Słońce jako gwiezdne wrota do podróży międzygwiezdnych

Kategorie: 

Ostatnio wszyscy byli zdumieni kształtem dziury koronalnej na Słońcu. Przybrała ona trójkątny kształt. Samozwańczy fizyk, szwajcarskiego pochodzenia, Nassim Haramein twierdzi, że to był znak potwierdzający znaną już dawno wiedzę, że Słońce jest portalem służącym do poruszania się po galaktyce.

 

Pan Haramein to bardzo tajemnicza postać. Ostatnio nawet zniknęły z Wikipedii strony o nim. Jakieś ślady jeszcze w sieci pozostały, ale widać wyraźnie, że ktoś stara się je zacierać. Na filmie, o którym teraz mówimy Haramein kilkukrotnie wzywa, aby nie nagrywać podczas jego wykładu. Nie wiadomo, z jakiego powodu wiedza ta ma być reglamentowana? Chyba powinno mu zależeć na popularyzacji tematu.

 

Artefakty, które pokazuje Nassim Haramein pochodzą podobno z Ameryki Środkowej i mają zostać wkrótce upublicznione, gdy powstanie długo zapowiadany film o kontaktach mieszkańców prekolumbijskiej Ameryki z kosmitami.

Podczas wykładu tłumaczonego na niemiecki Haramein przedstawia artefakt przedstawiający jak sam to określa planetę z powłoka, prawdopodobnie z atmosferą i trzy statki kosmiczne na jej tle. Widać też kometę nadlatująca na Ziemię i to, że jeden ze statków odpycha ją czymś.

Aby pozbyć się wątpliwości odnośnie tego, co to są za statki i wyobrażenia z jednego z nich prowadzi dymek pokazujący jak się można domyślić wnętrze statku. To, co widać jest dość poruszające.

 

Oto kolejny artefakt przedstawiający statek wylatujący ze Słońca, na którym widać wyrysowany taki sam trójkątny znak, jaki uczyniła tam niedawno anomalna dziura koronalna. Gdy doda się do tego widywane w okolicy Słońca obiekty lub jak woli NASA, artefakty obrazu, to zaczyna się to układać w jakąś całość.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika baca

witaj Edmund, jak dla mnie

witaj Edmund, jak dla mnie ten żydek wcale nie jest wiarygodny bo raz że żyd powie prawde tylko jak sie pomyli Smilea dwa już na serio facet ma fatalną mowę ciała: te wszystkie garbienie sie i nieustanne zacieranie rączek śwaidczą że łże i to na potęgę - to zresztą jedna z wrodzonych specjalności żydów.pytanie jakie mnie nurtuje jest: po cholerę on to robi?po cholere ujawnia gram i tak wiadomej wszystkim chętnym prawdy i natychmiast zarzuca go tonami gówna?czyżby już wybiła godzina na tak zwane "wielkie odkrycia archeologiczne" czyli stary dobry blue beam i powrót pseudo zbawiciela?

Strony