru byłoby widoczne u nas to planeta ta oddziaływałaby na grawitację i inne rzeczy. Chyba, że się mylę? Chociaż coś daje do myślenia bo książka Zecharii Sitchina pt. "12 planeta" została szybko po premierze usunięta z księgarń i półek sklepowych. Jakiś powód musiał być...

Portret użytkownika baca

każde dzieło żydów jest

każde dzieło żydów jest automatycznie superbestselerem- znika z księgarń jak świeże bułeczki - biblii nie dostaiesz choćbyś się przybił do krzyża a potem wystartował do nieba, a Protokoły Mędrców Syjonu to juz w ogóle jest biały kruk - najbogatsi wykupili cały nakład na pniu - bo taki miał ten bestseler sukces - nie dziwi więc że Sumerowie głęboko zakopali dla bezpieczeństwa swoje żydowskie zbiory...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika ktosław

Zgodnie ze Stellarium z

Zgodnie ze Stellarium z lokalizacji Bułgaria o godzinie 7:47 nie jest możliwe ujrzeć Wenus. Zaczyna być widoczny dopiero po 8:30. Dodatkowo z tej lokalizacji Wenus nie jest tak blisko słońca. Nie mówię, że to nibiru czy coś w tym stylu. Możliwe, że to odbicie ale czego odbicie? 

Portret użytkownika b@ron

...no jak nie nibiru , jak

...no jak nie nibiru , jak nibiru...w małopolsce też się pojawiło ...i to nawet udało mi się nagrać ...halo nibirurzaste...
 

...mało tego...to złośliwa planeta, poniżej przedstawiam nadlatujące nibiru o zachodzie słońca puszczające flary dla zmyłki ...już po nas 

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika biedulka

Według mojego rozumowania na

Według mojego rozumowania na podstawie obecnych dostępnych informacji oraz relacji wynikajacych ze starożytnych przetłumaczonych tekstów (sumeryjskich, wedyjskich, księgi rodzaju Mojżeszaitd. ) Nibiru to sąsiadujący z naszym US odrębny układ słoneczny. Wraz ze swoimi planetami (określanymi często jako księżyce) porusza się po eliptycznej orbicie i w którym to układzie przygasło  słoneczko ograniczając się obecnie  do roli coś w rodzaju brązowego karła. Co około 3600 lat US Nibiru w swej eliptycznej wędrówce zbliża się do naszego układu powodując zakłócenia  ruchu planet naszego US. Właśnie nastąpił ten czas kiedy US NIbiru jest najbliżej nas. Nie znaczy to, że coś w nas z niego uderzy. Po prostu zacznie się oddalać. Być może w najbliższym zbliżeniu zobaczymy z ziemi w różnych miejscach dwa słońca jednocześnie nasze jasne i Nibiru ciemniejsze. Niewykluczone, że w tym czasie mogą wystąpić negatywne zjawiska podobne do tych z przeszłości (popękanie skorupy ziemskiej w w okresie tzw potopu i powstanie nowych kontynentów lub przepowiadanemu armagedonie). Jednak w swej wielokrotnej wędrówce US Nibiru częściej przynosiły pozytywne zmiany (nowe rodzaje pożywienia, rozwój nauki czy wprost skoki cywilizacyjne). Świadczyć to może o tym, że z US Nibiru przywędrowało do nas życie tj.  od bardzo wysoko zaawansowanej cywilizacji które zanim przystosowało się do życia w gasnącym swoim słoneczku, awaryjnie umieściło to życie w nowo powstałym, młodym układzie słonecznym. Przy każdym zbliżeniu do swojego tworu czyli tego nowego naszego  życia na ziemi,  przygląda się jego rozwojowi a zwłaszcza ich mieszkancom. Najczęściej pomaga udzielając wiedzy lub zrozumienia całym narodom lub poszczególnym jednostkom, ale może też i zniszczyć rodzaj ludzki na ziemi o ile będzie on na wskroś zepsuty.  Naukowcy odkryli US Nibiru i umieścili go pod nazwą brązowego karła nadając nazwę G1.9
http://rafal.kowalczyk.salon24.pl/233969,istnienie-brazowego-karla-w-ukladzie-slonecznym-potwierdzone

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Wszechwiedzący Zeus

Kolejna paplanina.. Żadna to

Kolejna paplanina.. Żadna to tam NIBIRU, to Wenus.. Ojj trochę informacji na temat Nibiru bym Wam się przydało dlatego nieco się rozpiszę :).  A więc zacznijmy od tego, że Nibiru, a jej prawdziwa nazwa to Nemezis..
Około 4,5 mld lat temu w centrum US powstaje gwiazda Słońce wraz ze swym ciemnym towarzyszem (dark star - NEMEZIS) - mniejszą gwiazdą, w której nie zostają zapoczątkowane reakcje powodujące zaświecenie gwiazdy (tzw. brązowy karzeł). O tym, że Słońce ma towarzysza, stanowiąc przy tym klasyczny układ podwójny, świadczy złożony ruch Słońca wokół centrum galaktyki. Słońce oprócz ruchu obiegowego wykonuje jednocześnie ruch (góra - dół) poprzeczny do ruchu obiegowego, co można wyjaśnić jedynie istnieniem towarzysza Słońca, wraz z którym Słońce porusza się wokół wspólnego środka masy (ten ruch US bardzo dobrze został przedstawiony na filmie popularnonaukowym nakręconym prze BBC: "Hyperspace 2"). Okres ruchu poprzecznego góra - dół został oszacowany na ok. 60 - 80 mln lat, co oznacza, że co około 30 - 40 mln lat US przechodzi przez gęstrze obszary płaszczyzny galaktyki. Wtedy wielokrotnie wzrasta możliwość zderzenia Ziemi z kometami. Przypuszcza się, że masowe wymieranie ok. 65 mln lat temu, gdy wyginęły dinozaury, związane było z tym okresowym bombardowaniem Ziemi przez komety. Obecne położenie US w galaktyce sugeruje, że możemy być bardzo blisko takiego okresu.
Około 4 mld lat temu w obszar centrum US wtargnęło ciało - planeta Nibiru, lub bardziej prawdopodobne, układ ciał (ciemna gwiazda o masie rzędu 4 - 20 mas Jowisza wraz ze swymi planetami - Nibiru). Układ tych ciał, poruszając się wstecznie w stosunku do ruchu planet US, poruszał się na płaszczyźnie, która była nachylona pod kątem ok. 30 stopni do płaszczyzny ekliptyki. Po przecięciu płaszczyzny ekliptyki przez układ tych ciał, jedno z nich uderzyło w proto-Ziemię powodując oderwanie części proto-Ziemi, która to część następnie rozsypała się w pierścień odłamków skalnych tworząc Pas Asteroid, pozostała nierozbita część proro-Ziemi przesunęła się na obecną Ziemską orbitę. To kosmiczne wydarzenie potwierdza też wiele innych przesłanek. Np. na Ziemi miliardy lat temu był jeden ląd - pangea, który zaczął się rozrywać co nadal obserwujemy jako dryf kontynentów. Gdybyśmy zobaczyli Ziemię miliardy lat temu to z jednej strony widzielibyśmy "wyrwę" (obecnie Ocean Spokojny) a z drugiej jeden ląd. Zgodnie z zasadami dynamiki bryły obrotowej masa lądów na powierzchni dąży do równowagi co powoduje, że lądy dążą do równomiernego rozłożenia się na powierzchni Ziemi. Inną przesłanką jest znaczny wielkościowo Księżyc obecnej Ziemi. Wiek niektórych skał znalezionych na Księżycu jest dużo większy od wieku US co może świadczyć o tym, że układ ciał, który zmienił obraz US 4 mld lat temu pochodził np. z pobliskiej galaktyki Strzelca.. Najpierw radzę troszkę poczytać, a potem dopiero straszyć ludzi :). Pozdrawiam Zeus. Bless!

Portret użytkownika Takitam

"Wszechwiedzący Zeusie", nie

"Wszechwiedzący Zeusie", nie mam negatywnych uwag do Twoich wywodów. Są logiczne i trzymają się "kupy", ale nie pasują mi gabaryty tego ciała niebieskiego które Ty uważasz za Wenus. Wenus jest małą planetą.

Portret użytkownika se7en

Ludzie... skad bierzecie

Ludzie... skad bierzecie takie informacje... A jesli nie macie o czyms pojecia to na cholere wymyslacie i podajecie dalej nie sprawdzone informacje... Przy zachodzie slonca pojawia sie najjasniejsza gwiazda i to ponoc jest Venus... Wiec wielkosc z filmiku nie pasuje do Venus...
 Po za tym dalsza czesc wypowiedzi zeusa mowi o czyms innym juz, a stwierdzenie na poczatku zdania wprowadza w blad. I naa dodatek zaczyna od wysmiewania innych...
 
Ps. czarna strone mocy wyczuwam w tych slowach...

Portret użytkownika Zadzak

Tak, Oni chyba myślą że

Tak, Oni chyba myślą że prosta kamerka internetowa jest lepszym narzędziem badawczym niż profesjonalny sprzęt z którego korzysta tysiące astronomów/amatorów. Niestety żaden z tych tysięcy aparatów badawczych nie zarejestrował czegoś takiego jak Nibiru. Za to kamerka jako idealne narzędzie do badania okolic słońca zarejestrowała planetę X i teraz wszyscy ją możemy oglądać na filmie z artykułu. Żałosne.

