W dżungli w Ameryce Środkowej znaleziono Białe Miasto, którego istnienie uważano za mit

Kategorie: 

Dziwne ruiny w honduraskiej dżungli odkryto już jakiś czas temu, ale jak dotąd archeolodzy nie byli do końca pewni, czy jest to słynne zaginione Białe Miasto, czy też coś innego. Jednak czasami mity okazują się prawdą historyczną i prawdopodobnie  z czymś takim mamy do czynienia obecnie.

 

To co pozostało z dawnego „Białego Miasta”, znajduje się obecnie na terenie Hondurasu. Na razie zwykli ludzie nie wiele dowiedzą się na temat tego odkrycia. Miejsce wykopalisk odwiedził niedawno prezydent Hondurasu Juan Orlando Hernandez. Lokalizacja tego znaleziska utrzymywana jest nadal w tajemnicy. Władze uważają, że jest to niezbędne, aby zapobiec jego grabieży przez miejscowych przemytników i kartele narkotykowe.

Starożytne ruiny skrywają się ztaem gdzieś w gęstej i bujnej roślinności. Pierwsze pozyskane artefakty zaczęto już prezentować publicznie. Opowieści o tym tajemniczym „Białym Mieście” pojawiały się od wieków. Wspominał o nim już w XVI wieku znany konkwistador Hernán Cortés. W 1940 roku dotarł tam podobno Theodore Morden, ale nikt mu nie uwierzył, bo nie umiał podać dokładnej lokalizacji znaleziska.

Przez wiele lat próbowało się tam dostać wielu śmiałków, ale obiekty te znajdują się wśród dzikiej roślinności i nieprzeniknionych bagien, więc trudno je było odszukać. Nawet wytrawnym, profesjonalnym eksploratorom brakowało szczęścia. Miasto znaleziono ponownie dopiero w 2012 roku, ale dopiero teraz sprawa zyskała rozgłos. Obecnie pracuje tam grupa naukowców, a proces pozyskiwania artefaktów potrwa przynajmniej kilka lat.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze