W kazachskiej wiosce szatan pcha ludzi do samobójstw

Kategorie: 

Mieszkańcy wiosek w okolicach Atyrau zmagają się z serią tajemniczych samobójstw. W ostatnich tygodniach aż dziesięć osób odebrało sobie życie. Ludzie są przekonani, że to wina złych mocy i szatana. Mieszkańcy odmawiają modlitwy i składają ofiary, aby przepędzić demony.

 

Kilka dni temu na ulicach wsi zrobiło się tłoczno. Mieszkańcy zbierają się w grupach, czytają modlitwy i zarzynają owce. Przyczyną tego wszystkiego jest strach. Regularnie popełniane są samobójstwa, a kilka osób poważnie zachorowało i ma problemy ze zdrowiem psychicznym. We wszystkim ludzie widzą tylko jedno wyjaśnienie – demony!

„Ludzie chorują, wieszają się, zabijają – dlatego wszyscy przychodzą i dają jałmużnę. Zabiło się pięć osób z naszego Atyrau i trzy lub cztery osoby z sąsiednich wiosek. Latem siedem, osiem osób przeszło na tamten świat” – powiedział Kabeken Dinmuhanow, mieszkaniec wsi Damba.

Ludzie postanowili uodpornić się na działanie złych duchów. Z pomocą przyszli imamowie i mieszkańcy sąsiednich wsi. Główną ochroną przed demonami są ofiary i wspólne modlitwy.

„Właściwie, to wszystko z dżinów jest od szatana. Fakt, że mamy coraz większą liczbę zgonów - to wszystko jest złe! Wszystko we wszystkich wsiach położonych na Uralu, gdzie wcześniej przed nami mieszkał Dżin. Mieszkał tutaj. Dlatego też to miejsca wybrali, a on nadal istnieje” – powiedział imam Emmat Gumarow.

Antydemoniczne modlitwy maja sprawić, że do wsi powróci spokój i nie będzie więcej samobójstw.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika nefrette7

Modlitwa ok..ale dlaczego

Modlitwa ok..ale dlaczego zabijane zwierzęta?? !!!!!!!!! dla Boga taka ofiara jest okrucieństwem !!!!! modlitwy tych ludzi nie pomogą !!!

Głosuj przeciw
-30

Strony