Portret użytkownika Homo sapiens

Stałe tej rzeczywistości

Stałe tej rzeczywistości czyli kosmosu dają fizykom kosmologom wiele do myślenia !
Zasada Antropiczna  Na podstawie pewnych ustaleń powstała tzw. Zasada Antropiczna, która mówi, ni mniej ni więcej, tylko to, że struktura i prawa kosmosu zostały z góry dostosowane do wytworzenia rozumnego życia.
Na każdym etapie - pisze fizyk i kosmolog John Barrow - ewolucja życia i umysłu mogła wkroczyć w ślepą uliczkę. We wrogim i złożonym otoczeniu ewolucja biologiczna może się załamać z tak wielu różnych powodów, że czystą arogancją byłoby twierdzenie, że wszystko jest możliwe przy dużej ilości węgla i w długim okresie czasu.
Co więcej, założenie, że życie musiało powstać z jakiejś odpowiedniej chemicznej mieszaniny, wyrasta dokładnie z tego samego teleologicznego myślenia, które biolodzy jakże słusznie odrzucają. Nie ma jakiejś racji, która by sprawiała, że ewolucja życia była konieczna. (...) Wiarygodne jest jedynie twierdzenie negatywne: gdyby wartości stałych przyrody różniły się nawet o jeden procent od wartości obserwowanych, to we wszechświecie nie istniałoby wystarczająco dużo podstawowych cegiełek życia. Co więcej - zmiany wartości stałych przyrody odbiłyby się negatywnie na stabilności pierwiastków. Nie tylko spowodowałyby zmniejszenie ich liczby, ale sprawiłyby, że pożądane pierwiastki w ogóle by nie istniały.
Te zdumiewające koincydencje nazwano Zasadą Antropiczną. Jej rodowód wywodzi się bezpośrednio z zasady nieoznaczoności, która zakłada, że cząstka elementarna wchodzi w posiadanie własności dopiero wtedy, gdy jakiś umysł (wyposażony w przyrządy) obserwuje ją. Jeśli zasadę tę ekstrapolować na całą materię, to należy uznać, że wszechświat musiał stworzyć człowieka, żeby mieć jakieś własności. Każdy, kto pobieżnie choćby uczył się filozofii, pamięta, że był to fundament solipsyzmu Berkeleya, który dowodził, że nigdy nie zdołamy sami z siebie odróżnić jawy od snu, jeśli nie przyjmiemy istnienia miernika absolutnego, jakim jest Bóg. Zasada Antropiczna to po prostu wprowadzenie człowieka na miejsce Boga.
Steven Weinberg zauważył coś niezwykle ważnego - otóż ów "antropiczny" pierwiastek można (w pewnym stopniu) odnaleźć w mechanice kwantowej, która wyznacza dziś 99 proc. projektów badawczych. Stwierdził on: Według pozytywistów nauka powinna zajmować się wyłącznie tym, co może być zaobserwowane. Dobrym przykładem niebezpieczeństwa kryjącego się w nadmiernie poważnym traktowaniu pozytywizmu jest konkluzja, do jakiej doszedł John Wheeler. Przykłada on szczególną wagę do faktu, że zgodnie ze standardową kopenhaską interpretacją mechaniki kwantowej nie można stwierdzić, że pewien układ fizyczny ma określone wartości wielkości takich jak energia i pęd, jeśli wielkości te nie zostały zmierzone przez obserwatora. Według niego, jakieś życie inteligentne jest konieczne, aby mechanika kwantowa miała sens. Ostatnio Wheeler poszedł dalej i wysunął twierdzenie, że życie inteligentne nie tylko musi istnieć, ale musi przenikać każdą część wszechświata, tak aby wszystkie źródła informacji o jego stanie zostały wykorzystane w odpowiednich obserwacjach.
Kropkę nad i postawił fizyk Freeman Dyson: Gdy spoglądamy na wszechświat - napisał - i spostrzegamy w fizyce i astronomii wiele przypadków, które w sumie okazały się dla nas korzystne, wydaje się, że wszechświat musiał w pewnym sensie wiedzieć, że nadchodzimy.
Ale w jakiż to sposób wszechświat może cokolwiek wiedzieć? Tego już Dyson, jak i pokrewni mu wyznawcy Zasady, nie wyjaśniają. Uchwyciliśmy tu moment, który od czasu XVIII-wiecznych deistów powtarza się tak często, że pokorni czytelnicy i słuchacze uznali to za zwykłą, choć nieco malowniczą praktykę: naukowiec-materialista, kiedy napotyka na metodyczno-logiczną przeszkodę, wykonuje akrobatyczny skok i ląduje na trapezie poezji. Jak łatwo spostrzec, powróciła tu tym samym cyrkowym sposobem wyklęta teleologia: cel w przyrodzie jednak istnieje i to on nadaje jej sens. To Człowiek.
http://popotopie.blogspot.com

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.